Witam, Miałam dzisiaj urodziny , oczywiscie wszelkie mozliwe portale wylaczyłam na nich funcje zeby przypominala innym, no i sie okazalo kto pamieta - wiadomo rodzenstwo, rodzice i chlopak. ogolnie rodzina. Myslalam tez ze mam tzw przyjaciol - bradzo dobre kolezanki na ktore raczej moge na nie liczyc, ze studiów, no ale oczywiscie cisza. Miała tez kiedys ekipe znajomych , kiedys nazywalam ich przyjaciolmi ale zredukowala sie ta znajomosc do formy - kolezenstwo przez taak jedna dziewczyna - niby przyjaciolke z liceum ale dopiero po kilku latach przejzalam ze jana nia liczyc nie moge a ona na mnie zaswze tak- Obecnie jest dla mnie jak Wampir energetyczny - i to wlasnie ci ludzie - w sumie tez to sa przyjaciele mojego chlopaka - pamietali. juz sama nie wiem co o wszystkim mysle, jestem pogubiona i smutna ![]()
Wszystkiego najlepszego z okazji urodzin, dużo zdrowia , szczęścia, pomyślności w życiu osobistym i zawodowym oraz spełnienia wszystkich marzeń. Szkoda, że nie wiem gdzie wysłać kupony na paliwo i losy loterii...:( na maila się nie zmieszczą.
Pamiętam o swoich urodzinach tylko dlatego, że często widze swój PESEL, o imieninach przypomina mi rodzina jak zwala się na imprezę, której nie przygotowuję.
To, że siedzisz w głowach pewnych osób nie jest oznaką, że im na Tobie zależy , ale to chyba już wiesz. Ważne, że możesz liczyć na prawdziwych przyjaciół. Oczywiście, gesty są przyjemne ale nie to jest wyznacznikiem komu na Tobie zależy. Nie smutkiuj się, głowa do góry. Trzymaj się tego, że prawdziwych przyjaciół poznaje się w biedzie.
Pozdrawiam
Hornae w zyciu jest tak ze ludzie teraz maja wiele na glowie i nie pamieta sie o takich wydazeniach ja np nie mam do nikogo pretensji w sumie po co mi ich zyczenia kazdy zyje netem i kazdy z nas ma tylu przyjaciol ze nie spamieta wszytkich sama pewnie nie pamietasz o urodzinach znajomych wazne ze najblizsi pamietaja ![]()
To dobrze ze nie zawiodlas sie na rodzinie, to bardzo wazne! A cala reszta...wiadomo na fb multum zyczen a w rzeczywistosci malo kto pamieta. Ale moze za kilka dni źadzwonia ze spoznionymi zyczeniami. Lepsze spozniene niz zadne..
Kiedyś trzeba było pamiętać o urodzinach bo cudowne portale, nie były tak popularne
Teraz ludzie się rozleniwili, bo przecież logują się codziennie a strona przypomni, to wcale nie musi oznaczać, że mają Cie w głębokim poważaniu.
Dzieki za odzew, w sumie macie racje, no ale "przyjaznie" nie polegaja tylko jak jest zle. Ja pamietam o urodzinach bliskich mi ludzi, ale nie wazne. Ironiczne było to że niezapowiedzianie przyszła osoba - moja była dobra koleżanka kiedys nazwalabym rpzyjaciolka - ktora obecnie wpierdziela sie w kazda czesc mojego zycia. WSzedzie jej pełno. mimo ze mamy inne kireunki studiów to i do mojej grupy sie "wbija", do moich znajomych poza studiów też już opletła wokól palca, wszedzie jest ONA, a dla mnie to człowiem wapmir energetyczny. Juz jest okej - tak sadze - ale wtedy podniosła mi cisnienie. Tym bardziej ze mowiłam od dawna ze dla mnie urodziny sa rodzinne i chce z Nimi spedzic ten czas. a wyszło tak ze tylko latałam miedzy pokojami i nic z tego dnia nie miałam ...
