Moja samoocena rujnuje sie w sekunde - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » NIEŚMIAŁOŚĆ, NISKA SAMOOCENA, KOMPLEKSY » Moja samoocena rujnuje sie w sekunde

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 14 ]

Temat: Moja samoocena rujnuje sie w sekunde

Witam, chcialabym sie Was poradzic, jak opanowac zazdrosc? Na ogol mam dobre zdanie na temat mojego wygladu, zazwyczaj lubie siebie, mam powodzenie u facetow, jednak gdy znajduje sie w towarzystwie ladniejszej dziewczyny od razu czuje sie niczym zero. Jak ktos gorszej kategorii, wrecz smiec. Nigdy o tym nikomu nie mowilam, ale teraz sama siebie, widzac na facebooku, ze na zajecia chlopaka, na ktorym bardzo mi zalezy, chce sie zapisac przepiekna dziewczyna. Moim zdaniem jej uroda jest wrecz powalajaca i znow poczulam sie..tak..nisko. Przemknelo mi przez glowe, ze jesli mnie z nia porowna, to ona bedzie milion razy atrakcyjniejsza..

Tak bardzo mi z tym zle, dziewczyny. Jestem ambitna, duzo potrafie, studiuje bardzo trudny kierunek.. Tak jak mowilam, zazwyczaj sie sobie podobam, ale w jednej sekundzie w towarzystwie pieknej kobiety czuje sie nic nie warta...
Kobiety w mojej rodzinie zawsze bardzo o siebie dbaly, moja mama wyglada jak Audrey Hepburn (to nie zart), a ja zawsze bylam ´paczusiem´. No jasne, teraz mam 20 lat, nie mam zadnej paczusiowej nadwagi, nic takiego, od kilku lat lubie moje ksztalty, ale zawsze zwracano mi uwage, ze musze absolutnie w kazdej chwili pieknie wygladac.. Pamietam, ze nawet gdy szlam po mleko do sklepu oddalonego 50 metrow najpierw potrzebowalam czasu, zeby ´sie zrobic´..

Teraz mieszkam w akademiku i zazdroszcze dziewczynom, ktore maja odwage wyjsc na korytarz w byle jakim dresie, byle jak spietych wlosach.. Ja bym nie dala rady. Czasem poswiecam godzine na to, zeby ´sie zrobic´, po czym po minucie wracam do domu i biegne przebrac sie w cos innego, bo w tym stroju czuje sie niepewnie.

Przez te niepewnosc jestem tez bardzo zazdrosna, ucierpial na tym kiedys moj zwiazek, ciagle wydawalo mi sie, ze moj owczesny chlopak oglada sie za innymi, bo sa o wiele ladniejsze.. Z tego powodu zranilam tez bardzo nasza wspolna przyjaciolke, bo w pewnym momencie nawet o nia bylam zazdrosna. To bylo jakies 3 lata temu. Od tego czasu bylam w jeszcze jednym zwiazku, dosc dlugim, ale gdy w koncu sie rozstalismy w ogole nie rozpaczalam, nie bylo mi zal, bo.. tak naprawde nigdy sie w nim nie zakochalam. Za bardzo balam sie angazowac, by potem nie byc o niego zazdrosna. Wolalam poswiecic uczucie, byle tylko nie czuc tej zzerajacej, palacej, obrzydliwej zazdrosci...

Czy ktorakolwiek z Was wie jak moglabym sprobowac nad tym zapanowac? Chcialabym sie czuc sama ze soba dobrze w kazdej sytuacji, przy kazdej osobie czuc sie wartosciowym czlowiekiem i miec zwiazek pozbawiony chorej zazdrosci...

