Mi to nie pomaga niestety.
Powiem tak ogólnie poziom leczenia tej choroby i wiedzy psychiatrów jest tak żałosny że sama wizyta to policzek w twarz. Szkoda wogole czasu i nerwów. Ci ludzie nie mają pojęcia wogole o chorobach psychicznych mają doświadczenia tylko z sprawami podręcznikowymi.
Powiem tak raz w ciągu tego czasu przyjmowałem jakiś lek. Seranil. Na ulotce pisało że lek działa po 2 tygodniach, czasem po miesiącu, pol roku. Tak samo informował mnie lekarz.
Już w pierwszy dzień przyjęcia leku czułem się innaczej. Troche zamuliło mnie i bylo lepiej, nie czułem emocjii.
Tak utrzymało się to przez 2 tyg, a potem wogole nie działało moim zdaniem. Tak jakby na odwrót do ulotki i tego co mowi lekarz. Ponadto trzeba bylo spać po 12h dziennie jak się to brało.
Zdecydowanie moge powiedzieć że bardziej żałosnej sytuacjii nie widziałem. Na kolejna wizytę nie przyszłem i nigdy w życiu nie pójdę do jakiegoś psychiatry. Znam wielu ludzi bez wykształcenia wyższego którzy znają się milion razy lepiej. Wogole te wszystkie studia, papiery to jest poprostu śmieszne co się dzieje. Tacy ludzie jak ja naprawde nie mają szans aby została im udzielona pomoc wlasnie przez jakies leki łagodzące.
Samo załatwianie takich rzeczy jak rejestracja jest upokorzeniem, są ogrome kolejki ludzie chodzą z problemami że np zginęło mi 5 zł mam depresję. Przez to są takie kolejki...
Żadko bylem w szpitalu ale pewnego razu mialem dziwne objawy. Szczegół miesiąc wczesniej przedawkowałem leki żeby w nocy zasnąć to były jakies leki rozszerzające naczynia krwionośne. Wziąłem 6 dawek dziennych ale gowno to dało i obudziłem się tylko że mialem przez parę dni dziwne uczucie.
Noi jakiś miesiąc później mialem taka sytuację że leżałem już nie czując nóg, rąk, nie mogąc mówić nagle mnie złapało i przesuwalo się coraz dalej. Mialem takiego pecha że mi się telefon wyłączył wtedy a wstać nie mogłem. Potem mi zdretwiały ręce. Wkońcu jak poczułem mrówki na tłowiu to masakra ale to nie był koniec. Mój umysł myślał jasno ale wkońcu, zacząłem nie czuć nic tylko tłowia ale i mialem mrówki nawet na policzkach. Wtedy to już myslalem że zginę 
i co mi pomogło? Ktos zaczął mną trzasc i nagle zaczęło mi wracać krążenie.
Btw najśmieszniejsze jest że karetki nie mają lekarzy. Wiec do szpitala bylo szybciej samochodem. Bylem tylko caly spocony i trzaslem się caly. No wiec jak już bylem w szpitalu to ekg jakies pierdoły i podstawowe badania krwii. Jakiś sprzęt psuł się 10 razy z tym ekg...
No wiec zostałem sobie na noc w szpitalu i bylem świadkiem poprostu takich rzeczy które nie mają miejsca nawet w Afryce.
Facet z wypadku, przecięte od szkła różne miejsca, unieruchomiony, przywieziony przez samo ratownictwo medyczne bez lekarza. Leży sobie bardzo powoli wszystko trwa facet gdyby np nie oddychal w tamtym momencie nie zdążyliby interweniować. Poprostu złapałem się za głowę czy żyje w Europie czy w Botswanie. Praktycznie wydawało mi się że ich najszybsza interwencja ograniczyłaby się w nagłym przypadku do bandaza i wody utlenionej. Nie bałem się ale poprostu jak dla mnie facet to był masakra stan taki że powinien być natychmiastowo podłączony pod aparaturę. Gdyby gość przestał oddychać to oni nie mieli by czasu na interwencję. Mowie wam to straszne aż mi bylo gościa żal chcialem podejść i sprawdzić czy ma oddech to wyglądało tak że normalnie wjechał sobie wózek z nim. Nie bylo wogole lekarza bo lekarz był na górze szpitala. Wjechał sobie i ci ratownicy musieli już wychodzić gość sobie leży. Nieprzytomny no normalnie kabaret, tylko bandazami związany i unieruchomiony!
Noi rano musiałem wyjść ze szpitala bo o 6 jechac na uczelnie. Akurat musiałem być.
Ogólnie po jakimś czasie otrzymałem badania żadnego stwierdzenia przyczyny ani co to bylo
tylko badanie że mam obniżony potas. Noi tabletki z potasem... Suplement diety
mam w domu witaminę C z Stanów Zjednoczonych pokaże jaką jest różnica... Jedną tabletka zawiera 1800% dziennego zapotrzebowania... Jest to suplement diety w Usa. W Polsce leki na receptę mają tyle że śmiech na sali 
także ogólnie tak wyglada system medyczny z moich obserwacjii a ty mnie chcesz wysłać na psychoterapię?
na papierze wszystko wyglada pięknie.
W Kenii poziom medycyny jest duzo lepszy. Dosyć że pracują tam biali lekarze czy są misję różnych Kościołów. To poza miastami w każdej wiosce jest szaman, dwóch trzech dostępny 24h na dobę
murzyni są bardziej rozwinięci niż ten kraj.
Gdybym mial wybrać życie w Polsce a w jakimś biednym kraju Afrykańskim albo South Central w LS to tam bym wiecej przyjaciół znalazł i milszych niż tu. Tu każdy wyjebać drugiego fizycznie psychicznie.... Masakra! Załamka....