Pomóżcie mi zrozumieć - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Pomóżcie mi zrozumieć

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 20 ]

Temat: Pomóżcie mi zrozumieć

Witajcie
Zacznę moją historie od początku. w 2000 roku zacząłem pracę na statkach pasażerskich, chciałem jak najszybciej dorobić się mieszkania.
Między kontraktami poznałem moją miłość życia  oraz ówczesną żonę.
Niestety nie nawidziła rozstań i mojej pracy, uzgodniliśmy że po 5 kontrakcie kupimy mieszkanie i zaczniemy razem mieszkać, niestety pieniędzy nie wystarczyło i koniecznie musiałem jeszcze raz wyjechać na co najmniej 4 miesiące aby spełnić nasze marzenia.
Dzwoniłem dosyć często , bardzo przeżywałem nasze rozstania i początki kontraktów ale ten był wyjątkowy, bo już po 2 miesiącach czułem że coś było nie tak , nie rozmawiała ze mną już tak chętnie raczej czułem wielką nudę z jej strony , także postanowiłem wcześniej wrócić.
Do dziś nie zapomnę tego spojrzenia jak mnie ujrzała po raz pierwszy zamiast tęsknoty oraz miłości zobaczyłem wstyd i przerażenie.
Po krótkiej chwili już wiedziałem że mnie zdradza , z stróżem który pracował na naszym osiedlu, tłumaczyła się że to tylko sex i to moja wina bo mnie nie było na czas i że pływam.Przepraszała płakała prosiła abym wybaczył i wybaczyłem.
Przeprowadziliśmy się do innego mieszkania w innym mieście do naszego domu , w tym czasie zaręczyliśmy się i wydawało się być pięknie, żona znalazła pracę ja też pracowałem za grosze ale moja żona mi powtarzała że nie zależy jej na pieniądzach tylko na tym abyśmy byli razem. Dwa lata później niechcący  - przeinstalowałem system i chciałem wszystko zachować - , zobaczyłem jej historię gg a tam korespondencję z jej kolega z pracy. Był to facet który miał bardzo duże problemy z sobą , ogólnie był bardzo zamknięty w sobie , mieszkał z mamą która codziennie robiła mu kanapki do pracy , wtedy jeszcze narzeczona twierdziła że go kocha bo on jest taki miły i chciała mu pomóc w życiu. Zdobyłem nr telefonu zadzwoniłem i o dziwo chciał się ze mną umówić aby porozmawiać, nawet nie wiecie jak bardzo się zdziwiłem ale stwierdziłem że z chęcią z nim porozmawiam. Ciężkie to było przeżycie ale  dałem radę. Okazało się że dla niego było to typowe przyjacielskie spotkanie , nawet doszło do tego że wziął ode mnie pół piwa i musiałem go częstować papierosami :-), na koniec naszej rozmowy tak się zaprzyjaźnił że zaczął mi opowiadać jak lubi się kochać z moją żoną , pięści miałem tak ściśnięte że paznokcie wbiły się w moją skórę ale nic nie zrobiłem  za to ta rozmowa przyniosła nieoczekiwany efekt , facet nie przychodził do pracy przez kilka dni później się zjawił strasznie zaniedbany i zerwali z sobą. Żona się wyprowadziła na 1 dzień , następnego dnia zadzwoniła że tęskni i znowu ją przyjąłem zaczęliśmy wszystko od początku , 7 miesięcy później pobraliśmy się wzięliśmy kredyt aby wyjechać na mallorce jako że moja żona kochała podróże w zasadzie co roku staraliśmy się gdzieś pojechać , niestety to oznaczało następne kredyty które dziś urosły do dość dużej wartości, ale wiedziałem że jest