SAMOTNOŚĆ - Netkobiety.pl

Witaj na Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone przez kobiety dla aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Porozmawiasz na takie tematy jak : miłość, związki, psychologia, edukacja, finanse, religia, zdrowie i uroda...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!

 

#1 2009-06-12 21:44:23

ŻABCIA 1
Zaglądam tu coraz częściej
Zarejestrowany: 2009-06-12
Posty: 16

SAMOTNOŚĆ

MYŚLĘ ŻE NAJGORSZA Z SAMOTNOŚCI TO SAMOTNOŚĆ W ZWIĄZKU WIEM COŚ NA TEN TEMAT WYSZŁAM ZA MĄŻ MAJĄC 18 LAT ZARAZ POTEM URODZIŁAM DZIECKO  MĄŻ W TYM CZASIE KOŃCZYŁ WOJSKO A JA Z DZIECKIEM ZAMIESZKAŁM Z YEŚCIAMI NA DRUGIM KOŃCU POLSKI POTEM WRÓCIŁAM DO MOICH RODZICÓW A MĄŻ WWJECHAŁ DO PRACY NA ŚLĄSK A JA ZNOWU SAMA ON PRACOWAŁ AWANSOWAŁ SZKOLIŁ SIĘ URODZIŁAM JESZCZE DWOJE DZIECI A ON CIĄGLE PRACOWAŁ PRACOWAŁ ALE TO JA WIDZIAŁAM PIERWSZE KROKI NASZYCH DZIECI TO JA NIE SPAŁAM KIEDY CHOROWAŁY ON PRACOWAŁ AJA CHCIAŁAM POROZMAWIAĆ POŻALIĆ SIĘ ALE ON BYŁ ZMĘCZONY ALBO PRACOWAŁ A JA CIĄGLE SAMA ZRADOŚCIAMI I SMUTKAMI I TAK ZOSTAŁO DO DZIŚ MĄŻ NIGDY NIE BYŁ ZBYT WYLEWNYM GADUŁĄ ALE TERAZ KIEDY DZIECI WYFRUNĘŁY Z GNIAZDA CZUJĘ SIĘ BAAAARDZO SAMOTNA........

Offline

 

#2 2009-06-13 02:22:12

kasiamruczek1
Przyjaciółka Forum
Wiek: 27
Zarejestrowany: 2009-03-21
Posty: 842

Re: SAMOTNOŚĆ

ŻABCIA 1 czasami też tak mam,czuję sie podobnie jak ty.Dlatego znalazłam się tu na forum,ale nie jest jeszcze za póżno,otwórz się na kontakty ze znajomymi ,przyjaciółmi,nie bedziesz się czuć tak samotnie...Zrób krok na przód w swoim życiu,może dopiero nadszedł czas dla ciebie by zacząć nowe życie towarzyskie.Powodzenia.

Offline

 

#3 2009-06-13 17:07:41

ŻABCIA 1
Zaglądam tu coraz częściej
Zarejestrowany: 2009-06-12
Posty: 16

Re: SAMOTNOŚĆ

kasiamruczek1  DZIĘKI ŻE CHOCIAŻ STARAŁAŚ SIĘ MNIE POCIESZYĆ

Offline

 

#4 2009-06-13 18:07:38

agol
Słodka Czarodziejka
Zarejestrowany: 2009-05-28
Posty: 185

Re: SAMOTNOŚĆ

Moim zdaniem nalezałoby porozmawiac z partnerem o zaistniałym problemie. Nie ma nic gorszego niż samotnośc! Ja czułam się bardzo samotna przez ostatnie miesiące mojego 11 związku i niestety nastał jego koniec! Popadałam w straszną apatię, nic mi się nie chciało, siedziałam tylko przed komputerem. Czułam się jak staruszka, którą wszystko boli. Byłam pozostawiona samej sobie, mój partner do wieczora w pracy, później trening, kolejna praca a dla mnie 15 minut rano. Jego zdaniem powinno mi wystarczyc, ze leżę koło niego. Leżenie...bo na nic więcej nie było mnie stac, czułam zbyt duzo żalu aby życie seksualne tętniło. Życie uciekło ze mnie zupełnie. Aż przyszedł maj i mój ukochany stwierdził, że to co do mnie czuje to tylko przyzwyczajenie i nic mi nie zostało tylko wyprowadzka.

