Mamy XXI wiek i swobodnie rozmawiamy o seksie, o religii, o wierze i jej braku, o rolach płciowych, a z mediów bombardują nas informacje o morderstwach, przemoc i seks z filmów, nawet z reklam telewizyjnych. Czy wobec tego zostały jeszcze w naszej kulturze jakieś tematy tabu?
Zapraszam do dyskusji. ![]()
To o czym napisałaś w wielu przypadkach nazwałabym "polityczna poprawność" nie wypada ingerować w życie sąsiada, (choćby płodził dziecio-wnuki, czy kisił w beczkach własne dzieci), ale też nie wypada być "zacofanym", nie testować nowych gadżetów, czy technik seksualnych w łóżku (a przynajmniej trzeba mieć coś czym można byłoby się pochwalić, zaszokować
)
Natomiast tabu istnieje. Tabu - jako element kultury otoczony "magicznym" milczeniem, czyli że każdy coś wie, coś domyśla się, ale nie można przełamać bariery publicznego rozmawiania o tym.
Myślę, że nawet sex/rozwój człowieka jest takim tabu. Kiedyś jakaś pani na tym forum słusznie zauważyła, że są książeczki dla małych dzieci o budowie ciała kobiety, mężczyzny, ciąży itp (dopasowane do poziomu dziecka), a potem jest skok do starszych klas w szkole podst./gimnazjum - biologia: budowa i funkcjonowanie organów płciowych, czasem religia, czy życie w rodzinie (bardziej o emocjonalnej stronie). Rodzice czują się często zwolnieni z konieczności rozmów z dziećmi na te tematy, bo przecież są w szkole inf.
Tylko czy to nie jest za późno? Zabawy gimnazjalistów w słoneczko, "galerianki", czy ogólny dostęp do porno w internecie, dziewczyny na tym forum pytające się czy mogę być w ciąży.
Z jednej strony wszechobecny sex, ale w rzeczywistości tylko nieliczni rodzice rozmawiają, wprowadzają swoje dzieci w dorosły świat.
Dobry temat.
Tabu.... zwykle łączymy z tematem seksu, a przecież tabu, to także temat pieniędzy, EMOCJI; to jest dopiero temat tabu! Dla mnie tematem tabu (jeśli chodzi o rodzinę) jest rodzicielstwo. Uważam, że w dobie gdy tyle par ma problem z poczęciem, nie na miejscu jest dopytywać młode małżeństwo, kiedy będą mieli dziecko. Odpowiedzi zatem nigdy nie udzielam.
oczywiście że istnieją tematy tabu
słusznie zauwazyła CATWOMAN że tabu odnosi się najrozmaitszych sfer cżłowieka
w każdej rodzinie są takie tematy..
mi tabu niemal równa się z fałszem
rozmawiając z kimś chętnie zapytalibysmy go o coś co nas zastanawia , nurtuje w tej osobie.. ale.. no własnie jest ale.. i w ten sposób powstają tematy tabu, tematy nie do ruszenia, których unikamy, czesto sie wstydzimy, uważamy że nie wypada ich poruszać. Przez takie zaściankowe myślenie tracimy na zwykłej spontaniczności.A z drugiej strony poruszając drażliwe tematy możemy być postrzegani za wyuzdanych, perfidnych ludzi XXI wieku..przynajmniej w mojej rodzinie są takie nietykalne tematy..
Wiadomo, do ludzi należy podchodzić indywidualnie i nie zakładać, że to, co dla jednego jest tabu, dla innego również będzie.
Chociaż przyznam, że nigdy nikogo nie pytam o jego życie seksualne ![]()
Natomiast tabu mojej koleżanki był wzrost; słowo daję, tak normalna rzecz na świecie w rozmowach nie miała prawa istnieć ![]()
Odnoszę wrażenie, że łamanie kolejnych tabu stało się wyzwaniem samym w sobie np. w TV i internecie.
Te wszystkie seks taśmy które pseudo z nie wiadomo jakich powodów wychodzą na jaw . Kolesie którzy jedzą swoje pośladki przed kamerami . Seks na żywo w telewizji skutkuje tym, że ktoś zostaje pseudo znanym człowiekiem zaprasza się go do telewizji,cytuje w gazetach . Teledyski które opowiadają ciekawą historię pod tytułem jak przez całą piosenkę kręcę dupą i lewym sutkiem bo śpiewać nie umiem. Wchodzenie z buciorami w czyjeś życie które okazuje się nie prawdą ale nikt nie zadba już o sprostowanie i wiele innych przykładów.
Nie ma już żadnego tabu w TV i internecie
.
W naszym społeczeństwie tabu jest na przykład śmierć. Oraz Bóg.
W dobrym dziale jest umieszczony ten wątek !
