Tesciowa-niby spoko babka,ale... - Netkobiety.pl

Witaj na Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone przez kobiety dla aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Porozmawiasz na takie tematy jak : miłość, związki, psychologia, edukacja, finanse, religia, zdrowie i uroda...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!

 

#1 2013-05-07 00:32:00

Dominika398
Niewinne początki
Zarejestrowany: 2012-12-05
Posty: 8

Tesciowa-niby spoko babka,ale...

Hej! Chcialam sie poradzic. Z gory zaznacze,ze lepiej mi wychodzi pisanie niz mowienie dlatego tutaj jestem. Mam problem z tesciowa. Otoz ja i moj maz pochodzimy z dwoch roznych rodzin. Ojcowie nasi dogaduja sie i w sumie niczym sie nie roznia za to mamy...w tym caly problem.Moja mama jest stateczna,raczej dosc spokojna osoba i ja tez taka jestem z ta roznica,ze moja mama potrafi mowic o tym co jej sie nie podoba,a ja nie. Z kolei tesciowa jest dumna,klotliwa i porywcza. Ogolnie jest spoko,ale...no wlasnie zawsze musi byc jakies ale. Zaczne od poczatku czyli od naszego slubu: wszystko musialo byc tak jak ona chciala,dla swietego spokoju i z racji tego ze to rodzice wyprawiali nam wesele nie wtracalam sie. Najlepsze bylo to gdy pokazala mi swoja kreacje na ta uroczystosc. Otoz suknia,ktora sobie sprawila byla koloru bialego (nie wiem jak jest u Was ale u nas jest tak,ze w bieli w dniu slubu powinna byc tylko panna mloda). Gdy znajoma zwrocila jej uwage,ze powinna inny kolor wybrac,bo w bieli nie wypada jej byc to stwierdzila,ze nie jest przeciez jeszcze taka stara i ten kolor jej najlepiej odpowiada. Wiecie jak ja sie poczulam? Wesele przemilcze,bo za dlugo by opowiadac. Za to gdy po wszystkim ogladalismy film z tej uroczystosci to w kolko slyszalam: o ja zaraz bede,zobacz jak swietnie wygladalam. Poprostu poczulam sie tak jakby to ona w tym dniu byla najwazniejsza a nie ja z mezem. My bylismy dodatkiem. Zazncze tez,ze nie potrafi zachowac sie w towarzystwie,siedzi wtedy z taka dumna mina,a gdy cos powie to tylko po to zeby kogos obrazic.Uwaza sie za najmadrzejsza w kazdym temacie a jak ktos ma odmienne zdanie to kloci sie z nim krzyczac i nie zawrzajac  na innych. Musi byc w centrum zainteresowania. Meza swojego ciagle poniza nawet w miejscach publicznych,wstyd gdzies z nia wyjsc. A najgorsze jest to,ze poniza mojego meza przy naszym synku. Wyzywa go od debili itp oczywiscie bez wiekszego powodu,np ze zle zalozyl dziecku czapke,bo krzywo,nie zwarzajac na to,ze nasz 2,5 letni syn stoi obok i slucha tego. To ja sie nie odzywam,bo przeciez nic takiego sie nie stalo a czapke mozna poprawic bez robienia awantury. Gdy jestesmy u mnich tylko ona chce sie zajmowac naszym synem,bo tylko ona wie najlepiej czego mu potrzeba. Mnie odsuwa od niego doslownie i w przenosni. Czasami czuje sie tak jakby to bylo jej dziecko a nie moje. Najgorsze jest to,ze ona nie potrafi sie opanowac i czesto krzyczy,klnie i wyzywa bez wiekszego powodu. A gdy juz z nia rozmawiam na jakis temat i dajmy na to skoncze mowic zadajac jej jakies pytanie odnosnie tematu rozmowy ona nagle zmienia temat.Odnosze wrazenie,ze mnie w ogole nie sluchala.Czesto potrafi tez wtracac sie w rozmowe dwoch osob i wymagac od nich zeby to jej wlasnie sluchaly co ma do powiedzenia na zupelnie inny temat niz rozmowa przebiegala.Denerwuje mnie to strasznie,ale nie potrafie jej o tym powiedziec przez grzecznosc,bo tak zostalam wychowana. Co zrobic w takim wypadku? Czy moze da sie jej zwrocic uwage w jakis delikatny sposob,ze zachowuje sie niestosownie? Pomozcie. Pozdrawiam