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Moja samoocena rujnuje sie w sekunde

Hej. Mam podobny problem, ale radze sobie z nim roznie. Czytam teraz ksiazke o docenieniu siebie i wlasna wartosc i powiem ze otwiera oczy na kilka spraw. Przede wszytskim kiedy widze ze zbliza sie do mnie dlugonoga dziewczyna swietnie ubrana czuje na poczatku praliz. Ale zaraz sobie mysle ze ja tez jestem fajnie ubrana, ze mam znajomych co mnie uwielbiaja za to jaka jestem. warto wziac na luz popatrzec wtedy na nia i sprobowac sie usmiechnac:) sprobuj podejsc do sprawy od tej drugiej strony. Nie porownuj sie z nikim kazdy jest inny a to ze bedziesz porownywac ze soba kogos nic ci nie da. jak masz nizsze poczucie wlasnej wartosci zawsze bedziesz sie uwazala za gorsza. Fceci na prawde nie porownuja kobiet smile patrza tylko ktora ma to cos co przyciaga.

3

Odp: Moja samoocena rujnuje sie w sekunde

mam tak samo jak Wy:( To straszne uczucie. Tylko, ze ja mam faceta i gdy zobacze jakąś co mi sie wydaje, że jest łądniejsza od razu sie boje ze on sie na nia spojrzy i mam zepsuty humor

4

Odp: Moja samoocena rujnuje sie w sekunde

też mam takie uczucie. Generalnie nie mogę narzekać na siebie  w sensie urody, jestem wykształcona, pracuję , mam fajnego faceta. Rodzi się problem braku mojej pewności który odbija się na relacjach z ludźmi. Jestem przez to nieśmiała i nieufna a ludzie odbierają mnie za dumną. w związku jestem zazdrosna. Też mam swoje powody, mój facet kiedyś mnie zdradził , fakt ze miało to miejsce gdy był ostro wstawiony i pomogli mu w tym życzliwi koledzy ale po tym zdarzeniu, mimo że mu wybaczyłam a on zarzekał się, że jetsem miłością jego życia, moje poczucie wartości spadło do zera. Mam wrażenie, że i tak odejdzie gdy znajdzie sobie lepszą- tym bardziej , że zdarzały mu się teksty w stylu 'na świecie jest tyle pięknych kobiet ale mi dobrze z tobą", czy odnośnie mojego biustu ( fakt, przez ten biust często proszą mnie o dowód, cóż mamusia natura poskąpiła). Wydaje mi się dziewczyny, że mamy problem bo każda coś tam kiedyś przeszła co odbiło się na psychice.


Czytam teraz ksiazke o docenieniu siebie i wlasna wartosc i powiem ze otwiera oczy na kilka spraw

- co to za książka? możesz podać tytuł?

5

Odp: Moja samoocena rujnuje sie w sekunde

"docenic siebie i wlasna wartosc" adam eason  trzeba duzo pracy i wysilku w to wlozyc zeby byly efekty . ale warto:) ja tez jestem szczesliwa w zwiazku i nie jestem w ogole zazdrosna ale mam niskie poczucie wladnej wartosci szczegolnie gdy mam poznac innych ludzi, narzucic im jakis swoj temat. czesto brakuje mi slow sad

6

Odp: Moja samoocena rujnuje sie w sekunde

ja jestem tylko zazdrosna o cielesność, choć w gronie osób powyżej 3 też mam czasem problem z wypowiadaniem się, czuję się jakby "niegodna" mówienia. Nie rozumiem czemu towarzyszy mi to uczucie,  bo jestem zarówno ładna jak i wykształcona, ale często widzę na ulicy ładniejsze, lepiej ubrane, z fajniejszą torebką, lepszym tyłkiem itp. i wtedy mam doła

7

Odp: Moja samoocena rujnuje sie w sekunde

To nie jest kwestia innych osób tylko was samych i tego co o sobie NAPRAWDĘ myślicie.
Najłatwiej jest po prostu nie zwracać na to uwagi ( wiem wiem, nie każdy to potrafi wink ), bo zawsze będzie ktoś obiektywnie patrząc, lepszy w czymś od nas. Wyłączyć sobie w głowie te ciągle oceniające myślenie.
Postarajcie iść sobie ulicą same i po prostu nie myśleć o tym jak wyglądają inne panie. Skupić swoje myślenie na sprawach na które mamy wpływ, a nie na takich zupełnie od nas niezależnych. Do tego może jakaś wizyta u fryzjera, zakupy czy SPA, żeby poczuć się kobieco. Jak już się tak poczujecie, to będzie połowa sukcesu.
Zawsze można też spróbować wizyty u psychologa.

