A dzialo się to rok temu, poznałam Łukasza dziwnie, na pewnym forum, potem byla wymiana nr gadulca, pisalam z nim co dzień po pare godzin, nigdy bym nie przpuszczała że sie zakocham jak taka natolatka w 19letnim chłopcu?? nie on nie był chłopcem:) zaczeliśmy sie spotykać, rozmawiać, długo romawiać, i w ten sposób ja 24letnia ulozona dziewczyna zakochalam się, było pięknie tylko gdyby nie fakt że kolega w dniu kiedy poszliśmy na impreze zaczoł na moich oczach podrywać swoją dziewczyne.. wtedy powiedziałam sobie ostatni raz facet potraktował mnie tak<co nie znaczy ze ja zawsze unikalam takich sytuacji>wiem ze do tej pory robi kariere jako lovelas chodz ma dziewczyne:) no ale czego mozna sie spodziewać od mlodszego faceta!!
Tak to prawda młodszy nie znaczy lepszy popieram tylko szkoda, że musiałaś się przekonać na własnej skórze.
no coz, faceci w tym wieku jeszcze mysla o zabawie i zdobywaniu dziewczyn
oczywiscie sa wyjatki, ale wiekszosc jednak jeszcze nie ma zbytnio poukladane w glowie
A ja sie nie zgadzam z przedmówczyniami.Ja poznałam swojego faceta jak miał 17 lat , ja byłam 6 lat starsza i było super.Zreszta nadal jest ,teraz on ma 26 lat i jestesmy małżeństwem.Myślę że kwestia zdrady nie zalezy od wieku partnera, tylko od jego osobowości,taki co ma zdradzac to bedzie zdradzał mając 40 lat i młodszą żonę.
no masz racje. przeciez pisalysmy ze nei wszyscy tacy sa. zdarzaja sie faceci majacy po 20kilka lat a zachowujacy sie jak dzieci, a czasami Ci majacy po kilkanascie lat sa od nich madrzejsi
zalezy od charakteru
ale jednak mlodzi przewaznie wola sie bawic, tylko niektorzy maja wiecej oleju w glowie ![]()
Ty Madzia widocznie mailas szczescie
ciesze sie ze Wam sie ulozylo ![]()
Ja też nie uważam, żeby to była kwestia wyłącznie wieku, przecież na dojrzałość pracuje doświadczenie, a czasami można go więcej zebrać w rok niż w 10 lat.
Jaki ten facet jest - to już widzisz, nie zmienisz tego, nie ma sensu doszukiwać się, co zawiniło (wiek? hormony? kiepska pogoda?
). Pytanie brzmi, co zrobisz w takiej sytuacji, co będziesz tolerowała i popierała, a na co się nie zgodzisz. Ja potraktowana w ten sposób zakończyłabym jakąkolwiek znajomość z tym panem. I oszczędziłoby mi to pewnie wiele nerwów ![]()
nie byłabym w stanie zainteresować się młodszym od siebie chłopakiem... ;/
8 2009-06-17 11:51:46 Ostatnio edytowany przez madzia1978 (2009-06-17 12:01:55)
nie byłabym w stanie zainteresować się młodszym od siebie chłopakiem... ;/
Pewnie nie byłabyś w stanie bo masz dopiero 19 lat,więc trudno żebys zainteresowała sie np.14 latkiem
).Ja też nie interesowałam się młodszymi, ale po moich wcześniejszych zwiazkazch z niedojrzałymi rówieśnikami i poznaniem jego(nie mając świadomości ile ma lat) postanowiłam spróbować.Dałam sobie i jemu szansę i nie żałuję
)Przynajmniej czuję sie kochana, do tego czuję się młodo, a jego znajomi długo nie wierzyli że jestem starsza ![]()
no fakt nie wszyscy faceci tacy są ale zawsze jakaś kobieta się znajdzie która zazna zdrady.. jeśli chodzi o mnie to ja już bym sie nie związala z młodszym facetem:)
Mnie urzekł chłopak rok ode mnie młodszy, a ja mam 18 lat.
Faceci kilka lat starsi ode mnie, albo rówieśnicy są mniej dojrzali od niego i nie mają tak wyrafinowanego słownictwa jak on. Ciekawa jestem jak będzie wyglądała dalej nasza znajomość.
Dodam jeszcze, że jest to chłopak ze szkoły a swoją znajomość rozwinęliśmy też przez Internet.
A ja sie nie zgadzam z przedmówczyniami.Ja poznałam swojego faceta jak miał 17 lat , ja byłam 6 lat starsza i było super.Zreszta nadal jest ,teraz on ma 26 lat i jestesmy małżeństwem.Myślę że kwestia zdrady nie zalezy od wieku partnera, tylko od jego osobowości,taki co ma zdradzac to bedzie zdradzał mając 40 lat i młodszą żonę.
Zgadzam sie z Tobą. Też miałam faceta tylko, że 3 lata mlodszego. zaczelismy sie spotykac, gdy on miał 18. I tak spedzilismy cudowne 3 lata razem. Mimo, ze nie jestesmy razem, to on nigdy nie narazilby mnie na takie zachowania jak pan w temacie. zawsze czułam od niego wiekszy szacunek i milosc, niz od moich rowiesnikow czy starszych. Moze kwestia tego, jak kto docenia swoja miłość.
mnie jakos nie ciągnie do młodszych...nawet facect w moim wieku nie budzi we mnie zainteresowania... zawsze wolałam starszych...choc ostatnio zadarzyło mi sie " pobajerzyc" z kolesiem młodszym o 3 lata.... miły był taki czuły cichy... ale wiedziałam ze to tylko na jeden wieczór i pewnie wiecej sie nie spotkamy... pisalismy troche na gg ale jakos mi nie podpasował jeszcze jest dziecinny....mało tego puscił chyba plote wsród kolegów ze mnie zaliczył hehehe no jak to tak spac w jedny domku i to jeszcze w jednym łózku z taką laską i jej nie zaliczyc??:) hehehe nic nie było ale koledzy wiedza lepiej prawda?:) jeszcze sie tylko zastanawiam czy to wyszło od niego czy sami sobie to wymyslili...na dniach rozwiąze tą sprawe
w kazdym razie młodszym panom mówie stanowcze NIE!
nie pociagaja mnie mlodsi faceci.Moga byc DUZO starsi ode mnie.
Teraz jestem w zwiazku gdzie on jest o 12 lat starszy i nie wyobrazam
sobie,ze np nawet jak go zostawie,to znajde sobie mlodszego.W zyciu.Nigdy.
Ja spotykałam sie rowniez facetem 3 lata ode mnie mlodszym...na poczatku nie odczuwalam jego wieku a nawet wydawalo mi sie ze jest bardziej dojrzały od starszych facetów... było fajnie do póki nie pokazał jaki na prawde jest i na czym mu zalezy, jeszcze sie nie wyszumiał i sie bawił dziewczynami no ale niestety trzeba wszystkiego spróbować i juz teraz wiem ze nigdy sie z młodszym nie spotkam bo za bardzo sie spażyłam , ale nie żałuje ![]()