Witam Wszystkich,
trzy miesiące temu straciłem dobrze płatna pracę,
szukam nowej pracy w swoim zawodzie dlatego czas poszukiwań przez to się wydłuża niestety,
pomyślałem, że może zasięgnę porady u doradcy zawodowego,że może zerknie na moje CV, doradzi jakieś inne możliwości poszukiwania pracy,
niestety mocno się rozczarowałem. Doradca nawet nie spojrzał na moje CV, nie zadał mi żadnych pytań tylko skomentował, że w tym zawodzie trudno będzie mi znaleźć cokolwiek- pracowałem na stanowisku kierownika ds. archiwizacji i weryfikacji danych. Zamiast mnie zmotywować podciął mi skrzydła a nawet nie zadał sobie trudu by zadać mi jakiekolwiek pytania żeby lepiej widzieć z kim ma do czynienia- była to doradca z Urzędu Pracy. Chcę zasięgnąć rady specjalisty ostatnio słyszałem o czymś takim jak coaching kariery czy ktoś z Was korzystał z takich usług?
i jakie macie doświadczenia z doradcami zawodowymi? bo może tylko mnie tak potraktowano albo ta doradca była niezbyt kompetentna.
Dziękuje wszystkim z góry za odpowiedzi.
Tez kiedys byłam u doradcy zawodowego z Urzedu Pracy jako bezrobotna trudno bylo mi się do niego dostac tak od razu mineło trochę czasu nikt mnie tam w urzedzie do doradcy nie kierował sama poprosiłam o wizyte (kilka lat byłam zarejestrowana w Urzędzie jako bezrobotna i pare razy wyrejestrowana.) Mój doradca przeprowadził ze mną rozmowe dotyczącą charakteru pracy jaką chciałabym wykonywać itd.itp. wysłał mnie na kurs "jak sporządzić cv, list motywacyjny"oraz "jak przeprowadzić rozmowe kwalifikacyjną" Jako że nie miałam doswiadczenia zawodowego moje CV wygladało marnie. Kurs bardzo praktyczny z gotowymi odpowiedziami na rozmowe kwalifikacyjną itd. itp. Po tym kursie znalazłam pracę jako sprzedawca inna kwestia ze na krutko. Mój doradca zawodowy byl nawet w momęcie kiedy z Urzędu postanowiłam wyrejestrowac się na dobre. Hehe...;-)
Dzień dobry ![]()
Ja również miałam do czynienia z Doradcą Zawodowym w naszym
urzędzie pracy.Z tym że wcześniej bili to Doradcy z po za Rejonu.
Po dwóch latach oczekiwania na jakąkolwiek pracę , zostałam
poinformowana o tym że zapisują na Szkolenie , coś podobnie jak
Koleżanka . Zapisałam się odnotowano i czekałam około 2 miesięcy.
Dostałam telefon w tej sprawie z Urzędu i wyjazd się odbył.
Ale do czego zmierzam,po tym etapie Szkolenia,dla osób
bezrobotnych dalej miał się zająć Doradca Zawodowy w miejscu zamieszkania.
Nie mogę narzekać,bo pani zaczęła sprawdzać w jakim zawodzie pracowałam
wcześniej.Co bym chciała tak naprawdę robić. Przygotowała mi CV
i listy motywacyjne,zgodnie z ofertami , które wyszukała na terenie
naszego Powiatu. Wydzwaniała również do Firm,aby zapytać
w sprawie stażu.
Ja podbijam pytanie zawarte w tytule czego oczekujecie od doradców zawodowych ? . Wiadomo, doradca doradcy nie równy stąd też moje ukierunkowanie pytania w waszą stronę.
Czytając wypowiedzi dwóch użytkowniczek gdzie jedna z nich pisze " krutko , momęcie " - ja rozumiem kłopoty z ortografią, ale na litość przecież są programy sprawdzające pisownie !!! na to żaden doradca nie zaradzi !
a kolejna użytkowniczka pisze :
Przygotowała mi CV
i listy motywacyjne,zgodnie z ofertami , które wyszukała na terenie
naszego Powiatu. Wydzwaniała również do Firm,aby zapytać
w sprawie stażu.
- doradca jak sama nazwa wskazuje ma doradzić a nie zrobić za nas.
Po przeczytaniu tych wypowiedzi zastanowiłam się nad ignorancją niektórych doradców w UP, zaczynam rozumieć że nie zawsze im się chce w końcu nie są cudotwórcami tak jak się od nich oczekuje.
No właśnie kluczowe pytanie, czego się oczekuje ?
Ja osobiście polecam coacha kariery. To osoba, która dzięki swoim kompetencjom i sesją pomoże ci odpowiednio zweryfikować gdzie obecnie się znajdujesz i dokąd zmierzać dalej
.
Ze swojej strony mogę w ramach pomocy na forum zaproponować ci bezpłatną konsultację twojego cv jeśli jesteś zainteresowany wyślij na mój prv.
5 2013-06-23 23:42:27 Ostatnio edytowany przez XX30 (2013-06-23 23:42:56)
Ja oczekiwałabym porady. Choć nigdy u żadnego nie byłam
. Zgodzę się również w 100% , ze DORADCA nie nazywa się dlatego DORADCĄ bo ma zarządzać (czyt. załatwiać za bezrobotnego) aplikacjami kandydata. Tym to chyba powinna zająć się jakaś osoba na stanowisku osobistego managera.
KGB nic na to nie poradzę,że Tobie nie podoba
się moja wypowiedz,względem Doradcy Zawodowego.
Autor tematu oprócz podstawowego pytania dodaje również
i to zapytanie "Jakie macie doświadczenia z nimi..."
Ja napisałam to co Doradca dopomógł mi w ramach Szkolenia
które trwało pół roku w sumie ze wszystkim. A czy to jest złe?
że pomoże ponadto lub od siebie jak tylko chce?
KGB nic na to nie poradzę,że Tobie nie podoba
się moja wypowiedz,względem Doradcy Zawodowego.
Autor tematu oprócz podstawowego pytania dodaje również
i to zapytanie "Jakie macie doświadczenia z nimi..."
Milionku, nie chciałam cię w żaden sposób urazić i absolutnie nic nie ma do rzeczy czy mi się podoba twoja wypowiedź czy nie.
Ja napisałam to co Doradca dopomógł mi w ramach Szkolenia
które trwało pół roku w sumie ze wszystkim. A czy to jest złe?
że pomoże ponadto lub od siebie jak tylko chce?
Oczywiście, że każda forma pomocy jest dobra, ale zauważ że jeśli ma się ok 50 petentów dziennie i chciałoby się każdej osobie w ten sposób pomagać to jest temat trudny do ogarnięcia. Trafiłaś na takiego - super, ale chciałabym dowiedzieć się czy sama również podjęłaś takie czynności jak telefonowanie do firm z zapytaniem o wakat/staż ?
Absolutnie nie ujmuje ci to, że korzystałaś z pomocy doradcy - to bardzo dobrze, ale uwierz mi że ludzie naprawdę oczekują cudów od takich instytucji jak doradztwo, agencja pracy. Stąd też moje zaciekawienie tematem.