Młodszy partner - Netkobiety.pl

Witaj na Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone przez kobiety dla aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Porozmawiasz na takie tematy jak : miłość, związki, psychologia, edukacja, finanse, religia, zdrowie i uroda...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!

 

#1 2009-06-24 14:13:17

agol
Słodka Czarodziejka
Zarejestrowany: 2009-05-28
Posty: 185

Młodszy partner

Czy związek z młodszym facetem ma szanse na przetrwanie? Załóżmy ona -30 lat on -25?

Offline

 

#2 2009-06-24 14:20:47

Agatka
Moderator
Wiek: 29
Zarejestrowany: 2009-01-01
Posty: 3693

Re: Młodszy partner

Między mną a moim chłopakiem jest 3 lata różnicy. Ja mam 29 a on 26 lat. I muszę przyznać, ze nie odczuwam różnicy wieku. Mój chłopak jest zaradnym, poważnie myślącym o życiu facetem, ale tez z poczuciem humoru i czasem przychodzą mu glupkowate pomysły do głowy tongue Jedynie to on jeszcze tak do końca nie jest gotowy na dziecko, chociaz już się powoli przekonuje wink
Ale jeśli umiecie się dogadać i dobrze się czujecie w swoim towarzystwie to uważam, ze związek ma szansę na przetrwanie.

Offline

 

#3 2009-06-24 14:32:15

juliataośmierci
Na razie czysta sympatia
Zarejestrowany: 2009-05-04
Posty: 24

Re: Młodszy partner

Bylibyscie  mniej wiecej w tej samej kategorii wiekowej wiec nie powinno byc problemu.I to absolutnie...

Offline

 

#4 2009-06-24 16:34:18

ikaa
100% Netkobieta
Wiek: 24
Zarejestrowany: 2009-01-02
Posty: 4195

Re: Młodszy partner

Mysle ze im jest sie starszym to ta roznica odgrywa coraz mniejsza role. Bo wg mnie taka roznica moze dawac sei we znaki  jak np dziewczyna ma 20kilka a facet 19 czy 20. Bo faceci w tym wieku mysla jeszcze czesto o głupotach,a dziewczyna  w wieku 20kilku lat mysli jzu powaznie. Natomiast jak oboje sa juz po 20tce, to taka roznica jzu sie nei daje tak we znaki bo oboje sa jzu dorosli. wiec mysle ze roznica 25-30 lat to jzu zaden problem.
oczywiscoe nie ma co generalizowac, czasami facet majacy 20 lat mysli madrzej niz 25 latek, ale nie zdarza sie to czesto


porąbana jak łajno w tartaku

Offline

 

#5 2009-06-24 16:57:20

yvette
Moderator
Wiek: 26
Zarejestrowany: 2009-03-13
Posty: 1486

Re: Młodszy partner

Zgadzam sie z julita. To jest mala roznica wieku i nie powinno byc problemu, chociaz jak pewnie sama dobrze wiesz o powodzeniu zwiazku decyduje wiele rzeczy i nie mozna upraszczac "jest mlodszy/starszy o x lat, wiec na 100% sie uda" smile


... Mam serce w ogniu i niewiele mam w tym życiu czasu, by żałować czegoś...

REGULAMIN Forum Netkobiety.pl - przeczytaj smile

Offline

 

#6 2009-06-24 17:15:50

martadela
Dobry Duszek Forum
Zarejestrowany: 2009-05-24
Posty: 129

Re: Młodszy partner

nigdy nie wiesz czy jakiś związek ma szansę powodzenia, dopóki nie zaryzykujesz:)

Offline

 

#7 2009-06-25 09:39:35

coca-cola
Zaglądam tu coraz częściej
Wiek: 33
Zarejestrowany: 2009-03-22
Posty: 14

Re: Młodszy partner

Witam
Autorko....jestem w podobnej sytuacji do Ciebie, jednak różnica u mnie jest nieco większa. Nie specjalnie się tym przejmuję. Metryka jedno, a to jak się czuję to drugie. Czasami mam wrażenie, że on jest ode mnie o wiele poważniejszy.
Na dzień dzisiejszy nie zastanawiam się nad tym co będzie dalej. Z pewnością nie myślę o tym, że kiedyś w przyszłości zostawi mnie dla młodszej.
Nie myśl czy Wam się uda. Już się udało smile

