PcO:( - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony 1 2 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 1 do 38 z 52 ]

Temat: PcO:(

w poniedziałek na USG dowiedziałam się że mam PCO:(
duzo o tym czytałam i juz sama nawet nie wiem co o tym mysleć... wczoraj byłam na wizycie u gina...i przeprowadziłysmy taka w sumie dosc luzna rozmowe (lekarka tez w sumie dosc mloda...napewno mniej niz 30lat) i gdy zapytalam ja o to czy kiedys bede mogla miec dzieci to sie na mnie wydarla ze ile ja mam lat ze o takim czyms mysle:( przeciez mam te 20 lat a juz mlodsze ode mnie maja dzieci:((
a ja poprostu chcialam wiedziec, bo chyba jak kazda normalna kobieta kiedys chcialabym zalozyc swoja rodzine no i dzieci oczywiscie tez miec..a tego nie wiem czy za rok czy za dwa:( bo jesli milabym miec jakies problemy z zajsciem w ciaze to chcialabym sie zaczac leczyc jak najwczesniej:( a ona jakosc dosc krytycznie do tego podeszla...



Czy ktos wie może cos więcej na ten temat???

Reklama

2

Odp: PcO:(

Jezeli trafiłaś na młodego lekarza, to nie oszukujmy się ich wiedza jest czysto teoretyczna a doswiadczenie znikome. Może zareagowała tak gwałtownie bo nie znała odpowiedzi na Twoje pytanie.
Ja również poszukałam trochę na temat tego schorzenia i natroafiłam na pewną wypowiedź, która może choć trochę rozjaśnia sytuację:
"Skąd się bierze zespół pco? Tego nikt nie wie, naukowcy nad tym pracują. Leczenie, niestety wyleczyć się tego nie da, jest to choroba na całe życie i pozostaje mieć tylko nadzieje, że naukowcy coś mądrego wymyślą. Czy jest poważne, owszem. Jeżeli chodzi o zajście w ciążę, to bywa różnie. Są kobiety, które już w pierwszym, drugim cyklu zachodzą w ciążę. Ale są i takie które starają się latami. Jeżeli nie masz problemów z prolaktyną, to nie powinno być tak źle. Pamiętaj jednak o tym, że u kobiet z pco po 25 roku życia płodność gwałtownie spada i trudno jest później zajść w ciążę, co jednak nie oznacza że jest to nie możliwe. Jeżeli kiedykolwiek usłyszysz od lekarza "z pco to pani w ciążę nie zajdzie, a jak pani zajdzie to i tak pani poroni" to od razu zmień lekarza. Dobrze jest się leczyć u ginekologa-endokrynologa. Lekarz chciał przepisać Ci tabletki antykoncepcyjne ponieważ oszczędzają one jajniki i dzięki temu nie zalegają na nich następne pęcherzyki. Jak już będziesz chciała zajść w ciążę zapewne dostaniesz leki indukujące owulację, leczenie może też skończyć się na laparoskopii, albo resekcji klinowej. Kobiety z pco w ciąży bardziej od innych kobiet "są podatne" na poronienia dlatego też często otrzymują od lekarza leki podtrzymujące ciążę. Na koniec dla pocieszenia napiszę Ci, że po urodzeniu dziecka większość klopotów związanych z pco kończy się, jednakże nie oznacza to, że się z pco wyleczyłaś, bo się nie da, ale nie będzie ono już dawać objawów. "

Myslę że ta wypowiedź daje konkretne wskazówki. Musiałam się nią posłóżyć bo moja wiedza na temat tego schorzenia jest znikoma, a nie chciałam zostawić Cię bez jakiejkolwiek odpowiedzi. Życzę powodzenia smile

"Szczęście jest jak motyl. Ścigaj je, a umknie ci. Usiądź spokojnie, a spłynie na twoje barki."
                                                                                                                     -Anthony de Mello

3

Odp: PcO:(

a cóz to własciwie jest?:>

" Bo  Miłość boli" powiedział zając ściskając jeża...
Reklama

4

Odp: PcO:(

PCO - zespół wielotorbielowatych jajników
wg. Wikipedii :Zespół wielotorbielowatych jajników (łac. syndroma ovariorum policysticum, ang. polycystic ovary syndrome, PCOS) ? zaburzenie endokrynne, który dotyka 10-15% kobiet w okresie reprodukcyjnym. Występuje wśród wszystkich ras i narodowości i jest najczęstszym zaburzeniem hormonalnym u kobiet w wieku rozrodczym, a także najczęstszą przyczyną bezpłodności. Objawy oraz stopień ich nasilenia różnią się bardzo pomiędzy kobietami. Przyczyny zespołu są nieznane, ale wiadomo, że insulinooporność (często wtórna do otyłości) jest silnie powiązana z PCOS (wykazuje wysoki stopień korelacji).

Z innego źródła:
Zespół policystycznych jajników ? informacje dla pacjentek.

W artykule omówiono szereg objawów składających się na zespół policystycznych jajników (PCO) będący częstą przyczyną niepłodności u kobiet.

Zespół policystycznych jajników (PCO) to schorzenie określane również jako zespół wielotorbielowatych jajników lub też zespół Steina-Leventhala. Dotyczy on kobiet w wieku rozrodczym i stanowi częstą przyczynę niepłodności u kobiet. Szacuje się, iż choroba ta występuje u około 5% kobiet w wieku reprodukcyjnym. Pomimo tego, iż schorzenie to wiąże się z występowaniem wielu charakterystycznych objawów, rozpoznanie nie zawsze jest jednoznaczne i nastręcza wiele trudności.

Większość objawów zespołu policystycznych jajników wywołana jest zaburzeniami  równowagi hormonalnej. Nadmierne wytwarzanie męskich hormonów płciowych tzw. androgenów przez jajniki, będące podstawową przyczyną występowania tego zespołu, wywołuje zachwianie prawidłowego funkcjonowania całego układu hormonalnego kobiety. Obserwuje się podwyższony poziom LH oraz obniżony poziom FSH we krwi co powoduje zaburzenia wzrostu i dojrzewania pęcherzyków jajnikowych.

