Witam.
Poznałam chłopaka który mieszka 120km ode Mnie. Ja mam 23lata, on za 4 miesiące skończy 17lat. Nie wiem czy mogę traktować taką znajomość poważnie, po pierwsze ze względu na odległość, po drugie ze względu na wiek. On chodzi do technikum, imprezuje z kolegami, pali trawkę. Ja już myślę o życiu poważnie:| Ale strasznie mnie wzięła ta miłość i niestety serce nie chce dopuścić rozumu do głosu:) On jest o wszystko zazdrosny, nawet jak piszę na fb z jakimś starym znajomym, to od razu chce żebym mu pokazała jego profil:| On twierdzi że traktuje naszą znajomość poważnie, ale nie wiem za bardzo co dla takiego 17latka znaczy poważnie:/ Czasem myślę, że to nie może się udać, szczególnie ze względu na jego wiek. Może powinnam to skończyć, póki nie trwa to jeszcze długo. Znamy się pół roku. Ale za każdym razem jak chcę z nim pogadać o tym, że może jednak jesteśmy z innych światów, rezygnuję. Jakoś nie może mi to przejść przez gardło:|
Myślicie że jest w ogóle szansa na powodzenie tej relacji?