Chcę go odzyskać, POMÓŻCIE !!! - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Chcę go odzyskać, POMÓŻCIE !!!

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 31 ]

Temat: Chcę go odzyskać, POMÓŻCIE !!!

Witajcie,

Sięgnęłam takiego dna, że nie wiem już co ze sobą zrobić. Mam ochotę chodzić po ścianach. Pomóżcie proszę, tak bardzo potrzebuję dobrych rad i wsparcia, że chyba oszaleję.

Sytuacja wygląda tak: poznałam rok temu chłopaka (faceta właściwie) i zakochałam się na zabój. On we mnie też, tylko tyle że on jest 2 lata młodszy i z tego albo z powodu, że zostaliśmy odmiennie wychowani były częste nieporozumienia. Nawet awantury. Ale kochaliśmy się i jakoś to było. Byłam bardzo pewna jego uczuć. W święta doszło do awantury, w której nie wytrzymałam i nagadałam mu w złości i w emocjach rzeczy, których nie powinno się powiedzieć nikomu.
Zraniłam jego dume, dobiłam go. Oczywiście pożałowałam i zaczęłam potem przepraszać ale już jest jak do ściany. Powiedział mi że w nim się to wypaliło i nie chce ze mną być. A ja uświadomiłam sobie jak bardzo go kocham i jak bardzo pewnych rzeczy nie doceniałam.

Mieszkamy nadal ze sobą, chociaż szukam mieszkania. Ta sytuacja trwa już 3 tygodnie, mało co jem, mało śpie, zawalam w pracy, piekło. On traktuje mnie teraz jak koleżankę, rozmawiamy, wspominamy, robimy razem zakupy. Powiedział żebym się nie wyprowadzała, ale jest pewien, że dobrze robimy że się rozstajemy.
Był mega zakochany we mnie ale rzeczywiście chyba się coś wypaliło.
Jak go nie ma przy mnie to szaleję.
Błagam doradźcie - jak go odzyskać, bo niczego innego nie pragnę...

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Chcę go odzyskać, POMÓŻCIE !!!

Powiem jedno potrzebujecie czasu... On musi zatesknić a Ty musisz troche sie odstresowac. Nie zmuszaj go do niczego bo go jeszcze bardziej zrazisz do siebie. Najlepiej bedzie jak sie faktycznie wyprowadzisz na jakis czas... Moze wtedy przemysli to wszytsko i porozmawiacie bez emocji. Moze on sie przestraszyl ze potrafisz osobie ktora kochasz powiedziec takie rzeczy i sie bardzo zrazil.

3

Odp: Chcę go odzyskać, POMÓŻCIE !!!

Hmmm porozmawiaj z nim szczerze, zapytaj czy przestał kochać czy mówi tak by Ciebie bolało tak jak jego, gdy mówiłaś te wszystkie przykre słowa. Jesli na prawdę przestał kochać to lepiej rozstać się w zgodzie, niż żyć w toksycznym pełnym nienawiści związku.

4

Odp: Chcę go odzyskać, POMÓŻCIE !!!

Pytałam, powiedział że czuje coś do mnie jeszcze ale widzi, że do siebie nie pasujemy. sad

5

Odp: Chcę go odzyskać, POMÓŻCIE !!!

czas robi swoje smile nie skreslaj wszystkiego ale daj mu czas. wiem ze trudno jest zyc taka niewiadoma ale jak go kochasz to moze warto mu dac spokoj. codziennie sie widzicie w mieszkaniu ty go wypytujesz co dalej a on musi to przemyslec. daj mu troche wytchnienia.

6

Odp: Chcę go odzyskać, POMÓŻCIE !!!

Może nie wypytuję ale jest we mnie to napięcie. Same wiecie, że facet doskonale wyczuwa, kiedy jest w kobiecie ta desperacja, że na jedno kiwnięcie przylecą, wrócą i zrobią wszystko byle tylko nie utracić miłości. Czas... rozum to wie, a serce szaleje.

7

Odp: Chcę go odzyskać, POMÓŻCIE !!!

wyjedz na trochę do rodziny ,koleżanki niech pobędzie sam może zatęskni i przemyśli a potem wrócicie do siebie ,czas pokarze

8

Odp: Chcę go odzyskać, POMÓŻCIE !!!

