Jak pomóc zrozumieć dzieciom to, co się stało z naszą rodzina??? - Netkobiety.pl

Witaj na Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone przez kobiety dla aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Porozmawiasz na takie tematy jak : miłość, związki, psychologia, edukacja, finanse, religia, zdrowie i uroda...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!

 

#1 2009-05-22 13:46:29

annika80
Cioteczka Dobra Rada
Wiek: 29 lat
Zarejestrowany: 2009-04-18
Posty: 377

Jak pomóc zrozumieć dzieciom to, co się stało z naszą rodzina???

Pisałam o tym na forum NAŁOGI "Był tak agresywny że zadzwoniłam na pilocję"...
Po agresji która dopada mojego męża po spożyciu alkoholu, zadzwoniłam na policję,po czym wyprowadziłam sie z domu. Mąż - alkoholik- nie może mi tego wybaczyć że nasłałam na niego policję...Nie chce mnie widzieć... mówi o tym dzieciom przez telefon. Dziewczynki boja się jego, ale jednoczesnie bardzo tęsknią... Mąż chciał by jego siostra po nie przyjechała ale one beze mnie nie chcą nawet o tym myśleć... Ja też nie dałabym ich tak po prostu by tam pojechały beze mnie.. czuja się TYLKO ze mna bezpieczne!!!  Pytaja kiedy wrócimu do domu... Rozmawiam z nimi ale nie bardzo wiem co mam i mówić...  Mąż chce wystapić o rozwód... Mimo że to on zawinił(był agresywny i rzucił kubkiem kawy w ścianę) czuje się obrażony i ponizony...
Mąż nie umiał zamowac się dziewczynkami,często bawił sie z innymi dziećmi ale ze swoimi nie,krzyczał na nie z byle powodu.

One przeżywają wieczirami to że nie śpią w swoim domu,przypominaja sobie jak sie tam działo,mówią a nie mó nic tam dla babci bo ona wygada dla tata i ten sie napije...(mają 4 i 6 lat)
starsza ma iść od września do przedszkola - nie dość że nie chcę absolutnie to jeszcze może być tak żę będzie musiał iśc do takiego gdzie nie zna żadnegop dziecka...

co robić??? Może pójść z nimi do psychologa??
Jak rozmawiać co mówić by nie cierpiały aż tak bardzo???


Jeżeli to prawdziwa miłość - przetrzyma wszystko!!!!

Offline

 

#2 2009-05-22 18:44:08

yvette
Moderator
Wiek: 26
Zarejestrowany: 2009-03-13
Posty: 1487

Re: Jak pomóc zrozumieć dzieciom to, co się stało z naszą rodzina???

Jak już w którymś wątku pisałam, bardzo dobrą pomocą dla rodziców są bajki psychoterapeutyczne. Takie bajki opisują dziecięce zmartwienia - można znaleźć specjalne bajki dla dzieci, które w domu są świadkami przemocy lub/i alkoholizmu. Można także znaleźć bajki w internecie, np. na stronie http://www.abcbaby.pl/ .

Myślę jednak, że Twoje dzieci przeżyły ogromnie wiele i taka bajka to może dla nich zwyczajnie być za mało. Pomoc psychologa jest tutaj wskazana, by w miarę możliwości uchronić maluchy przed konsekwencjami przemocy w rodzinie. Z takiej pomocy możesz skorzystać w MOPSach i Miejskich Ośrodkach Interwencji Kryzysowej. W razie problemów ze znalezieniem specjalisty, skontaktuj się z Niebieską Linią. Ogólnopolskie Pogotowie dla Ofiar Przemocy w Rodzinie "Niebieska Linia" jest placówką Instytutu Psychologii Zdrowia Polskiego Towarzystwa Psychologicznego. (0-22) 668-70-00
Poradnia telefoniczna działa w dni powszednie w godzinach 14.00 - 22.00.

W razie wątpliwości, śmiało kontaktuj się ze mną.
Pozdrawiam Cię ciepło smile


... Mam serce w ogniu i niewiele mam w tym życiu czasu, by żałować czegoś...

REGULAMIN Forum Netkobiety.pl - przeczytaj smile

Offline

 

#3 2009-05-22 19:55:05

Sarenka
Przyjaciółka Forum
Wiek: 20
Zarejestrowany: 2009-05-03
Posty: 545

Re: Jak pomóc zrozumieć dzieciom to, co się stało z naszą rodzina???