szczęśliwa i wtedy to się dla mnie liczyło. Dwa lata później żona zaszła w ciąże , nie do końca jej chciała tłumaczyła się wtedy karierą zawodową. Ale przeżyliśmy jakoś te 9 miesięcy starałem się zaspokoić większość z jej zachcianek.Niestety rok po urodzeniu się naszej córy żona straciła pracę więc zacząłem dorabiać aby móc dalej godnie żyć i  wszystko spłacać na czas , to trwało półtora roku, czułem się bardzo zmęczony codzienną praca do 2 rano a o 6 pobudka.Po tym czasie żona w końcu znalazł pracę ale ogólnie stwierdziliśmy że fajnie by było dorobić coś więcej więc dalej kontynuowałem moją drugą pracę. Niestety to spowodowało coraz mniej czasu na rodzinę , na sex nie potrafiłem już znaleźć czasu ale po pół roku zauważyłem że coś jest nie tak. Była bardzo oschła nie wyzwalała z siebie żadnych uczuć nawet kiedy ją dotykałem to tego nie chciała twierdząc że ją to denerwuje .
W końcu nie wytrzymałem i miesiąc temu zapytałem czy mnie zdradza , odpowiadała że nie , stwierdziłem wtedy że to chyba złe pytanie , więc zadałem ponownie tym razem czy jest 3 osoba w jej życiu odpowiedziała że jest ktoś kim jest zainteresowana w celu lepszego poznania się - nie uwierzyłem, zadałem ostatnie pytanie czy go kocha oraz czy uprawiała z nim sex  - odpowiedź była prosta nie !! i miałem przestać ją męczyć bo jest zmęczona.
Jak tylko wyszła przejrzałem jej SMS a tam jej SMS do niego że go kocha i tęskni, następnych nie będę przytaczać ale było nawet zaproszenie na sex.
W dniu dzisiejszym czyli miesiąc po jest tak ,żona wychodzi do sklepu który znajduje się 100 metrów od nas i znika nieraz na 2 h, potajemnie patrzy na komórkę czy pisze ale ... no  właśnie ale miedzy nami jest ok , stara się mnie przytulać spędzamy razem czas wolny oczywiście bez sex u , jako że z zawodu jestem kucharzem to gotuję jej obiadki , robię porządki opiekuję się naszą kochana córą, robię praktycznie wszystko , moja żona nigdy nie robiła opłat i bardzo się zdziwiła jak dowiedziała się ile mamy kredytów. Jej dzień wygląda tak : praca , jedzenie, spanie na 1 h , chwilę zajmuje się córką ,sklep,  potem komputer pudelek, fb itp. do 23 a później idzie dalej spać. Ciągle jest zła i ciągle robi coś czego nie rozumiem , kompletnie nie czuje skruchy ani nie ma dola, cieszy się bawi i wychodzi do sklepu wszystko jest tak jakby było ok.Wynajęła mieszkanie ale dopiero od czerwca się wyprowadza ( mieszkanie jest tylko moje ). Pyta się mnie czy będę ja zapraszał na obiadki oraz czy czasami będziemy razem oglądali nasz ulubiony sport w tv. Powiedziałem jej że dopóki tu jest jestem gotowy na pomoc lekarza naprawę wszystkiego ale ona nie chce o tym słyszeć , jeżeli wyjdzie chcę zacząć nowe życie i nic oprócz naszej córki mnie nie będzie interesowało. Powiedziała że i tak mi nie wierzy bo jest za fajna żeby jej nie lubić . nie rozumiem tego co robi.
Powiem tylko że pomiędzy 2 a 3 zdradą minęło 6 lat.
Ja w tym wszystkim mam bardzo dużą winę Wiem że to że pracowałem na 2 zmiany to spowodowało że zaniedbałem ją, zaniedbałem przez długi czas i wciąż sobie nie mogę wybaczyć że nie potrafiłem tego połączyć.