Offline

 

#8 2009-06-25 15:16:00

agol
Słodka Czarodziejka
Zarejestrowany: 2009-05-28
Posty: 185

Re: Młodszy partner

Dziękuję bardzo za optymistyczne wypowiedzi!! ;-) Poruszyłam ten wątek, bo bardzo często słyszymy: "młodszy no co ty! To nie może się udac", "jak będziesz wygladała za parę lat, a jak on", "co powie jego rodzina, sąsiedzi, ludzie" itp. Bardzo cieszą mnie Wasze słowa, bo już myslałam, że przytoczone stereotypy odnajdują odzwierciedlenie w życiu codziennym!!

Offline

 

#9 2009-06-25 15:29:28

oliwka
100% Netkobieta
Wiek: 30+
Zarejestrowany: 2009-03-01
Posty: 1344

Re: Młodszy partner

Nie bój się takiego związku i nie słuchaj opini osób z zewnątrz.Ja mam równiez męża młodszego i jesteśmy razem z okresem chodzenia prawie 13 lat.Jest odpowiedzialnym mężem i ojcem.Jeżeli jest miłośc i wzajemne zrozumienie to różnica wieku nie gra żadnej roli.
Powodzenia:)


"Człowiek jest wielki nie przez to,co posiada,lecz przez to,kim jest;
nie przez to,co ma,lecz przez to,czym się dzieli z innymi."

Offline

 

#10 2009-07-02 12:41:49

aga2448
Dobry Duszek Forum
Wiek: 25
Zarejestrowany: 2009-04-17
Posty: 130

Re: Młodszy partner

ja znam pare w ktorej ona ma 30 lat on 24. Pobrali sie niedawno i sa szczesliwi. To wszystko zalezy od charakteru a nie wieku. Czesto wielu facetow ma 30 a zachowuja sie jak 20 latki.


Love changes everything, love learn to fly

Offline

 