Ja też tak myślę aby dziećmi zajął się psycholog. Wiesz cierpienie daje prędką dojrzałość. Nie pozwól im aby uczestniczyły w tej sytuacji i żeby nie były pionkami w grze bo to najbardziej boli. Tłumacz że tata jest tylko taki dla mamy a ich kocha i to od nich zalezy czy będą chciały do niego wrócić. Jeżeli czują się przy Tobie bezpiecznie a dziewczynki będą nalegały na spotkanie z ojcem to zgódź się ale w Twojej obecności. Dziewczynki i Ty będziecie się czuły bezpieczniejsze a skrępuje to ruchy Twojego męża wink


Za uśmiech nie płacisz, z uśmiechem nie tracisz, gdy innych trzęsą nerwy, Ty uśmiechaj się bez przerwy wink

Offline

 

#4 2009-05-22 22:07:44

annika80
Cioteczka Dobra Rada
Wiek: 29 lat
Zarejestrowany: 2009-04-18
Posty: 377

Re: Jak pomóc zrozumieć dzieciom to, co się stało z naszą rodzina???

Dziękuję KOBIETKI włąśnie tak zrobię...


Jeżeli to prawdziwa miłość - przetrzyma wszystko!!!!

Offline

 

#5 2009-05-22 22:12:13

.niezależna
Słodka Czarodziejka
Wiek: 30
Zarejestrowany: 2009-05-10
Posty: 160

Re: Jak pomóc zrozumieć dzieciom to, co się stało z naszą rodzina???

trudna  sytuacja -podobna do mojej -my kiedys tez spałysmy u sąsiadki lub w  srodku nocy zwiewałysmy do mojej rodziny -i tez policja była....Teraz nie mieszkamy z nim dzieci bardzo to przezyły i przezywaja nadal -bo teraz gniezdzimy sie  wciasnocie -musiałysmy odejsc -nie dało sie juz inaczej -one rozumieja ze on zle  robił i jest im trudno ale widze ze boja sie jego jednak i mimo wszystko chca tego kontaktu -ale on ma je  w d....i mam nadzieje ze za jakis czas wszystko jakos sie unormuje-sa to madre dziewczynki i mamy dobry kontakt -staram sie zeby im niczego nie brakowało -mam wsparcie w rodzinie -ale jak beda problemy -to na pewno zaprowadze je do psychologa .I bede sie starała na przyszłosc ograniczyc mu kontakty z dziecmi bo ten facet nie nadaje sie na ojca -i nie pisze tego złosliwie tylko wiem ze zagrywa posługujac sie nimi -zeruje na ich uczuciach -i nienawidze takiego zachowania kiedy  dzieci traktuje sie jak karte przetargowa


Nikt nie zasługuje na twoje łzy, a ten kto na nie zasługuje, na pewno nie doprowadzi cię do płaczu

Offline

 

#6 2009-05-23 08:18:04

kasiamruczek1
Przyjaciółka Forum
Wiek: 27
Zarejestrowany: 2009-03-21
Posty: 842

Re: Jak pomóc zrozumieć dzieciom to, co się stało z naszą rodzina???

Uważam że rozmowa z psychologiem bardzo pomaga.Sama z niej skorzystałam byłam ze starszą córką,bo dzieci mimo wszystko,że są tak małe to i tak widzą,że w domu dzieję się coś nie tak i w pewien sposób to odreagowują.U nas w domu nieraz dochodziło do spięć i dzieci też na to patrzyły.Moja córka nie pokazywała tego po sobie w domu,ale odreagowywała w pszedszkolu,więc byłam z nią u psychologa i w jej zachowaniu jest ogromna i różnica oczywiście na plus.Dlaczego one mają cierpieć za nasze życiowe błędy są takie kochane i niewinne,więc nie utrudniajmy im chociaż życia.Powodzenia!!!

Offline

 

#7 2009-05-23 12:18:56

.niezależna
Słodka Czarodziejka
Wiek: 30
Zarejestrowany: 2009-05-10
Posty: 160

Re: Jak pomóc zrozumieć dzieciom to, co się stało z naszą rodzina???