Proszę wytłumaczcie mi o co tu chodzi czemu tak jest, ogólnie bardzo to przeżywam palę coraz więcej schudłem 16 kilo, nie mogę dopuścić do siebie myśli że niedługo ich tu nie będzie.
staram się z tym wszystkim pogodzić ale za kazdym razem kiedy w końcu to przeżyję i czuje się lepiej musi sie wydarzyć coś co powoduje że mam doła ( przytulenie, rozmowa że w jakimś stopniu jej na mnie zależy ) , nie wiem czy tak jest zawsze?

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Pomóżcie mi zrozumieć

Witaj smile

Jakby Ci to delikatnie wytłumaczyć..... Trafiłeś na kobietę, która nie widzi, nie rozumie tego co dzieje się wokół? Która ma ściśle określone potrzeby i nigdy ich się nie wyzbędzie? Aby spełnić jej oczekiwania, być może powinieneś być jednocześnie multimilionerem a z drugiej strony gosposią, a z trzeciej życiowym wodzirejem.... Zapewniłeś jej poczucie bezpieczeństwa w sprawach nazwijmy to - bytowych i finansowych. Ale dla niej najważniejsze jest by do tego zapewnić jej bieżące towarzystwo i zainteresowanie... Nie wiem, nie chcę źle Twojej żony oceniać, ale chyba nie potrafi docenić, chyba szuka łatwych atrakcji? A Ty chyba popełniasz kardynalny błą tak wiele inwestując w spełnianie potrzeb innych - za wszelką cenę.

Powiedz mi - czy Ty wiesz co lubisz, jakie są Twoje i tylko Twoje pragnienia i marzenia i czy Ty je spełniasz sam dla siebie? Czy tylko żyjesz życiem innych i Twoją bieżącą potrzebą jest spełnianie potrzeb osób z Twojego najbliższego otoczenia? Ile jeszcze jesteś w stanie - WŁASNYM KOSZTEM - komuś wybaczyć? Na ile pozwolisz innych ranić siebie?


Czy tak "wygląda" miłość dwóch osób?
Czy raczej tak "sie je" wykorzystywanie....?

3

Odp: Pomóżcie mi zrozumieć

Spales po 4 godziny na dobe, pracujac na dwa etaty?


Piszesz ze ja zaniedbales i to przez dlugi czas. Bardzo mozliwe ze tak bylo, pewnie wiekszosc kobiet czulaby sie zaniedbana w takiej sytuacji, nawet majac swiadomosc ze robisz to dla poprawy sytuacji finansowej. Prawde mowiac mysle ze w Twoim, nie mialo to jednak wiekszego znaczenia, bo ona i tak by poszla na bok. Ten typ tak ma.
Nie poraz pierwszy wywinela Ci taki numer i w sumie jest bezkarna.

Wiesz czemu ona sie tak teraz zachowuje?
Bo ma Twoje ciche przyzwolenie.
Zachowujesz sie tak jak gdyby nigdy nic, ona czuje sie pewnie, ma przewage nad Toba.
Gotujesz jej obiadki, ogarniasz wszystko, zyjecie normalnie, tylko bez seksu.

Chcesz cos zmienic to skoncz z tym.
Olej ja i jej potrzeby, mysl o sobie i o dziecku.
Rura jej zmiekie, za przeproszeniem wink

Nie stawiaj sobie granicy czasowej, ze tylko do jej wyprowadzki bedziesz sie staral, bo to bez sensu. Teraz takim zachowaniem absolutnie nic nie ugrasz.
'Pusc ja wolno' i nie nadskakuj.

4

Odp: Pomóżcie mi zrozumieć

Jak ktoś mądrze powiedział: NIe rób priorytetu z kogoś, dla kogo jesteś opcją czasami jedną z wielu .
Ta kobieta sama nie wie, czego chce. Nie licz na to, że coś się w niej zmieni. Zastanów się, czego ty chcesz? Czy aby, na pewno, być tylko opcją. Ewentualnie- sponsorem? Bo tak cię traktuje. Przykro mi z Twojego powodu.

