Witam,a wiec zaczne od poczatku, jestem po rozwodzie mam 12letniego syna .Prawie rok temu poznalam faceta , gdy sie spotkalismy odrazu pojawil sie ten blysk w oku i wszystko bylo ok. Bynajmniej tak myslałam,problem jest w tym ze on niechce wracac do Polski chce za granica zycie ulozyc ,ze mna lecz ja tu mam prace,dziecko szkole a tez i ex by mi nie pozwolil dziecka wywiesc .Czy ten zwizek ma jakies szanse na odleglosc?dodam jeszcze ze to pracoholik ,jest tez kawalerem bo kak wifac praca dla niego byla wazna ,ale ja nie wyobrazam sobie kogos innego u mego boku. Moze ktos mi doradzi co by zrobil w takiej sytuacjii.
Witaj.ja jestem młoda i nie jestem w takiej sytuacji ale jestem osoba uczuciowa i wiem co znaczy kochać i nie wyobrażać sobie kogoś innego w moim życiu...Zależy od tego czy byś wytrzymała taka rozłąkę i przez jaki okres czasu.Ja gdybym była na Twoim miejscu ale nie znała go długo to dałabym sobie raczej z bólem spokój.Zbyt mocno by męczyła mnie taka sytuacja bo chciałabym być blisko tego partnera,żeby mnie wsparł czy przytulił a tu odległość swoje robi.Poza tym jeśli on tak kocha pracę to szczerze wątpię czy miałby dość wystarczająco tego czasu dla Ciebie kobieto.Zastanów się realnie czy to zniesiesz wszystko bo być sama czy też z dzieckiem ale mieć pewna barierę przez byłego to inna sprawa.
Czy ten zwizek ma jakies szanse na odleglosc?
Anno, daleki jestem od radzenia Ci czegokolwiek. Ty najlepiej wiesz, co możesz w tej sytuacji zrobić, z czego nie możesz.
Chcę zwrócić tylko uwagę na to, że nie odległość w kilometrach jest tu decydująca, ale odległość mierzona obcością i niezrozumieniem. To dlatego o kimś kochanym mówi się, że jest bliski, niezależnie od tego, jak daleko jest.
Czy On rozumie Twoja sytuacje z dzieckiem?
Czy On rozumie Twoja sytuacje z dzieckiem? Twierdzi ze tak,ale im bardziej nad tym sie zastanawiam to coraz wiecej nigatywnych mysli mam moze sie tylko mna zabawil i wiedzial ze mam taka sytuacje ,dlatego tak to wszystko wymyslil nie wiem czas pokarze,lecz najgorsza jest ta niewiadoma ,ale dzieki za te slowa,juz sama niewiem mam straszny metlik w glowie
wlasnie szczescie syna jest najwazniejsze
....Czy ten zwizek ma jakies szanse na odleglosc?..
Nie.
Oczywiście, że nie ma szans. Przecież sama dobrze o tym wiesz...