8 Ostatnio edytowany przez kenobi (2013-06-19 16:56:56)

Odp: Moja samoocena rujnuje sie w sekunde

Piękna kobieta na zdjęciu może w realu nie być pociągająca. Brzydka kobieta na zdjęciu może być mega-seksi w realu. Nie chodzi o wymiary, parametry... liczy się kobieta jako całość. Tak samo zadbana trzydziestka w szpilkach może być bardziej seksi niż śliczna osiemnastka w tenisówkach.

Wydaje mi się, że to od razu czuć kto jest szczęśliwy. Do ludzi szczęśliwych przychodzą inni, czyli szczęśliwy facet jest bardziej atrakcyjny niż nieszczęśliwy. Szczęśliwa kobieta jest bardziej atrakcyjna niż nieszczęśliwa.

9

Odp: Moja samoocena rujnuje sie w sekunde

Mysle ze wiekszosc rad kazdy z nas zna w teorii gorzej z praktyka:) Mysle ze czasem trzeba poudawac ze sie jest bardziej pewnym siebie niz sie jest i to nie tylko dobre cwiczenie ale podnosi samoocene i rosniesz w oczach innych.

10

Odp: Moja samoocena rujnuje sie w sekunde

hmmm może jest to sposób by udawać... a podobno życie to nie teatr tongue ale serio czasami już mi to przeszkadza, że 25letnia kobieta a zachowuje się jak przedszkolak który boi się wyjść z cienia. I co z tego , że mam pomysły zarówno w pracy czy sposób na spędzenie czasu jak brakuje mi do tego ludzi - a przeszkadza w ich zorganizowaniu ta nieśmiałość.

11

Odp: Moja samoocena rujnuje sie w sekunde

"Za ładna dla brzydkich, za brzydka dla ładnych".
Nikt nie jest ideałem, myślę, że mało która jest zadowolona ze swojego wyglądu. Ale każdy człowiek jest inny... Fakt, często się zazdrości innym dziewczynom urody czy figury, ale dostrzeżmy też te, które wyglądają gorzej i dziwią się jak możemy jeszcze narzekać.
Najważniejsze mieć obok siebie osoby dla których jesteśmy najpiękniejsze na świecie. Ciałem i duszą wink

12

Odp: Moja samoocena rujnuje sie w sekunde

Tak tylko ze np mi chodzi nie o to ze uwazam sie za brzydka tylko to ze nie potrafie isc przez ulice z podniesionym czolem bo patrzac na innych ma sie wrazenie bycia nikim wyjatkowym. Jakas laska mija ci na ulicy i chociaz jest ladna i fajnie ubrana moze miec pustke w glowie a ja i tak mysle ze jest wiecej warta.

13

Odp: Moja samoocena rujnuje sie w sekunde
*Aneta1990* napisał/a:

"docenic siebie i wlasna wartosc" adam eason  trzeba duzo pracy i wysilku w to wlozyc zeby byly efekty . ale warto:) ja tez jestem szczesliwa w zwiazku i nie jestem w ogole zazdrosna ale mam niskie poczucie wladnej wartosci szczegolnie gdy mam poznac innych ludzi, narzucic im jakis swoj temat. czesto brakuje mi slow sad

Zgadzam sie w 100 proc, potrzeba wieeeele wysiłku. A pewnie i czasu też, bo to co trudne wymaga dużo czasu.

Posty [ 14 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » NIEŚMIAŁOŚĆ, NISKA SAMOOCENA, KOMPLEKSY » Moja samoocena rujnuje sie w sekunde

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024