#11 2009-07-14 18:40:16

maryaustin
Niewinne początki
Wiek: 21
Zarejestrowany: 2009-07-14
Posty: 7

Re: Młodszy partner

Hmmm... a co powiecie na to: mam 21 lat, chłopak 5 lat ode mnie młodszy zabiega o mnie od pewnego czasu... Ta cała sytuacja wydawała mi się od początku do końca śmieszna, bo wiadomo, że młodzież w tym wieku ma zupełnie inne nastawienie do życia. Mnie już nie bawią "przygodne" związki dla zabawy, coraz częściej potrzebuję stabilizacji. Przyznaję, że jak na swój wiek jest nad wyraz dojrzały i jeszcze dojrzalej myśli. Stwierdził, że będzie czekał na mnie tak długo aż osiągnie pełnoletnosc i nikt już nie będzie nam w stanie przeszkodzic. Twierdzi, że mnie kocha i nie chce w ogóle słyszec o rozstaniu. Obiecuje miłosc do końca życia, że mnie nigdy nie zostawi, bo nie jest taki jak inni, już teraz planuje ze mną ślub... Spotykam się z nim potajemnie, bo... sama nie wiem, dlaczego... Byc może coś do niego czuję i chcę to sprawdzic... Jakoś trudno mi uwierzyc w prawdziwe uczucie 16-latka, nawet jeśliby był nie wiem jak dojrzały emocjonalnie... Zawsze istnieje te kilka procent ryzyka, że mu się w końcu znudzę, bo przecież każdy wiek ma swoje prawa... On zapewnia, że nigdy nic takiego nie będzie miało miejsca, bo tylko mnie kocha i będzie kochał i na nikim mu jeszcze tak bardzo nie zależało jak na mnie... Nie mam zielonego pojęcia, jak się mam zachowac... Z jednej strony dobrze wiem, że rzeczą, która byłaby najbardziej w tej sytuacji odpowiednia, byłoby zakończenie tego związku. Z drugiej jednak strony coś mnie blokuje przed tym krokiem, bo jestem ciekawa, czy to rzeczywiście jest możliwe, że naprawdę będzie czekał te 4-5 lat, aż bez problemu będziemy mogli się pobrac... Czasem myślę, że mam totalnie pomieszane w głowie, że mogę choc w kilku procentach wierzyc temu chłopakowi... Sama miałam przecież 16 lat i wiem, że w tym wieku kocha się - owszem - prawdziwie, ale jest to miłosc dyktowana hormonami i skrajnymi emocjami... Ja sama przez 5 lat (od 15 lat zaczynając) kochałam ogromnie, naprawdę, przeogromnie pewnego faceta 9 lat ode mnie starszego. Niestety, jak się okazało, bez wzajemności. Dlatego wiem, że w tym wieku można kochac prawdziwie, dojrzale i bezinteresownie, ale w miłosc tego chłopaka do mnie tak ciężko mi uwierzyc, choc on tak bardzo się stara i tak wiele już mi dał na nią dowodów...
I jak, odważy się ktoś odpowiedziec mi na mój dylemat? smile Sama nie wiem, co z tym zrobic... Byc może spotykam się z nim, bo imponuje mi swoją uczuciowością? Bo jeszcze nikt aż tak bardzo nie okazał mi swoich uczuc? Bo potrzebuję bliskości po nieudanych, nieszczęśliwych związkach? Nie chcę go ranic i go odrzucac, bo sama przeżyłam podobne odrzucenie, ale też nie mogę siebie i jego oszukiwac... Zresztą, nie wiem, czy też go kocham... Pewne jest, że nie jest mi obojętny, ale czy to miłosc? Trudno powiedziec. Zbyt krótko ze sobą jesteśmy (jeśli można to tak nazwac). Poza tym, pojawiają się wyrzuty sumienia... Pomimo tego, że jestem dorosła i sama za siebie odpowiadam, jestem bardzo związana uczuciowo z moimi rodzicami... Im pewnie nawet przez myśl nie przechodzi, że kiedy wychodzę z domu "do koleżanki", udaję się w zupełnie inne miejsce z zupełnie inną osobą... Jednym słowem można to chyba nazwac okłamywaniem rodziców... Nie chcę tego... Mój chłopak godzi się na wszystkie moje warunki, przystaje na wszystkie moje niepewności i chwiejności uczuciowe. Zdaje się byc pogodzony z wszelkimi przeciwnościami i rzeczami, które nas dzielą, bylebym tylko przy nim była i byśmy razem przetrwali te kilka lat, a później oficjalnie pokazali się "światu", wzięli ślub, mieli dzieci i po prostu szczęśliwie żyli... Nie wiem, skąd taka dojrzałosc w tym wieku...
Będę wdzięczna za każdą Waszą odpowiedź, bo szaleję już z natłoku myśli... Czy powinnam mu ulec i nadal się z nim spotykac?

Offline

 

#12 2009-07-22 11:40:03

agol
Słodka Czarodziejka
Zarejestrowany: 2009-05-28
Posty: 185

Re: Młodszy partner

Witam Maryaustin! Myslę, że kluczem do rozwiązania twojego problemu będzie odpowiedź na pytanie - Co tak naprawdę do niego czujesz? Jeżeli nie jesteś pewna swojego uczucia, to z całą pewnościa nie mamy tu do czynienia z miłością! Prawdziwe uczucie nie zna granic, nie zwaza na opinie otoczenia itd.

Offline

 