Do najbardziej charakterystycznych objawów PCO należą zaburzenia miesiączkowania, niepłodność oraz hirsutyzm. Stwierdzenie któregoś z tych objawów może nasuwać przypuszczenia o ewentualnym istnieniu tego schorzenia.

W przypadku PCO najczęściej występują skąpe krwawienia miesiączkowe bądź też nie pojawiają się one wcale i możemy wówczas mówić o wtórnym braku miesiączki. Zaburzenia cyklu miesiączkowego mogą stać się przyczyną wielu chorób związanych z nadmiernym oddziaływaniem hormonów na błonę śluzową macicy, powodując jej przerost. Większość cykli w PCO to tzw. cykle bezowulacyjne, w których nie dochodzi do uwolnienia komórki jajowej zdolnej do zapłodnienia. Cykle bezowulacyjne spowodowane są zaburzeniami hormonalnymi. Zmiany hormonalne powodują, że w cyklu miesiączkowym dochodzi do wzrostu pęcherzyka Graffa, w którym mieści się komórka jajowa lecz nie dochodzi do jej uwolnienia. Pod wpływem androgenów pęcherzyk obumiera w wyniku czego tworzy się maleńka cystka. Powtarzająca się sytuacja w kolejnych cyklach powoduje powstawanie licznych torbielek w jajniku co w rezultacie doprowadza do jego znacznego powiększenia. Torbielki te najczęściej umiejscawiają się blisko zewnętrznej powierzchni jajników. Cykle bezowulacyjne stanowią główną przyczynę niepłodności kobiecej. Brak owulacji uniemożliwia bowiem zajście w ciążę. Występowanie wielotorbielakowatych jajników najłatwiej rozpoznać w badaniu ultrasonograficznym. Jeżeli stanowią one jedyny objaw PCO schorzenie to najczęściej rozpoznawane jest w trakcie kontrolnych badań ginekologicznych.

Bardzo często występującym objawem PCO jest nadmierne owłosienie u kobiet pojawiające się w miejscach typowych dla mężczyzn. Takie zaburzenie nosi nazwę hirsutyzmu i związane jest z nadmiarem androgenów w organizmie. Owłosienie pojawia się na klatce piersiowej, twarzy, ramionach, brzuchu oraz innych częściach ciała. Często zauważa się jednocześnie nadmierne wypadanie włosów lub też łysienie typu męskiego. Czasami dołączają się zaburzenia polegające na występowaniu różnego rodzaju zmian skórnych. Może pojawić się trądzik, łojotok jak również zmiany barwnikowe na skórze w postaci ciemnych plam tzw. rogowacenie ciemne. W szczególności występują one na karku ale mogą pojawić się również w innych częściach ciała. Niezmiernie rzadko mogą występować takie objawy nadmiernego wytwarzania androgenów jak obniżenie tonu głosu, przerost łechtaczki czy też zmiana sylwetki ciała.

U kobiet z PCO bardzo często spotykaną dolegliwością jest nadmierna skłonność do tycia. Jednym z objawów branym pod uwagę przy rozpoznawaniu zespołu policystycznych jajników jest właśnie otyłość. Jak wiadomo nadwaga w znacznym stopniu zmniejsza szanse na prawidłową owulację i tym samym może wpływać na nasilenie objawów PCO. Poza tym otyłość bardzo często wiąże się również z występowaniem wielu innych chorób jak np. cukrzyca czy nadciśnienie, dlatego też trudno jest określić czy zmiany sugerujące PCO nie są wywołane właśnie otyłością.

Większość kobiet z zespołem policystycznych jajników wykazuje znaczną oporność na insulinę. W organizmie wykrywa się większe stężenie insuliny aniżeli jest on w stanie wykorzystać. Insulina ta stymuluje jajniki do wytwarzania androgenów. Prócz zaburzeń wytwarzania insuliny można również zauważyć nieprawidłowy profil lipidowy. Najczęściej występuje podwyższony poziom cholesterolu całkowitego oraz obniżone stężenie frakcji HDL.

W celu ustalenia prawidłowego rozpoznania konieczne jest przeprowadzenie wielu badań. Niewątpliwie podstawowym badaniem jest badanie ginekologiczne. Dokładnie zebrany wywiad może mieć bardzo duży wpływ na dalszą diagnostykę chorej. W wywiadzie należy szczególną uwagę zwrócić na przebieg cyklów miesiączkowych oraz na zaburzenia związane z płodnością.

Bardzo przydatnym badaniem diagnostycznym jest badanie ultrasonograficzne. Pozwala ono na ocenę struktury oraz wielkości jajników. W obrazie USG w przypadku PCO uwidocznione są jajniki z dużą liczbą niepękniętych pęcherzyków jajnikowych umiejscowionych tuż pod zewnętrzną powierzchnią jajników oraz z pogrubiałą osłonką białawą. Niejednokrotnie jajniki te są znacznie powiększone.

Niewątpliwie ogromne znaczenie ma wykonanie badań hormonalnych pozwalających na dokładną ocenę stężeń poszczególnych hormonów. W przypadku wykrycia nieprawidłowości badania hormonalne przeprowadza się kilkakrotnie w celu określenia ich poziomu w poszczególnych fazach cyklu miesiączkowego.

Ze względu na różnorodny obraz kliniczny tego schorzenia rozpoznanie zespołu policystycznych jajników nie jest sprawą łatwą. Lekarze stawiają diagnozę na podstawie występowania różnych objawów. Dla niektórych do postawienia diagnozy wystarczy występowanie nieregularnych miesiączek, brak owulacji oraz androgenizm bez względu na obraz USG, dla innych wystarczy jedynie stwierdzenie wielotorbielakowatych jajników w badaniu ultrasonograficznym nie biorąc pod uwagę innych objawów.

Leczenie zespołu policystycznych jajników uzależnione jest od objawów jakie wywołuje to schorzenie. Ze względu na fakt, iż objawy są bardzo różnorodne zastosowane leczenie powinno być dostosowane indywidualnie do każdej pacjentki. W zależności od tego jaki efekt terapeutyczny chce się osiągnąć stosuje się zarówno leczenie farmakologiczne jak również chirurgiczne.