Offline

 

#2 2013-05-07 01:25:27

Merredithhh
Przyjaciółka Forum
Zarejestrowany: 2012-09-15
Posty: 1077

Re: Tesciowa-niby spoko babka,ale...

Za każdym razem zwracaj jej uwagę kulturalnie i krótko. (Np. jeśli po Twoim pytaniu zmienia temat, powiedz: "mamo, odpowiedz proszę na moje pytanie."; jeśli przerywa rozmowę: "za chwilę skończymy i podejdziemy do Ciebie/chętnie Cię wysłuchamy."). Twoja teściowa zachwuje się jak rozkapryszone dziecko, które zawsze musi być w centrum uwagi i dopóki Ty i Twój mąż nie będziecie reagować, to się nie zmieni.

Co Twój mąż na to, że jego matka wyzywa go od debili? Że robi to w obecności Waszego dziecka?

Offline

 

#3 2013-05-07 09:27:44

Dominika398
Niewinne początki
Zarejestrowany: 2012-12-05
Posty: 8

Re: Tesciowa-niby spoko babka,ale...

Moj maz denerwuje sie,gdy ona tak sie do niego odnosi. Z tym,ze wie jaka ona jest i woli sie nie odzywac,bo gdyby zwrocil jej to skonczyloby sie to jeszcze gorzej,a tego chce uniknac. Kiedys przez pewien czas mieszkalismy u tesciow i doskonale poznalam moja tesciowa wiem do czego jest zdolna. Myslalam wtedy,ze moze swoim spokojem i opanowaniem uda mi sie choc troche zmienic jej sposob bycia,ze zobaczy ze mozna inaczej sie zachwywac i to jest lepsze niz ciagle klotnie. Ale nic z tego. Potrafila nawet w dniu naszych zareczyn (bedac u moich rodzicow) zrobic karczemna awanture mojemu mezowi,bo mial inne zdanie niz ona. Moi rodzice byli w szoku mimo,ze uprzedzilam ich wszesniej jaka ona jest. Nawet,gdy wszyscy odeszlismy od stolu zniesmaczeni jej zachowaniem nawet to jej nie przeszkodzilo w krzykach. Do niej nie dociera nic zaden argument,ze tak nie powinna sie zachowywac. Ani maz ani jego ojciec czy brat nie moga na nia wplynac,bo ona zawsze wszystko wie lepiej i to oni (wedlug niej) nie potrafia sie zachowac. Przepraszam,ze pisze tak chaotycznie. Bo chcialabym tak wiele napisac i odzwierciedlic ta sytuacje slowami,ale najzwyczajniej slow mi juz brakuje na to wszystko...i sily rowniez.

Offline

 

#4 2013-05-07 13:52:42

SabinkaWlkp
Do zakochania jeden krok
Zarejestrowany: 2012-08-17
Posty: 46

Re: Tesciowa-niby spoko babka,ale...

Ja myślę, że nie da się zmienić takiej dorosłej osoby.
Nie mieszkacie z teściami, prawda? Tak czy inaczej ciężka sprawa.
Może postaraj się ograniczyć jej kontakt z Waszym synem i sama też tam nie chodź? Wydaje mi się, że spokój tu nic nie da, tylko ekstremalne rozwiązanie?
A jak już z nią jesteś i ona krzyczy/ wymądrza się/ jest agresywna to po ignorować ignorować i ignorować.
Może to da jej do myślenia.
Powodzenia smile

Offline

 

#5 2013-05-07 13:55:38

Merredithhh
Przyjaciółka Forum
Zarejestrowany: 2012-09-15
Posty: 1077

Re: Tesciowa-niby spoko babka,ale...