Offline

 

#5 2009-06-13 22:02:39

oliwka
100% Netkobieta
Wiek: 30+
Zarejestrowany: 2009-03-01
Posty: 1349

Re: SAMOTNOŚĆ

Tak żabciu masz racje to jest chyba najgorsze w zwiąku samotność w związku,ponieważ masz kogoś przy sobie ,z kim się związałaś,z kimś coś Cię dzieli dzieci ,dom  itd. A mimo to jesteś samotna i czujesz ,że coś Ci w życiu umkneło.Najgorsza jest ta bezsilnośc,że coś w życiu się zrobiło,że poswięciłaś się dla dzieci,rodziny,a nie czujesz się doceniona.Czujesz ból i jakiś niedosyt spełnienia,ponieważ chciałabyś czuć się piękną,docenioną kobietą,a mąż nie robi nic w tym kierunku.Spróbuj może z nim porozmawiać tym bardziej,że mówisz,że dzieci wyfruneły z domu.Macie tylko siebie.Może warto rozniecić uczucie w Waszym związku i odbudować to na ,co nie mieliście kiedyś czasu.Na wspólne uczucie i pożądanie.Może wtedy nie będziesz czuła się tak samotna.Mój mąż też nie jest gadułą i też nieraz się wnerwiam,ale trzeba budowac wież w związku i prowokować do rozmowy.Bo inaczej będziemy samotne lub związek się rozpadnie.Dodatkowo,żeby nie czuć się samotnym poszukaj jakiś znajomych,żeby miło spędzić czas lub jakieś zajęcie.Może na tym forum znajdziesz bratnią duszę.Jak czujesz się samotna to możesz do mnie napisać.Pozdrawiam


"Człowiek jest wielki nie przez to,co posiada,lecz przez to,kim jest;
nie przez to,co ma,lecz przez to,czym się dzieli z innymi."

Offline

 

#6 2009-06-14 20:35:18

ŻABCIA 1
Zaglądam tu coraz częściej
Zarejestrowany: 2009-06-12
Posty: 16

Re: SAMOTNOŚĆ

OLIWKO,MIMO TEGO ŻE MAM AŻ 15 LAT WIĘCEJ OD CIEBIE TO URZEKŁAŚ MNIE SWOJĄ DOJRZAŁOŚCIĄ,,I CENNYMI UWAGAMI ALE MÓJ PROBLEM JEST BAAAARDZO ZŁOŻONY MOŻE O NIM KIEDYŚ NAPISZĘ ZAJRZYJ NA MÓJ POST DDA  TO POWINNO CI PRZYBLIŻYĆ OGROM MOICH KŁOPOTÓW POZDRAWIAM

Offline

 

#7 2009-06-15 09:40:32

oliwka
100% Netkobieta
Wiek: 30+
Zarejestrowany: 2009-03-01
Posty: 1349

Re: SAMOTNOŚĆ

Dziękuje Żabciu za te słowa.Nie wiem czy jestem dojrzała mimo swojego wieku,ale przeszłam w krótkim czasie kilka tragicznych sytuacji i to nauczyło mnie,żeby z pokorą patrzyć na życie i cieszyć sie tym,co mamy.Przeczytałam Twój post dda i domyślam się jak się czujesz.Wyrwałas się z domu,aby storzyć szczęśliwy dom.Nie udało sie jak sobie tego życzyłaś.Widzę,ze cierpisz.Spróbuj się odnależ wsród nas i otworzyć się.Nie bój sie tego.Nie można dusić wszystkiego w sobie.Jesteś dobrą kobietą,która poswięciła się rodzinie,walczyłaś o coś,co miało byc szczęściem dla Was,ale jak widzisz nie zawsze to życie jest usłane różami mimo wysiłku jaki wkładamy.Spróbuj odszukać w swoim życiu coś,co da Ci szczęście mimo kłopotów,które masz.Pozdrawiam


"Człowiek jest wielki nie przez to,co posiada,lecz przez to,kim jest;
nie przez to,co ma,lecz przez to,czym się dzieli z innymi."