Oo! Nawet do twojej grupy wpada, to musi miec naprawde sile przyciagania i mocny harakter. Czyli irytuje cie to ze wszedzie pelno jej?
tak, miedzy innymi to, za niedllugo otworze lodowke i tez tam bedzie... rozumiesz o co mi chodzi? TO jest osoba ktora chce wykreslic z mojej obecnego zycia, (dluga historia z przeszłosci) ale normalnie sie nie da, ja odcielam sie od niej całkowiecie - jesli chodzi o kontakt ale wiecznie ktos mi o niej opowiada, jak to ma ciezko na studiach, jak to musi pracowac na promocjach, jak tojak tamto... a co mnie to obchodzi i łagodnie ucinam ten temat. Ajak juz nawet moj chlopak zaczal ciale o niej mowic to juz byly szczyty wszystkiego' bo sam ma niemile wspomnienia z nia, co nawet moglo byc powodem naszego rozstania.
Wchodzi ci na sile do zycia. Ta kolezanka to najwyrazniej robi wszystko zeby byc w twoim źyciu na 1miejscu. Nie chcewzebys choc na chwile o niej zapomniala. Msci sie. Albo zlosliwa jest.
ALe Ona wszystko ma, konczy studia,faceta ktory ze 3 lata za nia biegał zanim dała mu szanse, wiecznie gdzies jezdzi zwiedza... niech mi da spokoj, Ja wiem ze kiedys bylysmy blisko siebie,'przyjaciólki z liceum". Jej było dobrze bo zawsze miała przy sobie "brzydkie kaczatko" i zbierala wszystkie granty. Nie da sie pozbyc "wrogow" to trzeba ich zaakceptowac...
Czyli podsumowujac przyjaznila sie z toba aby przy tobie blyszczec. mysle ze w koncu jej sie to znudzii
Tak, tylko przy tym wszystkim odebrała mi ludzi z ktorymi dobrze i milo spedzalam czas. Teraz pozostał mi ... no wlasnie nikt, nikt ktory nie byłby zaabsorbowany Nia... jestem zla a razem przykro mi ze ludzie tak sie zmienili w stosunku do mnie. Życie....
Nie dziwie ci sie. Przyciagla wszystkich jak magnes. Moze byli to falszywi ludzie skoro tak szybko zapomnieli o tobie
nie nie nie, nie rozumie tego świata, ja naprawde jestem inna?? Czy ludzie patrza tylko na Siebiee???? Czy tylko ja pamietach o bardzo istitnych sytuacja z zycia hmmm "blizszych" znajomych - wiecie na tych zaufanych. a dziś no przesada, mowiac o tym ze w nocy włamali sie ludzie do domu obudziłam sie i dzwonilam na policje itp itd uslyszalam " no zdarza sie' a ja myslalam ze w nocy wykorkuje ze strachu, nie moge sobie wgl znalesc miesca w mieszkaniu i łapie sie na tym ze nasluchuje korytarz zamiast wkuwac do sesji.
To takie przykre ale niestety wiekszosc ludzi patrzy tylko i wylacznie na siebie, ja staram sie pomagac innym a potem jak ja cos chce to klapa,nikogo nie obchodzi. Przeź to czesto czuje sie wykorzystana.
A ci policjanci tak powiedzieli pewnie dla tego bo dla nich to juz normalka takie wlamania. Pracuja w tym to sie przyzwyczaili.
Nie moge sobie poradzic, mysle znowu czesto o osobie ktora bardzo mnie zranila i nasza przyjazn wtedy sie rozeszla, ale od czasu do czasu spotykamy sie bo mamy wspolnych znajomych. Zla jestem, bo jej sie wszystko udaje.. Chlop ktory gonil za nia ze 2 lata w koncu dala mu szanse... ma do tego wszystko co potrzeba na start auto, mieszkanie, chop zarabiajacy ktory sie usamodzielnia i robi doktorat... Jestem na Nia skazana bo jej chlopak to najlepszy przyjaciel mojego partnera, a ja po za tym nie mam nic
wieczny student wiecznie przy ksiazkach
Powoli mnie to dobija
Czyli po prostu zazdroscisz jej. czyli ktos trzéci zniszczyl wasza przyjazn. To moze nie mysl o niej i jej zyciu tylko zajmij sie soba.
