Witaj na niezależnym Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone przez kobiety dla aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...
Nie jesteś zalogowany.
Strony: 1
Za miesiąc, będę mieć urodziny. TRZYDZIESTE. Powiem szczerze, że ta myśl bardzo mnie przygnębia i boję się nawet myśleć co się wtedy stanie. Skończy się młodość. Zacznę się starzeć. Zycie straci zupełnie sens ...
Offline
no co Ty!!!kiedyś to można by się tym było martwić, ja mam 29 lat, a ciągle wydaje mi się że mam 24. zastanów się niby czemu życie miałoby stracić sens, przecież to tylko kartka w kaledarzu, minie dzień i bedzie jak zawsze, no hcyba ze ty postanowisz cos zmienic, na lepsze, a kazdy taki przelom to fajna zansa na wprowadzenie zmian!!!glowa do gory, ja moja trzydziestke jak mi bylo do niej daleko traktowalam jako wyznacznik, ze mam miec meza i do 30stki powinnam urodzic pierwsze dziecko...meza nie ma , kandydat niby jest, choc wszystko si emoze zmienic, o dziecku nei mysle, bo zakladam teraz firme i skupiam sie na swoim wlasnym rozwoju...i niby 30stka na karku, eeehhh to tylko liczba!!!
Offline
Masz niby rację ale to nie zmienia faktu, ze nigdy już nie będę mieć 20 kilku lat
Nigdy juz nikt nie powie o mnie, że jestem jeszcze taka młoda ![]()
Zacznie się smutne odliczanie do 40 ![]()
Ostatnio edytowany przez Puk Puk (2007-07-24 21:06:54)
Offline
no i ja wpadnę w rozpacz!!!!a mam 42 i nie myślę wcale o wieku, czuję sięjakbym miała dwadzieścia parę!!!nie martwie sie wiekiem i czasem, po prostu żyję sobie i myślę, że właśnie jak się zaczyna człowiek za barzdo zastanawaić nad wiekiem , nad tym co go minęło, czego nie zrobił a mógł , to depresja murowana!!!lepiej za dużo nie myśleć tylko skupiać się nad tym co pozytywne, i nad tym co teraz i nad tym co dopiero przed nami!!!:)ach, gdybym znów miała te 30 lat:)
Offline
dobre podejście Marianna!!!Tak trzymać!!! Tak naprawdę to na ile lat się czujemy jest w naszej głowie, jak się nastawiamy negatywnie do wieku, wpadamy w rozpacz z powodu przekroczonej trzydziestki, to mozemy rzeczywiscie wpaść w depresję, jeśli się nastawimy pozytywnie,że to tylko zmiana cyfr a tak na prawdę wciąż jesteśmy tacy sami tylko bogatsi o nowe doświadczenia to takie podejście chyba jest lepsze!!!niby czemu trzydziestka miałaby być jakimś kryterium albo granicą nieszczęśliwości!!!
30-stka straszy?? Niepotrzebnie! Ja jestem juz troche po , ale wcale tych lat nie czuje, jak pisaly dziewczyny wczesniej , podstawa to mlody duch!!
Offline
Ja też się boje tego wieku. Najgorsze jest to, że moje życie nie jest jeszcze ustabilizowane. Dopadł mnie lęk przed staropanieństwem. Boje się, że już nie znajdę sobie faceta, że będę sama. Uwierzcie mi, to jest straszne.
Mam nadzieję, że już niedługo moja samotność odejdzie. Postanowiła powierzyć swoją osobę www.julie.pl/panie
Znam ten problem, przerabiałam to 2 lata temu
Puk puk cały problem polega na tym ,ze trzydziestka to taka w naszej kulturze "magiczna liczba" czas niby podsumowań. Bardzo trudny czas bo rozglądasz się wokoło i okazuje się że twoje koleżanki już dzieciate, mężate z domem i\lub mieszkaniem oraz kredytem
A ty cóż kariery nie zrobiłaś, pensja starczyłaby na jeden dobry krem , mieszkasz dalej z rodzicami lub wynajmujesz mieszkanko a na porządnego faceta widoków brak. To frustrujące ... sama przerabiałam. Ale nagle masz 31 lat i dostajesz pracę swoich marzeń a faceta swojego życia spotykasz w sklepie z ciuchami
Brzmi jak bajka ? Ale tak czasem życie robi nam psiukusy. Mi włąśnie taki zrobiło i mogę śmiało powiedzieć ,ze życie zaczyna się po trzydziestce. Więc puk puk i julitko głowa do góry
)) Wszystko przed wami !!!