#13 2009-07-23 04:33:55

yvette
Moderator
Wiek: 26
Zarejestrowany: 2009-03-13
Posty: 1486

Re: Młodszy partner

Maryaustin, a mi się wydaje, że największe przewroty jeśli chodzi o postawę życiową i oczekiwania on jeszcze ma przed sobą... wink Ja też się za małolata umawiałam z facetami w jego wieku, to były poważne, szalone miłości wink Ale żaden nie skończył się ślubem mimo ogromnych planów tongue Czego nigdy nie żałowałam, bo przecież to, co w wieku moich lat 16 (a tez byłam "naddojrzała") było dla mnie kwintesencją związku dziś jest wierzchołkiem góry oczekiwań... wink
Swoją drogą poczytaj sobie w internecie o syndromie Romea i Julii, oczywiście on swoich motywów może nie być świadom, ale dobrze, żebyś miała na uwadze, że to w seksuologii zdarza się często.
Jeśli jesteś pewna, że Wasz związek nie przyniesie ofiar w ludziach może rzeczywiście warto dać mu szansę, pamiętaj jednak, że kształtujesz jego podejście do związków i odpowiedzialność za nie. Nie uważam, żeby ukrywanie relacji przed rodziną było taką super sprawą, to się odbije rykoszetem. On może tego nie wiedzieć, bo w dojrzewającym chłopaku przeszkody są wyzwaniami wink
Uważaj też na pułapkę "jestem ciekawa, czy za parę lat on się ze mną ożeni", to nie jest dobry powód, żeby tkwić w związku. I myślę, że to zrozumiałe, jeśli pomimo największych uczuć człowiek decyduje, że brzemienia takiego związku nie chce wcale nosić i chciałby, żeby na weselu bawili się rodzice i najbliżsi zamiast rzucać przekleństwa pod nosem.
Jeżeli tak jak piszesz krótko się spotykajcie, daj sobie czas, poobserwuj swoje uczucia. I być może odpowiedź przyjdzie sama wink


... Mam serce w ogniu i niewiele mam w tym życiu czasu, by żałować czegoś...

REGULAMIN Forum Netkobiety.pl - przeczytaj smile

Offline

 

#14 2009-07-25 22:00:29

maryaustin
Niewinne początki
Wiek: 21
Zarejestrowany: 2009-07-14
Posty: 7

Re: Młodszy partner

Tak właśnie zamierzałam zrobic... Dac sobie i jemu czas. Może masz rację, Yvette, odpowiedź może przyjdzie sama. Liczę na to z całego serca smile Wiesz, podniosłaś mnie w pewien sposób na duchu smile Dziękuję smile

Offline

 

#15 2009-07-27 15:49:21

Malgosiaczek
Do zakochania jeden krok
Wiek: 26
Zarejestrowany: 2009-07-27
Posty: 49

Re: Młodszy partner

Witaj, mój Mąż jest rok ode mnie młodszy. Jest zaradny i odpowiedzialny, nie oddczuwam różnicy wieku (biorąc założenie, że facetowi do Kobiecej dojrzałości brakuje kilku lat). Wielu Mężczyzn, niezależnie od wieku zachowuje się czasami ...dziecinnie (jeśli nie wszyscy:P), ale pewnie nie ma reguły...pozdrawiam:)

Offline

 

#16 2009-07-28 14:12:31

maryaustin
Niewinne początki
Wiek: 21
Zarejestrowany: 2009-07-14
Posty: 7

Re: Młodszy partner

Cóż... roczna różnica wieku to żadna różnica wieku smile Tutaj nie ma żadnego problemu, ale kiedy w grę wchodzi różnica lat 5 i do tego jeszcze facet niepełnoletni... Czasem zastanawiam się, jak to możliwe, że nie odrzuciłam go zaraz na początku... Przecież przy każdym innym smarkaczu tak właśnie bym zrobiła. Chciałam zachowac ten związek w tajemnicy, ale - jak wiadomo - nie sposób ukryc wszystkiego przed ludźmi, tym bardziej takiego niuansu jak my... smile Nie wiem, do czego to doprowadzi. Póki co, daję sobie i jemu szansę. A za 2 lata, kiedy osiągnie pełnoletnosc, możemy ewentualnie porozmawiac o czymś więcej (o ile do tego czasu wytrwamy...). Do myślenia dało mi też stwierdzenie Yvette, że dla faceta (chłopca) w tym wieku przeszkody są wyzwaniami. Może on mnie wcale tak nie kocha, jak mówi i pokazuje, a jedynie pragnie dowiesc sobie i innym (może też i mnie), że nie ma dla niego rzeczy niemożliwych i nie do pokonania? Nie chciałabym, żeby tak było, ale mimo wszystko młody wiek ma swoje prawa i jednak do końca nie jestem pewna jego deklaracji na całe życie... Z jednej strony ciągnie mnie do niego, z drugiej boję się, że rodzice dowiedzą się o naszych spotkaniach, a z jeszcze innej strony nie wiem, czy to uczucie z czasem się u niego nie wypali (bo przecież jest młody...). I jestem w kropce. Nie wiem, czy mój problem można nazwac problemem? Może dla niektórych okazac się on zupełną niedorzecznością, ale mimo wszystko nie jest to dla mnie sytuacja komfortowa... Jedno jest pewne - czuję się niesamowicie szczęśliwa i spełniona, kiedy jestem z nim, ale czy to jest miłosc? Czy można to uczucie przywiązania z mojej strony nazwac miłością? Tyle rzeczy blokuje mnie przed ostatecznym zaangażowaniem się w ten związek... Jego młody wiek, plotki krążące o nas, a najbardziej nasi rodzice, którzy lada chwila mogą się o nas dowiedziec i zrobic niezły szum wokół tego. No i na sam koniec - przez jego niepełnoletnosc mogę przecież ostatecznie trafic za kratki... Może to i śmieszne, ale tego m.in. też się obawiam - że trafi się jeden albo paru takich "życzliwych", którzy na mnie doniosą... I co wtedy? Naprawdę, już sama nie wiem, co robic. Pomijam fakt, że on już planuje, gdzie wyprawimy wesele i ile pociech będziemy miec... Rozczula mnie to... Czy to jest normalne? Echhhh...

