Opisze moja historię jak najzwięźlej. Mam 20 lat, moja obecna dziewczyna 18. Poznaliśmy się kilka miesięcy temu. Łączyła nas przyjaźń i seks. 2 miesiące temu powiedziała że mnie kocha i widzi razem naszą wspólną przyszlość. Jakiś tydzień temu w rozmowie wypłynął temat naszego związku. Zacytuje jej słowa, oddając sens jej wypowiedzi: Nawet gdybyś mnie zdradził, byłabym wulgaryzm, ale napewno bym Cie nie zostawiła. o.O Zamurowało mnie, rzadko spotyka się kobiety z takim podejściem. Oczywiście jako facet próbowałem jakoś to sobie logicznie wytłumaczyć, jedyne co przyszło mi do głowy, oczekuje że jeśli mnie zdradzi zachowam się tak samo ( i może wpadnę jej z uśmiechem w ramiona?) Kolejnym argumentem przemawiającym na jej niekorzyść jest jej podejście do imprezowania. Otwarcie powiedziała że nie ma zamiaru zabierać mnie na imprezy, bo jak to mówi chodzi z koleżankami i niewezmie mnie na takie wyjścia pozatym ona też nie chce poznawać chłopaków jej koleżanek ( dodam że koleżanki z którymi wychodzi wszystkie są singielkami ). Kiedy ja zapraszam ją na imprezę, przeważnie odmawia, jeśli już pojdzie jedyne to co chce robić to nawalić się, całować, obmacywać i mowić jak to mnie kocha. Znajda się faceci dla których jest to ideał, ja mierze trochę wyżej, każda rozmowa na ten temat kończy się kłotnia i brakiem jakiej kolwiek odpowiedzi z jej strony. Poważnie zastanawiam się nad skończeniem tej znajomości bo chyba zwyczajnie marnuje swój czas, aczkolwiek chętnie poznam jeszcze opinie kobiet, które mogą na ,,sucho'' ocenić tą sytuacje.
1 2013-06-20 16:01:32 Ostatnio edytowany przez Wielokropek (2013-06-20 16:18:42)
Odpowiadając na pytanie: nie, nie jesteś ![]()
Co do niej czujesz?
Zależy mi na niej, lubie z nią sprzedzać czas, ciężko powiedzieć czy ją kocham, jestem realistą i tak też patrzę na cała tą sytuacje, pozatym niemam zbytnio zaufania do tej osoby. Może trochę źle sformułowałem temat, zależy mi również na odniesieniu się kobiet do jej słów i podejścia do związku.
Dziewczyna się jeszcze nie wyszalała, chce być z Tobą ale nie chce sobie zamykać furtki na poznawanie innych osób, kwestia czy jest z Tobą "z braku laku" i cały czas szuka innego (ewentualnie przy okazji na imprezach przyprawia Ci rogi - co jest bardzo możliwe) czy po prostu chce sobie imprezować, ale wtedy dziwię się, że nie chce Ciebie zabierać na imprezy.
masz rację, marnujesz swój czas...
Fajnie, że w wieku 20 lat mierzysz wyżej;) Co do dziewczyny... odnoszę wrażenie, że macie zupełnie inne priorytety. Jej podejście do tematu zdrady świadczy jedynie o braku dojrzałości. Gdyby nie jej wiek można by założyć, że właśnie z powodu braku partnerów u kumpelek nie chce zabierać Ciebie. Bardziej prawdopodobne, że po prostu byś jej przeszkadzał. Najlepiej zasięgnij języka u znajomych, oni moga widzieć więcej niż Ty, szczególnie w sprawie jej wypadów z kumpelkami. Na moje oko intuicja CIę nie zawodzi i marnujesz swój czas.