Kasiu a jak Twoja córka pokazywła to w przedszkolu ?Moje dzieci nie stwarzaja problemów w  szkole -bo coraz rozmawiam z wychowawczyniami -bo one wiedza jaka jest sytuacja.Wiec moze nie powinnam sie martwic na zapas ....?Ja uwazam ze psycholog to ostatecznośc jak cos sie dzieje złego ale moze sie mylę?Staram sie im tłumaczyc ze stało sie tak a nie inaczej ze tata jest chory i nie mozemy z nim mieszkac i ze jak on wyzdrowieje  to bedzie sie  znimi kontaktował  bo zawsze bedzie ich ojcem a one ostatnio nie pytaja wiec jakos nie ma tematu a on od jakiegos czasu nie daje znaku zycia


Nikt nie zasługuje na twoje łzy, a ten kto na nie zasługuje, na pewno nie doprowadzi cię do płaczu

Offline

 

#8 2009-05-23 13:01:21

yvette
Moderator
Wiek: 26
Zarejestrowany: 2009-03-13
Posty: 1487

Re: Jak pomóc zrozumieć dzieciom to, co się stało z naszą rodzina???

.niezależna, dzieci nie powinno się okłamywać. Rozumiem, że miałaś najlepsze intencje, ale prawda na pewno z czasem wyjdzie na jaw. Nie możesz przecież okłamywać ich przez całe życie, a kiedy się dowiedzą (nie daj Boże od kogoś innego) będą się czuły oszukane przez własną mamę.
Psycholog może być ostatecznością u ludzi dorosłych, którzy mają większą wytrzymałość psychiczną i są w stanie powiedzieć "Potrzebuję pomocy". Jednak dzieci są o tyle specyficzną grupą pacjentów, że szczególny nacisk powinno się kłaść na ochronę. Psycholog dziecięcy pomaga ochronić dzieci przed najcięższymi konsekwencjami przemocy w rodzinie, która zawsze odciska swoje piętno, niezależnie od tego, czy dzieci dają to po sobie poznać. Wiele maluchów dotkliwie cierpi dopiero w okresie dojrzewania lub jako dorośli ludzie, a niekiedy okazuje się, że wcześnie podjęte działania mogłyby je uchronić.


... Mam serce w ogniu i niewiele mam w tym życiu czasu, by żałować czegoś...

REGULAMIN Forum Netkobiety.pl - przeczytaj smile

Offline

 

#9 2009-05-23 13:12:39

.niezależna
Słodka Czarodziejka
Wiek: 30
Zarejestrowany: 2009-05-10
Posty: 160

Re: Jak pomóc zrozumieć dzieciom to, co się stało z naszą rodzina???

ja ich nie oszukuje -on naprawde jest chory -alkoholizm i zaburzenia  psychiczne to choroba -ale faktycznie teraz tak mysle o tym psychologu ze powinnam jednaki mimowszystko z nimi pojsc-zeby nic nie zaniedbac -bo one niedługo wejda  w  wiek dojrzewania i moga pojawic sie problemy


Nikt nie zasługuje na twoje łzy, a ten kto na nie zasługuje, na pewno nie doprowadzi cię do płaczu

Offline

 

#10 2009-05-23 13:42:50

annika80
Cioteczka Dobra Rada
Wiek: 29 lat
Zarejestrowany: 2009-04-18
Posty: 377

Re: Jak pomóc zrozumieć dzieciom to, co się stało z naszą rodzina???

yvette wydaje mi się że dorosli właśnie idą do PSYCHOLOGA w ostateczności... kiedy maja nerwicę... kiedy juz naprawde nie wiedzą co zrobić ze sobą albo z chorym mężęm... ta nasza polska mentalność -"jak ktos poszedł do psychologa to wariat lub psychiczy"-tak jest!!!
a nie daj BOŻE jak po przezyciach zachoruje na depresję... wtedy to ludzie dopiero maja o czym mówić!!

tak samo jest z dziećmi... ale my dorosli beż .żadnego sprzeciwu z ich strony (kiedy są jeszcze małe) wsadzamy je do samochdu i wieziemy gdzie trzeba...
to jest przykre dla nas rodziców...wiem o tym sama po sobie!!!! ale myslę że to dla ich dobra... one niby bawią się śmieją, biegają...ale wieczorem jest cos nie tak... zaczynają rozmowy na takie czy inne tematy,płaczą, tęsknią.... to jest bardzo stresujące dla mnie a co dopiero dla moich dziewczynek>>>


Jeżeli to prawdziwa miłość - przetrzyma wszystko!!!!