Offline

 

#17 2009-07-28 15:17:28

agol
Słodka Czarodziejka
Zarejestrowany: 2009-05-28
Posty: 185

Re: Młodszy partner

maryaustin napisał:

Cóż... roczna różnica wieku to żadna różnica wieku smile Tutaj nie ma żadnego problemu, ale kiedy w grę wchodzi różnica lat 5 i do tego jeszcze facet niepełnoletni... Czasem zastanawiam się, jak to możliwe, że nie odrzuciłam go zaraz na początku... Przecież przy każdym innym smarkaczu tak właśnie bym zrobiła. Chciałam zachowac ten związek w tajemnicy, ale - jak wiadomo - nie sposób ukryc wszystkiego przed ludźmi, tym bardziej takiego niuansu jak my... smile Nie wiem, do czego to doprowadzi. Póki co, daję sobie i jemu szansę. A za 2 lata, kiedy osiągnie pełnoletnosc, możemy ewentualnie porozmawiac o czymś więcej (o ile do tego czasu wytrwamy...). Do myślenia dało mi też stwierdzenie Yvette, że dla faceta (chłopca) w tym wieku przeszkody są wyzwaniami. Może on mnie wcale tak nie kocha, jak mówi i pokazuje, a jedynie pragnie dowiesc sobie i innym (może też i mnie), że nie ma dla niego rzeczy niemożliwych i nie do pokonania? Nie chciałabym, żeby tak było, ale mimo wszystko młody wiek ma swoje prawa i jednak do końca nie jestem pewna jego deklaracji na całe życie... Z jednej strony ciągnie mnie do niego, z drugiej boję się, że rodzice dowiedzą się o naszych spotkaniach, a z jeszcze innej strony nie wiem, czy to uczucie z czasem się u niego nie wypali (bo przecież jest młody...). I jestem w kropce. Nie wiem, czy mój problem można nazwac problemem? Może dla niektórych okazac się on zupełną niedorzecznością, ale mimo wszystko nie jest to dla mnie sytuacja komfortowa... Jedno jest pewne - czuję się niesamowicie szczęśliwa i spełniona, kiedy jestem z nim, ale czy to jest miłosc? Czy można to uczucie przywiązania z mojej strony nazwac miłością? Tyle rzeczy blokuje mnie przed ostatecznym zaangażowaniem się w ten związek... Jego młody wiek, plotki krążące o nas, a najbardziej nasi rodzice, którzy lada chwila mogą się o nas dowiedziec i zrobic niezły szum wokół tego. No i na sam koniec - przez jego niepełnoletnosc mogę przecież ostatecznie trafic za kratki... Może to i śmieszne, ale tego m.in. też się obawiam - że trafi się jeden albo paru takich "życzliwych", którzy na mnie doniosą... I co wtedy? Naprawdę, już sama nie wiem, co robic. Pomijam fakt, że on już planuje, gdzie wyprawimy wesele i ile pociech będziemy miec... Rozczula mnie to... Czy to jest normalne? Echhhh...