Twój mąż musi zacząć bardzo stanowczo reagować na wyzwiska.
Jeśli teściowa podczas Waszej wizyty wszczyna awantury o pierdoły i zwrócenie uwagi nie pomaga, ubieracie się i wychodzicie.
Jeżeli nic nie pomaga i teściowa nie potrafi się kulturalnie zachwywać w Waszym towarzystwie, ograniczcie wizyty do minimum.
Ewentualnie niech Twój mąż zaproponuje jej wizytę u psychologa, chociaż taka propozycja pewnie skończy się kolejną kłótnią.

Offline

 

#6 2013-05-10 10:10:25

madoja
Woman In Red
Zarejestrowany: 2013-02-08
Posty: 248

Re: Tesciowa-niby spoko babka,ale...

To, że założyła białą suknię na Twój ślub, to przeginka.

Propozycja wizyty u psychologa jest bez sensu, teściowa się obrazi, a suma summarum i tak nie pójdzie. Zresztą po co właściwie do psychologa? Bo jest niekulturalna, złośliwa i nie jest dobrym słuchaczem?

Ja nie lubię ludzi którym coś nie pasuje, ale siedzą cicho i nagle wybuchają. Takie sprawy na bieżąco powinno się wyjaśniać. Dlatego nie dziwię się w sumie, że teściowa się nie zmienia, skoro wszyscy, jak jeden mąż, drżycie ze strachu by cokolwiek jej powiedzieć. Z jej punktu widzenia wam wszystko pasuje.

Offline

 

#7 2013-05-10 13:11:52

tolkabezlolka
Słodka Czarodziejka
Wiek: 27
Zarejestrowany: 2012-11-20
Posty: 156

Re: Tesciowa-niby spoko babka,ale...

Brrr, weszła wam kobita na głowy i już tak szybko nie zejdzie...

Trzeba było z siebie ofiar nie robić.
Brak reakcji z waszej strony skutkuje takim właśnie zachowaniem.


O.o

Offline

 

#8 2013-05-10 13:42:16

Averyl
100% Netkobieta
Zarejestrowany: 2011-06-12
Posty: 881

Re: Tesciowa-niby spoko babka,ale...

A po co ci teściowa???
Utrzymuje was (nie mieszkacie przecież już u niej)? Czy twoja teściowa jest niepełnosprawna, że wymaga częstych wizyt?

Dorosłe życie, niezależność polega na tym, że to ty podejmujesz decyzję/odpowiadasz za siebie, swoją rodzinę. Skoro nie zgadzasz się z nią, to trzymaj dystans, jak zatęskni za wnukiem, to może raz na jakiś czas zaprosisz ją, imprezki rodzinne w stylu święta, urodziny - raz na jakiś czas i problem z głowy. Wcale nie musisz jej traktować jak przyjaciółki, z którą będziesz prowadzić rozmowy od serca, wystarczy, że zachowasz kulturę i asertywność. Nie musisz wykłócać się o to, kto jest najważniejszy w dniu ślub, ale też twój mąż, czy ty nie powinniście jej pozwalać, by na was krzyczała, poniżała czy ingerowała w wasze życie. Po tekście o krzywo założonej czapeczce, należało powiedzieć, już i tak wychodzimy (i wyjść, nie pozwalać na takie cyrki).

Życie rodzinne to jedno, ale dużo przyjemniejsze jest własne życie. Zamiast na obiadek do teściowej, zadzwoń do znajomych, którzy mają dziecko w podobnym wieku i idźcie na spacer, czy zostawcie malucha u teściowej - niech się nacieszy wnukiem, a sami skorzystajcie z przyjemnego wieczoru we dwoje wink

Offline

 

 

Stopka forum

Powered by PunBB
© Copyright 2002–2005 Rickard Andersson

Mapa strony - Archiwum | Kontakt
© www.netkobiety.pl 2007-2013