Witam. Jestem Daniel i mam duzy problem.
Prosze Was kobiety o pomoc ponieważ tylko Wy możecie mi pomóc.
Sprawa wyglada następująco
zyjemy ze soba od 8 lat, 3 po slubie mamy dwa aniolki jedna ma 6 druga 2.5.
Poczatki naszego zwiazku byly strasznie przebojowe ponieważ ex mojej zony byl swirem wiec jakis czas odreagowywala to w pewien sposob na naszym zwiazku. Przez to stracilem zaufanie do nniej. Po uplywie moze roku bylo juz wszystko normalnie. Zona zawsze powtarza, ze mnie kocha i zyje tylko dla nas. Jednak jakies 18 miesiecy temu wszystko sie zmienilo. Zona znalazla nowa prace, nowy szef opisywany w samych superlatywach. Pewnego wieczoru po sporzyciu kilku drinkow moj kolega powiedzial do mojej zony czy oby nie jest za mocno zainteresowana swoim szefem. Ja wtracilem sie w slowo i powiedzialem, ze ona o takich rzeczach nawet nie mysli. Ku mojemu zdziwieniu uslyszalem od zony, ze kawka w konferencyjnym byla i na koniec powiedziala, ze gdybym wiedzial inne rzeczy to wpadł bym w szal. Odpuscilem temat tej nocy i postanowilem rozpoczac rano. Jednak zona stwierdzila ze nie wie o co chodzi i tak zakonczyla temat.
Następna sprawa jest jej ubiór. Strasznie pociagajacy, nawet jej mowilem, ze lepiej sie ubiera do pracy niz jak ma wolne. Odpowiedz byla prosta Robie to dla siebie.
Teraz watek, po ktorym zalamalem sie kapletnie. Moja zona nigdy ale to nigdy nie depilowala(golila)swojego miejsca intymnego zawsze robilem to ja. Mowila ze nie znosi tego, ze strach przed maszynka wiekszy niz komfort. Pewnego dnia wszedlem do lazienki i ujzale malkiem gola, wygolona itp. Odpowiedz byla, ze to dla chigiena. Kobieta 28 lat nigdy sie tam nie dotknela, a tu nagle chigiena. A gdzie jej strach? Ta odpowiedz zwlalila mnie z nog, czy ona mysli, ze jestem taki glupi.
Kilka dni puzniej okazalo sie, ze zanim zacznie prace to 2 godzinki dyskusji z szefem ale i z ojcem szefa, czasami. Teraz ma nowa prace ale co do ubioru jest jeszcze gorzej , co do 2 godzinnych rozmow ( na 5 godzin pracy) to ma nowego kolege. Caly czas powtarza, ze tylko ja sie licze i nawet nie zna przystojnego faceta, tylko ja i Malaszynski. Prosze o pomoc jestem na etapie chorobliwej zazdrosci. Dziesiatki powodów daly mi do myslenia. Nie wiem czy ona chce innego czy moze o cos inego chodzi. Psycholog stwierdzil, ze callkiem mozliwe jest ze robi to nieswiadomie. Prosze prosze o pomoc. Od trzech dni mieszkam gdzie idziej bo niemoge zniesc tego wszystkiego a moja zona mojej zazdrosci. Jak myslicie zdradza, chce zdradzic czy jest jak mowi.
1 2013-07-23 03:30:24 Ostatnio edytowany przez danielski (2013-07-23 06:09:15)
Już zdradziła.
Próbowałeś szczerej rozmowy?
To, że kobieta zaczyna dbać o siebie nie jest od razu tożsame ze zdradą, jednak z reguły zdradzający przybierają na atrakcyjności.
4 2013-07-23 07:26:11 Ostatnio edytowany przez danielski (2013-07-23 07:28:08)
Próbowałeś szczerej rozmowy?
To, że kobieta zaczyna dbać o siebie nie jest od razu tożsame ze zdradą, jednak z reguły zdradzający przybierają na atrakcyjności.
Tak rozmawialismy dwa tygodnie temu plakala przepraszala mowila ze nie wie ze takim wygladem kusi facetow itp. Wszystko miala zmienic ale 3 dni temu wyszlo ze nic nie zmienila dlatego jestem po za domem. Nie wiem co myslec co robic mamy dwoje dzieci i nie chce ich skrzywdzić.
Miała zmienić a skoro nie zmieniła to obraziłem się i zabrałem swoje zabawki i poszedłem sobie.
Po pierwsze Twoja żona zaczęła nowa pracę, być może inne kobiety tam również są zadbane i seksowne więc ciężko żądać od niej żeby chodziła w chuście na głowie. Urodziła dwójkę dzieci ma męża, ale to nie oznacza, że nie może się komuś podobać.
Pewności, że zdradza nie masz. A jeśli Cię nie zdradziła to swoim zachowaniem karzesz żonę za atrakcyjny wygląd, z którym zakładam dobrze się czuję.
Jesli jeszcze nie zdradziła, to zaraz to zrobi. To moje zdanie.
Causa fatalis, causa finita...
Byc moze nie zdradzila .
Powiem Ci tak jestesm trenerem personalnym fitnessu , i wielu kolegow mojego bylego meza , niby w zartach z usmiechem mowili do mojego eks meza , ze z takim zawodem i kontaktem z miesniakami na pewno korzystam z urokow zycia , a to guzik prawda.
Kobieta zaniedbana zle sie czuje sama ze soba , taka natura ze kobiety glowa dziala przez cialo i swiadomosc ciala jest niezwykle wazna dla zdrowia psychicznego kobiety kazdej.
A teraz o Twoim zwiazku . dialog i jeszcze raz dialog. Moze ma kryzys swoj wlasny osobisty urodzila dzieci chce sprobowac swoich sil , zauwazyla , ze wciaz podoba sie innym mezczyzna dlatego tez troszke mogla w piorka ............
Pokaz ze jestes facetem , nie badz zazdrosny , badz rzeczowy i konkretny w rozmowie , pytaj odwaznie wprost z pewnoscia siebie , ni epokazuj jej , ze kazdy jej ruch Cie rani , po prostu ona czuje sie bardzo pewnie wie , ze zawsze bedziesz za nia glupi, .
Jedz do niej kup kwiaty i powiedz , ze chcesz rozmowy nie pul slowek i klamstw .
Kobiety tez bywaja niedojrzale to nie tylko domena mezczyzn piotrusiow panow.
Znasz ja zauwazysz , po jej zachowaniu jak kreci , czy wykreca sie od odpowiedzi .
Wtedy sam bedziesz musial podjac decyzje .
a nie można usiąść i tak normalnie bez nerwów porozmawiać ??