po 30 latach rozstanie? - Netkobiety.pl

Witaj na Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone przez kobiety dla aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Porozmawiasz na takie tematy jak : miłość, związki, psychologia, edukacja, finanse, religia, zdrowie i uroda...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!

 

#1 2013-03-04 09:12:12

zosia51
Cioteczka Dobra Rada
Zarejestrowany: 2013-03-04
Posty: 340

po 30 latach rozstanie?

Mąż mnie zdradza po 30 latach małżeństwa.Nie wiem co mam robić...w tygodniu jest w domu a na weekend jedzie do tej drugiej.Mamy troje dzieci ale dla niego to nic nie znaczy...nie wiem czy sobie poradze z tym wszystkim

Offline

 

#2 2013-03-04 10:21:23

diana45
Przyjaciółka Forum
Wiek: 47
Zarejestrowany: 2012-03-02
Posty: 630

Re: po 30 latach rozstanie?

Zosia...poradzisz sobie...jak wiele kobiet w podobnej sytuacji.Ja też kiedyś myślałam że nie mogę być szczęśliwa z kim innym a jednak...Przeżyłam rozwód i poznałam kogoś. Oczywiście sama musisz podjąc decyzję czy trwasz w tym związku dalej aż mężowi"przejdzie" czy jednak uznasz że możesz żyć bez niego 
Trzymaj się smile

Offline

 

#3 2013-03-04 10:39:03

zosia51
Cioteczka Dobra Rada
Zarejestrowany: 2013-03-04
Posty: 340

Re: po 30 latach rozstanie?

no nie wiem...mieliśmy wspólną firmę..potem ze wzgledu na duże koszty zusu wyrejestrowałam sie i mąż ją dalej  tylko prowadził..nigdy nie pracowałam na etacie i nie wiem czy ja w wieku 51 znajdę pracę

Offline

 

#4 2013-03-04 14:18:52

betti67
Przyjaciółka Forum
Zarejestrowany: 2012-12-30
Posty: 538

Re: po 30 latach rozstanie?

No wlaśnie, jak zwykle ciągną się za nami problemy ze sfery jak to dalej będzie bez niego, czy dam sobie radę... Zosiu juz teraz zaczynaj dbać o siebie a to że masz skończoną 50tkę w niczym nie przeszkadza. Ja wiem łatwo się mówi.. To chyba w nas samych siedzi to przeświadczenie,że sobie nie damy rady bez jaśnie pana. A co to on naszą wyrocznią czy co? Szukaj pracy i nie poddawaj się. Zacznij nawet od mniej płatnej, a kontakt z ludźmi robi swoje,wszędzie pytaj i rozmawiaj o tym że szukasz pracy. Nie poddawaj się!
Ale zrobił sobie świetny układ,ty opierasz w tygodniu, a w niedzielę na obiadek do niej,brak słów.
Walnij ręką w stół i powiedz koniec tego dobrego kochany !
Dzieci macie pewnie dorosłe więc chyba w biedzie nie zostawią matki. Zosiu weź się w garść

Offline

 

#5 2013-03-04 14:58:57

eine_gute_ehefrau
Netbabeczka
Zarejestrowany: 2013-02-24
Posty: 480

Re: po 30 latach rozstanie?

Latwo powiedziec jak wszystko nagle lezy w gruzach, dotychczasowe zycie, emocje i kiedy wiesz ze nie masz innego wyjscia jak przestawic sie o 360 stopni ale nie wiesz czy tego chcesz. Zal, smutek, poczucie krzywdy i kiedy jeszcze do tego wszystkiego slyszysz wez sie w garsc to myslisz ze chyba z toba jest jednak nie wszystko OK. bo jeszcze nie potrafisz i jeszcze nie chcesz a juz musisz.
Zosiu wiem ze to trudne ale najpierw zrob wszystko aby sie wyciszyc, aby jego postepowanie nie wplywalo tak bardzo na Twoje samopoczucie, rob tylko to co jest dobre dla Ciebie. To na poczatek.

