Witam forumowicze(ki)!Nie wiem czy w dobre miejsce dodalam ten temat ale mam problem i nie wiem co mam juz robic;(Chodzi o to ze moj maz pracuje na trzy zmiany ale niestety z jego wyplaty niewiele zostaje na zycie po oplaceniu rachunkow, a mamy polrocznego szkraba i trzeba mu kupic jedzonko pieluszki itd.Myslalam o tym zeby poprostu szybciej isc do pracy ale problem w tym ze wtedy nie mam z kim malego zostawic.Sa zlobki ale nie chcialabym jeazcze takiego malenstwa tam dawac. Blisko nie mamy nikogo z rodziny meza mama zajmuje sie juz dziecmi jego rodzenstwa a moja mama mieszka 200 km dalej moze i chxialaby sie na jakia czas zajac ale kto wtedy ich domem sie zajmie?mieszka z rodzicami jeszcze brat ale nie wiem czy zostalby sam vo zawsze wazystkim mama sie zajmowala rachunki itd. Tato do tej poru sie za to nie bierze.Moze ktos mial podobna sytuacje ?pogadam z mama i sie dowiem jakby to widziala z ojcem
Skoro mąż pracuje na trzy zmiany to może dobrym wyjściem byłoby zatrudnienie niani na godziny. Byłaby z dzieckiem wtedy, gdy Wasze godziny pracy by się pokrywały. A przez resztę czasu byście dzielili opiekę nad dzieckiem z mężem. Chyba, że mąż się nie chce zajmować dzieckiem...
Chcialam znalezc taka prace zebysmy wlasnie na zmiane sie zajmowali, tatus chetnie by sie synkiem zajal wtedy.A niania to juz w ostatecznosci
Ja mam właśnie podobna sytuacje,tylko ze moje (2) dzieci są powiedzmy odchowane,chodzą do przedszkola a maz pracuje za granica.tez chciałabym iść do jakiejkolwiek pracy ale w razie choroby nie ma się kto zająć dziećmi. Życzę powodzenia i myślę ze do dziś to juz pani coś wymyslila:)
Witam!Tak od prawie miesiąca już pracuje na trzy zmiany, ale mąż chwilowo ma tylko jedną zmianę więc nam to pasuje a malutki idzie wtedy do żłobka.Panie są bardzo fajne malutkiemu też się tam podoba a tak się bałam;)Również życzę powodzenia aby i Pani się udało;)