Witam,
Mam 23 lata. Jestem z chlopakiem od 5 lat. Od 3 lat mieszkamy razem w uk. Oboje pracujemy w tej samej firmie. Ja ucze sie do tego w collegu. W zeszle walentynki on mi sie oswiadczyl. Zgodzilam sie...no wlasnie tylko nie wiem czy to byla dobra decyzja. Mam watpliwosci.
On chce teraz odkladac na wesele a mi sie do niego wcale nie spieszy. Mam jeszcze czas. Dla mnie wazniejsze jest to zeby zdobyc lepsza prace, zrobic kariere. Mysle ze na slub jeszcze przyjdzie czas. Tylko jaki?? On chce hucznego wesela a ja wolalabym male przyjecie tylko dla najblizszej rodziny. W tym wlasnie sie nie zgadzamy - rozmawialismy wiele razy na ten temat ale bez skutku.
Szalenie go kocham. On twierdzi ze mnie tez. I tu pojawia sie problem. Nie umiemy ze soba rozmawiac. Czuje tak jakbym go wcale nie znala....on tez ma czasem takie "dziwne teksty" jakby wcale nie wiedzial jaka jestem. Czuje sie bardzo samotna w tym zwiazku. Kazdy dzien wyglada prawie tak samo. Praca-dom-szkola-sen-praca-dom....itd.
Sex ??? Moze raz na tydzien czasem rzadziej. Wkurza mnie to ze zawsze ja musze wyjsc z inicjatywa. Zawsze !!
Czasami mam wrazenie ze on sie do mnie juz przyzwyczail. Brakuje mi tych motyli w brzuchu. Tego jak zachowywal sie na poczatku naszej znajomosci. To sa moje nejlepsze lata i nie chce ich spedzic w kuchni jako kura domowa robiac mu obiadki. Nigdzie nie wychodzimy bo trzeba oszczedzac. Kazde wakacje spedzamy w PL bo tam jest jego rodzina. Moja jest w UK. Nie chce mu nic zabraniac bo wiem jak to jest jak sie teskni za kims. Mam tate i siostre w PL ale odwiedzamy sie raz do roku (tak to skype). Mowy nie ma o jakichkolwiek wakacjach we dwoje....on woli jechac do PL.
Kiedy przychodzi dzien wolny to nigdzie nie wychodzimy, on nic nie planuje. Nie stara sie o mnie. Nie robi niespodzianek. Wiem, ze zycie to nie bajka ale na takie zycie jak mam teraz wolalabym jeszcze poczekac. (Jestesmy jak stare malzenstwo). Z malym wyjatkiem - nie mamy wspolnych tematow do rozmow. W ogole chyba ze dotycza np. wyboru samochodu.
Nie chce sie juz meczyc.
Brakuje mi jego zainteresowania.
Nie chce marnowac mojej mlodosci.