Niewątpliwie najczęściej występującym zaburzeniem związanym z PCO jest występowanie nieregularnych cykli miesiączkowych. W celu uregulowania cyklu najczęściej stosuje się leczenie farmakologiczne polegające na stosowaniu tabletek antykoncepcyjnych. Wpływają one korzystnie nie tylko na regulację cyklu ale również na błonę śluzową macicy zapobiegając wielu niebezpiecznym chorobom związanym z przerostem błony śluzowej. Poza tym pozwalają również, poprzez zmniejszenie wydzielania androgenów,  na znaczne ograniczenie innych objawów spotykanych w PCO jak np. nadmierne owłosienie czy też trądzik.

W przypadku, gdy do nieregularnego miesiączkowania dołącza się brak owulacji a tym samym problemy z zajściem w ciążę można podjąć zarówno leczenie farmakologiczne podając leki hormonalne indukujące owulację jak również leczenie chirurgiczne. Leczenie farmakologiczne jest leczeniem długotrwałym, kosztownym i obarczonym dużym ryzykiem wystąpienia powikłań. Do najczęściej spotykanych powikłań farmakologicznej indukcji owulacji należą hiperstymulacja jajnika oraz ciąże mnogie.

Najczęściej w przypadku, gdy terapia hormonalna nie przyniesie oczekiwanych rezultatów przystępuje się do interwencji chirurgicznej. Dobre rezultaty daje znana od wielu lat, choć obecnie coraz rzadziej stosowana metoda polegająca na klinowej resekcji jajników. Ze względu na konieczność otwarcia jamy brzusznej w celu wykonania tego zabiegu istnieje wiele zagrożeń jak np. zrosty, stanowiących w przyszłości kolejną przyczynę trudności z zajściem w ciążę.
Obecnie stosuje się mniej inwazyjną metodę leczenia policystycznych jajników, laparoskopię. Nie wymaga ona otwarcia jamy brzusznej tym samym zmniejszając ryzyko wystąpienia wielu powikłań. W czasie laparoskopii często wykonuje się elektrokauteryzację polegającą na wypalaniu powstałych na jajniku torbiele celem osłabienia otoczki jajnika. Metoda ta jest równie skuteczna jak leczenie farmakologiczne.

opublikowano: 2004-08-03 16:28:29
autor tekstu: Dr Zofia Polska
tekst pochodzi z portalu Forum Ginekologiczne
http://www.forumginekologiczne.pl

artykuł w Internecie:
http://www.forumginekologiczne.pl/txt/a,209,0

Pozwoliłam sobie na użycie adresów stron - może ktoś jeszcze będzie ich potrzebował, a są to adresy źródłowe.

"Szczęście jest jak motyl. Ścigaj je, a umknie ci. Usiądź spokojnie, a spłynie na twoje barki."
                                                                                                                     -Anthony de Mello

5

Odp: PcO:(

dzieki dziewczyny:)
no mi ta lekarka powiedzial ze mam wielopecherzykowe jajniki i endometrium 7mm ( wg niej to duzy przerost tej blony) choc w tej sytuacji nie wie czy jej w to wierzyc:/
a testosteron mam pod sama granica: 0.9 a moze byc 1.0:/ takze to chyba nie zbyt dobrze:/
narazie mnie nie leczy farmakologicznie bo mam powtorzyc morfologie+ cukier, fsh i Lh i mam przyjsc za 2 msc do niej..


a powiedzial mi jeszcze cos takiego ze ona nie wei nawetczy mam owulacyjne cykle..wiec jak to moge sobie sama sprawdzic? tak najprosciej pomijajac mierzenie tej temperatury bo to chyba w tym glownie o to chodzi co nie?


dziekuje za zainteresowanie:-*

Reklama

6

Odp: PcO:(

Wiesz Gosia, myślę że masz zbyt duży problem jak na możliwości  lekarki która na dobrą sprawę  niewiele wie w Twojej sprawie. Radziłabym wybrać się na wizytę do lekarza z większym doświadczeniem, może ze specjalnością - poza ginekologia - właśnie z endokrynologii.

"Szczęście jest jak motyl. Ścigaj je, a umknie ci. Usiądź spokojnie, a spłynie na twoje barki."
                                                                                                                     -Anthony de Mello

7

Odp: PcO:(

hmmm... wiesz Madziu powiem ci że ja od dawna mam male problemy z okresem.. albo jest i boli strasznie..albo jest i nie boli, albo go nie ma, albo sa jakies przerwy i wogole sa skape i nieregularne..a zawsze mialam co do dnia:/
co jest najgorsze w tym wszytskim że umnie w miejscowosci ktorej mieszkam co prawda jest osrodek zdrowia ale lekarz tylko jeden rodzinny...a w miejscowosci oddalonej o 30km  owszem byli lekarze ale im sie oplaca prywatnie i wszyscy rezygnuja z NFZ:( a wizyta taka to koszt 80zl+ 70zl badania.. czyli 150zl:(( no i szczerze mowiac jak mi karze czesto przychodzic to ja nie mam kasy skad wziac:(( i tylko ta jedna zostala w osrodku zdrowia:((
a czy ktorys jest takim endokrynologiem to nie mam pojecia:(

8

Odp: PcO:(

moze to dziwnie wyglądac bo na początkowe wizyty kasa sie znajdzie ale potem  to może byc cięzko... i ktos moze sobie pomyslec ze wazniejsze sa pieniadze a zdrowie nie:(( ale jak zaczne leczenie to pasuje je kontynuowac a jak sie nie ma z czego to ciezko cokolwiek robic:(

9

Odp: PcO:(

Ja wiem że prywatne wizyty są bardzo drogie, ale bardziej chodziło mi o to, byś udała się do lekarza który poprawnie Cie zdiagnozuje i wyjaśni co Cię czeka i jakie są szanse na dzieciątko. Prawidłowa diagnoza i jasność postępowania to połowa sukcesu. A 5 lat na zajście w ciąże gdy są przeszkody to wcale nie jest dużo (skoro po 25 r ż maleją znacznie szanse na zajście w ciąże). Bo z drugiej strony wiedzieć że jest się chorym i nie szukać odpowiedzi to tez nie dobrze. Jesteś jeszcze młodziutka i dorosłe życie przed Tobą - a co o Twoim schorzeniu myśli np:mama, chce Ci jakoś pomóc? Masz w kimś wsparcie?

