Koniec związku to jednak koniec świata!Proszę o pomoc, radę, opinię. - Netkobiety.pl

Witaj na Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone przez kobiety dla aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Porozmawiasz na takie tematy jak : miłość, związki, psychologia, edukacja, finanse, religia, zdrowie i uroda...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!

 

#1 2009-05-28 19:02:58

agol
Słodka Czarodziejka
Zarejestrowany: 2009-05-28
Posty: 185

Koniec związku to jednak koniec świata!Proszę o pomoc, radę, opinię.

Witam wszystkich!
Od miesiąca jestem sama! Po 11 latach (2 lata wspólnego zamieszkania) mój związek rozpadł się jak domek z kart. Od dłuzszego czasu nie było idealnie ale zawsze jednak razem. Po kolejnym kryzysie nie wytrzymałam i wyprowadziłam się. Teraz okropnie cierpie, zycie straciło sens!
Krótki zarys związku - Poznalismy się mając po 18 lat, początkowo było bardzo idealnie. Póżniej pojawiły się kryzysy. W ostatnim czasie tylko ja wychodziłam z inicjatywą ratowania związku. Mój partner przede wszystkim wytykał mi oziębłośc i brak żaru w sypialni. Ja czułam się wiecznie jak 5 koło u wozu, ostatnia na liście po meczach, lewych interesach, kolegach i dyskotekach. Gdy mój partner w ostatnich miesiącach zaczął przezywac ponownie "okres młodzieńczego uniesienia" ja coraz bardziej zamykałam się w 4 ścianach. Nic mnie nie cieszyło, nic nie sprawiało przyjemnosci! Powoli wewnętrznie zamieniałam się w staruszkę! Na nic nie miałam chęci a już tym bardziej na zbliżenia. Żal , smutek i rozczarowanie drugą osobą unicestwiło moje pożądanie. Nawet nie potrafiłam tego ukryc. Jednak nadal bardzo kochałam, wybaczałam brak czasu, ranne powroty z imprez, teksty z serii "że w ostatnim czasie traktował mnie wyłącznie jak materac", "że Nasz związek to tylko przyzwyczajenie". Wciąż prosiłam o rozmowę, przepraszałam i obarczałam się winą!! Im bardziej prosiłam o chwilę rozmowy, tym bardziej on nie miał czasu i odkładał ją na później. Na pytanie co dalej będzie z Nami? Co mam robic? Słyszałam tylko - "Rób co chcesz". Na pytanie czy ma inną, usłyszałam - "nie ale mam kilka na oku". Każde takie sformułowanie było jak silny, pozbawiający oddechu cios w brzuch. I w końcu coś pękło, umarło i dało krótkochwilową siłę na spakowanie rzeczy i wyprowadzkę! Widząc spakowane rzeczy, potrafił tylko powiedziec, że musi iśc do pracy a mi jak będzie zależało to poczekam na rozmowę do następnego dnia. Wychodząc stwierdził, że nikt nie będzie kochał mnie tak jak on! Czułam, że jeżeli zostanę jeszcze chocby jedną noc to się uduszę! Nie mogłam złapac oddechu, w głowie kłębiła się tylko jedna myśl - nie czekaj na niego i tak nie znajdzie czasu na rozmowę, uciekaj! Teraz jest tylko pustka, rozczarowanie i ten okropny przerażający ból. Nie chce się życ!I wciąż powracająca myśl - Czy dobrze zrobiłam?

Offline

 

#2 2009-05-28 19:12:17

niteczka:)
100% Netkobieta
Wiek: ....
Zarejestrowany: 2009-03-12
Posty: 2004

Re: Koniec związku to jednak koniec świata!Proszę o pomoc, radę, opinię.

Zrobiłaś najlepiej jak tylko mogłaś zrobić.. wiadomo, że teraz Ci ciężko 11 lat to sporo czasu, ale po co być w związku w którym zależy tylko jednej osobie?? Czy on sie teraz odezwał?? postanowił się zmienić?? Przepraszał? Pokazał , że zależy mu na Tobie?? Odpowiedzi na te pytania pozwolą odpowiedzieć Ci na pytanie czy dobrze zrobiłaś...