A po jego zachowaniu myślicie, że jeszcze trochę mu zależy ? Czasem jest tak, ze ktoś odpuszcza i ewidentnie to widać. Wolę nie robić sobie głupich nadziei bo to tylko przedłużanie agonii.

9

Odp: Chcę go odzyskać, POMÓŻCIE !!!

Ja go nie znam osobiscie wiec nie wien jak traktowac to zachowanie. Ty wiesz najlepiej. Ale ost raz sprobowac nie zaszkodzi.  Przynajmniej bedziesz wiedziala na 100%.

10

Odp: Chcę go odzyskać, POMÓŻCIE !!!

Powrót do tematu... Nie posłuchałam rad i się nie wyniosłam co było błędem. Nasz niby związek tak trwał. Piszę niby bo sami nie wiedzieliśmy jak to traktować. Rzeczywiście może czas wtedy by nam pomógł. Do wyprowadzki doszło teraz, powiedziałam sobie, że tak to nie może trwać że nie wiadomo czy jesteśmy czy nie. No i rozstanie, które przeżywam sad((( Myślałam, że jak powiem, no to koniec to on wtedy jakoś będzie walczył. A zaszył się. Nie rozmawiamy od tygodnia. Ja w rozpaczy. Czy powinnam to przekreślić raz na zawsze ?

11

Odp: Chcę go odzyskać, POMÓŻCIE !!!

Nie wiem, w jaki sposób obraziłaś faceta, wiem natomiast, że mężczyźni to bardzo dumne stworzenia. Sam czasami potrafię obrazić się o taką pierdołę, że wstyd przyznać i im dłużej żyję, tym bardziej przekonuję się, że męskie ego, to trochę przereklamowana sprawa.

Jeśli jesteś gotowa powiedzieć, jak go obraziłaś, to być może łatwiej by mi było (jako facetowi) odpowiedzieć Ci, czy to poważne lub nie (nie zrozum mnie źle, wcalę nie bagatelizuję Twojego problemu).

Na razie trzymaj się tego, co powiedziały poprzedniczki: Nie nadskakuj, spróbuj się wyciszyć, wyjedź gdzieś. Daj mu też trochę spokoju, niech trochę potęskni.

Pozdrawiam

Doom

12

Odp: Chcę go odzyskać, POMÓŻCIE !!!

Doom.. w tej chwili niczym. Temat z kwietnia został wyjaśniony ale mimo to zostały dawne urazy. Teraz poszło o to, że on nie potrafi odciąć się od (toksycznych moim zdaniem) rodziców. I mają więcej do powiedzenia, niż ja, jego kobieta. Zerwałam żeby zobaczył czy lepiej mu beze mnie i czy rzeczywiście woli spędzać czas z rodzicami. Okazał się trochę niedojrzały, ale nie jest to dla mnie wada, przez którą naprawdę chcę to zakończyć. Z drugiej strony tkwić w niepewności nie mogłam.
Jego reakcja, jak z bólem ale powiedziałam że nam nie wychodzi to atak - że on się waha bo jednak chyba by wolał kobietę bardziej jak jego mama, a ja lubie rządzić i karierę robię. Tylko z tego co pamiętam...właśnie to mu zaimponowało i w takiej mnie się zakochał - silnej, zadowolonej z życia, niezależnej.
MOże rzeczywiście nie pasuję mu. sad Nie wiem już co myśleć. Nie odzywam się do niego, on do mnie też nie. Jakby zapadł się pod ziemię..

13

Odp: Chcę go odzyskać, POMÓŻCIE !!!

Nie rozumiem jak przez jakieś sprzeczki można aż tak się obrazić i się rozstać? Popieram wypowiedzi powyżej. Daj mu czas i zobaczysz czy warto jeszcze cokolwiek z tym robić smile. Co najważniejsze to nie siedź w domu. Zrób sobie jakąś przyjemność smile, wyjdź gdzieś i zaszalej...

14

Odp: Chcę go odzyskać, POMÓŻCIE !!!
Róża 27 napisał/a:

Nie rozumiem jak przez jakieś sprzeczki można aż tak się obrazić i się rozstać? Popieram wypowiedzi powyżej. Daj mu czas i zobaczysz czy warto jeszcze cokolwiek z tym robić smile. Co najważniejsze to nie siedź w domu. Zrób sobie jakąś przyjemność smile, wyjdź gdzieś i zaszalej...