"Szczęście jest jak motyl. Ścigaj je, a umknie ci. Usiądź spokojnie, a spłynie na twoje barki."
                                                                                                                     -Anthony de Mello

10

Odp: PcO:(

wsparcie to ja mam jedynie w swoim chłopaku:((
rodzice to tak szczerze mówiąc mało się tym interesuja...siostra ma wiecej swoich problemow i tylko mój chłopak tak naprawde sie tym przejał i powiedział ze za wszystko zaplaci( za lekarza)  no ale ja to raczej tak nie umiem...bo to wg mnie lekkie wykorzystywanie, bo nigdy nie bralam pieniedzy od kogos innego jak tylko od rodzicow:( no bo w sumie jestem na ich utrzymaniu wiec lekarz i tes prawy to chyba tez jakos w to sie wlicza:/ a oni szczerze mowiac to sa obojetni:/

11

Odp: PcO:(

a może ta obojętność rodziców wynika z nieświadomości. Zobacz że sama lekarka - ginekolog nie umiała Ci nic konkretnego powiedzieć. Może powinnaś spokojnie usiąść chociaż z mamą i np powiedzieć: "Mamo, w badaniach wyszło że jestem poważnie chora na PCO i nie ma gwarancji że za 5 lat, jeśli nie podejmę leczenia i nie wykonam dodatkowych badań, będę mogła zajść w ciążę. " Może takie nazwanie spraw po imieniu zwróci jej uwagę na Twój problem.  Piszesz że siostra ma dosyć własnych problemów, więc podejrzewam że nimi mama też się przejmuje. Do tej pory byłaś tą młodszą siostrą ale Ty też dorastasz i będziesz chciała sobie ułożyć życie - założyć rodzinę.  Powinnaś z Nią o tym szczerze porozmawiać.  Wiem że ludzie (w tym mamy) są różne, ale sama jestem mamą jeszcze małych dziewczynek i nie wyobrażam sobie by kiedyś moje dziecko nie mogło na mnie liczyć w takiej sytuacji i by zostało samo z problemami. Mam nadzieję że wszystko ułoży się po Twojej myśli, trzymam kciuki i ..... czekam na wieści smile

"Szczęście jest jak motyl. Ścigaj je, a umknie ci. Usiądź spokojnie, a spłynie na twoje barki."
                                                                                                                     -Anthony de Mello

12

Odp: PcO:(

Moje endometrium wynosiło jakiś czas temu 17.5 mm. Brałam leki, które miały mi pomóc, ale szczerze to wielkiej poprawy nie widzę.. Badanie cytologii wskazało mi II stopień..
Czasem się boję, że zachoruję na coś poważnego.. A chciałabym założyć rodzinę i mieć dzieci.
Gosiu, jestem w Twoim wieku i też mam problem z tym, że tylko mój chłopak daje mi prawdziwe wsparcie.. Rodzina jest daleko, a ja tu sama.
A jeśli chodzi o wizyty prywatne to ja na takie chodzę.. Kasy idzie na to sporo i też czasem myślę, co zrobię, gdy kasy zacznie na to brakować sad:(
Trzymaj się!!

13

Odp: PcO:(

Madziu: ja to tez sobie nie wyobrażam czegos takiego że moje dzieci kiedys, jesli będe je miec:( nie beda mogly mi o czyms powiedziec, poprosic o pomoc czy ze nie beda mialy we mnie wsparcia:((a twoje coreczki maja super mame!!zazdroszcze im:)
to naprawde boli i jest to okropnym uczucie gdy zyjesz w swiadomosci ze nikt ci nie chce pomoc...<oprocz ukochanego>
a rozmawiac probowalam juz kilka razy..ostatni raz w ten weekend:/ i tak nijak sie to skonczylo...powiedziala ze to nie jest nic starsznego ze na to sie nie umiera i tyle:/

hopeforlife: no mój chlopak wspiera mnie w tym jak najbardziej ale rodzina wogole:(
no i widze ze nie tylko ja mam taki problem..tylo że ty masz powazniejsze stadium z tego co piszesz tak wnioskuje:((


mam nadzieje ze nam sie uda jakos z tym pogodzic i mam nadzieje ze chociaz podleczyc bo cudow nie oczekuje:9
pozdrawiam:-*

14

Odp: PcO:(

No ja na cuda też nie liczę... Co prawda nie mam postawionej konkretnej diagnozy, ale kobiety mają intuicję, i ja właśnie tak przeczuwam, że coś jest ze mną nie tak... no i to badanie cytologiczne też troszkę przeraża.. Endometrium niby się obniżyło, ale nadal nie jest dobrze.. po miesiączce idę na kontolne usg... zobaczymy co mi powie lekarz. To doświadczony gonekolog i mam nadzieję, że wie co robi...
A wsparcie.. hmm.. gdyby nie mój chłopak już dawno bym nie dała sobie rady.. Pseudoprzyjacielepokazali kim są w momencie kiedy byli potrzebni.. odwrócili się i tyle.. Mama za daleko, siostra też.. poza tym ona jest w ciąży, więc nie mam sumienia męczyć jej swoimi problemami.

15

Odp: PcO:(

hopeforlife jakos damy radę co???:)

16

Odp: PcO:(

A któż miałby dać radę jeśli nie WY - młode silne kobietki smile Trzymam za Was kciuki i życzę powodzenia smile

"Szczęście jest jak motyl. Ścigaj je, a umknie ci. Usiądź spokojnie, a spłynie na twoje barki."
                                                                                                                     -Anthony de Mello

17

Odp: PcO:(

Pewnie Gosiu, że damy radę.. Musimy. Mamy wspaniałych chłopaków, więc mamy dla kogo walczyć smile:):)

No Madziu, kciuki zawsze mile widziane smile

Pozdrawiam Was dziewczyny.