Offline

 

#6 2013-03-04 15:30:27

zosia51
Cioteczka Dobra Rada
Zarejestrowany: 2013-03-04
Posty: 340

Re: po 30 latach rozstanie?

Dziękuje za odpowiedzi...syn ma 28,córka 26 i najmłodszy ma 17...najgorsze jest to że tatuś całkiem przestał się interesować dziećmi

Offline

 

#7 2013-03-04 15:52:39

eine_gute_ehefrau
Netbabeczka
Zarejestrowany: 2013-02-24
Posty: 480

Re: po 30 latach rozstanie?

Tatus przestal sie interesowac dziecmi bo ma teraz nowe zainteresowania, ktore go pochlaniaja.
Nie patrz w ten sposob, nie analizuj jego zachowania bo Cie to zniszczy.
Mysl tylko o sobie i dla siebie.
Nie masz wplywu na jego postepowanie co nie znaczy ze musisz sie z nim godzic i je akceptowac.

Offline

 

#8 2013-03-04 16:16:13

zosia51
Cioteczka Dobra Rada
Zarejestrowany: 2013-03-04
Posty: 340

Re: po 30 latach rozstanie?

Sama nie wiem co o tym myśleć i co dalej robić...córka mieszka 40 km od nas i syn też tylko ten 17latek jest w domu....a mąż ma 57 lat...nie wiem jak z nim rozmawiać bo nawet się nie odzywa..traktuje nas jak powietrze

Offline

 

#9 2013-03-04 17:06:37

nikandra
Przyjaciółka Forum
Zarejestrowany: 2010-03-12
Posty: 1195

Re: po 30 latach rozstanie?

Zofio,współczuję najmocniej sad
Sama nie wiem jakby zareagowała gdyby po tylu latach małżeństwa spotkało mnie to co teraz Ciebie.
To jest i będzie na pewno bardzo ciężki okres.
Do tego zależność finansowa od męża,choć to nie jest najgorsze w tym wszystkim...gorzej gdybym musiała podobnie jak Ty zastanowić się co dalej ze mną-moim życiem-jak zaczynać od początku i w jaki sposób się usamodzielnić,gdzie szukać pracy i czy gdziekolwiek mnie zechcą...zapewne takie myśli by mnie dręczyły. Okropność!
Współczuję ci ogromnie !
Na Twojego męża brak mi słów a właściwie ciśnie się ich na usta sporo ! Ale nie mogę ich tu użyć  mad

Napisz co postanowiłaś dalej? I czy jaśnie pan "rozanielony" raczył się odezwać? W ogóle rozmawiacie/liście ze sobą na ten temat?

Offline

 

#10 2013-03-04 17:10:06

betti67
Przyjaciółka Forum
Zarejestrowany: 2012-12-30
Posty: 538

Re: po 30 latach rozstanie?

EINE ma rację, teraz myśl o sobie ale jednocześnie nie gódź się z tym co się dzieje wokół Ciebie.
Widzę,że jesteś zupełnie rozbita. Myślę że Twój mąż wszystko sobie pięknie w główce ułożył i olewa wszystko i wszystkich robiąc swoje bez Twojej negacji. Moje problemy też się zaczęły jak moja córka miała naście lat i żałuję że chcialam przez długi czas sprowadzić wszystko na prostą. Nie dało się a ja i córka straciłyśmy tylko kilka lat swojego życia. Ale każda sprawa jest inna więc trudno naprawdę doradzać. Mogę tylko wydać swoją opinię

Offline

 

#11 2013-03-04 17:17:50

eine_gute_ehefrau
Netbabeczka
Zarejestrowany: 2013-02-24
Posty: 480

Re: po 30 latach rozstanie?