Offline

 

#11 2009-05-24 10:54:39

nokia
Przyjaciółka Forum
Zarejestrowany: 2009-03-16
Posty: 504

Re: Jak pomóc zrozumieć dzieciom to, co się stało z naszą rodzina???

Tak szczerze to ja bym powiedziała prawde - nie chciałam jak byłam mała żeby dorośli robili mnie w zwykłe bambuko - choćby z pytaniem jak powstają dzieci...

Oczywiście nie cała prawde..z drastycznymi czy przykrymi szczegołami ale łagodnie spokojnie....i szczerze smile

Offline

 

#12 2009-05-24 11:08:34

yvette
Moderator
Wiek: 26
Zarejestrowany: 2009-03-13
Posty: 1487

Re: Jak pomóc zrozumieć dzieciom to, co się stało z naszą rodzina???

annika80 napisał:

yvette wydaje mi się że dorosli właśnie idą do PSYCHOLOGA w ostateczności... kiedy maja nerwicę... kiedy juz naprawde nie wiedzą co zrobić ze sobą albo z chorym mężęm... ta nasza polska mentalność -"jak ktos poszedł do psychologa to wariat lub psychiczy"-tak jest!!!
a nie daj BOŻE jak po przezyciach zachoruje na depresję... wtedy to ludzie dopiero maja o czym mówić!!

tak samo jest z dziećmi... ale my dorosli beż .żadnego sprzeciwu z ich strony (kiedy są jeszcze małe) wsadzamy je do samochdu i wieziemy gdzie trzeba...
to jest przykre dla nas rodziców...wiem o tym sama po sobie!!!! ale myslę że to dla ich dobra... one niby bawią się śmieją, biegają...ale wieczorem jest cos nie tak... zaczynają rozmowy na takie czy inne tematy,płaczą, tęsknią.... to jest bardzo stresujące dla mnie a co dopiero dla moich dziewczynek>>>

To się powoli zmienia. Nabieramy pewnej społecznej odwagi, żeby pisać czy mówić o depresji, uzależnieniach, stresie. Na pewno działa to inaczej w małych miastach, sama jestem z wojewódzkiego miasta, więc nie wiem, czy mogę porównywać, tutaj "u mnie" nikt właściwie nie wie, dokąd wybiera się sąsiad popołudniami. Jest anonimowo, więc "bezpieczniej" i wielu ludzi znajduje w sobie odwagę, żeby podjąć trud terapii.

Oczywiście, nikt nie zakłada, że będzie potrzebował pomocy psychologa czy psychoterapeuty. Chcemy wierzyć, że ze wszystkim damy sobie radę sami, to też efekt naszego wychowania i mylnego przekonania, że "dobry człowiek" zawsze ma się dobrze. A gdy ma się źle, zaraz znów mu się poprawia, bo przecież "wszystko będzie dobrze". Podświadomie wizyta u psychologa staje się wtedy pewnego rodzaju przyznaniem, że nie jest tak, jak byśmy chcieli, a to może być bardzo bolesne.
Wielu rodziców traktuje wizytę u psychologa dziecięcego jako swoją osobistą porażkę - a niesłusznie. Właśnie największym sukcesem wychowawczym jest zdobycie się na odwagę, by szukać pomocy dla dobra swojego ukochanego dziecka.

Masz 100% racji zauważając, że to, co jest trudne dla Ciebie, jest o wiele trudniejsze dla Twoich dzieci. Mały człowiek ma mniejsze możliwości zrozumienia sytuacji (np. tego, że nie są odpowiedzialne za zachowanie taty) i mniejszą odporność na stres. My wiemy, co stoi za zmianami takimi jak rozwód i wiemy, że może to być lepsze niż nieszczęśliwe małżeńskie życie, dziecko nie umie wyobrazić sobie takiej alternatywnej rzeczywistości, a każda zmiana jest prawdziwą woltą w życiu.

Robisz dla swoich córek coś niezwykle cennego, na pewno wyjdzie im to na dobre smile


... Mam serce w ogniu i niewiele mam w tym życiu czasu, by żałować czegoś...