Oboje w gorącej wodzie kąpani. I to nie były drobne sprzeczki... Jak napisałam - nie umiem poradzić sobie z ciągłym wtrącaniem się jego rodziców. Wtrącaniem z efektem. Ale z drugiej strony, nie jest to coś przez co chcę to przekreślić. Bo chłopak ma masę wspaniałych cech...

15

Odp: Chcę go odzyskać, POMÓŻCIE !!!
remedios napisał/a:

Doom.. w tej chwili niczym. Temat z kwietnia został wyjaśniony ale mimo to zostały dawne urazy. Teraz poszło o to, że on nie potrafi odciąć się od (toksycznych moim zdaniem) rodziców. I mają więcej do powiedzenia, niż ja, jego kobieta. Zerwałam żeby zobaczył czy lepiej mu beze mnie i czy rzeczywiście woli spędzać czas z rodzicami. Okazał się trochę niedojrzały, ale nie jest to dla mnie wada, przez którą naprawdę chcę to zakończyć. Z drugiej strony tkwić w niepewności nie mogłam.
Jego reakcja, jak z bólem ale powiedziałam że nam nie wychodzi to atak - że on się waha bo jednak chyba by wolał kobietę bardziej jak jego mama, a ja lubie rządzić i karierę robię. Tylko z tego co pamiętam...właśnie to mu zaimponowało i w takiej mnie się zakochał - silnej, zadowolonej z życia, niezależnej.
MOże rzeczywiście nie pasuję mu. sad Nie wiem już co myśleć. Nie odzywam się do niego, on do mnie też nie. Jakby zapadł się pod ziemię..

Wybacz, moja droga, ale jako facet obrażę tu srogo Twojego partnera i być może, po części, Ciebie: Twój facet, to pi.zda. Szuka w Tobie matki, a nie Partnerki, Przyjaciółki i Kochanki. Moim zdaniem dobrze zrobiłaś, że to ucięłaś. Ma setki zalet, ale słucha mamusi...zawsze. On nie jest trochę niedojrzały. On jest bardzo niedojrzały. Nie rozumie, że stanowi odrębny byt, że może żyć swoim życiem i dać komuś szczęście, a i siebie samego uszczęśliwić.

Jak mu zależy, to zrozumie...jak nie, trudno. Znajdziesz szczęście z innym.

16

Odp: Chcę go odzyskać, POMÓŻCIE !!!
Doom napisał/a:
remedios napisał/a:

Doom.. w tej chwili niczym. Temat z kwietnia został wyjaśniony ale mimo to zostały dawne urazy. Teraz poszło o to, że on nie potrafi odciąć się od (toksycznych moim zdaniem) rodziców. I mają więcej do powiedzenia, niż ja, jego kobieta. Zerwałam żeby zobaczył czy lepiej mu beze mnie i czy rzeczywiście woli spędzać czas z rodzicami. Okazał się trochę niedojrzały, ale nie jest to dla mnie wada, przez którą naprawdę chcę to zakończyć. Z drugiej strony tkwić w niepewności nie mogłam.
Jego reakcja, jak z bólem ale powiedziałam że nam nie wychodzi to atak - że on się waha bo jednak chyba by wolał kobietę bardziej jak jego mama, a ja lubie rządzić i karierę robię. Tylko z tego co pamiętam...właśnie to mu zaimponowało i w takiej mnie się zakochał - silnej, zadowolonej z życia, niezależnej.
MOże rzeczywiście nie pasuję mu. sad Nie wiem już co myśleć. Nie odzywam się do niego, on do mnie też nie. Jakby zapadł się pod ziemię..

Wybacz, moja droga, ale jako facet obrażę tu srogo Twojego partnera i być może, po części, Ciebie: Twój facet, to pi.zda. Szuka w Tobie matki, a nie Partnerki, Przyjaciółki i Kochanki. Moim zdaniem dobrze zrobiłaś, że to ucięłaś. Ma setki zalet, ale słucha mamusi...zawsze. On nie jest trochę niedojrzały. On jest bardzo niedojrzały. Nie rozumie, że stanowi odrębny byt, że może żyć swoim życiem i dać komuś szczęście, a i siebie samego uszczęśliwić.