Jesli wiesz na pewno ze Cie zdradza i jednoczesnie nie wiesz co dalej zrobi, nie wiesz co Ty dalej zrobisz - jak sie z tym zmierzysz, w ktora strone sie to rozwinie idz dwutorowo.
Po pierwsze tak jak pisalam wczesniej zajmij sie soba w szerokim tego slowa znaczeniu. Mysl o sobie, postaw siebie na pierwszym miejscu. Zadbaj o swoja psychike o wyglad o rozwoj. Nie rob nic na sile tylko dlatego ze powinnas bo dom bo obowiazki. Ty nie masz obowiazkow wzgledem tzw. meza, nie teraz kiedy on sie tak zachowuje.
Po drugie zbieraj dowody na jego zdrade, tak na wypadek gdybys musiala walczyc o siebie w sadzie. Ale traktuj to jedynie jako zabezpieczenie, taka polise nie jak pozywke dla ciemnej strony Twojej psychiki.
Pamietaj wszystko co teraz robisz, robisz tylko dla siebie.
Masz duze dzieci o nie tez nie musisz sie martwic.

Offline

 

#12 2013-03-04 17:45:16

zosia51
Cioteczka Dobra Rada
Zarejestrowany: 2013-03-04
Posty: 340

Re: po 30 latach rozstanie?

nikandra napisał:

Zofio,współczuję najmocniej sad
Sama nie wiem jakby zareagowała gdyby po tylu latach małżeństwa spotkało mnie to co teraz Ciebie.
To jest i będzie na pewno bardzo ciężki okres.
Do tego zależność finansowa od męża,choć to nie jest najgorsze w tym wszystkim...gorzej gdybym musiała podobnie jak Ty zastanowić się co dalej ze mną-moim życiem-jak zaczynać od początku i w jaki sposób się usamodzielnić,gdzie szukać pracy i czy gdziekolwiek mnie zechcą...zapewne takie myśli by mnie dręczyły. Okropność!
Współczuję ci ogromnie !
Na Twojego męża brak mi słów a właściwie ciśnie się ich na usta sporo ! Ale nie mogę ich tu użyć  mad

Napisz co postanowiłaś dalej? I czy jaśnie pan "rozanielony" raczył się odezwać? W ogóle rozmawiacie/liście ze sobą na ten temat?

Tak rozmawiałam...powiedział że nie wie jak to się stało ze spotka się z nią i zerwie. Pojechał i widział się z nią..potem koledze opowiadał przez telefon że jej córkę poznał i że obiad zrobiła...jak to usłyszałam to szok przeżyłam niby pojechał z nią zerwać a córkę zapoznaje...brak słów i z tym wszystkim zostałam sama......

Offline

 

#13 2013-03-04 18:02:57

nikandra
Przyjaciółka Forum
Zarejestrowany: 2010-03-12
Posty: 1195

Re: po 30 latach rozstanie?

Z tego widać iż będziesz musiała wprost zapytać co dalej z tym fantem i jak długo ma zamiar z nią zrywać, jadając obiady  jej córki hmm
Choć to trudne ale musisz przedstawić sprawy jasno.
Tak jak betii67 pisze ,nie możesz się godzić na to co on wyprawia, czując Twoje przyzwolenie albo godzenie się z sytuacją,będzie robił co chciał a Ty kochana pogrążysz się w smutku i będzie jeszcze ciężej.

Offline

 

#14 2013-03-04 18:08:04

elka13
Niewinne początki
Zarejestrowany: 2013-03-04
Posty: 3

Re: po 30 latach rozstanie?

jestem nowa na tym poscie ale problemy mam takie same. Ostatnio dowiedzialam sie ze prawdopodobnie juz jestem nie chciana po 22 latach przylapalam go na komurce kiedy przyszedl sms do niego bardzo sie martwilam bo on szuka pracy i myslalam ze to ktos wedle pracy napisdal a tu szok po przeczytaniu kotku wyspales sie ......... zaczelam pisac smesy z jego telefonu bo chcialam wiedziec kto to , aw odpowiedzi bylo tak kochanie kocham cie i jestem szczesliwa nie zostawiaj mnie no i tak dalej dostalam bialej goraczki no i to podejzewam trwa nadal bo ostatnio rano wracalam z zakupow a on w laziece pod prysznicem z telefonem zrobilam awanture ale to nic nie dalo jego niema gdzies wyszedl ale z domu powiedzial ze sie nie wyprowadzi a ja cierpie i niewiem co robi chce zapomniec nie myslec o nim niewiem jak dac rade sobie z tym fantem

Offline

 

#15 2013-03-04 18:27:24

nikandra
Przyjaciółka Forum
Zarejestrowany: 2010-03-12
Posty: 1195

Re: po 30 latach rozstanie?