Jeszcze tylko 13 tygodni do Naszego wielkiego dnia smile

Offline

 

#3 2009-05-28 19:16:30

agol
Słodka Czarodziejka
Zarejestrowany: 2009-05-28
Posty: 185

Re: Koniec związku to jednak koniec świata!Proszę o pomoc, radę, opinię.

Dziękuję bardzo za wiadomośc! Od rozstania nie kontaktowaliśmy się ze sobą! Zupełna cisza!

Offline

 

#4 2009-05-28 19:18:47

Desire1987
Cioteczka Dobra Rada
Wiek: 22
Zarejestrowany: 2009-05-20
Posty: 379

Re: Koniec związku to jednak koniec świata!Proszę o pomoc, radę, opinię.

współczuje....11 lat to kawał czasu...musisz nauczyc sie żyć sama na nowo bez niego... dasz rade bedzie cięzko bardzo ciezko ale poradzisz sobie nie takie tragedie na swiecie sie zdazały...wierze ze sobie poradzisz


" Bo  Miłość boli" powiedział zając ściskając jeża...

Offline

 

#5 2009-05-28 19:20:39

niteczka:)
100% Netkobieta
Wiek: ....
Zarejestrowany: 2009-03-12
Posty: 2004

Re: Koniec związku to jednak koniec świata!Proszę o pomoc, radę, opinię.

No więc czym sie przejmujesz????? On ma Cie gdzieś... Byłaś to byłaś.. nie ma cie to cie nie ma....  Jak można byc takim człowiekiem, który widzi błędy tylko u kogoś a sam jest idealnym? Dziwie się Tobi, że tak długo z nim wytrzymłaś... ale jak to się mówi lepiej późno niż wcale.... Życzę Ci wytrwałości i mam nadzieję, że nawet jeśli się odezwie to jedna rozmowa czy jeden telefon nie zmieni Twojego zdanie i będziesz konsekwentna w tym co robisz dopóki On nie pokaże Ci, że jes Ciebie wart... chociaż wydaje mi się , że ten typ faceta nigdy się nie zmieni.


Jeszcze tylko 13 tygodni do Naszego wielkiego dnia smile

Offline

 

#6 2009-05-28 19:34:35

agol
Słodka Czarodziejka
Zarejestrowany: 2009-05-28
Posty: 185

Re: Koniec związku to jednak koniec świata!Proszę o pomoc, radę, opinię.

Dziękuję za odpowiedzi! Wytrzymawałam, bo naprawdę bardzo Go kochałam! (kocham?) Liczył się tylko on i nic innego nie było ważne! Nawet teraz, mimo bólu, żalu gdzieś na dnie serca tli się jeszcze nadzieja, że oprzytomnieje, wyciągnie wnioski i wróci!

Offline

 

#7 2009-05-28 20:42:58

szirina
Przyjaciółka Forum
Wiek: 23
Zarejestrowany: 2008-11-30
Posty: 971

Re: Koniec związku to jednak koniec świata!Proszę o pomoc, radę, opinię.

bardzo dobrze zrobiłaś on nie był ciebie zupełnie wart. podziwiam że i tak tyle wytrzymałaś. wiem że ci ciężko ale on nawet nie widział w sobie błędu zmanipulował cię. byłaś "miłą kochającą dziewczyną" a on wiedział że czekać będziesz. w jednym miał rację to było przyzwyczajenie ale widać że z jego strony. osoba która kocha nie mówi że ma kogoś na oku osoba która kocha liczy się ze zdaniem kobiety z którą żyje......
musisz się wziąć się w garść ....... będzie lepiej z czasem będzie lepiej


If you wanna be somebody
If you wanna go somewhere
You better wake up ......
... and pay attention !!!!!!!!

Offline

 

#8 2009-05-28 21:10:06

Verissimo
Przyjaciółka Forum
Wiek: 28
Zarejestrowany: 2008-06-09
Posty: 1784

Re: Koniec związku to jednak koniec świata!Proszę o pomoc, radę, opinię.

wiesz dokładnie wiem co czujesz jednak z czasem nauczysz się samotności a w kolejnym etapie zrozumiesz że to był właściwy krok  znów pokochasz i zaznasz ciepła i miłości .

Offline

 

#9 2009-05-28 21:57:45

agol
Słodka Czarodziejka
Zarejestrowany: 2009-05-28
Posty: 185

Re: Koniec związku to jednak koniec świata!Proszę o pomoc, radę, opinię.