Po przemyśleniu całej sprawy uważam, że powinnaś dac sobie spokój z tym "dzieciakiem". Znajdź faceta w swoim wieku i nie trac czasu. Wpędzi Cię w lata i tylko tyle zyskasz! Co do prokuratora, to zabroniony jest czyn z osobą poniżej 15 roku zycia!

Offline

 

#18 2009-07-28 16:58:10

maryaustin
Niewinne początki
Wiek: 21
Zarejestrowany: 2009-07-14
Posty: 7

Re: Młodszy partner

Problem w tym, że ja bardzo chciałabym wierzyc w to, co mówi i robi... I nie jest mi obojętny. W głębi serca chciałabym, żeby było tak, jak mnie o tym zapewnia... I wydaje mi się, że czuję coś do niego... Nie wiem, byc może jest to możliwe, że wytrwamy? Sądzicie, że nie mamy żadnych szans...?

Offline

 

#19 2009-07-29 11:54:21

kumo
Wróżka Bajuszka
Wiek: 33
Zarejestrowany: 2009-07-29
Posty: 229

Re: Młodszy partner

wiek nie ma znaczenia... mam o 10 lat młodszego faceta... i naprawde to wielka miłość... oczywiście swiat cały przeciwko nam ale niestety stereotypy... nie warto patrzec na innych tylko na to co sie czuje

Offline

 

#20 2009-07-29 12:11:24

yvette
Moderator
Wiek: 26
Zarejestrowany: 2009-03-13
Posty: 1486

Re: Młodszy partner

maryaustin napisał:

Problem w tym, że ja bardzo chciałabym wierzyc w to, co mówi i robi... I nie jest mi obojętny. W głębi serca chciałabym, żeby było tak, jak mnie o tym zapewnia... I wydaje mi się, że czuję coś do niego... Nie wiem, byc może jest to możliwe, że wytrwamy? Sądzicie, że nie mamy żadnych szans...?

Tak prawdę mówiąc najbardziej w Twojej historii przeraża mnie wizja ślubu. Potrzeba ogromnej dojrzałości emocjonalnej (którą zdobywa się z wiekiem, bo z doświadczeniami), aby stworzyć dobry związek partnerski. I zakłada się, że taką dojrzałość osiąga się mniej więcej w okolicach 25-30 roku życia. Oczywiście nie jest to regułą i znam szczęśliwe małżeństwa, które pobrały się wcześniej, jednak najczęściej scementowały ich jakieś życiowe turbulencje, na tyle poważne, że wymagały "przeskoczenia" pewnego etapu.

Powinnaś uciąć te rozmowy o małżeństwie, w przeciwnym razie może dojść do tragedii - albo dla niego (będzie rozczarowany, że nie dojdzie do ślubu, poczuje się oszukany) albo dla Ciebie (wejdziesz w związek małżeński z niedojrzałym emocjonalnie chłopcem). Pamiętaj, że w przypadku takich "naddojrzałych" nastolatków dojrzalsze są zazwyczaj jedynie motywy - oni chcą robić to, co jest właściwe dla ludzi starszych od siebie, ale metody pozostają wciąż bardzo "młodzieżowe" - krótko mówiąc, oni ogromnie chcą, ale nie wiedzą JAK.
Odpowiedz sobie szczerze - czy znasz jakiegoś 18latka, który stał się w tym wieku odpowiedzialnym mężem, ojcem? Partnerem? Życiową podporą?
Jeśli on chce Ci dać dowód odpowiedzialności i dojrzałości, niech tym dowodem będzie kubeł zimnej wody na ślubne pomysły. Ślub? Powiedz "może, może za kilka lat".
Każdej parze, która planuje małżeństwo doradzam, żeby najpierw zdecydowała się razem mieszkać i nie urządzała zaręczyn, póki ze sobą trochę nie pomieszka. W przypadku młodych par to naprawdę jest sprawdzian tego, jak się dogadujecie.
I przy tym obstawaj.


... Mam serce w ogniu i niewiele mam w tym życiu czasu, by żałować czegoś...