Tabu jest leczenie depresji .. wizyty u psychologa czy psychiatry.. pobyt w szpitalu psychiatrycznym !
przekreśla człowieka ! w oczach "normalnych" ludzi ... tych nie zdiagnozowanych
wątek : cała prawda o szpitalach psychiatrycznych ... idealnie to ilustruje
wyświetleń jest 17 743 !!! a odpowiedzi tylko 110 ! ....
Zgadzam sie. Ale moze dlatego, ze bezsensownie uzywasz znakow wykrzyknikowych!!!
Zgadzam sie. Ale moze dlatego, ze bezsensownie uzywasz znakow wykrzyknikowych!!!
:lol: pozdrawiam ....
A ja uważam, że często jeszcze w obecnych czasach, tematem tabu są relacje rodziców z dziecmi.
Dorośli, jako że w każdej postaci mają przewagę nad dziećmi, to często nie biorą pod uwagę żadnych praw dziecka. Wiele dzieci wciąż jest bitych, upokarzanych, niekochanych. Wszystko to dzieje się w zaciszu domowym. A nawet często wiele osób mimo iż o tym wie, to woli milczeć, jakby nigdy nic nie widzieli i nie słyszeli.
Wszystko wychodzi na jaw, gdy dojdzie do tragedii, tylko niestety wtedy już jest za późno...
Moim zdaniem w dalszym ciągu jest wiele tematów tabu.
Seks - dalej wiele osób nie potrafi o nim swobodnie rozmawiać z dziećmi, jak leci film z rozbieraną sceną, to każe się im oczy zasłaniać (a często, gdy pokazywane są sceny przemocy, już nie...)
Problemy dzieci - wspomniana przemoc, dziecięce potrzeby zrzucane jako coś nieistotnego - czyli pokutujące "dzieci i ryby głosu nie mają"
Problemy osób starszych - niewygodne tematy związane z chorowaniem, problemy związane z niedopasowaniem osób starszych do dzisiejszych czasów
Zarobki - panuje zasada, że lepiej się nie chwalić swoimi przyzwoitymi zarobkami, bo co ludzie powiedzą na to, że mi się dobrze powodzi
Choroby, śmierć - lepiej zapomnieć, że istnieją; skoro nas i naszego otoczenia jeszcze bądź już nie dotyczą, to przecież tak jakby tego nie było
Zarobki - panuje zasada, że lepiej się nie chwalić swoimi przyzwoitymi zarobkami, bo co ludzie powiedzą na to, że mi się dobrze powodzi
A ja zauważyłam, że chyba nawet bardziej to działa w drugą stronę - nie wypada być biednym. Nie wypada zaciskać pasa do pierwszego, nie mieć na wakacje, kupować buty w hipermarkecie na promocji. Nie wypada nie mieć na mięso na obiad a na pewno nie wypada nie mieć obiadu.
A na pewno nie wypada jeść bezmięsnych obiadów
Tylko jeszcze jedna istotna sprawa: jak wielki krąg zatacza takie tabu? Rodzice- dzieci to łatwo określić,
ale np. tabu związane z ....powodzeniem?
Sądzę, że takie tabu jest zarezerwowane (jeśli już) do np. współpracowników, szefa itp., bo szczerze powiedziawszy z moimi dobrymi znajomymi nie mamy problemu, by powiedzieć, że rezygnujemy z wakacji bo nas nie stać albo, że nie stać nas na określone buty.
Cat, Ty nie masz, ale wiele osób ma, zresztą wiele osób ma problem ze słuchaniem. Tak naprawdę nie chcą wiedzieć, że ktoś ma aż takie problemy finansowe, że nie ma na jedzenie, bo w tym momencie jest niejako zobligowany żeby pomóc, a pomagać może wcale nie chcieć. Zresztą nawet rodziny czasem nie wiedzą co i jak - ktoś wstydzi się powiedzieć rodzicom o dołku, bo obawia się krytyki, wyśmiania, ktoś inny żonie o tym, że został wykopany z pracy, bo boi się problemów małżeńskich...
Wszystko zależy jakie kto ma relacje z rodziną, ze znajomymi - czy to bliskie i dobre, mocne relacje, czy może dość niepewne, płytkie.
No właśnie, jak zawsze wszystko zależy od relacji i ich...intencji.
dorota.f napisał/a:Zarobki - panuje zasada, że lepiej się nie chwalić swoimi przyzwoitymi zarobkami, bo co ludzie powiedzą na to, że mi się dobrze powodzi
A ja zauważyłam, że chyba nawet bardziej to działa w drugą stronę - nie wypada być biednym. Nie wypada zaciskać pasa do pierwszego, nie mieć na wakacje, kupować buty w hipermarkecie na promocji. Nie wypada nie mieć na mięso na obiad a na pewno nie wypada nie mieć obiadu.
Masz rację, to też pewno bywa tematem tabu. Generalnie pieniądz, pensje, wydatki, to coś o czym ludzie mają problem opowiadać. Zupełnie tego nie rozumiem. Kupić np. coś na przecenie albo ciuch w lumpeksie i się tym nie chwalić, a udawać, że to pełnowartościowe ![]()