"Przyjazn" zniszczyla sie przez jej klamstwa "w dobrej wierze" Jaj jej bylo zle to mnie znala ale w druga strone t o na pomoc liczyc nie moglam. Jestem osoba ktora serio ma sporo na glowiea mimo wszytsko mogl a na mnie liczyc, Z biegem czasu widze ze tak napraqawde nie byla ze mna szzera do konca. RObila jedn o a mowila drugie no i tak sie skonczylo, Tym ze ja ciezka praca i z trudem osiagam to co mam, a ona zawsze ma wszystko tak o, nie wiem czy to zazdrosc w pewnym sensie chyba tak ale tez irytacja. ehh
nie moge sobie z tym poradzic czasem
Czyli byla to toksyczna,nieobustronna przyjazn
Po czasie mysle ze tak... obecnie mam inn orzech do zgryzienia. Moj chlop - po kryjomu trzyma z nia ( z byla przyjaciolka) baaaaardzo dobry kontakt, smseski, telefony itp... wiem niedobrze ale raz sprawdzilam telefon i widzialam. nie wiem co zrobic. Bo mi kiedys powiedzial ze Ona wogule go nie obchodzi i nie ma z Nia zadnego kontaktu.
tak twierdzil kiedys moze porozmawiaj z nim co sadzi na jej temat. Nie wprost tak jakos dyskretnie przejdz na temat bylej przyjaciolki. A co bylo w tych smsach? umawiali sie na spotkanie ?
No własnie nie mam pojecia jak to zrobić, byc moze jakos naturalnie to wyjdzie ale jak to "potwierdziłam" to mnie to bodlo i to bardzo, niby bla hostka ale jak mam patrzec na wspolna przyszlosc jak w takich tematach sciemnia
taki przyklad jechalismy na taki rajd i ciagle mi mowil ze nikogo nie zapraszal, a pytalam go bo nie znalam innych ludzi, a sie okazalo ze kolezanka A.. miala jechac tylko w ostatniej chwili zrezygnowala 2h przed wyjazdem. to byl moment kiedy wymienil kilka wiadomosci a potem wyszedl na chwile i wtedy zobaczylam tel. Wiem ze zle zrobilam - ze to nie mam zaufania no ale musialam. i teraz nie wiem co zrobic bo mu nie ufam juz bezgranicznie, najgorzej jak mi sie serce lamalo jak chcial mnieprzytuli itp bo tak to nie moge na niego narzkac. wiadomo nie jest idealnie ale jest ok. a tu taka.. niespodzianka ![]()
Mysle ze jesli cos by jednak bylo to predzej czy pozniej naturalnie wyjdzie prawda. Czyli on pisal z twoja byla przyjaciolka czy z kims inňym?
Z nią.. z nią...a mi prosto w oczy mówi ze nie amz nia kontaku i ze Ona mu "wisi"...
to wlasníe widac jak wisi :-/
26 2013-07-09 15:13:49 Ostatnio edytowany przez hornae (2013-07-09 15:18:09)
nie wiem co robic, nie wiem co o tym myslec
WciazOna mi siedzi w glowie, i wszystko co mi "odebrala", bylismy w górach sami i zeszlo na ten temat to mi powiedzial ze brakuje mi pewnosci siebie, Czasem zapominamo tym a czem wraca ten problem jak mumerang, nie wiem jak sobie z tym poradzic. Jak sie o tego, od nie j uwolnic
((
Moze kompletnie ja olej, i postaraj sie poznac nowych znajomych,jakies kolezanki a potem nawiaze sie nowa przyjazn ;-)
I staraj sie o niej tyle nie myslecc. I koniecznie wyjasnij ta sprawe z smsami twojego chlopaka i dawnej przyjaciolki. To teraz najwazniejsze
Tamilla - Nie potrafie nawiazac blizszej znajomosci, studia sie koncza - jestem outsider, nie mam blizszego kontaku z ludzmi ani z jakiegos kursu co chodzilam,nic, jesli ja sie nie odezwe nie ma z drugiej strony odzewu. mialam dobrych znajomych no ale... teraz A. to A tamto i ciagle Onana ich ustach. a to nie trwa miesiac a... lata ze 2-3... a chlopak - zaczelam ten temat ze oszukuje to nic z tego nie wyszlo, tylko tyle mi pow. ze mam malo pewnosci siebie... nie wiem co z tym zrobic, nie potrafie nie myslec, sa chwile ze sa ok ale potem znowu o niej ciagle glosno. trudne to wszystko
((