To samo Elu co Zosia,nie dać się ,nie dać!
A telefon następnym razem rozpiernikać o ścianę wink
Nie wiem tak piszę ale nie byłam w takiej sytuacji , nie wiem co bym zrobiła ale pewnie by mnie szlag trafił!
A wtedy może i oprócz telefonu to i ciuchy poleciałyby przez okno.
Chcesz romansować? Romansuj ale nie mieszkając ze mną pod jednym dachem,nie pod moim nosem i w mojej obecności!

Offline

 

#16 2013-03-04 20:07:17

betti67
Przyjaciółka Forum
Zarejestrowany: 2012-12-30
Posty: 538

Re: po 30 latach rozstanie?

ELU, ZOSIU,
musicie jasno postawić sprawę,nie gódźcie się na takie traktowanie.
Badźcie sobą i nie pozwolcie by ktokolwiek Was ranił.Nikt nie ma prawa tego robić. Jak ja to mówię ''albo-albo" niech sie zdecydują raz na zawsze

Offline

 

#17 2013-03-04 20:38:24

zosia51
Cioteczka Dobra Rada
Zarejestrowany: 2013-03-04
Posty: 340

Re: po 30 latach rozstanie?

to nie takie proste....najpierw muszę poszukać pracy żeby mieć za co życ z najmłodszym synem i dopiero wtedy będę mogła mu podskoczyć...ale czarno to wszystko widze bo u nas w miasteczku jest straszne bezrobocie

Offline

 

#18 2013-03-04 20:47:11

elodia
Mój jest ten kawałek podłogi
Zarejestrowany: 2012-09-18
Posty: 73

Re: po 30 latach rozstanie?

Możesz wystąpic o alimenty dla Ciebie i dla syna i o ile mi wiadomo można to zrobic jeszcze przed rozwodem. Później zakładasz sprawę o rozwód z orzeczeniem o winie małżonka i jesli sąd się z Tobą zgodzi, Twój, wtedy już, ex będzie musał płacic Ci alimenty smile

Offline

 

#19 2013-03-04 21:08:59

eine_gute_ehefrau
Netbabeczka
Zarejestrowany: 2013-02-24
Posty: 480

Re: po 30 latach rozstanie?

elodia napisał:

Możesz wystąpic o alimenty dla Ciebie i dla syna i o ile mi wiadomo można to zrobic jeszcze przed rozwodem. Później zakładasz sprawę o rozwód z orzeczeniem o winie małżonka i jesli sąd się z Tobą zgodzi, Twój, wtedy już, ex będzie musał płacic Ci alimenty smile

dokladnie

Offline

 

#20 2013-03-04 22:29:01

betti67
Przyjaciółka Forum
Zarejestrowany: 2012-12-30
Posty: 538

Re: po 30 latach rozstanie?

ZOSIU ,dokladnie wiem jak to jest z tą pracą i dawaniem sobie rady. To nie takie proste,łatwo się tylko mówi. Ale spróbuj poszukać i nie rokladaj rąk. Zalamywanie się nic nie da. Pytaj znajomych i pracodawców czy kogoś nie potrzebują. Bądź uparta w tym,bo jak będziesz miala pracę to będziesz niezależna.

Offline

 

#21 2013-03-05 11:55:05

arleta.b1
Netbabeczka
Wiek: taki, że jeszcze nie wstyd się przyznać.
Zarejestrowany: 2013-02-10
Posty: 414

Re: po 30 latach rozstanie?