Dziękuje wszystkim za słowa otuchy!!

Offline

 

#10 2009-05-28 22:14:29

karmelka24
Słodka Czarodziejka
Wiek: 24
Zarejestrowany: 2009-04-22
Posty: 190

Re: Koniec związku to jednak koniec świata!Proszę o pomoc, radę, opinię.

Kobito! Jesteś moim mentorem, serio! Też chciałabym być tak silna jak Ty i umieć powiedzieć "dość". Wszystkie nieszczęśliwe babki powinny brać z Ciebie przykład. Teraz możesz żyć! Nie jesteś zależna od jakiegoś zidiociałego dziada! Odetchnij... wiosna w końcu jest:) Zazdroszczę...


Today I will be happier than a bird with a french fry smile

Offline

 

#11 2009-05-28 22:32:32

mon61
Przyjaciółka Forum
Wiek: 40 i jeszcze troche
Zarejestrowany: 2009-04-26
Posty: 1568

Re: Koniec związku to jednak koniec świata!Proszę o pomoc, radę, opinię.

Agol,jestes silna kobieta.Musisz wytrzymac w swoim postanowieniu.
Nie wchodz drugi raz do tej samej rzeki.Ja zostalam z malym dzieckiem po 12 latach bycia razem,wiec zdaje sobie sprawe co przezywasz.
Wasza milosc sie wypalila.Widocznie nie byliscie sobie przeznaczeni.
Powodzenia....

Offline

 

#12 2009-05-28 22:50:36

agol
Słodka Czarodziejka
Zarejestrowany: 2009-05-28
Posty: 185

Re: Koniec związku to jednak koniec świata!Proszę o pomoc, radę, opinię.

Dziewczyny ogromne dzięki za wsparcie! Szkoda że ból nie mija! I te przerażające poczucie winy! Jedno jest pewne, że mam zrobione okropne "pranie mózgu". Bo jak można nazwac takie dwulicowe podejście partnera? Raz mówi, że to co do mnie czuje to zwykłe przyzwyczajenie, a w drugiej minucie stwierdza, że nikt nie będzie mnie kochał w życiu tak jak on! Czy tak postępuje normalny człowiek?

Karmelko! Wierze, że i ty będziesz szczęśliwa! Życzę Ci wszystkiego najlepszego!

Mon61 przykro mi, że i Ty musiałaś przez to przechodzic! Życzę wszystkiego najlepszego. Mam nadzieję, że spotkasz wartościowego mężczyznę, który wynagrodzi Ci ból i cierpienie! Pozdrawiam!

Offline

 

#13 2009-05-28 23:37:28

Takaja
Mój jest ten kawałek podłogi
Wiek: 24
Zarejestrowany: 2009-05-19
Posty: 72

Re: Koniec związku to jednak koniec świata!Proszę o pomoc, radę, opinię.

Właśnie po to Ci to powiedział, żebyś miała poczucie winy i obwiniała siebie Zadawała sobie pytania: Może faktycznie miał racje? Jeśli on mnie tak naprawde kochał i nikogo juz nigdy takiego nie znajde? Może to faktycznie we mnie coś było nie tak? Faceci tacy juz są, ale nietędy droga Nie daj się zwieść takim gadaniem Wyprowadziłas sie i co? Gdzie on jest, gdzie jest ten tak strasznie kochający najbardziej na świecie? Kochana będzie Ci ciężko wiem jak to jest, ale wyprowadzając się pokazałaś mu, że jesteś silna i przede wszystkim szanujesz siebie Podtrzymuj to i nie ulegaj, nawet jak nagle mu sie zatęskni przyjdzie z podtulonym ogonem. Będzie Cie bolało, ale przytrzymaj go aby udowodnił Ci to, ze tak Ciebie strasznie kocha Zycze Ci wytrwałości i siły Nie poddawaj się!!!


I'll never let you part for you're always in my heart. ;( Miss you Michael sad

Offline

 

#14 2009-05-28 23:44:13

agol
Słodka Czarodziejka
Zarejestrowany: 2009-05-28
Posty: 185

Re: Koniec związku to jednak koniec świata!Proszę o pomoc, radę, opinię.