REGULAMIN Forum Netkobiety.pl - przeczytaj smile

Offline

 

#13 2009-05-24 11:42:02

annika80
Cioteczka Dobra Rada
Wiek: 29 lat
Zarejestrowany: 2009-04-18
Posty: 377

Re: Jak pomóc zrozumieć dzieciom to, co się stało z naszą rodzina???

wiecie dzwonił dziadek mojego męża ... mówił bym wróciła z dziećmi ... przeprosiła się z mężem... i spróbowali jeszcze raz... że mąż i wszyscy tęsknią za dziećmi..
ALE
dlaczego oni nie rozumieją że one są tu bezpieczne,że jest im potrzebny bezpieczny dom,że nie chcę by przechodziły przez to co było... mówią tylko o ty że rodzina ma dyć pełna.. mama.tata.dzieci

uważam że bezpieczeństwo jest najważniejsze,a ja już nie czuję się tam bezpieczna...
mówi że muszę spróbować... a co jak stanie się cos o wiele gorszego...

oni tęsknią za dziećmi ale dzieci nie tsknia za nimi-boją się !!!!!
mam tam jechać za kilka dni... muszę ... sprawy zawodowe... i dzieci będą tam prawie cały dzień.. ja będę zajęta... obawiam sie że dziadek będzie tak nimi sterował że one nie będą chciały wracać do babci(tu gdzie mieszkamy obecnie), że będą płakać że chcą zostać!!!!
co ja wtedy zrobię...
albo co mogę zrobić teraz by tego uniknąć... bo muszę je tem zabrać ze względu na to że tu tego dnia nie będą mogły z nikim zostać... poza tym komunie tam mamy w niedziele...

miałam kilka dni spokoju a ten telefon wyprowadził mnie z równowagi...


Jeżeli to prawdziwa miłość - przetrzyma wszystko!!!!

Offline

 

#14 2009-05-24 11:57:19

yvette
Moderator
Wiek: 26
Zarejestrowany: 2009-03-13
Posty: 1487

Re: Jak pomóc zrozumieć dzieciom to, co się stało z naszą rodzina???

Annika, Ty jedna wiesz, co naprawdę dzieje się w Twoim małżeństwie. Ty jako mama wiesz, że nie jest to dobre dla Twoich córek i chronisz je. Dlatego nawet, gdybyś miała zabierać ze sobą płaczące córki, nie możesz pozwolić, by ktoś (w tym wypadku dziadkowie) zadecydował za nie.

Przede wszystkim powinnaś porozmawiać z córkami i wyjaśnić im, że niezależnie od wszystkiego, co powiedzą im dziadkowie, wrócicie do babci. Że tata bardzo je kocha, ale ma poważne problemy, które są jak takie ciemne, ciemne okulary - zasłaniają mu to, co jest dobre. I dlatego robi coś, co bardzo Was wszystkie smuci i boli, więc musicie przez jakiś czas być osobno. Powiedz dziewczynkom, jak bardzo je kochasz i żeby pamiętały o tym, będąc u dziadków. Chcesz, żebyście wszystkie były szczęśliwe.


... Mam serce w ogniu i niewiele mam w tym życiu czasu, by żałować czegoś...

REGULAMIN Forum Netkobiety.pl - przeczytaj smile

Offline

 

#15 2009-05-24 12:23:22

nokia
Przyjaciółka Forum
Zarejestrowany: 2009-03-16
Posty: 504

Re: Jak pomóc zrozumieć dzieciom to, co się stało z naszą rodzina???

Dziadkowie to raczej te pokolenia które nieraz zostały wychowane i rwają w przekonaniu że rodzina ma być zawsze razem mimo wszystko..... neutral nawet jak pije...nawet jak bije itp itd:|

Mysle że to błędne przekonanie..
Bo kobieta będąca matką ma obowiązek chronić siebie ale przede wszystkim swoje dzieci.

Offline

 

#16 2009-05-24 13:10:15

annika80
Cioteczka Dobra Rada
Wiek: 29 lat
Zarejestrowany: 2009-04-18
Posty: 377

Re: Jak pomóc zrozumieć dzieciom to, co się stało z naszą rodzina???