Zosiu, oprócz szukania pracy, tak jak napisały ci moje poprzedniczki, koniecznie staraj się o alimenty dla siebie i syna!  Skontaktuj się z prawnikiem /są bezpłatne porady prawne, w internecie, lub w urzędzie gminy, ewentualnie w ośrodku pomocy społecznej/. Tam uzyskasz wskazówki.  A wogóle, to czy warto jeszcze z takim "osobnikiem" rozmawiać? Może prosić go żeby wrócił?!  Też jestem wiele lat po ślubie, ale gdyby mnie coś takiego spotkało, to JA traktowała bym go jak powietrze!  I koniec z praniem i obiadkami!  Wiem że to szok, gdy dowiemy się o czymś takim, ale trzeba mieć swój honor!  To nie XIX wiek!  I zadbaj o siebie, bardziej niż zwykle!  Poczujesz się lepiej, a on nie będzie miał satysfakcji że cię poniża!  Jak to chłopom na starość odbija!  Ja takiego numeru bym nie wybaczyła. Poszedł raz, pójdzie i drugi. Przemyśl to. Trzymam kciuki!


Życie nie jest lepsze ani gorsze od naszych marzeń, jest tylko zupełnie inne

Offline

 

#22 2013-03-05 12:33:13

Lexpar
Net-Facet
Wiek: Moja metryka ze starości jest wyblakła
Zarejestrowany: 2012-10-03
Posty: 2770

Re: po 30 latach rozstanie?

eine_gute_ehefrau napisał:

elodia napisał:

Możesz wystąpic o alimenty dla Ciebie i dla syna i o ile mi wiadomo można to zrobic jeszcze przed rozwodem. Później zakładasz sprawę o rozwód z orzeczeniem o winie małżonka i jesli sąd się z Tobą zgodzi, Twój, wtedy już, ex będzie musał płacic Ci alimenty smile

dokladnie

Ta instytucja nazywa się "zabezpieczeniem alimentacyjnym do czasu rozwodu"
Termin rozpatrywania  przez sąd jest krótki. Więc do przodu i niech poteflon zobaczy, że to nie przelewki.


Czy jestem szczęśliwy a jaka jest definicja "szczęścia"?
                          GG 3****4

Offline

 

#23 2013-03-05 14:48:46

zosia51
Cioteczka Dobra Rada
Zarejestrowany: 2013-03-04
Posty: 340

Re: po 30 latach rozstanie?

Bardzo wam dziękuje za informacje.Na razie daje pieniążki ale nie wiadomo jak długo tak będzie.. nie wiadomo co mu tam po tej głowie chodzi ...jeszcze raz dzięki....pozdrawiam.

Offline

 

#24 2013-03-05 20:11:07

elka13
Niewinne początki
Zarejestrowany: 2013-03-04
Posty: 3

Re: po 30 latach rozstanie?

chcialo by sie siedziec i pisac i rozmawiac moze czlowiek troche sie uspokoi ale jak tu zyc wszystkoidzie nie tak jak sobie zaplanujesz trudno powiedziec zegnaj nic juz nas nie laczy jak tu zapomniec lata wspolnie przezyte co robic ja akurat powadze sklepik z chemia niemiecka i teraz na stazu mam dziewczyne to w domu moge troche poplakac ale to nie tylko milosc to jeszcze zabowiazania finansowe jak tu dalej to wszystko prowadzic placic rachunki a zycie daje mi popalic niewiem taka stara a taka glupia czsami myszle wygrala bym w totka wyjechala bym daleko daleko i moze zapomniala bym wszystko.Przepraszam was bardzo wy piszecie o swoich problemach a ja tu sie wtryniam ze swoimi wiecie co moze lepiej nie zyc moze lepie zasnac i nie obudzic sie mam juz dosyc wszystkiego jak dulgo mozna zyc w stresie nie zaplacone rachunki bank nie chce udzielic kredytu a tu facet z ktorym zylas 22 lata nastawia cie rogi mam dosyc

Offline

 