Jak mu zależy, to zrozumie...jak nie, trudno. Znajdziesz szczęście z innym.

Mnie nie obrażasz bo w końcu do tego doszłam, że nie będę drugą mamusią :-) Tylko właśnie Partnerką, Przyjaciółką i Kochanką. Przyznał, że się dobrze rozumiemy, mamy takie samo poczucie humoru, że imponuje mu, że super zarabiam, że sex jest najlepszy jaki miał w życiu... ale mama skomentowała, że mamy bałagan w domu :-) Masz rację, jak przemyśli i zrozumie to dojdzie do tego na czym powinno budować się związki. Jak nie - to na pewno znajdę szczęście z kimś innym.
Wiem to wszystko, ale potrzebuję po prostu wsparcia bo szargana emocjami zaczynam się miotać.. "czy dobrze zrobiłam, może ma rację, rzeczywiście nie jestem "słodka i uległa"..., może nikt  mnie nie zechce bo zamiast piec ciasto wolę kupić dobre wino i oglądać z facetem dobry film..." Chyba każdy kto przechodził rozstania - powroty ma takie przemyślenia. Problem w tym, że kocham go. Rzadko się zakochuję (to moja druga w życiu miłość), jestem wierna do bólu ... no i waleczna jak lwica :-)

17

Odp: Chcę go odzyskać, POMÓŻCIE !!!

Najgorszą rzeczą dla Ciebie jest teraz kontakt z nim, rozmowy, wcześniej wspólne zakupy, meszkanie i inne codzienne sprawy. Niby byłaś blisko niego, ale nie mogłaś go mieć. Nie odcięłaś się od niego mimo jasnej sytuacji- on nie chce z Tobą być. Dlatego teraz tak bardzo cierpisz i tęsknisz za nim.

Jedynym wyjściem dla Ciebie teraz jest pokorne czekanie. Sama zaczynasz uświadamiać sobie, że on naprawdę wiedział co mówi. Może zmieni zdanie, może faktycznie potrzebuje więcej czasu, żeby strawić to co się stało. Wiem, że bezczynność i czekanie jest mnie do zniesienia. Ale czasem, dla uzyskania efektu- trzeba. Daj mu czas, nie odzywaj się, a przekonasz się czy faktycznie jest jeszcze ratunek.

Pozdrawiam i życzę powodzenia.

18

Odp: Chcę go odzyskać, POMÓŻCIE !!!

Śledzę milion wątków na tym forum, udzielam się na kilku..
Przez wszystkie przechodzi pojęcie "czasu..."
Zeby dać mu czas, żeby zrozumiał, nie odzywać się etc.
PYTANIE DO MĘŻCZYZN: Ile czasu to dla was wystarczająco,...?
My kobiety chodzimy po ścianach po kilku dniach, wiem że Wy nie macie z reguły problemu z milczeniem i przerabianiem wszystkiego w samotności.. Długo to w Was pracuje, zanim podejmiecie jakąś decyzję..?

19

Odp: Chcę go odzyskać, POMÓŻCIE !!!
Fragi20 napisał/a:

PYTANIE DO MĘŻCZYZN: Ile czasu to dla was wystarczająco,...?
My kobiety chodzimy po ścianach po kilku dniach, wiem że Wy nie macie z reguły problemu z milczeniem i przerabianiem wszystkiego w samotności.. Długo to w Was pracuje, zanim podejmiecie jakąś decyzję..?