Takaja dzięki za mądre słowa! Moim zdaniem on już nie przyjdzie! Bo jakby mu zależało to już by był.

Offline

 

#15 2009-05-28 23:56:00

suzz
Netbabeczka
Zarejestrowany: 2009-05-03
Posty: 450

Re: Koniec związku to jednak koniec świata!Proszę o pomoc, radę, opinię.

Przykra sprawa.. Tyle lat wspólnego życia przekreślił sad Współczuję.. ale podziwiam siły.. ja bym tyle nie wytrzymała i pewnie bym do niego zadzwoniła... Domyślać się tylko mogę jak Ci ciężko, dzielna jesteś i dasz radę. Pokaż mu ile stracił.

Offline

 

#16 2009-05-29 00:14:37

agol
Słodka Czarodziejka
Zarejestrowany: 2009-05-28
Posty: 185

Re: Koniec związku to jednak koniec świata!Proszę o pomoc, radę, opinię.

Tak 11 lat to ogrom czasu! Ogrom pieknych i smutnych wspomnień. Wszystko bym dała żeby wszystko było dobrze i znów mnie pokochał. Jednak pierwsza nie zadzwonię, bo przecież to On stwierdził, ze jestem tylko przyzwyczajeniem. Czy "przyzwyczajenie" ma jakąkolwiek szanse w walce o miłośc? Czy mężczyzna po takich słowach może jeszcze wrócic? Jestem rozbita i pusta w środku. Jestem tak zmęczona, że pozostało mi tylko prosic Boga żeby zabrał mnie do siebie!

Offline

 

#17 2009-05-29 03:17:41

męski_punkt_widzenia
Netchłopak
Wiek: 24
Zarejestrowany: 2009-03-08
Posty: 104

Re: Koniec związku to jednak koniec świata!Proszę o pomoc, radę, opinię.

11 lat w związku, ale nie widzę żeby pojawiły się tu słowa takie jak dzieci, rodzina, małżeństwo. Jak mogłaś żyć w taki sposób jak opisujesz przez 11 lat? Dla mnie to jest nie do pojęcia. To musiało przerodzić się już w coś więcej niż tylko miłość - całkowite uzależnienie od Niego(obsesja), a to czego teraz doświadczasz to skutki detoksu. Świat się nie skończył, tylko po ostatnich 11 latach życia zrywając wkroczyłaś w nowy świat - świat bez Niego. Teraz niestety musisz nauczyć się żyć w tym nowym świecie i co najtrudniejsze - nauczyć się czerpać radość ze stanu wolności.
Poznaliście się, gdy mieliście po 18 lat w związku byliście 11 lat to mniej więcej wg moich obliczeń macie teraz po 29 lat. Podejdź do tego w ten sposób, że jesteś już dojrzałą kobietą, silną, ponieważ miałaś siłę zakończyć ten koszmar w którym o mało co byś się "udusiła" i zaczynasz nowe, lepsze życie, bo tym razem nie masz 18 lat i braku doświadczenia tylko 29 i cały bagaż doświadczeń po tych 11 latach.
Szczerze życzę Ci, abyś uwolniła się od tego cokolwiek łączy Cię z tym człowiekiem, bo jak wrócisz to nie wiadomo kiedy "ockniesz się" ponownie, a jeśli miałoby stać się to za kolejnych 11 lat to wtedy może już być za późno na dzieci, rodzinę, małżeństwo, aby zbudować cokolwiek...


Gdy nie masz nic do ofiarowania, ofiaruj uśmiech smile
Mam na imię Marek.

Offline

 

#18 2009-05-29 05:37:56

mon61
Przyjaciółka Forum
Wiek: 40 i jeszcze troche
Zarejestrowany: 2009-04-26
Posty: 1568

Re: Koniec związku to jednak koniec świata!Proszę o pomoc, radę, opinię.

agol napisał:

Mon61 przykro mi, że i Ty musiałaś przez to przechodzic! Życzę wszystkiego najlepszego. Mam nadzieję, że spotkasz wartościowego mężczyznę, który wynagrodzi Ci ból i cierpienie! Pozdrawiam!

agol,po wielu wielu latach leczenia ran,poznalam wartosciowego mezczyzne.Od paru lat jestem jego zona.
Ty tez za jakis czas inaczej na wszystko spojrzysz.....