#25 2013-03-06 12:47:12

zosia51
Cioteczka Dobra Rada
Zarejestrowany: 2013-03-04
Posty: 340

Re: po 30 latach rozstanie?

elka13 napisał:

chcialo by sie siedziec i pisac i rozmawiac moze czlowiek troche sie uspokoi ale jak tu zyc wszystkoidzie nie tak jak sobie zaplanujesz trudno powiedziec zegnaj nic juz nas nie laczy jak tu zapomniec lata wspolnie przezyte co robic ja akurat powadze sklepik z chemia niemiecka i teraz na stazu mam dziewczyne to w domu moge troche poplakac ale to nie tylko milosc to jeszcze zabowiazania finansowe jak tu dalej to wszystko prowadzic placic rachunki a zycie daje mi popalic niewiem taka stara a taka glupia czsami myszle wygrala bym w totka wyjechala bym daleko daleko i moze zapomniala bym wszystko.Przepraszam was bardzo wy piszecie o swoich problemach a ja tu sie wtryniam ze swoimi wiecie co moze lepiej nie zyc moze lepie zasnac i nie obudzic sie mam juz dosyc wszystkiego jak dulgo mozna zyc w stresie nie zaplacone rachunki bank nie chce udzielic kredytu a tu facet z ktorym zylas 22 lata nastawia cie rogi mam dosyc

też nie mogę się pogodzić z tym że po 30 latach związku grozi mi samotność na stare lata...człowiek się starał,latał koło pana i dostał kopniaka w tyłek...dobrze ze mam piętrówkę i on na piętrze śpi a ja na dole i nie widzę stale tej zadowolonej twarzy

Offline

 

#26 2013-03-08 18:55:33

dor57
Przyjaciółka Forum
Zarejestrowany: 2011-11-27
Posty: 1718

Re: po 30 latach rozstanie?

Zosiu.....można normalnie żyć po zakończeniu 30 letniego małżeństwa.....
Mnie co prawda mąż nie zdradził...to ja sama postanowiłam zakończyć nasz związek....
Tak jak i Ty mam trójkę dzieci i też nie pracowałam tylko zajmowałam się domem....
Nie chcę się kolejny raz rozpisywać na forum jak to było i jest i dlaczego podjęłam taką ryzykowną decyzję....
Jeżeli będziesz miała ochotę poznać moją historię to proszę przeczytaj ją w wielu postach jakie tu zamieściłam....
Na pewno nie będzie Ci łatwo,bo w tym wieku taka decyzja wywraca życie do góry nogami,ale ono się nie kończy.....
Jak zechcesz uzyskać informacje i jakąkolwiek pomoc z mojej strony to napisz na maila ......na pewno postaram się Ci poradzić,bo wiele już za mną i trochę jeszcze przede mną.....
Głowa do góry.....nie załamuj się,bo nie możesz mu tego pokazywać.....

Ostatnio edytowany przez dor57 (2013-03-08 18:56:37)


Nig­dy nie za­pomi­naj naj­piękniej­szych dni twe­go życia! Wra­caj do nich, ilek­roć w twoim życiu wszys­tko zaczy­na się walić.

Offline

 

#27 2013-03-08 20:49:37

zosia51
Cioteczka Dobra Rada
Zarejestrowany: 2013-03-04
Posty: 340

Re: po 30 latach rozstanie?

dor57 napisał:

Zosiu.....można normalnie żyć po zakończeniu 30 letniego małżeństwa.....
Mnie co prawda mąż nie zdradził...to ja sama postanowiłam zakończyć nasz związek....
Tak jak i Ty mam trójkę dzieci i też nie pracowałam tylko zajmowałam się domem....
Nie chcę się kolejny raz rozpisywać na forum jak to było i jest i dlaczego podjęłam taką ryzykowną decyzję....
Jeżeli będziesz miała ochotę poznać moją historię to proszę przeczytaj ją w wielu postach jakie tu zamieściłam....
Na pewno nie będzie Ci łatwo,bo w tym wieku taka decyzja wywraca życie do góry nogami,ale ono się nie kończy.....
Jak zechcesz uzyskać informacje i jakąkolwiek pomoc z mojej strony to napisz na maila ......na pewno postaram się Ci poradzić,bo wiele już za mną i trochę jeszcze przede mną.....
Głowa do góry.....nie załamuj się,bo nie możesz mu tego pokazywać.....