18

Odp: PcO:(

Właśńie zapisałam się na wizytę u lekarza, ponieważ ledwo funkcjonuję sad:(:(
Wizytę mam w czwartek o 13...
Boję się sad

19

Odp: PcO:(

Spokojnie, dodatkowe nerwy nic tu nie pomogą. Wiem łatwo mi mówić ale ktoś to powiedzieć musiał. smile Wszystko będzie ku lepszemu. Czekamy na wieści po wizycie smile

"Szczęście jest jak motyl. Ścigaj je, a umknie ci. Usiądź spokojnie, a spłynie na twoje barki."
                                                                                                                     -Anthony de Mello

20

Odp: PcO:(

Cześć wam dziewczyny. Tak wie pierwsza myśl jaka się nasuwa, to co on tu szuka, ale już sporo minęło odkąd się dowiedziałem że moja dziewczyna ma PCO i co jedynie tu mogłem znaleźć jasne informacje na ten temat i to dzięki Magdzie, choć nie powiem że to mnie pocieszyło. już od pół roku zdiagnozowano u mojej dziewczyny zespół policystycznych jajników i od tego czasu moje maleństwo ma już 2 ginekologa, ale szczerze to nie wiem czy jest pod lepszą opieką:-( jej pierwsza lekarka z NFZ też miała podejście podobne jak pisała Gosia. 0 zainteresowania:-( nowy lekarz też wydaje mi się nie lepszy. 6 miesięcy i nic tylko USG i terapia chormonalna:-( Jak tak czytam o tej chorobie bo nie nabieram optymizmu, wręcz przeciwnie:-( maże żeby zostać ojcem:-( najgorsze jest to że musze patrzeć jak dołuje ta choroba moje maleństwo:-( staram się podnosić ją na duchu:-( żeby jej rodzice ją jakoś pocieszali, wspierali, a nie zamiast tego jeszcze dobijali wypowiedziami typu "schudła byś" "weź się za robote" czy szukali dla niej psychologa. Jak rodzice mogą coś takiego mówić swojej córce? Co do lekarzy , to może ludzie mają racje... jak nie dasz w łapę to nie masz co liczyć:-( Od stycznia chce zamieszkać z nią we własnych "4 ścianach" i teraz widzę że muszę zrobić co tylko się da żeby znaleźć jeszcze pieniądze na prawdziwego  lekarza, który zajmie się maleństwem tak jak trzeba:-(

21

Odp: PcO:(

gosia1989 widzę, że Twoja gin i tak bardziej się zajęła tematem niż mój lekarz - ja poszłam do swojego, ponieważ miałam brak okresu przez jakieś 3 m-ce (do tego, że mam nieregularne cykle z dziwnymi przerwami zdążyłam się już przyzwyczaić, żeden dotychczasowy gin się tym zbytnio nie przejął) ale do tego jeszcze cały czas bolał mnie prawy jajnik. Po jakichś dwóch wizytach (po pierwszej dostalam globulki) w końcu skierował mnie na USG. Jak przysłam do niego z wynikiem to powiedział mi tylko, że mam torbielowatość jajników i przepisał tabl antykoncepcyjne, które jakiś rok temu odstawiłam po tym jak stwierdziłam, że przez nie tyje. I na tym się na razie skończyło - II opakownaie tabl wybrane a jajnik dalej boli. Zobaczymy co mi teraz powie jak do niego pójdę.

"Przeszłość i teraźniejszość są naszymi środkami. Tylko przyszłość jest celem."

22

Odp: PcO:(

Dzisiaj dowiedziałam się, ze mam PCO. Z innym wątku opisałam moją historię bardziej szczegółowo. Lekarz przepisał mi tabletki antykoncepcyjne. Czy z PCO wiąże się bezpłodność (mam na myśli taką typową dożywotnią bezpłodność a nie chwilowe lub czasowe zaburzenie)? Przez jak długi czas będę je przyjmować? Zapomniałam się o to zapytać lekarza, dlatego pytam się tutaj.

"...w grzywie wiatr, a w kopytach magia..."
Zdolniacha
Napaleniec
Spryciarz smile

23

Odp: PcO:(

Niewiem czy to jest to samo ale ja miałam a może i nadal mam torbiele na obu jajnikach. wczesniej nawet nie wiedziałąmże takie coś w sobie mam to chyba MI SIĘ ZROBIŁO JAK PORONIŁAM DZIECKO,w tedy zaczeły sie problemy z okresem,kłócie po bokach itp.Chodziłam prywatnie do ginekologa, zapisywał mi tabletki na okres i po jakieś może pół roku znowu poszłąm do lekarza z nowu zapisał mi leki i mówił że odradza mi tera zajście w ciąże że trzeba jeszce poczekać,ale ja jestem osobą niecierpilwą i zaczeliśmy się z mężem starać,i w końcu się udało:-).Urodziłam ślicznną córeczke choć miałam małe problemy.Radze tobie zmienić lekarza to ,popytaj koleżanek gdzie chodza może ci coś doradzą,ta widocznie nie zna się na rzeczy.

Dziecko jest chodzącym cudem, jedynym, wyjątkowym i niezastąpionym.
Dominika 23.10.2009r. ur.cc 21. 45
Kacper Mikołaj 04.04.2012r. ur cc 12.30

24

Odp: PcO:(

Ja bym tak od razu nie skreślała tego lekarza. Przecież on musi zrobić szereg badań, aby zacząć poważnie dziewczynę leczyć. Wiem co mówię bo ten problem niestety dotyczy i mnie sad Ja leczę się już 3 rok i wielkiej poprawy nie widzę. Tak jak wspomniano w artykule leczenie jest długortwałe i drogie. Ja chodzę prywatnie, wizytę mam raz na 3 miesiące. Sama wizyta to nie są jeszcze duże pieniądze, ale później leki kosztują mnie ok. 400 zł.
Zdrowie jednak ważniejsze. Trzeba wierzyć, że będzie dobrze i, że to co się robi ma sens.

włosomaniaczka smile

25

Odp: PcO:(
CupraFR napisał/a:

Dzisiaj dowiedziałam się, ze mam PCO. Z innym wątku opisałam moją historię bardziej szczegółowo. Lekarz przepisał mi tabletki antykoncepcyjne. Czy z PCO wiąże się bezpłodność (mam na myśli taką typową dożywotnią bezpłodność a nie chwilowe lub czasowe zaburzenie)? Przez jak długi czas będę je przyjmować? Zapomniałam się o to zapytać lekarza, dlatego pytam się tutaj.