Na wszystko trzeba czasu

Offline

 

#19 2009-05-29 08:36:22

karmelka24
Słodka Czarodziejka
Wiek: 24
Zarejestrowany: 2009-04-22
Posty: 190

Re: Koniec związku to jednak koniec świata!Proszę o pomoc, radę, opinię.

agol napisał:

Tak 11 lat to ogrom czasu! Ogrom pieknych i smutnych wspomnień. Wszystko bym dała żeby wszystko było dobrze i znów mnie pokochał. Jednak pierwsza nie zadzwonię, bo przecież to On stwierdził, ze jestem tylko przyzwyczajeniem. Czy "przyzwyczajenie" ma jakąkolwiek szanse w walce o miłośc? Czy mężczyzna po takich słowach może jeszcze wrócic? Jestem rozbita i pusta w środku. Jestem tak zmęczona, że pozostało mi tylko prosic Boga żeby zabrał mnie do siebie!

Agol no teraz to mnie na łopatki rozłożyłaś... Jesteś wspaniałą, silną kobietą, która może mieć każdego faceta. Możesz sie zakochać i stworzyć wspaniały dom z kimś, kto będzie doceniał Twoje oddanie i miłość. Nawet nie myśl o tym bandycie, który ukradł Ci 11 lat życia- zupełnie bezsensownie! Głowa do góry i do przodu!


Today I will be happier than a bird with a french fry smile

Offline

 

#20 2009-05-29 15:02:59

agol
Słodka Czarodziejka
Zarejestrowany: 2009-05-28
Posty: 185

Re: Koniec związku to jednak koniec świata!Proszę o pomoc, radę, opinię.

męski_punkt_widzenia napisał:

11 lat w związku, ale nie widzę żeby pojawiły się tu słowa takie jak dzieci, rodzina, małżeństwo. Jak mogłaś żyć w taki sposób jak opisujesz przez 11 lat? Dla mnie to jest nie do pojęcia. To musiało przerodzić się już w coś więcej niż tylko miłość - całkowite uzależnienie od Niego(obsesja), a to czego teraz doświadczasz to skutki detoksu. Świat się nie skończył, tylko po ostatnich 11 latach życia zrywając wkroczyłaś w nowy świat - świat bez Niego. Teraz niestety musisz nauczyć się żyć w tym nowym świecie i co najtrudniejsze - nauczyć się czerpać radość ze stanu wolności.
Poznaliście się, gdy mieliście po 18 lat w związku byliście 11 lat to mniej więcej wg moich obliczeń macie teraz po 29 lat. Podejdź do tego w ten sposób, że jesteś już dojrzałą kobietą, silną, ponieważ miałaś siłę zakończyć ten koszmar w którym o mało co byś się "udusiła" i zaczynasz nowe, lepsze życie, bo tym razem nie masz 18 lat i braku doświadczenia tylko 29 i cały bagaż doświadczeń po tych 11 latach.
Szczerze życzę Ci, abyś uwolniła się od tego cokolwiek łączy Cię z tym człowiekiem, bo jak wrócisz to nie wiadomo kiedy "ockniesz się" ponownie, a jeśli miałoby stać się to za kolejnych 11 lat to wtedy może już być za późno na dzieci, rodzinę, małżeństwo, aby zbudować cokolwiek...

Marku dziękuję za wsparcie i mądre słowa! Co do małżeństwa - jakoś nigdy nie miał odwagi mi się oświadczyc, później ja też przyjełam wolę pozostawania w "wolnym związku". Co do dzieci, to chyba instynkt samozachowawczy podpowiadał mi aby tak daleko niebrnąc! Początkowo ani ja ani mój były partner nie myśleliśmy o powiększaniu "rodziny". Ostatnio on obsesyjnie zapragnął dziecka, ja jednak nie mogłam się przy takich relacjach na to zgodzic. Moim zdaniem dziecko nic by tu nie naprawiło, a czy ja miałam prawo skazywac niewinną istotę na brak szczęścia? Bo czy w związku w którym matka jest nierozumiana, dziecko może byc szczęśliwe? Tak więc w ostatecznym rozrachunku, według jego relacji wyszłam na oziębłą babę, karierowiczkę! Ponadto stwierdził, że on chce miec rodzinę, tylko ja się do tego nie nadaję. Dodał jeszcze, że nie ma po co wracac do domu, i że jestem przewidywalna ("wiem co będzie z tobą za miesiąc, rok, 10 lat"). Przed moim odejściem, stwierdził że jeżeli chcemy dalej byc razem to musimy postarac się o potomstwo. Jednak on nie zamierza zmieniac swojego zachowania bo jest mu tak dobrze! Czy w takiej sytuacji miałam jakieś inne wyjście?