Na te pytania nie ma jednoznacznej odpowiedzi i złotej regułki tudzież zasady. Krążąc bez przerwy wokół tego tematu, to nim się człowiek obejrzy, tak zaraz zje własny ogon - dosłownie i w przenośni. Chodzenie po scianie? toż to prędzej zakrawa o maraton  milowych kroków wyjścia z czarnej d... albo innej pustki w próżne tongue
Wyjście na prostą z takiego czy innego życiowego zakrętu trwa czasowo u kazdego różnie - jak z detoksem u narkomana czy alkoholika lub analogicznego odniesienia tego czasu do różnorodności Naszych cech osobowości.
Tak jak różne są Nasze cechy osobowości, tak różnego odstępu czasu potrzebujemy na powrót do stanu pierwotnego. Jedni z Nas są bardziej emocjonalni, inni mniej. Ci pierwsi bardziej przeżywają konflikt na płaszczyźnie uczuć, drudzy ? faktów i logiki argumentów. Bardziej emocjonalni często podsycają, ?żywią? emocje i budują na nich oceny, oskarżenia, pretensje i wymówki.  Jedni z nas reagują szybko i gwałtownie, ale już po chwili im ?przechodzi? i nie pamiętają urazy, natomiast u innych poczucie krzywdy, przykre uczucia i żale, zalegają długo. W poważnych sytuacjach, nawet latami. Słynne: "ty znowu, ty zawsze, ty nigdy..." powstają najczęściej na bazie emocji. Tak też jest ukształtowana psychika ludzka po zerwaniu więzi związkowych. Nie ma że boli... wink
Już z tego krótkiego przeglądu cech osobowości widać, że mamy odmienne predyspozycje, które w różny sposób wpływają na zdolność przebaczenia i etc. Warto poznawać cechy swojej osobowości, rozpoznawać je. I tak samo jest z tematem dochodzenia do siebie po różnych traumach. I inaczej tego nie da się od tak przeskoczyć. Praw fizyki i natury ludzkiej nie wpasuje się w identyczne dla tych dziedzin ramy.
Wszystko to wymaga zdolności do spojrzenia z dystansu na siebie samego, przepracowania w sobie własnych sposobów reagowania. Potrzebna jest Nam świadomość swoich cech u każdego z osobna. Nikt jednak nie może powiedzieć: taki jestem i taki będę, tak mam. Każdy z nas jakoś ?ma? ale jest powołany do tego, by nad tym co ?ma? pracować, mamy to w sobie dane i zadane i każdy z osobna musi to przerobić i do tego dojść. Tu nie ma w tych obu przypadkach jednoznacznej uniwersalnej zasady. Jeśli ktoś uważasz inaczej, to niestety albo ma bardzo liche doświadczenia życiowe albo mocno ograniczony sposób ich postrzegania. Tu nikt nie jest winny ale każdy z Nas jest INNY.

20

Odp: Chcę go odzyskać, POMÓŻCIE !!!
Fragi20 napisał/a:

Śledzę milion wątków na tym forum, udzielam się na kilku..
Przez wszystkie przechodzi pojęcie "czasu..."
Zeby dać mu czas, żeby zrozumiał, nie odzywać się etc.
PYTANIE DO MĘŻCZYZN: Ile czasu to dla was wystarczająco,...?
My kobiety chodzimy po ścianach po kilku dniach, wiem że Wy nie macie z reguły problemu z milczeniem i przerabianiem wszystkiego w samotności.. Długo to w Was pracuje, zanim podejmiecie jakąś decyzję..?

Dokładnie, kluczowy jest czas (o czym przekonałam się już nie raz)..a mimo to szaleję po kilku dniach !!! NIe mogę jeść, spac, pracować, czyli standardzik. Mężczyźni jak to z Wami jest?

21 Ostatnio edytowany przez Doom (2013-07-29 23:51:51)

Odp: Chcę go odzyskać, POMÓŻCIE !!!
remedios napisał/a:
Fragi20 napisał/a:

Śledzę milion wątków na tym forum, udzielam się na kilku..
Przez wszystkie przechodzi pojęcie "czasu..."
Zeby dać mu czas, żeby zrozumiał, nie odzywać się etc.
PYTANIE DO MĘŻCZYZN: Ile czasu to dla was wystarczająco,...?
My kobiety chodzimy po ścianach po kilku dniach, wiem że Wy nie macie z reguły problemu z milczeniem i przerabianiem wszystkiego w samotności.. Długo to w Was pracuje, zanim podejmiecie jakąś decyzję..?

Dokładnie, kluczowy jest czas (o czym przekonałam się już nie raz)..a mimo to szaleję po kilku dniach !!! NIe mogę jeść, spac, pracować, czyli standardzik. Mężczyźni jak to z Wami jest?