5

Odp: Pomóżcie mi zrozumieć

Zgadzam się z opiniami rozmówców,ale mam jedno małe ale!!!
Wyjeżdżając na kontrakty myślałeś o kupnie mieszkania co też uczyniłeś.
Nie neguje tego bo każdy chce zabezpieczyć swoją przyszłość.
Zapisałeś je jednak tylko na siebie i pewnie też o tym wcześniej mówiłeś.
To też nic złego, zrobiłam tak samo.
Tylko czy ona nie uznała tego za egoizm?
Że poświęca Ci czas a materialnie zostanie na lodzie.
W moim przypadku tak było i mój ex nigdy nie czuł się u siebie.
I to był właśnie początek końca.

Odp: Pomóżcie mi zrozumieć

Gosciu zona Cie zdradza od poczatku zwiazku. Emocjonalnie juz od Ciebie odeszla skoro kocha innego (ile razy powiedziala Tobie ze Cie kocha?) . Wychodzi na 2h do sklepu i jedzie do kochanka. Jest z Toba bo ma mieszkanie, godne zycie, obiadek ugotujesz a ona ma czas walic Cie w rogi. Tyle razy jej wybaczyles ze wie ze bezkarnie moze to robic. Zostaw ja i znajdz kobiete godna siebie. Jak zostaniesz z nia to licz sie ze zawsze bedziesz tym drugim a po kochanku juz nie bedzie miala ochoty na seks z Toba.

7

Odp: Pomóżcie mi zrozumieć

Zgadzam sie z Katharsis ma racje, niestety.

Dodam tylko, ze moj maz tez pracowal calymi dniami, wyjezdzal na mitingi i przez 15 lat nie pomyslalam nawet o innym facecie.
Poprostu latawica Ci sie trafila...
bardzo Ci wspolczuje ze ja tak kochasz i znosisz to wszystko z pochylona glowa.

Ps: Czy Ty od tej pracy to juz calkowicie straciles chec na sex?
Jesli nie, to jak sobie dajesz rade jesli nie sypiasz z zona?

8

Odp: Pomóżcie mi zrozumieć
Doonna napisał/a:

Ps: Czy Ty od tej pracy to juz calkowicie straciles chec na sex?
Jesli nie, to jak sobie dajesz rade jesli nie sypiasz z zona?

.

No już pytanie nie na miejscu.
Jakoś sobie radzi

9

Odp: Pomóżcie mi zrozumieć
cachmir napisał/a:
Doonna napisał/a:

Ps: Czy Ty od tej pracy to juz calkowicie straciles chec na sex?
Jesli nie, to jak sobie dajesz rade jesli nie sypiasz z zona?

.

No już pytanie nie na miejscu.
Jakoś sobie radzi

Dlaczego nie na miejscu?
Nie jestesmy w kosciele.
Tutaj kazdy pyta o co chce i kto chce ten odpowiada... bez adwokatow big_smile

Pytalam, bo pomyslalam sobie, ze jak ta zona tak...
przez te wszystkie lata, ma romansiki, zdrady i schadzki co chwile,
to czy jej malzonek nie zawiesil oka na innej kobiecie.

Mam nadzieje, ze uslysze odpowiedz od autora watku. smile

10

Odp: Pomóżcie mi zrozumieć
cachmir napisał/a:

Zgadzam się z opiniami rozmówców,ale mam jedno małe ale!!!
Wyjeżdżając na kontrakty myślałeś o kupnie mieszkania co też uczyniłeś.
Nie neguje tego bo każdy chce zabezpieczyć swoją przyszłość.
Zapisałeś je jednak tylko na siebie i pewnie też o tym wcześniej mówiłeś.
To też nic złego, zrobiłam tak samo.
Tylko czy ona nie uznała tego za egoizm?
Że poświęca Ci czas a materialnie zostanie na lodzie.
W moim przypadku tak było i mój ex nigdy nie czuł się u siebie.
I to był właśnie początek końca.