hmm..boję się przyszłości...czuje się taka niepotrzebna..dobrze że mam  syna najmłodszego w domu który jeszcze się uczy

Offline

 

#28 2013-03-15 21:05:42

zosia51
Cioteczka Dobra Rada
Zarejestrowany: 2013-03-04
Posty: 340

Re: po 30 latach rozstanie?

mi już ręce opadają...pół roku zna ją i już chce z nią zamieszkać ...tłumaczę mu że ma dzieci i siedemnastolatek potrzebuje ojca bo to trudny wiek a on mi na to że siedemnastolatek ojca nie potrzebuje że potrzebował jak miał 9 lat..nic dla niego nie znaczy ze przeżyliśmy 30 lat razem ...tylko leci do młodszej

Offline

 

#29 2013-03-15 22:11:13

iwetka28
Dobry Duszek Forum
Wiek: 28
Zarejestrowany: 2012-12-28
Posty: 149

Re: po 30 latach rozstanie?

Zosiu wiem, że to tylko słowa, ale musisz być silna.Rozumiem, że 30 lat wspólnego życia i nagle taka farsa kompletnie doprowadza  do rozpaczy.Poczytaj to forum, historie ludzi i walcz o siebie.Pokaż na co cię stać, nie patrz bezczynnie na jego poczynania.Jestem przekonana, że jak tylko motylki w brzuchu przestaną się bujać, mąż wróci z podkulonym ogonem, ale tylko od ciebie zależy, czy bd chciała go przyjąć, facet jak dla mnie po prostu zdurniał.Przez ten czas postaraj się zadbać o siebie, uwierz w to, że uda ci się znaleźć pracę, w tej chwili ważne jest by potencjalny pracodawca wiedział, dlaczego ta praca jest ci tak bd potrzebna, nie samo cv, wyjdź do ludzi, przestań prać, gotować, sprzątać dla męża, zrób coś dla siebie.Jesteś tego warta, uwierz w to.


SŁABI LUDZIE SZUKAJĄ ZEMSTY.
SILNI - WYBACZAJĄ, A INTELIGENTNI - IGNORUJĄ.

Offline

 

#30 2013-03-16 07:19:29

zosia51
Cioteczka Dobra Rada
Zarejestrowany: 2013-03-04
Posty: 340

Re: po 30 latach rozstanie?

wczoraj mąż się awanturował z najmłodszym synem i powiedział synowi że żałuje że go spłodził...chłopak aż się popłakał

Offline

 

#31 2013-03-16 09:21:57

End_aluzja
Przyjaciółka Forum
Zarejestrowany: 2010-12-04
Posty: 6241

Re: po 30 latach rozstanie?

ZosIa. Sperma mu do mozgu uderzyła.
Trzymam kciuki za was. Żebyście pamiętali ze wszystko co on teraz mówi nie płynie z jego serca i przekonań.... Teraz to on jest jak zwierze...


serca na zakręcie...rozpoznamy się;)

Offline

 

#32 2013-03-17 16:10:43

dor57
Przyjaciółka Forum
Zarejestrowany: 2011-11-27
Posty: 1718

Re: po 30 latach rozstanie?