Bardzo mądre słowa tu napisałyście!!!!!! OBIE smile
i faktycznie porozmawiam z córeczkami o tym....
ale wiecie że powiedzą że jestem złą mamą po zabieram dzieci z ich własnego domu,od taty,od rodziny...
powiedzą że serca nie mam -- chość wiem żę to nie prawda!!!!!!


Jeżeli to prawdziwa miłość - przetrzyma wszystko!!!!

Offline

 

#17 2009-05-24 15:24:26

.niezależna
Słodka Czarodziejka
Wiek: 30
Zarejestrowany: 2009-05-10
Posty: 160

Re: Jak pomóc zrozumieć dzieciom to, co się stało z naszą rodzina???

nie powiedza ze jestes  zła matka jak z nimi porozmawiasz -dzieci zawsze beda  za swoja matka ,moje sa ze mna i nie wyobrazaja sie   zeby mieszkac  z tatą bezemnie -on owszem nakręcał je w podły sposób zabierał ze szkoły do domu swego i namawiał  do zostania -to wasz dom nie musiecie nigdzie uciekac -musisz byc  przygotowana na podobne sytuacje -dziadkowie sa z innego pokolenia -nie zrozumieja tego .Ty chronisz swoje dzieci i sama siebie i choc bedzie to trudne to wytrwaj-to ty masz racje !


Nikt nie zasługuje na twoje łzy, a ten kto na nie zasługuje, na pewno nie doprowadzi cię do płaczu

Offline

 

#18 2009-05-26 10:41:08

Marta_Zurowska
Net - EKSPERT
Wiek: 26
Zarejestrowany: 2009-02-10
Posty: 157

Re: Jak pomóc zrozumieć dzieciom to, co się stało z naszą rodzina???

Z dziecmi oczywiscie trzeba rozmawiac, jednak na miare ich mozliwosci i dojrzaslosci. Niestety dziecko 4 czy 6 letnie nie jest w stanie zrozumiec problemu jaki macie w taki sposob jakbysmy tego my dorosli chcieli. One sie boja ale na pewno tesknia. Jednak tesknia za wlasnie tak jak mowisz, poczuciem bezpieczenstwa. Chcialyby zeby mama z tata byli razem, ale bez awantur. Powinnas porozmawiac z rodzina meza i mezem, ze chyba nie chce skrzywdzic wlasnych dzieci, ze pragnie ich spokoju. Jesli tak, to Ty nie chcesz ograniczac kontaktow z ojcem, ale z ojcem, ktory stara sie cos zrobic ze swoim nalogiem.
Mysle, ze dzieciom natomiast trzeba mowic, ze tata bardzo je kocha, ale teraz potrzebuje, musi pobyc troche sam. Jemu tez jest z tym ciezko, ale jesli pobedzie sam to pomoze mu to, zeby juz wiecej nie bylo takich awantur. Dobrze byloby gdyby dzieci okazywaly tacie milosc, przytulaly go, mowily ze go kochaja, ale boja sie, ze znowu bedzie pil i krzyczal. Mysle, ze to pomoze ojcu zrozumiec, jak bardzo one to przezywaja.
Na pewno nie nalezy przy dzieciach rozmawiac o problemie, krytykowac ojca czy zalic sie na niego. Po pierwsze, one wtedy boja sie, ze cos sie dzieje a po drugie to jest ich ojciec i mimo wszystko nie ma co odrazy do niego pielegnowac.
Zapewniaj takze dzieci, ze Ty chcesz pomoc tacie i dlatego na razie musicie mieszkac oddzielnie.
Na pewno dasz rade. Gadaniem rodziny za bardzo sie nie przejmuj. Teraz Dzieci i Ty jestescie najwazniejsze i zamiatanie problemu pod dywan i liczenie na to, ze sie juz wiecej nie powtorzy nie przyniesie dobrych skutkow.


"Odkryj kim jesteś i pozostań sobą"


Gabinet psychologiczny

Offline

 

#19 2009-05-26 21:20:47

annika80
Cioteczka Dobra Rada
Wiek: 29 lat
Zarejestrowany: 2009-04-18
Posty: 377

Re: Jak pomóc zrozumieć dzieciom to, co się stało z naszą rodzina???

