Witaj na Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone przez kobiety dla aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Porozmawiasz na takie tematy jak : miłość, związki, psychologia, edukacja, finanse, religia, zdrowie i uroda...
Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!
"Kim jestem? Jestem słowem wypowiedzianym przez Boga.
Czy Bóg może wypowiedzieć słowo, które nie ma żadnego znaczenia?". Thomas Merton
Prostytutka stojąca na ulicy - której klientem może zostać przecież ktoś nam bliski, partner, mąż, ojciec...
Bezdomny roztaczający fetor nie mytego od dawna ciała i alkoholu, od którego ludzie odsuwają się, byle dalej od smrodu...
Kochanka, która niszczy małżeństwo, byleby tylko nie zniszczyć swojej miłości...
Jak łatwo oceniać. Jak łatwo "rzucić kamień".
Trudno mi dostrzec w tych i innych ludziach wartość. Wartość prostytutki, alkoholika, siksy niszczącej cudze życie.
Ale podziwiam osoby, które niosą takim ludziom pomoc, potrafią dostrzec w nich wartość, dbają o ich godność. Zmieniają ich życie.
Trudno mi słowa Thomasa Mertona przecież na innych, na każdego człowieka - bez wyjątku. Choć wiem, że to jedyna właściwa droga, jedyna możliwość.
Zapraszam do refleksji...
Offline
Wierzę, że wszystko to co się dzieje na świecie ma swoją przyczynę i głęboko ukryty sens. Dla mnie każdy człowiek jest wart tyle samo, ponieważ wszyscy pochodzimy od tego samego Boga, który jest w każdy z nas, także w prostytutce i alkoholiku. Idziemy jednak innymi drogami. Jedni wybierają ciężkie doświadczenia, choroby, inni omijają problemy w swoim życiu.
Alkoholicy to ludzie przede wszystkim bardzo pogubieni i nieszczęśliwi, bardzo oddaleni od Boga. Nienawidzą siebie i ludzi ,z którym przyszło im żyć, krzywdząc ich. Otoczenie odpłaca im tym samym.
Wierzę w reinkarnację, także myślę że ludzie, godzą się na przykre doświadczenia, ból, ponieważ dzięki nim mogą wzrastać i odkupić swoje winy z poprzedniego życia. Żona alkoholika także wybiera taki los, jest jej to potrzebne.
Każde doświadczenie to lekcja, którą przepracowujemy. Dzięki nim wzrasta nasza świadomość.
A my mając styczność z osobami którym się „nie powiodło” możemy przede wszystkim uczyć się empatii, niesienia bezinteresownej pomocy, więc nam też są potrzebni „tacy ludzie”.
Offline
Ciekawe....zastanawia mnie dlaczego akurat prostytutka i alkoholik? Ludzie pogubieni, oddaleni itp. A co można powiedziec o wojsku, które zabija niewinne dzieci w imie jakiejs idei? A co z księdzem, który łamie sluby czsystości? Dlaczego alkoholik? Alkoholizm jest chorobą więc skąd taki przykład? To tak jakby wymienic rakowca lub cukrzyka...a prostytutka, która ma 14 lat? Dlaczego to robi?
Sztuka jest radzenie sobie w życiu. Choroby sa wyrazem zagubienia w psychice. Czy należy czuc sie lepszym od alkoholika i prostytutki? Uważam, że nie. Może oni są lepsi od innych...kto to wie?
Offline