Hej Dziewczyny. Mam pytanie czy wiecie gdzie mozna jupic pas lullabelly,albo cos podobnego? To jest pas co naklada sie na brzuszek i leci muzyka. A chcialam ,zeby moja dzidzia sobie cos tam sluchala,niby korzystnie to wplywa na rozwoj mozga dziecka itp. Szukalam na necie ale nie moge znalesc. Tzn . znalazlam ale nie na sprzedaz. Moze ,ktoras z was ma namiary,zeby takie cos kupic? Pozdrawiam
Właśnie teraz w Pytaniu na śniadanie mówią o tym czy warto puszczeć dziecku w brzuchu muzykę ![]()
I co, warto? ![]()
Lejdi, jestes dopiero na początku ciąży, zanim Twoje dziecko zacznie słyszeć, to minie jeszcze dobrych parę miesięcy, więc spokojnie
Zaś co do samej muzyki puszczanej małemu człowiekowi w brzuchu - podobno warto i to temat na osobny wątek
Tu o tym pasie będzie. Ja tam nie ufam takim wynalazkom. Nie od parady dziecko jest chronione od środowiska zewnętrznego wodami i kilkoma warstwami skórnymi. Jego słuch dopiero "uczy się" funkcjonować i więcej szkody niż pożytku może przynieść kierowanie dzwięków innych niż naturalne specjalnie na brzuch. Dziecko słyszy dzwięki z organizmu mamy - szumy, bicie serca, pracę żołądka, oddech, potem rozpoznaje jej głos, głosy innych osób i inne dzwięki otaczające mamę. Także muzykę, której słucha mama. Dlatego jak najbardziej warto słuchać muzyki - takiej która wycisza i relaksuje mamę, bo wtedy i dziecku jest błogo, a dzwięki docierają do niego z odpowiednim, nie szkodliwym natężeniem. Nie można zapominać, że dziecku najintensywniej rozwija się słuch w ostatnim trymestrze, a jest to też okres w którym dziecko bardzo dużo śpi (również w fazie REM), więc nie ma co zakłócać spokoju maleństwa przystawiając głośniki do brzucha. Każdy kto przeżył wybudzenie z głębokiego, czy nawet lekkiego snu przez ryknięcie np muzyki u sąsiada może sobie wyobrazić co czuje taki maluch, który niespodziewanie zaczyna być bombardowany dzwiękami.