Mój przyjaciel, który jest gejem, jakieś dwa miesięce temu kończył 29 lat i też starsznie to przeżywał.Postanowił,że z tej okazji pójdzie po raz pierwszy w życiu do kosmetyczkia także zrobi sobie jakąś oryginalną fryzurę.Generalnie się cieszy,że jest mądrzejszy o te całe 10 lat różnych doświadczeń.Nie żałuje tego co było, chciałby,żeby następne 10 lat było równie fajne jak te minione.Sam stwierdził,że życie naprawdę zaczyna się po 30stce.Teraz namiętnie cytuje Einsteina, parafrazując jak byłem młody wciąż myślełem o kochaniu, teraz kocham myśleć
Czyż to nie piękne podejście, takie dojrzałe bardzo dojrzałe:)
żYCIE PO TRZYDZIESTCE TEż MOżE BYć SUPER MY SIę NIE ZMIENIAMY TYLKO CYFERKI!!!!!!!!
Offline
Witam!
Puk puk a co ja mam powiedzieć,jestem po 30,w lutym skończyłam 31 lat,mam synka Damianka ma 10 lat,męża z którym już nie jestem od roku a w dodatku siedzę na islandi,jestem daleko od synka,mojego kochanego skarbu i bardzo ubolewam nad naszą rozłąką,życie mnie do tego zmusiło-wyjechałam aby uzbierać na mieszkanie w którym będę mogła zamieszkać razem z synkiem.
Mam 31 lat i nie mam rodziny,pełnej! Ale skupiam uwagę na terazniejszości,co teraz mogę zrobić,jak utrzymać więz emocjonalna z synkiem,jak przetrwać ten trudny okres dla mnie i synka,odsuwam od siebie przeszłość która była dla mnie bardzo bolesna i dla synka.szukam dobrych i przyjemnych obrazów w swoich myslach z przeszłości choc jest mi bardzo ciężko,uczę się żyć chwilą obecną,tylko ona istnieje a zamartwianie się nic nie pomoże i nic nie zmieni a czas płynie dalej!
Wiek nie ma żadnego znaczenia,to od nas zależy jak się czujemy i jak chcemy iść przez życie,najważniejsze to przestać tyle myśleć i zacząć działać,próbować!
No więc mam 31 lat i nie mam rodziny-żadnej,ale mam synka! Nadejdzie taki dzień że ją stworzę,będzie pełna,radosna i ciepła!
Pomalutku małymi kroczkami do przodu Puk puk
Offline
I jeszcze jedno,dla mnie chyba życie dawno powinno stracić sens,przecież zostawiłam synka i nie ma teraz rodziny,ale sens jest w tym abym mogła dać mojemu dziecku siebie!!!
Małe niewielkie szczęścia potrzebne do szczęścia!
Offline
Mnie myśl, że mam 31 latek nie przeraża, ale niepokoi mnie to, że nadal nie mam stałego partnera i dzieci..
to mnie tylko przeraża.. tak więc dziewczęta witajcie w klubie, bo wiem, co czujecie i myślicie i wiem, jak się z tym człowiek fatalnie czuje.. to faktycznie nie jest wesołe.. bo jak człowiek pomyśli, że za rok stuknie kolejny rok i nadal się jest samym.. katastrofa.. to nie jest wesołe, to przyznaję..
A przyznam, że nie raz myślałam o tym, aby mieć już swoją rodzinę, dziecko i szanującego mnie męża..
to jest mój lęk przed niechcianą samotnością.. mam nadzieję, że nie przerodzi się to w depresję..? ![]()
Offline
Puk Puk napisał:
Za miesiąc, będę mieć urodziny. TRZYDZIESTE. Powiem szczerze, że ta myśl bardzo mnie przygnębia i boję się nawet myśleć co się wtedy stanie. Skończy się młodość. Zacznę się starzeć. Zycie straci zupełnie sens ...
Jeśli będziesz tak myślała to napewno tak śię stanie.Zestarzejesz się mając 30 lat,bo zaczniesz zachowywać się i robić rzeczy które wydaje ci się że przystoją trzydziestce. Ja mam 35 i podoba mi się! Nie chcę mieć znowu dwadzieścia lat i"sieczke w głowie". Teraz dopiero zaczniesz żyć swoje życie.
Offline
Strony: 1