Dziękuję za te słowa... niby jestem mamą ale umiałabym wysłowić się tak jak Net-Ekspert smile
Mówię im to,że tata je kocha i chce z nimi rozmawiać ale denerwuje mnie jedno...
Młodsza córka pyta czy pije on mówi jej że TAK... a na pyt. dlaczego odp.BO LUBIĘ..a co pijesz PIWO....
dwa razy pytała o to (ja jej absolutnie nie mówiłam) i dwa razy jej tak odpowiedział...
a jak starsza córka mówi że nie chce z nim rozmawiać to on się chyba denerwuje bo mówi np. żeby pocałowała się w d....--tak mówi do dziecka,którego juz ponad tydź, nie widzi.. w domu tez tak się odzywał do nich....
dzisiaj nawet przeklną że ....ją chyba poj....... tylko nie wiem czy mnie czy córkę...
o kogokolwiek by nie chodziło nie powinien tak mówić,,,

dlaczego to robił i robi nadal....
jak mam mu powiedzieć by takich rzeczy nie mówił do dzieci...

nie rozmawiamy ze sobą...ale to co zrobił już przeszło swoje granice i mówienie o piciu i te brzydkie słowa....
może wysłać mu sms, czy powiedzieć prosto w oczy... boję się tylko reakcji...
powiedzcie mi!!!


Jeżeli to prawdziwa miłość - przetrzyma wszystko!!!!

Offline

 

#20 2009-05-26 21:41:30

annika80
Cioteczka Dobra Rada
Wiek: 29 lat
Zarejestrowany: 2009-04-18
Posty: 377

Re: Jak pomóc zrozumieć dzieciom to, co się stało z naszą rodzina???

Chciałabym sprostować wypowiedź...
niby jestem mamą ale NIE UMIAŁABYM i NIE UMIEM wysławiać się jak Net-Ekspert
z trudnością wpadaja mi do głowy takie wyrażenia które w gruncie rzeczy powinny mieć miejsce w codziennym życiu..

podziwiam takich ludzi którzy to potrafią!!


Jeżeli to prawdziwa miłość - przetrzyma wszystko!!!!

Offline

 

#21 2009-05-28 10:26:28

Marta_Zurowska
Net - EKSPERT
Wiek: 26
Zarejestrowany: 2009-02-10
Posty: 157

Re: Jak pomóc zrozumieć dzieciom to, co się stało z naszą rodzina???

Annika generalnie jestem zdania, ze kazdemu czlowiekowi powinno dac sie szanse, bo ludzie naprawde sie zmieniaja. Jednak najlepiej motywuje do zmiany taka sytuacja, w ktorej czlowiek widzi, ze cos na czym mu bardzo zalezy moze stracic. Nie mam tu na mysli, ze Twoj maz nagle z dnia na dzien zmieni sie o 180 stopni, i nie siegnie po alkohol, ale ze np rozryczy sie przy Tobie jak dziecko i powie, ze nie radzi sobie i blaga o pomoc. Jesli jednak tak sie nie dzieje to byc moze jeszcze nie jest na o gotowy. Jego wybuchy zlosci w stosunku do corek tez sa przejawem tego, ze on tak naprawde sam na siebie jest wsciekly, ze nie moze sobie dac z tym wszystkim rady. Jednak Ty musisz myslec o dzieciach przede wszystkim. One nie powinny byc swiadkami takich odzywek.
Powiedz jeszcze, bo to wazne. Czy Ty go jeszcze kochasz i czy gdyby sie zmienil, to czy chcialabys z nim byc?


"Odkryj kim jesteś i pozostań sobą"


Gabinet psychologiczny

Offline

 

#22 2009-05-29 10:09:11

annika80
Cioteczka Dobra Rada
Wiek: 29 lat
Zarejestrowany: 2009-04-18
Posty: 377

Re: Jak pomóc zrozumieć dzieciom to, co się stało z naszą rodzina???