Zosiu..... Ponieważ Twój mąż rzeczywiście "spuścił" mózg między nogi to Ty musisz się "zebrać do kupy" mimo wszystko i ogarnąć synów.....
Rozmawiaj i stawiaj sprawę jasno...nie zamiataj pod dywan tego co się dzieje naprawdę.....chłopcy muszą wiedzieć dlaczego tak się dzieje,ale pamiętaj o jednym: mów ,ale nie komentuj tego.....to jest również ich ojciec i to oni muszą sami osądzić zaistaniałą sytuację....
Ja jak podjęłam 5 lat temu decyzję o odejściu....to mój EKS zaczął się mścić na córce i to tylko dlatego,że była i jest bardzo ze mną związana.....przestał jej opłacać studia i przez to skreślili ją z listy chociaż już miała w pełni zaliczone 3 lata.....
Zdecydowała się sama (chociaż jej odradzałam) podać ojca o alimenty na czesne....wygrała,ale on nie pracuje(utrzymuje się z pieniędzy ojca) i mimo,że musi płacić to tego nie robi,bo twierdzi,że nie ma ani pieniędzy ani córki....
Te sytuacje są bardzo trudne i trzeba naprawdę duuuużo samozaparcia,żeby przez to przejść.....
Trzymam kciuki i bądź twarda....masz dzieci i one są w tej chwili najważniejsze.....


Nig­dy nie za­pomi­naj naj­piękniej­szych dni twe­go życia! Wra­caj do nich, ilek­roć w twoim życiu wszys­tko zaczy­na się walić.

Offline

 

#33 2013-03-18 13:16:42

Ubi Lex
Dobry Duszek Forum
Wiek: :) coraz bliżej: święta
Zarejestrowany: 2011-10-27
Posty: 111

Re: po 30 latach rozstanie?

:)Zosiu. W tym roku minęłoby 30 lat mojego małżeństwa. Ale nie minie. Właśnie mija 3 rocznica od kiedy  jestem sama i i pół roku od  kiedy jestem rozwiedziona.
Na początku jest czarna rozpacz i strach, że sobie nie poradzimy same, zwłaszcza gdy dzieci-choć już w zasadzie dorosłe- jeszcze nie są samodzielne bo np. się uczą. Ale każda z nas, absolutnie każda, ma w sobie niezmierzone pokłady siły do walki z przeciwnościami losu i własnymi słabościami, z których można i trzeba korzystać. Droga która trzeba przejść by odnaleźć i siebie i życiowa równowagę wcale nie jest prosta i łatwa, ale naprawdę jest możliwa do przejścia.
U mnie zadziałało głównie, stanowcze odcięcie się od byłego męża. Bez gdybania: co by było gdyby.... Ustaliłam proste zasady i równoważne postępowanie. No i najważniejsze: konsekwencja.... Moje krótkie rozmowy z byłym mężem- bez "wycieczek osobistych"- były bardzo konkretne, rzeczowe i dotyczyły spraw zasadniczych: alimenty na córkę, podziału majątku dorobkowego, itp.
Sama ze sobą przeanalizowałam sytuację,swoje obawy i nadzieje.  Obarałam najprostrszą z mozliwych prostych  drogę i poszłam. Opłaciło się:).
Dzisiaj jestem już  całkiem inną kobietą: samodzielną i ugruntowana w pewności, ze dobrze zrobiłam. Choć żyję z córką bardzo skromnie, nie żałuję ani jednej pojętej decyzji i ani  jednego wypowiedzianego słowa.
A były mąż? Po upojnym romansie wszystko mu się posypało...Miał nawet zakusy by wrócić do mnie.....Dzisiaj nie wiem co się z nim dzieje i nie interesuję się tym.
Tak jest lepiej. Nie mam ani czasu ani ochoty śledzić jego życia, bo wystarczająco ciekawie prowadzę swoje:).
Pozdrawiam i życzę dużo sił które drzemią teraz w Tobie. Warto je odszukać i rozbudzić. Dla siebie i syna.Naprawdę warto.


"Kiedy powiem sobie dość, a ja wiem że to już niedługo.
Kiedy odejść zechcę stąd , wtedy wiem, ze oczy mi nie mrugną..."smile

Offline

 

 

Stopka forum

Powered by PunBB
© Copyright 2002–2005 Rickard Andersson

Mapa strony - Archiwum | Kontakt
© www.netkobiety.pl 2007-2013