Moja żona bardzo chciała gdzieś zamieszkać , niestety nie mieliśmy możliwości wtedy pracując na lądzie wynająć mieszkanie , w zasadzie to Ona bardzo nalegała aby zamieszkać razem dlatego wcześniej wynajęliśmy mieszkanie.
Co do mojego przepisania mieszkania, wtedy nie byliśmy małżeństwem i tak naprawdę po prostu wszystko sam załatwiałem i dlatego podpisałem umowę kupna - sprzedaży , zresztą gdyby wtedy poprosiła abyśmy to wspólnie zrobili to bym przepisał ale wtedy jej na tym nie zależało.
Zresztą jak kupiłem samochód ( nie bez przyczyny piszę że kupiłem , bo sam zaciągnąłem na to kredyt i osobiście bez uszczerbku na finansach naszej rodziny , spłacam go ), to wpadłem na pomysł aby przepisać również na moją żonę , wiadomo zależało mi na zniżkach dla niej jako że była początkującym kierowcą. To mieszkanie było zawsze wspólne pracowałem tylko po to abyśmy mogli być razem szcęśliwi i mieli gdzie mieszkać.

11

Odp: Pomóżcie mi zrozumieć
cachmir napisał/a:
Doonna napisał/a:

Ps: Czy Ty od tej pracy to juz calkowicie straciles chec na sex?
Jesli nie, to jak sobie dajesz rade jesli nie sypiasz z zona?

.

No już pytanie nie na miejscu.
Jakoś sobie radzi

Na początku byłem tak przepracowany że całkowicie odechciało mi się , wciąż byłem zmęczony psychicznie jak i fizycznie , dziś już jest inaczej , odpuściłem sobie trochę moją drugą pracę robię tyle ile muszę lecz narazie o tym nie myślę , potrzebuję sie odstrsować

12

Odp: Pomóżcie mi zrozumieć

Powiem krótko, trafiłeś na korwe. Dla twojego dobra uciekaj z tego małżeństwa jak najszybciej.

13

Odp: Pomóżcie mi zrozumieć

Dziękuję wszystkim za odpowiedzi , nawet nie wiecie jak bardzo to pomaga.
Co do mnie to w zasadzie jest tak jak napisaliście, cały czas starałem się dbać o rodzinę , o to żeby wszystko było ok.
Tak to też moja wina bo w tym wszystkim się zatraciłem , nie zadbałem o to co dla mnie jest najważniejsze, po prostu myślałem że robię dobrze.

Jak to się zaczęło czyli ok. miesiąca temu to wariowałem , płakałem chciałem aby wróciła abyśmy starali się to naprawić, dziś już wiem że nie jest to możliwe pogodziłem się z jej wyprowadzką , tylko nie rozumiem skąd to wszystko co dzieje się dalej , jest bardzo zazdrosna zgrywa osobę bardzo oschłą mało wrażliwą , wszystko co czułe przerzuciła na naszą córkę ciągle ją tuli i twierdzi że to się dzieje to tylko moja wina.
Na chwilę obecną nie jest w stanie przyznać się do jakiegokolwiek błędu nie jest w stanie porozmawiać , to wszystko jest chore....
Na kwestię czemu znowu mnie zdradza odpowiada że to nie jest zdrada tylko sposób rozejścia się ze mną!&!^.
Jak je obiad to pyta się czy dam jej przepis :-/ , nie rozumie że na chwilę obecną nie chcę jej znać , po prostu nie będę jej tłumaczył tylko to zrobię i nie chodzi tu o to że będe jej robił na złość , tylko o to że muszę zacząć się zebrać w sobie i ułożyć wszystko od początku sam.
Jedyne na czym mi zależy to moja córka która na pewno u Mnie będzie miała swój własny pokój i zawsze ją będę kochać i się nią zajmować.

Proszę powiedzcie mi proszę jak to jest w przypadku separacji, moja żona nie chce iść do sądu aby złożyć taki wniosek ( bo nie ma czasu ) , czy wystarczy że razem podpiszemy dokument do  czego się zobowiązujemy i to wystarczy ?.
Nie ufam jej i nie wiem czy jak nie wyjdzie to nie weźmie następnych kredytów.