Marta Gago najpierw odpowiem na twoje pytanie... KOcha męża i chcę z nim być... ale widze że póki co on nie chce byc ze mną...jest rozżalony i wściekły na mnie...napisałam mu sms że musi podjąć decyzję,że pójdę tam z nim,że od niego zalezy czy będziemy razem, czy dzieci będą płakać...to jego decyzja....ale wiem że się wstydzi. Nie wiem tez czego on mnie nienawidzi...przecież nie ja piłam...ale prawie zawsze kłóciłam się z nim o to żę nie jest z nami, że pije,jak mniw wyzywał ja nie byłam dł€żna - święta nie jestem!!!! jak było ok to mówł że mnie bardzo kocha i że jest bardzo zazdrosny bo tek było...ale kilka dni spokoju było za długo... i od nowa... dlaczego on mnie tak nienawidi i traktuje juz od kilku lat jak wroga -- zwłaszcza jak wypije o sie zaczynaja wypominki.i cała reszta!!!
Bardzo chcę by zdecydował sie na to leczenie,pójdę tam z nim by tylko zechciał!!!
ALe też chcę by przestała mnie nienawidzieć---pytam sama siebie --dlaczego taki ma do mnie stosunek????

Wczoraj byłam tam... opisałam wszystko na forum NAŁOGI w swoim poście...

Nie wiem co robić, jak postapic w sprawie dzieci??? one chcą tam być, spać...ze mną,,,starsza nawet beze mnie.... jak to poukładać by było dobrze????????????
By sprawy szły w dobrym kierunku!!??


Jeżeli to prawdziwa miłość - przetrzyma wszystko!!!!

Offline

 

#23 2009-06-02 14:29:39

Marta_Zurowska
Net - EKSPERT
Wiek: 26
Zarejestrowany: 2009-02-10
Posty: 157

Re: Jak pomóc zrozumieć dzieciom to, co się stało z naszą rodzina???

Annika najwazniejsze, ze wiesz, ze kochasz meza i chcesz z nim byc. Bardzo dobrze, ze zapewniasz go, ze mu pomozesz i jesli zechce sie leczyc to go nie zostawisz. Jezeli widzisz, ze on zaczyna odzywac sie w sposob niedopuszczalny to wychodz i powiedz, ze rozmowa w takich warunkach nie jest mozliwa. Tylko badz konsekwentna. Dzieci tesknia za ojcem, za Wami jak jestescie razem. Wiec to normalne, ze tak reaguja. Musza czuc bardzo duze wsparcie od Ciebie. Duzo z nimi rozmawiaj, niech mowia co czuja, mysla. Najwazniejsze, zeby czuly, ze one w tym wszystkim sa najwazniejsze, ze nikt ich nie odtraca.
A maz na Tobie wyladowuje agresje, ktora tak naprawde ma sam do siebie. Szuka winnego. Pamietaj badz konsekwentna, z miloscia, ale konsekwencja jest niezwykle wazna, zeby to poukladac. Czasem to niebywale trudne, ale warto.


"Odkryj kim jesteś i pozostań sobą"


Gabinet psychologiczny

Offline

 

#24 2009-06-02 17:01:06

annika80
Cioteczka Dobra Rada
Wiek: 29 lat
Zarejestrowany: 2009-04-18
Posty: 377

Re: Jak pomóc zrozumieć dzieciom to, co się stało z naszą rodzina???

Czekałam na TWoją odpowiedź Marto... zaglądam tu często!!! Wiesz - potrafisz przemówić mi do głowy!!! To co piszesz jest naprawdę mądre i możliwe do zrealizowania dla mnie...
Nie wiem czy czytałaś ostatnio mój post na forum  NAŁOGI... tam dużo więcej opisuję... było by mi miło gdybyś napisała mi ja widzisz tę sytuację teraz...
pozdrawiam


Jeżeli to prawdziwa miłość - przetrzyma wszystko!!!!

Offline

 

#25 2009-06-03 21:18:39

Renata321
Niewinne początki
Zarejestrowany: 2009-06-03
Posty: 4

Re: Jak pomóc zrozumieć dzieciom to, co się stało z naszą rodzina???

Witam wszystkich jestem pierwszy raz nie wiem jak mam zacząć czytam wasze problemy nie wiedziałam że tak wiele kobiet ma problemy.  Ja sama też potrzebuje pomocy.Mam córke  7lat inie radze sobie z wychowaniem jestem w trakcje rozwodu córka jest bardzo nerwowa złośliwa wobec mnie ale także i w przedczkolu nie słucha to co mówie odszczekuje się probuje rządzić kłamie na potege,Prosze o jakieś wsparcje pozdrawjam

Offline

 

 

Stopka forum

Powered by PunBB
© Copyright 2002–2005 Rickard Andersson

Mapa strony - Archiwum © www.netkobiety.pl 2007-2009