Też to mam i mam prawie już 20 lat.
Dzieci nie planuje wcześniej niż 25 rok życia, wiem, że to ryzykowne przy PCO, bo płodność spada szybko, ale wcześniej pewnie nie będzie mnie stać, a jakby nie było mnie stać do 30 stki to mimo ogromnego ryzyka też poczekam, bo dziecko jak będzie głodować to umrze z głodu ( bo przecież nie mówie o lususach tylko zwykły standard )
Nie ma bezpłódności Cupra w tym przyp[adku , tylko obniżona płodność, dlatego kobieta w wieku 30 lat zdrowa ma spore szanse zajść w ciąze a kobieta z PCO nie zajdzie już wtedy w ciąże bez wspomagania , ze wspomaganiem może zajść w ciąże, ale nie musi, więc szanse są wtedy bardzo małe. Dlatego takie kobiety z punktu biologicznego powinny starać sie okolo 20 roku życia o dziecko.

"Czytanie książek to najpiękniejsza zabawa, jaką sobie ludzkość wymyśliła"

Wisława Szymborska

26

Odp: PcO:(

Witam. 3 dni temu dowiedziałam się że mam pcos. Leczyłam się przez pół roku w przychodni przy szpitalnej ale lekarz stwierdził że jest to TYLKO zatrzymanie jajeczkowania. Poszłam do lekarza, który bywa u nas raz w tygodniu. I się przeraziłam. mam 25 lat i 2 lata temu urodziłam dziewczynke ( 4 tygodnie przed czasem). Chciałabym miec jeszcze jedno. Czy u kobiet z pcos jest lepiej po jakimś czasie leczenia czy odrazu? I czy wiek ma duże znaczenie?

27

Odp: PcO:(

Witam!
mam 23 lata i dwa lata temu poszłam do ginekologa ponieważ miałam nieregularne miesiaczki, raz miałam raz nie... to sie powtarzało... dwa miesiace nie miałam a pożniej miałam...różnie bywało... ginekolog dał mi proszki anty i jeszcze jakies po których dostałam straszne krosty i  odstawiłam leki po ktorych musiałam sie leczyc u dermatologa... okazało sie ze te proszki nie powinnam brac bo to dla kobiet po poronieniu.. znow poszłam do ginekologa tylko juz innego i powiedzial ze mam pco... zrobił mi usg i po tym tak stwierdził.. dał mi znow proszki anty po ktorych przytyłam ponad 10 kg...znow odstawilam i stracilam nadwage... poszlam do kolejnego powiedzial ze wszystko jest dobrze i dal proszki znow... mam juz rok meza i chcielibysmy miec dziecko ( w sumie to sie staramy o nie).. poszlam znow do lekarza (innego jeszcze) znow powiedzial ze mam pco(bo mialam na lewym jajniku torbiel...dal mi proszki i znikneła... kilkamiesiecy temu byłam u jeszcze innego gini dal mi kwas foliowy i nie wykrył pco.. miałamusg i niby jest ok... alenie wiem w co mam juz wierzyc...niech ktosmi doradzi...

28

Odp: PcO:(

Też mam stwierdzone PCO i od roku biorę tabletki antykoncepcyjne. Mam 27 lat. I chciałabym się dowiedzieć dlaczego akurat płodność spada po 25 roku życia? Rozumiem ze wtedy juz szans na dziecko prawie nie ma?

29

Odp: PcO:(

Cześć. Od zawsze miałam problem z miesiączką. Dostałam pierwszą w wieku 16 lat, a potem długo długo nic. Dwa razy w roku "koleżanka" zaszczycała mnie swoją wizytą. Korowód wizyt u różnych lekarzy, każdy faszerował mnie inną chemią, a poprawy wogóle. W końcu trafiłam a bardzo miłą panią doktor która stwierdziła w końcu u mnie pcos. Dodała że mam wogóle nierozwinięte jajniki, ogólnie narządy jak u 9-latki (miałam wtedy 24 lata!) i żadnych szans na dzieci. Pół roku jadłam tabletki, ale potem rzuciłam to w diabły. Przestałam chodzić na wizyty i ogólnie przestałam o tym myśleć. Pogodziłam się że nie będę miała dzieci, zresztą zawsze mówiłam że nie lubię ich z wzajemnością. Minął rok czasu, okres miałam jakieś 4 miesiące wcześniej, a mnie zaczął strasznie boleć brzuch. Myslałam że może bede miała gościa wcześniej niż zwykle (zawsze miałam strasznie bolesne miesiączki i na ogół chodziłam po ścianach z bólu min tydz przed). Minęły 4 tyg a tu nic. W końcu poszłam do ginekologa który stwierdził 6 tydz ciąży! Gdy mu powiedziałam co słyszałam u innych lekarzy stwierdził po prostu że pcos bardzo często i łatwo stwierdzają, czasami zupełnie niepotrzebnie, bo jest to najprostsze.
Sześciomiesięczna córa śpi właśnie w łóżeczku, a ja do dziś nie wiem czy mam to pcos czy nie. Mała była donoszona ale na wszelki wypadek lekarz kazał mi siedzieć od początku w domu i się oszczędzać żeby dmuchać na zimne. Dwa miesiące po porodzie dostałam okres i od tego czasu znów nic. Widocznie taka moja uroda :-)
Dziewczyny nie traktujcie tej diagnozy jak wyrok, drążcie, korzystajcie z konsultacji innych lekarzy. Pozdrawiam!