REGULAMIN Forum Netkobiety.pl - przeczytaj smile

Offline

 

#21 2009-07-29 14:59:52

maryaustin
Niewinne początki
Wiek: 21
Zarejestrowany: 2009-07-14
Posty: 7

Re: Młodszy partner

Ależ ja mu dokładnie to mówię! "Może, może za kilka lat" On sobie dokładnie ze wszystkiego zdaje sprawę, niczego przed nim nie ukrywam, więc nie może czuc się w żaden sposób przeze mnie oszukany ani teraz, ani w przyszłości. I wcale nie zamierzam wychodzic za niego za mąż już za 2 lata. Chcę sprawdzic jego uczucia, czy rzeczywiście są one takie, o jakich mnie zapewnia. Przyznaję - samej mi ciężko w nie uwierzyc ze względu na jego wiek i na to, o czym mówiłaś, Yvette. Mianowicie o tym, że imponuje mu planowanie spraw przynależących osobie dorosłej i przez to sam czuje się doroślej...
A dlaczego tak bardzo przeraża Cię w mojej historii propozycja ślubu? Ze względu na to, że mówi o nim nastolatek, czy w ogóle jeśli chodzi o ślub bez konkretnej przyczyny?
Naprawdę nie wiem, co robic, bo widzę, że on naprawdę mnie kocha i sprawia wrażenie, że za żadne skarby świata mu to nie minie i marzy tylko o jednym - by spędzic ze mną resztę swojego życia i doprowadzic do tego tak szybko, jak to tylko będzie możliwe w jego wypadku... Wiem, że ciężko uwierzyc w taką szczerosc - mnie samej też jest trudno. Ale już sama nie wiem, co robic... Skończyły mi się argumenty, dla których nie możemy byc razem - wszystkie obalił. A co jeśli mówi prawdę? Czy to jest możliwe?

Offline

 

#22 2009-07-29 15:03:37

maryaustin
Niewinne początki
Wiek: 21
Zarejestrowany: 2009-07-14
Posty: 7

Re: Młodszy partner

Kumo, a w jakim wieku poznaliście się? I czy ciężko było Wam przebrnąc przez te niekończące się plotki?

Offline

 

#23 2009-07-29 15:29:11

yvette
Moderator
Wiek: 26
Zarejestrowany: 2009-03-13
Posty: 1486

Re: Młodszy partner

maryaustin napisał:

A dlaczego tak bardzo przeraża Cię w mojej historii propozycja ślubu? Ze względu na to, że mówi o nim nastolatek, czy w ogóle jeśli chodzi o ślub bez konkretnej przyczyny?

Oba aspekty w tym ślubie mnie przerażają.

Pytasz, czy to możliwe. Wszystko jest możliwe, pytanie tylko, czy skończy się takim happyendem, jaki on zakłada. Dla mnie jego wiek, jego niedoświadczenie byłyby argumentem, którego nie dałoby się obalić. Ale może to dlatego, że przekonałam się o tym, jak zmieniają się poglądy młodym facetom...
Nikt nie każe Ci decydować dziś, na szczęście. Możesz poobserwować sytuację i zwyczajnie przekonać się, jak to będzie.
Powodzenia smile


... Mam serce w ogniu i niewiele mam w tym życiu czasu, by żałować czegoś...

REGULAMIN Forum Netkobiety.pl - przeczytaj smile

Offline

 

#24 2009-07-29 20:19:57

kumo
Wróżka Bajuszka
Wiek: 33
Zarejestrowany: 2009-07-29
Posty: 229

Re: Młodszy partner

maryaustin napisał:

Kumo, a w jakim wieku poznaliście się? I czy ciężko było Wam przebrnąc przez te niekończące się plotki?

ja mialam 32 a on 22 było ciezko i jest nadal ale ja sie nie poddaje... najgorzez z rodzina ktora nie akceptuje... jest ciezko

Offline

 

#25 2009-07-29 22:01:31

maryaustin
Niewinne początki
Wiek: 21
Zarejestrowany: 2009-07-14
Posty: 7

Re: Młodszy partner

Hm... a jakie argumenty stawia rodzina przeciwko Wam?

Offline

 

 

Stopka forum

Powered by PunBB
© Copyright 2002–2005 Rickard Andersson

Mapa strony - Archiwum © www.netkobiety.pl 2007-2009