Offline

 

#21 2009-05-29 19:23:28

STEFCIA
Dobry Duszek Forum
Zarejestrowany: 2009-05-29
Posty: 129

Re: Koniec związku to jednak koniec świata!Proszę o pomoc, radę, opinię.

Beznadziejny dupek.Przeżyłam bardzo podobną sytuację.I daję Ci słowo,że bez problemu sie podniesiesz.A za jakiś czas nie będziesz rozumiała jak mogłaś kochaś kogoś takiego i znim być.

Offline

 

#22 2009-05-29 22:54:55

agol
Słodka Czarodziejka
Zarejestrowany: 2009-05-28
Posty: 185

Re: Koniec związku to jednak koniec świata!Proszę o pomoc, radę, opinię.

STEFCIA napisał:

Beznadziejny dupek.Przeżyłam bardzo podobną sytuację.I daję Ci słowo,że bez problemu sie podniesiesz.A za jakiś czas nie będziesz rozumiała jak mogłaś kochaś kogoś takiego i znim być.

Mam nadzieję, że szybko to nastąpi!Bo jak narazie straszna pustka.

Offline

 

#23 2009-05-30 09:10:24

impresja
Moderator
Wiek: 24 latka
Zarejestrowany: 2008-12-04
Posty: 2325

Re: Koniec związku to jednak koniec świata!Proszę o pomoc, radę, opinię.

Gratuluję odwagi! A teraz nie ma co się depresjonować... Korzystaj z życia, wyjdź gdzieś (na początku będzie trudno, ale z czasem coraz lepiej)... Zrób to o czym zawsze marzyłaś, a nie mogłaś będąc z nim... A jeśli on się kiedyś zmieni i wróci to będziesz już inną sobą. Silniejszą. Wtedy sama się zastanowisz, czy chcesz wracać. A jeśli on nie wróci?? Zobaczysz, że za jakiś czas będzie Ci łatwiej się z tym pogodzić...


'Nie bój się cieni. One świadczą o tym, że gdzieś znajduje się światło...'
(Oscar Wilde)

Regulamin Forum Kobiet - NETKOBIETY.PL- przeczytaj!

Offline

 

#24 2009-05-30 14:31:11

agol
Słodka Czarodziejka
Zarejestrowany: 2009-05-28
Posty: 185

Re: Koniec związku to jednak koniec świata!Proszę o pomoc, radę, opinię.

Z całego serca dziękuję wszystkim za wsparcie! Dzięki Wam czuję się lepiej! Nie wiem czy to tylko tymczasowe uczucie euforii i czy jutro znów nie przyjdą ciemne chmury, ale jedno jest pewne - powoli zaczynam zauważac otaczających ludzi.

Offline

 

#25 2009-05-30 14:44:43

alusia4
Na razie czysta sympatia
Wiek: 40+
Zarejestrowany: 2008-12-27
Posty: 26

Re: Koniec związku to jednak koniec świata!Proszę o pomoc, radę, opinię.

Agol,wiem co czujesz ,sama przechodziłam to samo,tylko ,że my wrócilismy do siebie,ale czuję ,że nie na długo... Jesli przezyłas miesiąc ,to przeżyjesz i następne.. Ja jestem radykalna,jesli się rozstaniemy,to o każdnym kontakcie nie ma mowy,tak najlepiej,nie wracać do tego nigdy. Zajmij sie sobą ,myś o przyszłości ,a nowa miłość przyjdzie sama,zobaczysz..Pozdrawiam Cię cieplutko

Offline

 

 

Stopka forum

Powered by PunBB
© Copyright 2002–2005 Rickard Andersson

Mapa strony - Archiwum © www.netkobiety.pl 2007-2009