30

Odp: PcO:(
dk997 napisał/a:

Cześć. Od zawsze miałam problem z miesiączką. Dostałam pierwszą w wieku 16 lat, a potem długo długo nic. Dwa razy w roku "koleżanka" zaszczycała mnie swoją wizytą. Korowód wizyt u różnych lekarzy, każdy faszerował mnie inną chemią, a poprawy wogóle. W końcu trafiłam a bardzo miłą panią doktor która stwierdziła w końcu u mnie pcos. Dodała że mam wogóle nierozwinięte jajniki, ogólnie narządy jak u 9-latki (miałam wtedy 24 lata!) i żadnych szans na dzieci. Pół roku jadłam tabletki, ale potem rzuciłam to w diabły. Przestałam chodzić na wizyty i ogólnie przestałam o tym myśleć. Pogodziłam się że nie będę miała dzieci, zresztą zawsze mówiłam że nie lubię ich z wzajemnością. Minął rok czasu, okres miałam jakieś 4 miesiące wcześniej, a mnie zaczął strasznie boleć brzuch. Myslałam że może bede miała gościa wcześniej niż zwykle (zawsze miałam strasznie bolesne miesiączki i na ogół chodziłam po ścianach z bólu min tydz przed). Minęły 4 tyg a tu nic. W końcu poszłam do ginekologa który stwierdził 6 tydz ciąży! Gdy mu powiedziałam co słyszałam u innych lekarzy stwierdził po prostu że pcos bardzo często i łatwo stwierdzają, czasami zupełnie niepotrzebnie, bo jest to najprostsze.
Sześciomiesięczna córa śpi właśnie w łóżeczku, a ja do dziś nie wiem czy mam to pcos czy nie. Mała była donoszona ale na wszelki wypadek lekarz kazał mi siedzieć od początku w domu i się oszczędzać żeby dmuchać na zimne. Dwa miesiące po porodzie dostałam okres i od tego czasu znów nic. Widocznie taka moja uroda :-)
Dziewczyny nie traktujcie tej diagnozy jak wyrok, drążcie, korzystajcie z konsultacji innych lekarzy. Pozdrawiam!

Rozumiem ze jak zaszłaś w ciaze to nie brałaś zadnych leków? wspomagajacych?:)
A miałaś badania hormonów LH i FSH? Albo usg jajników?
Ja na podstawie badań hormonów dowiedziałam sie ze owulacji nie mam. Na razie mam brak tabletki antykoncepcyjne a owulacje moge miec wywoływaną sztucznie - lekami.

31

Odp: PcO:(

Tak, miałam badane hormony i usg jajników. Niestety nie pamiętam wyników badań hormonów bo było to już ponad dwa lata temu. Ale na ich podstawie usłyszałam że mam pcos. I przez ponad rok przed zajściem w ciążę nie brałam żadnych leków.
Możesz sobie tylko wyobrazić konsternację lekarki cudzoziemki w izbie przyjęć na porodówce gdy trafiłam tam w marcu, a na pytanie kiedy miałam miesiączkę mówię że w lutym zeszłego roku.... Myslała że pomyliła kolejność miesięcy przy nauce polskiego i musiałam tłumaczyć że faktycznie miesiączkę miałam 13 miesięcy wcześniej smile

32

Odp: PcO:(
dk997 napisał/a:

Tak, miałam badane hormony i usg jajników. Niestety nie pamiętam wyników badań hormonów bo było to już ponad dwa lata temu. Ale na ich podstawie usłyszałam że mam pcos. I przez ponad rok przed zajściem w ciążę nie brałam żadnych leków.
Możesz sobie tylko wyobrazić konsternację lekarki cudzoziemki w izbie przyjęć na porodówce gdy trafiłam tam w marcu, a na pytanie kiedy miałam miesiączkę mówię że w lutym zeszłego roku.... Myslała że pomyliła kolejność miesięcy przy nauce polskiego i musiałam tłumaczyć że faktycznie miesiączkę miałam 13 miesięcy wcześniej smile

big_smile
To juz chyba wszystko jest mozliwe:)

33

Odp: PcO:(

Proszę nie strasz że po25 roku życia szanse na zajście maleją drastycznie;/ mam 24 lata ,PCO i marze o dziecku ,nie zabezpieczamy się już długi czas z moim partnerem i nic sad Od lekarzy usłyszałam że wtedy jak będę chciała mieć dziecko coś zaczniemy robić w tym kierunku -wtedy jeszcze nie chciałam ,ale zastanawiam się już nad tym bardzo poważnie teraz.

34

Odp: PcO:(

Wiecie, to nie jest tak, że po 25 roku życia nie macie czas. Chodzi o to, że czytałam artykuł, że generalnie u kobiet z PCOS po 25 roku życia spada płodność, a u zdrowej generalnie spada dopiero po 30 roku życia. Dlatego nam może być nie tak łatwo o ciąże w wieku ok 25 lat, a zdrowej kobiecie może nie przysporzyć to żadnych trudności. No, ale wszystko zależy od konkretnego przypadku, w razie problemów są też wspomagacze, które bardzo często pomagają podobno, by zaszły w ciąże, nawet kobiety po 30stce z PCOS lub blisko 30stki. Ja Was rozumiem, bo sama pewnie dopiero będę starać się o dziecko, gdy będę mieć ok 25 lat. Chciałabym już, ale są czasy jakie są i wiecie jak jest. Teraz mam 21 lat. Dlatego nie przejmujcie się na zapas smile

"Czytanie książek to najpiękniejsza zabawa, jaką sobie ludzkość wymyśliła"

Wisława Szymborska

35

Odp: PcO:(
EmiLka99 napisał/a:

Proszę nie strasz że po25 roku życia szanse na zajście maleją drastycznie;/ mam 24 lata ,PCO i marze o dziecku ,nie zabezpieczamy się już długi czas z moim partnerem i nic sad Od lekarzy usłyszałam że wtedy jak będę chciała mieć dziecko coś zaczniemy robić w tym kierunku -wtedy jeszcze nie chciałam ,ale zastanawiam się już nad tym bardzo poważnie teraz.