14

Odp: Pomóżcie mi zrozumieć

Pozew o rozwód jak i separację zgłaszasz w Sądzie Wojewódzkim właściwym dla Twojego miasta.
Nic nie musicie podpisywać razem. Idziesz sam i składasz w biurze podawczym sądu wniosek o .... (rozwód/separację) w dwóch egzemplarzach. Opłacasz w kasie Sądu i tyle.
Poszukaj w google 'pozew o rozwód/separacje i wszystko dokładnie Ci wyskoczy.

15

Odp: Pomóżcie mi zrozumieć

Przestań się też obwiniać!!!!
Nie zrobiłeś nic złego, tyrałeś jak wół na rodzinę i jeszcze dostałeś kopa.

Jestem z Gdyni i tu jest wielu żonatych marynarzy, których żony są różne.
Jedne to puszczające się latawice gdy tylko mąż wypłynie a inne przykładne żony czekające na mężów miesiącami
bez uszczerbku na opinii.

Tobie trafiła się ta pierwsza i z tym fantem nic nie zrobisz.

16

Odp: Pomóżcie mi zrozumieć
cachmir napisał/a:

Przestań się też obwiniać!!!!
Nie zrobiłeś nic złego, tyrałeś jak wół na rodzinę i jeszcze dostałeś kopa.

Jestem z Gdyni i tu jest wielu żonatych marynarzy, których żony są różne.
Jedne to puszczające się latawice gdy tylko mąż wypłynie a inne przykładne żony czekające na mężów miesiącami
bez uszczerbku na opinii.

Tobie trafiła się ta pierwsza i z tym fantem nic nie zrobisz.

Dzięki za słowa otuchy , muszę to po prostu wszystko ułożyć od nowa mam nadzieję że to nie będzie trwać długo.
Przy okazji tez jestem z Gdyni.

17 Ostatnio edytowany przez cachmir (2013-05-09 09:18:45)

Odp: Pomóżcie mi zrozumieć
Phoenix1 napisał/a:

Przy okazji tez jestem z Gdyni.

Ale numer, być może nawet się znamy.

Rozwody w Trójmieście są teraz w tym nowym Sądzie w Gdańsku Głównym. (nie mylić ze starym sądem na ul. Kartuskiej)
Między więzieniem a dworcem PKS.

ul. 3 maja 9

18

Odp: Pomóżcie mi zrozumieć
cachmir napisał/a:
Phoenix1 napisał/a:

Przy okazji tez jestem z Gdyni.

Ale numer, być może nawet się znamy.

Rozwody w Trójmieście są teraz w tym nowym Sądzie w Gdańsku Głównym. (nie mylić ze starym sądem na ul. Kartuskiej)
Między więzieniem a dworcem PKS.

ul. 3 maja 9

Dzięki za informację , być może się znamy :-)) i się kiedyś tego dowiemy , jeszcze ostatnie pytanie , czy separacja oznacza że kredyt zaciągnięty przykładowo przez moją żonę po złożonym wniosku nie będzie uwzględniany podczas rozwodu? , tak samo co z rzeczami zakupionymi po tym wniosku czy dalej będą dzielone ?

19

Odp: Pomóżcie mi zrozumieć
Phoenix1 napisał/a:

Dzięki za informację , być może się znamy :-)) i się kiedyś tego dowiemy , jeszcze ostatnie pytanie , czy separacja oznacza że kredyt zaciągnięty przykładowo przez moją żonę po złożonym wniosku nie będzie uwzględniany podczas rozwodu? , tak samo co z rzeczami zakupionymi po tym wniosku czy dalej będą dzielone ?

Separacja nie oznacza, rozdzielności majątkowej małżeńskiej, więc jeżeli tego nie macie to wszystko jest dzielone.
Separacja jest tylko sprawdzeniem uczuć małżonków na jakiś czas.

Posty [ 20 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Pomóżcie mi zrozumieć

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024