Cześć,
Jako przedstawiciel płci brzydkiej mam pewien problem by zrozumieć postępowanie młodej dziewczyny i jestem ciekawy waszych opinii. ;) gdyż mój sposób postrzegania zawodzi. Ważne, jest to, że petentka ma kanał na YouTube sądząc, że nikt nie będzie zaglądał na jej aktywność... Zauważyłem pewną analogie, że raz na jakiś czas ma dziwne humory i słucha utworów odzwierciedlających jej stan emocjonalny. ( nie ma tego dużo ... może 5 na miesiąc.. ale polecam wysiłek by je na YT odszukać, zapuścić w słuchawkach przy filiżance kawy.... bo wtedy poniższy post ma prawdziwy sens)
Dawno temu ( z 7 lat będzie ) poznałem przypadkiem pewną ładną dziewczynę w sieci, sporo z nią rozmawiałem ale była dla mnie za młoda i nie chciałem jej poznawać osobiście bo była dzieckiem. ( różnica 8,5 roku ). Wyjechałem do innego miasta, zapomniałem o niej i nagle się okazało, że napisała do mnie po 2, 3 latach bez kontaktu. Pogadaliśmy parę razy i tyle... ale zacząłem sobie przypominać ile czasu z nią spędziłem i stwierdziłem, że był to dla mnie bardzo cenny okres.
Zaczęło się do tego, że od dawna mam pewną charakterystyczną pasję motoryzacyjną i łatwo jest mnie namierzyć... a tak się zdarzyło, że na pełnym bucie pojawiłem się w centrum miasta, gdzie ona umówiła się z koleżankami.. niestety miałem bardzo stresowy okres bo rotowałem pracę i nażarłem się tabletek z melisą to nie zajarzyłem w porę... ale przeszedłem obok nie a ona ze strach się obróciła. Ja przeszedłem, zauważyłem nienaturalną reakcję ale nie zaskoczyłem... jedyne co mi przyszło do głowy, że jej koleżankę gdzieś już widziałem... Po tym zdarzeniu ona znowu zaczęła rozdrapywać starą znajomość i w sumie nic ambitnego nie wyszło, brak kontaktu.
Minęło parę miesięcy i znowu się na nią naciąłem w pubie. Mimo tego, że dziewczyna ma już 20 lat to gdy mnie rozpoznała momentalnie sytuacja się powtórzyła, obróciła się ze strachu. ja przeszedłem... ale w tym momencie przypomniała mi się sytuacja sprzed paru miesięcy. Obróciłem się zamieniłem dwa zdana i się przywitałem... tylko bardzo mnie reakcja zaskoczyła bo w momencie gdy podawałem jej rękę ta się wręcz skuliła i przez parę sekund nie wiedziała co zrobić. Stwierdziłem, że dłuższa rozmowa nie będzie miała sensu bo się za mocno spięła. Pogadałem z nią później na sieci, dziewczyna czuła się głupio.. ale ogólnie to kłamała i nie była szczera co do swojego zachowania i odpowiadała "a bo czasami tak mam" itp. Stwierdziłem, że musi chyba jeszcze trochę dojrzeć i zrozumieć że takie zachowanie raczej nie jest ok. Poznałem może z 200 osób z sieci i nikt w ten sposób nigdy nie reagował na mnie. Z drugiej strony czas mijał i nie mogłem doczekać się od niej nawet jednej zainicjowanej rozmowy, jedyne co robiła to jakieś like'owanie postów a po tylu latach przecież powinno być ją stać na coś więcej, bo ją znam i wiem, że potrafi normalnie rozmawiać... Wyjechałem pracować do innego miasta ale tak po 3 miesiącach gdy przyleciałem na weekend dowiedziałem się, że idzie na imprezę to postanowiłem się tam pojawić i z nią sobie szczerze pogadać, ustawiłbym się z nią na jakąś kawę i pewnie coś by z tego wyszło... a tutaj psikus, bo była w towarzystwie niedoszłego chłopaka... mimo to chciałem chociaż się z nią przywitać gdy mijaliśmy się w korytarzu... ta w tym momencie stanęła, zwiodła oczami w sufit i się obróciła. Potem zrobiła wręcz scenę z tym kolesiem zaczęła się przytulać i miziać tak, żebym na to patrzył... odniosłem wrażenie, że robiła to trochę na siłę. Jednak gdy przez ten ułamek sekundy popatrzyłem w jej oczy to wiem że emocjonalnie reaguje znacznie bardziej na mnie niż na tego swojego niedoszłego chłopaka... Przecież jakby go tak bardzo kochała to by nie zawracała sobie mną głowy.. przeszła, powiedziała cześć i w długą.... Dzień później oczywiście status na face, że w związku i cisza... zero komunikacji ze mną... a oprócz tego w tym samym dniu na YT słuchanie utworów typu :
"Varius Manx - Zabij mnie"
"Varius Manx - Wolni W Niewoli"
Kolejne tygodnie to był planu ciąg dalszy.. gdy się pojawiałem online to często leciała bomba, wrzucanie na wall swojemu chłopakowi jakiś dziwnych tekścików w stylu "kocham cię.." Przyznam, że on jak na 22 lata to komunikował się z nią jak gimbus... i musi być strasznie dziecinny i chyba trochę przygłupawy....
YT w między czasie :
"Rihanna - What Now"
Osobiście uważam, że tak nie zachowuje się naprawdę zakochana osoba i jest to bardziej skomplikowane, wydaje mi się, że z jednej strony był to pech, że była akurat z nim a z drugiej uważam, że ona sobie gra nim by mi dać wycisk.. co przyznaję, że dotarło! Potem pojechała z nim do miasta gdzie teraz mieszkam i oczywiście jak prawie wcale fot nie wrzuca to z mojego musiała być, chociaż była tylko przejazdem i jechała na coś bardziej widowiskowego. Stwierdziłem, że nie będę uczestniczył w tej dziecinnej grze (a parę osób, które się przyglądają też tak uważa), wywaliłem z kontaktów i tyle. Zagrałem va banque dając jej do zrozumienia, że tak dalej nie ma sensu i nie będę czekał na nią w nieskończoność. Przez moment "czułem się z siebie dumny", chciałem po prostu o niej zapomnieć! Mam czystą kartę, wykształcenie srogie... z pracą to samo i wokół siebie kilka kobiet (ładniejszych) z którymi mógłbym stworzyć związek... ale to tak nie działa, po prostu mam blokadę i na chwilę obecną nie potrafię. Gdy ona się zorientowała, że już nie ma świadomości co się u mnie dzieje, że nie może podglądać mojego życia.. bo mój FB stream nie spływa YT oczywiście stał się wymowny :
"Maanam - Wyjatkowo Zimny Maj"
Podsumowując jestem w czarnej d... i nie wiem co zrobić? Jak ją wyciąłem uświadomiłem sobie jaka była cenna ( myślę, że z wzajemnością czuje pustkę) , z drugiej strony to ona poszła w związek na pokaz... Przecież w momencie gdy się pojawiłem mogła przynajmniej wziąć go na przeczekanie i podjąć rozsądną decyzję a nie odprawiać cyrk. Teraz nie mamy z sobą kontaktu i mieszkamy od siebie 100km... tak więc porażka.
Drogie forumowiczki macie jakiś pomysł jak z tego impasu wyjść i co sądzicie o jej zachowaniu? Wiadomo, że część z was po mnie pojedzie ;-) każdą konstruktywną krytykę wezmę sobie za wyznacznik.