Ja tylko tak gdzies czytałam, ze po 25 roku jest gorzej i zastanawiam sie z czego to wynika. Nie martw się, idz do lekarza. Ja mam 27 lat i praktycznie PCO nie leczone bo nie tak dawno się dowiedziałam ze to mam. Tabletki biore niecaly rok. Lekarz powiedział ze to nie jest problem - dostaniesz leki na wywołanie i juz:) ja mam gorzej bo ja na razie nie planuje, moze za kilka lat - o ile wtedy to bedzie mozliwe. Dlatego zainteresowałam sie tą płodnością po 25 roku zycia.

truskaweczka19 - Ty to na pewno nie musisz sie jeszcze martwic:) masz dopiero 21 i na pewno wszystko bedzie ok:) a ja mam juz 27!;/

36

Odp: PcO:(

No niby tak, ale wszystko zależy od konkretnego przypadku, więc nie ma co tak ciągle tego wieku przywoływać. Dajmy na to ja mimo młodego wieku mogłabym mieć większy problem, bo okresu potrafiłam nie mieć 3 miesiące niż np kobieta 27 letnia, która też ma PCOS, ale jej cykle są regularniejsze (więc łatwiej o owulację). Taki przykład. A im szybciej zaczniecie to leczyć tym lepiej smile

"Czytanie książek to najpiękniejsza zabawa, jaką sobie ludzkość wymyśliła"

Wisława Szymborska

37

Odp: PcO:(

Witam dziewczyny wink
też mam PCO hmm miałam bardzo nieregularne miesiączki, trafiłam na ginekologa-endokrynologa, kazał skontaktowac się z endokrynologiem i na oddział, żeby zrobili badania. Wszystkie hormony mam w normie oprócz TSH . Dostałam luteinę podjęzykową, brałam ją przez pół roku. Miesiączka regularna, co około 28 dni. Na kontrolnej wizycie już u innego gina dostałam cyclo-progynova. Lekarz stwierdził, że mogę spróbowac odstawic na jakiś czas leki, bo  jest opcja że mój organizm sam 'zaskoczy'. No i się udało, cztery cykle póki co (tfu tfu odpukac ) miesiączka występuje sama, regularnie co 30-33 dni, więc nie jest źle wink. W przyszłym miesiącu wybieram się na USG żeby sprawdzic stan jajników.
Ogółem w szpitalu powiedzieli, że szans na samoistną ciążę bez wspomagaczy nie mam. To wiadomo bo jak kobieta nie miesiączkuje to jak ma zajsc smile . Czytałam wiele na ten temat, na szczęście spora częsc dziewczyn po krótkim leczeniu hormonalnym zachodzi i rodzi zdrowe dzidziusie wink . Z resztą, moja przyjaciółka dostała taką samą diagnozę od lekarzy a wręcz usłyszała że nigdy nie będzie mogła miec dzieci. Jakie było jej zdziwienie gdy zaczął jej rosnąc brzuch ;)dziś ma zdrowego 2letniego maluszka . Także dziewczyny, nie ma się co przejmowac, jesteśmy w takiej komfortowej sytuacji, że w ogóle wiemy jaki problem jest z naszym organizmem

38 Ostatnio edytowany przez truskaweczka19 (2012-09-10 18:59:21)

Odp: PcO:(
ewa_ewa napisał/a:

Witam dziewczyny wink
też mam PCO hmm miałam bardzo nieregularne miesiączki, trafiłam na ginekologa-endokrynologa, kazał skontaktowac się z endokrynologiem i na oddział, żeby zrobili badania. Wszystkie hormony mam w normie oprócz TSH . Dostałam luteinę podjęzykową, brałam ją przez pół roku. Miesiączka regularna, co około 28 dni. Na kontrolnej wizycie już u innego gina dostałam cyclo-progynova. Lekarz stwierdził, że mogę spróbowac odstawic na jakiś czas leki, bo  jest opcja że mój organizm sam 'zaskoczy'. No i się udało, cztery cykle póki co (tfu tfu odpukac ) miesiączka występuje sama, regularnie co 30-33 dni, więc nie jest źle wink. W przyszłym miesiącu wybieram się na USG żeby sprawdzic stan jajników.
Ogółem w szpitalu powiedzieli, że szans na samoistną ciążę bez wspomagaczy nie mam. To wiadomo bo jak kobieta nie miesiączkuje to jak ma zajsc smile . Czytałam wiele na ten temat, na szczęście spora częsc dziewczyn po krótkim leczeniu hormonalnym zachodzi i rodzi zdrowe dzidziusie wink . Z resztą, moja przyjaciółka dostała taką samą diagnozę od lekarzy a wręcz usłyszała że nigdy nie będzie mogła miec dzieci. Jakie było jej zdziwienie gdy zaczął jej rosnąc brzuch ;)dziś ma zdrowego 2letniego maluszka . Także dziewczyny, nie ma się co przejmowac, jesteśmy w takiej komfortowej sytuacji, że w ogóle wiemy jaki problem jest z naszym organizmem

No to super. U mnie miesiączka sama nie wracała do dobrego stanu. Dlatego biorę tabletki anty, by chronić jajniki. Dopóki nie planuje się potomstwa to zazwyczaj taka jest opcja. Jak bardzo nieregularne miałaś? Ja co 3 miesiące, masakra.. Choć wcześniej miałam też nieregularne, ale tak co 35 dni, więc uznałam, że nie tak źle i wtedy nie przejmowałam się tym. Skoro u Ciebie teraz same z siebie są regularne to nie jest źle, jak widzisz u mnie to gorzej, nie chciało się uregulować, dlatego mówię, że co kobieta z PCOS to inny 'przypadek' i mimo młodego wieku wcale nie musi być łatwo o potomstwo za parę lat. No, ale trzeba być dobrej myśli, to podstawa smile

W sumie ja nawet przy tabletkach nie mam za bardzo tego krwawienia z odstawienia, jak już to skąpe z 1 dzień, ale lekarz mnie uspokoił, że akurat przy tych to normalne, ale generalnie jajniki chronią.

"Czytanie książek to najpiękniejsza zabawa, jaką sobie ludzkość wymyśliła"

Wisława Szymborska

Posty [ 1 do 38 z 52 ]

Strony 1 2 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin
© www.netkobiety.pl 2007-2016