Offline

 

#8 2009-06-15 17:33:51

gizelabarano5
Woman In Red
Wiek: 50+9
Zarejestrowany: 2009-04-12
Posty: 255

Re: SAMOTNOŚĆ

Kochane panie  napewno macie racje ja też tak jak  Żabcia jestem juz 27 lat razem ale czy jest tak super napewno nie z biegiem lat coraz mniej ze soba rozmawiamy  jak ja nie zaczne rozmawiac to mój mąz wogle jest cichy i spokojny  ale mnie to juz denerwuje nie wiem ale jak pracowałam  to tego nie zauwarzałam i sie cieszyłam  że jest cicho  a teraz jak jestem na emeryturze to ta cisza mnie zabija 

dobrze że siegnełam po komputer .Poznałam nowych ludzi i można sobie popisać .Napewno troszke jest lżej na duszy   
Pozdrawiam lubie pisac o takich sprawach  pa


http://www.iv.pl/images/ntxdbi4bpubhioul67tn.gif

Offline

 

#9 2009-06-18 00:56:50

merigoold
Niewinne początki
Zarejestrowany: 2009-06-18
Posty: 3

Re: SAMOTNOŚĆ

Samotność , chyba właśnie w tej chwili jestem najbardziej samotna w moim życiu. Stoję na jego zakręcie, mój wymarzony, ukochany mąż patrzy na mnie a ja widzę lód, staję się dla niego pzezroczysta a emocje wywołuje u niego tylko wtedy, gdy śmiem mieć zdanie odmienne od niego. Już nawet jedną nogą się wyprowadził, ale wrócił bo mieliśmy spróbować jeszcze raz (dla małej). Tylko, że się nic nie zmienia po 10 dniach pobytu na rybch w Szwecji, ledo wrocił spędził ze mną jeden wieczór i znowu uciekł na ryby do kympli z kórymi ma więcej wspolnego niż ze mną. Gdyby nie ten kurczak śpiący za ścianą dziś już by mnie tu nie było, już bym uciekł od tego wzroku, który lodowacieje, gdy mówię nie, od tych jego ważnych spraw ikonieczności odreagowania. Ucieklabym i schowala się tak, żeby już nigdy mnie nie znalazł i już nigdy więcej nie zranił. Mam emocjonaną pustkę, która pogłębia się z każdą sekundą, poraz kolejny zstalam sama, sama ze sobą z małą, poraz kolejny nie mam do kogo nawet buzi oworzyć bo on się odpręża. Nie chcę takigo życia...

Offline

 

#10 2009-06-18 15:58:35

gizelabarano5
Woman In Red
Wiek: 50+9
Zarejestrowany: 2009-04-12
Posty: 255

Re: SAMOTNOŚĆ

Kochana to na co TY jeszcze czekasz az się zestarzejesz i co potem bedziesz sama  bo wiadomo dziecko napewno pójdzie swoja droga ,Koncz ten związek bo napewno sobie poradzisz i spotkasz kogos kto zabierze CIE nawet do kumpli  pa


http://www.iv.pl/images/ntxdbi4bpubhioul67tn.gif

Offline

 

#11 2009-06-25 11:44:19

merigoold
Niewinne początki
Zarejestrowany: 2009-06-18
Posty: 3

Re: SAMOTNOŚĆ

Mhy.. na co czekam? Na to, że może jednak ten trudny czas nam minie i obydwoje znowu poczujemy wiatr w żagle... . Wiem, że to co się dzieje terz jest wynikiem wielu zdarzeń ale wiem, że najłatwiej jest zrezygnować z małżeństwa. Może terapia nam pomoże, dopóki nie spróbuje każdego możliwego sposobu na uratowanie nas, dopóty nie odpuszczę :-(

Ostatnio edytowany przez merigoold (2009-06-25 11:46:53)

Offline

 

 

Ostatnie tematy :

Stopka forum

Powered by PunBB
© Copyright 2002–2005 Rickard Andersson

Mapa strony - Archiwum © www.netkobiety.pl 2007-2009