Witaj na Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone przez kobiety dla aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Porozmawiasz na takie tematy jak : miłość, związki, psychologia, edukacja, finanse, religia, zdrowie i uroda...
Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!
Kurcze... mam problem.. Bo jestem strasznie zazdrosna o przyjaciółke mojego chłopaka. Znają się już długo. On zapewnia mnie, że miedzy nimi nigdy nic nie będzie bo uważa ją za siostre. Ostatnio o tym rozmawiali i ona powiedziała mu żeby ze mną pogadał na ten temat, bo źle się czuje jak wie, ze ja jestem zazdrosna a się spotykamy wszyscy razem. Próbowałam walczyć z tą moją zazdrością, ale nie potrafie. Chyba zawsze będe zazdrosna
tak też powiedziałam mojemu chłopakowi. On wymyślił, że okłamie tą swoją przyjaciółke, powie, że wszystko załatwił i że ja już nie jestem zazdrosna itp. i powiedział "przynajmniej jedną strone zadowole" - chodziło mu o tą przyjaciółke. Troche mnie to zirytowało, bo .... pomyślał najpierw o niej.... A co ze mną? Ja nadal będe cierpiała jak on bedzie opowiadał co ONI robili razem
ciężko mi ...
Nie wiem co mam robić... może ktoś pomoże?
Offline
Wiesz,ja jestem w bardzo podobnej sytuacji....doskonale rozumiem o co Ci chodzi,ale ja postanowiłam,że nie będę utrudniać mojemu chłopakowi kontaktów z jego przyjaciółką.Po pierwsze dlatego,że zakazany owoc bardziej kusi,po drugie,wiem że on szanuje mnie i przede wszystkim siebie samego i nigdy by mnie nie zdradził.......rozumiem Twoją zazdrość bo ja też ją odczuwam,ale przeprowadziłam rozmowę sama ze sobą i doszłam do wniosku,że nie mogę go ograniczać (wiedząc,że on nic złego nie robi), nie mogę też myśleć tylko o sobie,bo to by było zbyt egoistyczne i też muszę racjonalnie popatrzeć na tą sytuację,bo przecież gdyby chciał to byłby z nią a nie ze mną więc chyba ja jednak mimo wszystko jestem wyżej w rankingu;)Porozmawiałam z nim o tym co mi najbardziej przeszkadza w jego kontaktach z przyjaciółką,wytłumaczyłam co mi sprawia przykrość i wysłuchałam co on ma do powiedzenia.....w każdym razie nie można takich rozmów przeprowadzać w formie kłótni czy wyrzutów bo to pogorszy na pewno sprawę......mi np.przeszkadzało jak rozmawiał z nią o naszym związku i mu otwarcie powiedziałam,że sobie tego nie życzę bo czuję się wtedy naprawdę źle,podałam swoje argumenty i on to zrozumiał.....mimo,że oczywiście wolałabym żeby nie spotykał się z nią,to stwierdziłam że lepiej wroga poznać niż izolować bo wtedy ma się przynajmniej kontrolę nad wszystkim i mój chłopak nie martwi się,że zrobię mu awanturę i mówi mi o wszystkim.....![]()
I jeszcze jedno......bo w ferworze pisania zapomniałam o jeszcze jednej rzeczy;)Fakt,że przyjaciółka Twojego chłopaka chce żeby między Wami było dobrze świadczy o dobrych intencjach,gdyby chciała coś zepsuć na pewno nie nalegałaby na wyjaśnienie tej sprawy:)Mam nadzieję,że się Wam ułoży:)
Offline
dziewczyny maja racje, zazdrosc nie poplaca
Offline
kasienka19 napisał:
Kurcze... mam problem.. Bo jestem strasznie zazdrosna o przyjaciółke mojego chłopaka. Znają się już długo. On zapewnia mnie, że miedzy nimi nigdy nic nie będzie bo uważa ją za siostre. Ostatnio o tym rozmawiali i ona powiedziała mu żeby ze mną pogadał na ten temat, bo źle się czuje jak wie, ze ja jestem zazdrosna a się spotykamy wszyscy razem. Próbowałam walczyć z tą moją zazdrością, ale nie potrafie. Chyba zawsze będe zazdrosna
tak też powiedziałam mojemu chłopakowi. On wymyślił, że okłamie tą swoją przyjaciółke, powie, że wszystko załatwił i że ja już nie jestem zazdrosna itp. i powiedział "przynajmniej jedną strone zadowole" - chodziło mu o tą przyjaciółke. Troche mnie to zirytowało, bo .... pomyślał najpierw o niej.... A co ze mną? Ja nadal będe cierpiała jak on bedzie opowiadał co ONI robili razem
ciężko mi ...