Oczekujesz ujednoliconej teorii? "Przeciętny mężczyzna potrzebuje od 2 tygodni do 6 miesięcy czasu po rozstaniu, by dokładnie przeanalizować sytuację i ewentualnie zrozumieć swój błąd. " Co wrażliwsi też będą "chodzić po ścianach" już 15 minut po rozstaniu.Na tym forum  takich przykładów wiele. To wszystko bardzo indywidualna sprawa, której nie da się ująć w ramy jakiegoś uogólnienia.Nie jesteśmy  znowu tak prości w obsłudze, jak wielu sądzi:)

22

Odp: Chcę go odzyskać, POMÓŻCIE !!!

Doom, dziękuje bardzo wink
6 miesięcy z mojego życia nie pozwolę sobie wyciąć, więc zbieram jego rzeczy, a wieczorem zapraszam na wieeelkie ognisko wink

23

Odp: Chcę go odzyskać, POMÓŻCIE !!!

chłopak faktycznie szuka drugiej mamusi i wątpię czy się zmieni.Jak teraz jest tak ważne co powie mamusia to dopiero co będzie po ślubie.Fragi20. gdzie to ognicho chętnie skorzystam.POzdrawiam.

24

Odp: Chcę go odzyskać, POMÓŻCIE !!!

Czas mija a mi z każdym dniem jest.. gorzej :-( Muszę sobie tu popisać. Tęsknię za nim, nie mogę spać, jeść, pracować, wpatruję się w telefon czy zadzwoni a tu cisza. Nikt nie wie i nie rozumie jak się czuję. Co mam zrobić żeby wróciło to co było ?

25

Odp: Chcę go odzyskać, POMÓŻCIE !!!

Syska- ognicho na Pomorzu, zapraszam, choć aktualnie polane milionem łez..

Remedios- wiem co czujesz, porzucona 2 tyg temu, czuję sie jakbym trafiła w sam środek piekła. Nie wyobrażam sobie dnia bez niego. nie mogę znieść pustki. siedzę, płaczę i na tym kończy się moje życie...

26

Odp: Chcę go odzyskać, POMÓŻCIE !!!

Co ma wrócić?
Toksyczna mamusia?
Twój facet z syndromem Edypa?

Rozstałam się z narzeczonym, ta sama sytuacja: mamusia, zazdrosna baba, która widziała we mnie rywalkę i na każdym kroku uprzykrzała mi życie. Też się wyprowadziłam, też była cisza po wyprowadzce, pilnowanie telefonu, płacz, cierpienie, etc. I co? Można żyć bez powietrza. Przetrwałam, Tobie też się uda.

Mimo jego wielu zalet nie będziesz w stanie być szczęśliwa w takiej sytuacji z toksyczną mamusią. Skoro dla niego rodzicielka jest na piedestale to znaczy, że nie kocha Cię naprawdę. Kochający facet dąży do kompromisu, umie odciąć pępowinę i rozgraniczyć miłość do matki od miłości do partnerki. Jeśli się złamiesz i odezwiesz, przeprosisz to dasz przyzwolenie na to, żeby mamusia weszła do Waszego życia na zawsze. Może jeszcze będzie mu loda robić?

To nie jest głupota, "mamusia" to poważny problem rozbijający związki, w tym też małżeńskie z dziećmi i wieloletnim stażem. Tego nie można bagatelizować. Poczytaj na tym forum historie ludzi, którym "mamusia" rozbiła związki, dotyczy to zarówno kobiet jak i mężczyzn.

Dobrze zrobiłaś - trwaj w swojej decyzji.

27

Odp: Chcę go odzyskać, POMÓŻCIE !!!
LadyCampari napisał/a:

Co ma wrócić?
Toksyczna mamusia?
Twój facet z syndromem Edypa?

Rozstałam się z narzeczonym, ta sama sytuacja: mamusia, zazdrosna baba, która widziała we mnie rywalkę i na każdym kroku uprzykrzała mi życie. Też się wyprowadziłam, też była cisza po wyprowadzce, pilnowanie telefonu, płacz, cierpienie, etc. I co? Można żyć bez powietrza. Przetrwałam, Tobie też się uda.