Nie wiem co mam robić... może ktoś pomoże?
Znajdź sobie przyjaciela i opowiadaj swojemu chłopakowi co razem robicie.Ciekawe co on na to ![]()
Offline
Ciekawe:) ale z drugiej strony mógłby pomyśleć,że jej zachowanie jest dziecinne,więc może nie warto robić nic na siłę.....chyba,że takowa sytuacja sama wyjdzie w naturalnych,nieinscenizowanych warunkach;)Lepiej pogadać i się nie bawić w robienie sobie na złość:)
Offline
radzilabym Ci uwazac.Moj Luby mial juz taka 'zyczliwa i dobra przyjaciolke,
ktora zyczyla nam dobrze' i co?Jak nadazyla sie okazja,to probowala
sie z nim przespac.Od tamtej pory jestem czujna i powiedzialam jasno:
ZERO TAKICH PRZYJACIOLEK!!!! od tamtej pory mam spokoj.
Offline
W sumie każda sytuacja jest indywidualna,ale nie można popadać w paranoję.Ale z tym,że należy uważać zgadzam się w 100 %,bo faktycznie ludzie potrafią być bardzo fałszywi.Wszystko z umiarem i przede wszystkim szczera rozmowa:)
Offline
na pewno nie stawiaj go w sytuacji że powinien wybierać-bo pewnie wybierze przyjaciółkę niestety, sama miałam taką sytuacje i wybrał ją z tym że teraz są parą-wniosek-nie ma przyjaźni między kobietą a mężczyzną-takiej bezinteresownej przyjaźni ![]()
Offline
Hej;) ja miałam i chyba nadal mam ( choć to trochę ucichło ) taki problem, że mój chłopak przyjaźni się ze swoją byłą... i do tego chodzą do jednej klasy ( tzn. chodzili do jednej klasy przez 3 lata liceum.. ) byli w związku przez kilka miesięcy w pierwszej klasie liceum.. po jakimś pół roku bycia razem skapnęłam się że coś jest nie tak... że ta dziewczyna zachowuje się jakby to ona była zazdrosna że on ma kogoś.. wiele razy widywałam ich na przerwach.. co mnie wkurzało.. bo musiałam czekać aż ona się wyżali .. a dopiero potem chłopak przychodził do mnie.. gdy mówiłam że to mi nie odpowiada to twierdził, że mnie kocha i ze mną jest więc nie mam się co denerwować.. ale ja niestety i tak byłam i jestem o niego cholernie zazdrosna.. nie raz się o nią pokłóciliśmy... aż pewnego razu on się jej poskarżył jaka ja zła jestem.. że denerwuje się ich przyjaźń.. a ona doradziła mu żeby mnie zostawił, że nasz związek nie ma sensu.. ale przed zostawieniem żeby z jakiś tydzień dał mi w kość żeby zniechęcić siebie do mnie... i on tak zrobił.. przez ok. tydzień w szkole albo mnie unikał i specjalnie nie zauważał albo stał z nią i uśmiechali się do siebie.. co obok wygladało jak jakiś flirt albo coś w tym stylu.. owszem ... byłam wściekła wtedy bo nie wiedziałam o co mu chodzi.. i zerwał.. dzień przed walentynkami ( bo ona mu tak doradziła ) .. ja oczywiście się załamałam... nie mogłam sobie z tym wszystkim poradzić.. ciągle płakałam.. olałam szkołę, oceny.. zerwał a ja chciałam nadal z nim być.. i do tej pory po każdej sprzeczce staram się żeby było dobrze.. ale jednak w środku mam chyba do niego żal... o to co zrobił.. i co ? psiapsióła niby nie szkodliwa...? pff:/ głupia s*ka :[ do tej pory jak sobie o niej pomyśle to aż mnie ściska.. ile przez nią wyczerpiałam.. ile namieszała między nami.. ![]()
Więc również uważam, że przyjaźń między kobietą a mężczyzną nie istnieje... !!!!!!
Offline
a i prawdy o całym zajściu.. namawianiu.. dowiedziałam się przypadkiem w rozmowie...
Offline
paroniona napisał:
na pewno nie stawiaj go w sytuacji że powinien wybierać-bo pewnie wybierze przyjaciółkę niestety, sama miałam taką sytuacje i wybrał ją z tym że teraz są parą-wniosek-nie ma przyjaźni między kobietą a mężczyzną-takiej bezinteresownej przyjaźni
skoro wybral przyjaciolke,tzn ze Ciebie nie kochal.
Offline