Mimo jego wielu zalet nie będziesz w stanie być szczęśliwa w takiej sytuacji z toksyczną mamusią. Skoro dla niego rodzicielka jest na piedestale to znaczy, że nie kocha Cię naprawdę. Kochający facet dąży do kompromisu, umie odciąć pępowinę i rozgraniczyć miłość do matki od miłości do partnerki. Jeśli się złamiesz i odezwiesz, przeprosisz to dasz przyzwolenie na to, żeby mamusia weszła do Waszego życia na zawsze. Może jeszcze będzie mu loda robić?

To nie jest głupota, "mamusia" to poważny problem rozbijający związki, w tym też małżeńskie z dziećmi i wieloletnim stażem. Tego nie można bagatelizować. Poczytaj na tym forum historie ludzi, którym "mamusia" rozbiła związki, dotyczy to zarówno kobiet jak i mężczyzn.

Dobrze zrobiłaś - trwaj w swojej decyzji.

LadyCampari rozśmieszyłaś mnie tym postem ale z racji tego, że jest napisany z "jajem" a po drugie to krystalicznie szczera prawda, liść na otrzeźwienie dla tych zauroczonych inaczej. Jak to już zostało zdiagnozowane i udowodnione na tym forum - dojrzałość urojona.

Jest problem na początku a pomimo jego bagatelizacji, ciągnie się on latami, zatruwając życie jeszcze bardziej niż się wydaje na starcie. Ciągłe trwanie na "falstarcie" wykańcza każdego. Cóż, życie; a dla mnie "ex "autopsja wink

28

Odp: Chcę go odzyskać, POMÓŻCIE !!!

Kochani forumowicze... straszne co napiszę ale chyba mieliście rację. To nie jest niedojrzały facet - to jest skrajnie niedojrzały facet i ta toksyczna relacja mnie wykończy chyba hmm
Odezwał się zaraz na początku sierpnia. Sierpień cudowny - miłość, moje nadzieje, no oczywiście najszczęśliwsza kobieta na ziemi. Przez miesiąc. Bo potem wyjechałam na tydzień (wakacje zaplanowane w czasie gdy szanowny zastanawiał się czy w ogóle chce ze mną być). Pojechałam z przyjaciółką na tydzień, do Włoch. 2 x wyszłyśmy wieczorem, jemu mówiłam że raczej bary tu są. Wracając na chwilę wpadłyśmy do klubu ona zrobiła fotę opublikowała. No i o to jest awantura. 10 dni już się nie odzywa. Nawet się nie spotkalismy po moim powrocie tylko przez net mi napisał...nawrzucał mi, że nie jestem fair itp itd. Ręce mi opadły.

Oczywiście wcale nie czuję się lepiej. Gorzej, bo mam wrażenie, że więcej energii w to włozyłam, te nadzieje. No i kocham go nadal. Tęsknię. Na smsmy nie odpisał, telefonu nie odebrał.

Przemówcie mi do rozsądku, bo nie chcę dalej robić z siebie kretynki. A może on ma rację i rzeczywiście to jest powód aby zakończyć to wszystko w taki sposób ?

29

Odp: Chcę go odzyskać, POMÓŻCIE !!!

Z doświadczenia wiem, że związek budowany na braku dobrej komunikacji między partnerami, nie wróży nic dobrego. Między Wami ewidentnie tego brakuje. Jedno się miota, a drugie też nie wie o co chodzi.
Zrobiłabym tak, jak radzili poprzednicy- odpuścić. Dać czas na poukładanie emocji.
Mężczyźni lubią być zdobywcami, doskonale też wyczuwają 'łatwy' kąsek (cholera, jak oni to robią... ) i dlatego nie będzie się teraz starał, to pewne.

Może za jakiś czas dojrzejecie do rozmowy, ale na chwilę obecną, zadbaj o siebie, popracuj nad pewnością siebie i daj sobie z nim spokój.

30

Odp: Chcę go odzyskać, POMÓŻCIE !!!

malina 82

i poprzednicy.. macie rację. Nawet jak teraz się "pogodzimy" za miesiąc znowu będzie to samo. On nie rozmawia, nie kłóci się na argumenty tylko na wrzaski. Czas na poukładanie emocji i czas dla siebie. Ale już widzę, że będzie cholernie ciężko bo płakać mi się chce non stop.

Posty [ 31 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Chcę go odzyskać, POMÓŻCIE !!!

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024