Co robić z kobietą? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 46 ]

Temat: Co robić z kobietą?

Zaznaczam na wstępie, że jestem facetem (choć wielu by mnie na pewno tak nie określiło). Pytanie z tematu może się wydać głupie, ale jest do bólu szczere. Jeśli nie chce Ci się czytać całego posta, to po prostu napisz w jaki sposób chciałabyś, żeby Twój mężczyzna spędzał z Tobą czas. Mi to bardzo pomoże.


Wyjaśniając w skrócie co mną kieruje, że zadaję takie pytanie - miałem dość smutne życie, jak stwiedziłem po latach, w czasie którego nie działo się praktycznie nic. Mam 22 lata i przez ten czas nie zaznałem chyba niczego, czego doświadcza normalny człowiek. Nigdy nie byłem na imprezie, nie miałem znajomych, nie wychodziłem na żadne spotkania, nie jeździłem na wakacje, koncerty, pod namiot, na ryby, nie umawiałem się z dziewczyną itd. Przez "nigdy" rozumiem "nie odnotowano ani jednego przypadku", a nie "zdarzyło się dwa czy trzy razy, ale to takie tam szkoda gadać...". Chciałem, ale po prostu jakoś tak wychodziło, że... nie wychodziło. Rozmawiałem normalnie z ludźmi w szkole (a przynajmniej tak mi się wydaje), ale nigdy nie dorobiłem się znajomych. Zawsze odnosiłem wrażenie, że kobiety nie traktowały mnie tak jak innych facetów - nie umiem tego doprecyzować, ale tak było. W efekcie do dziś nie rozumiem co to znaczy "iść na randkę", "umówić się" albo "jechać do dziewczyny". Bo - poza seksem i czynnościami intymnymi - co właściwie się za tym kryje? Nie rozumiem. Wspólne wyjście do kina? Film mogę obejrzeć równie dobrze w domu. Do restauracji? Je się po to, żeby zaspokoić głód, po co specjalnie marnować czas na jakieś wymyślne dania? Na spacer? Nie wiem jaki jest sens bezcelowego chodzenia, rozmawiać można siedząc. Wszystkie takie zajęcia mogę równie dobrze wykonać sam i nie potrafię sobie wyobrazić, jaką różnicę robi w tym kobieta. Po prostu nie rozumiem. Jeszcze bardziej nie rozumiem imprez - hałas i taniec, którego też nie rozumiem. O co chodzi w poruszaniu ciałem w takt muzyki? Gdzie tu jest przyjemność? Nie wiem dlaczego, ale w przeciwieństwie do wszystkich odbieram to... negatywnie. Jest to w jakiś sposób odpychające.

Poza tym, co po "randkach", kiedy ludzie są już razem i spędzają ze sobą dużo więcej czasu? Wszystko co robię w domu, zawsze robiłem sam, nie widzę w tym jakoś miejsca dla drugiej osoby. Mimo to, czuję, że tracę coś bardzo ważnego i zazdroszczę wszystkim parom. Chciałbym zrozumieć o co w tym chodzi. Naprawdę chciałbym. Mam wrażenie, że jestem pod tym względem czysto biologicznie upośledzony - jakbym nie miał od urodzenia rąk albo oczu i z tego powodu nie potrafił sobie wyobrazić jak to jest widzieć lub coś trzymać. Coraz bardziej dochodzę do wniosku, że nigdy nie będę normalny i takie życie nie ma sensu.

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Co robić z kobietą?

Wiesz, ja mam wrażenie, że zamiast stosować się do jakichś odgórnych wskazówek bazujących na tym, co ktoś tam robi z dziewczyną, lepiej byś zrobił, gdybyś nie ukrywając faktu, że jesteś nieśmiały i niedoświadczony, choćby tu na forum, poznał jakąś dziewczynę i się z nią po prostu umówił. Niekoniecznie na mega poważną randkę - ot tak po prostu, na spotkanie towarzyskie. Myślę, że znajdą się tu dziewczyny, które może też są nieśmiałe, może lubią nieśmiałych facetów i chętnie z Tobą wyskoczą do kina czy na kawę. smile

3

Odp: Co robić z kobietą?
Vian napisał/a:

, lepiej byś zrobił, gdybyś nie ukrywając faktu, że jesteś nieśmiały i niedoświadczony

Vian napisał/a:

i chętnie z Tobą wyskoczą do kina czy na kawę. smile

Nie jestem nieśmiały. Normalnie rozmawiam z ludźmi, z kobietami też. Problem polega na tym, że ja w czynnościach typu wyjście do kina czy na kawę nie znajduję... nic. Nie wiem co miałbym wtedy robić, bo dla mnie to nudne i bezcelowe. Dlatego właśnie zadaję pytanie jak w temacie, bo może jednak są jakieś rzeczy, które ludzie robią wspólnie i w które potrafiłbym się jakkolwiek zaangażować. Chciałbym zrozumieć po co ludzie wychodzą do kina, na kawę, spacer itp., bo przez całe życie czuję się jak na obcej planecie, gdzie wszyscy robią rzeczy, których nie pojmuję.

4

Odp: Co robić z kobietą?
Achelon napisał/a:

Mam 22 lata i przez ten czas nie zaznałem chyba niczego, czego doświadcza normalny człowiek.  Chciałem, ale po prostu jakoś tak wychodziło, że... nie wychodziło. Rozmawiałem normalnie z ludźmi w szkole (a przynajmniej tak mi się wydaje), ale nigdy nie dorobiłem się znajomych.

Ten Twój problem wynika z tego:

Achelon napisał/a:

Wspólne wyjście do kina? Film mogę obejrzeć równie dobrze w domu. Do restauracji? Je się po to, żeby zaspokoić głód, po co specjalnie marnować czas na jakieś wymyślne dania? Na spacer? Nie wiem jaki jest sens bezcelowego chodzenia, rozmawiać można siedząc. Wszystkie takie zajęcia mogę równie dobrze wykonać sam i nie potrafię sobie wyobrazić, jaką różnicę robi w tym kobieta. Po prostu nie rozumiem.

Nie "dorobiłeś" się znajomych, bo jesteś inny niż oni, nie podzielasz ich zainteresowań, nie interesuje Cię spędzanie czasu w sposób, jaki oni spędzają.
Zasadniczo jestem zdania, że nie należy się do niczego zmuszać. Nie ma obowiązku prowadzenia życia towarzyskiego, nie ma obowiązku posiadania dziewczyny/żony. Skoro nie widzisz w tym przyjemności to po co Ci ta kobieta? Albo randki? Sekret tkwi w tym, że zdecydowana większość ludzkości widzi różnicę w robieniu czegoś samemu i z kimś. I zdecydowanej większości ludzkości robienie czegoś z druga osobą wydaje się przyjemniejsze i bardziej atrakcyjne od samotnego. Skoro Ty nie widzisz w tym przyjemności to jak mamy Cię przekonać, że to jest fajne? Tak jakby ktoś próbował mnie przekonać, że potrawa z małpiego mózgu jest pyszna skoro mnie odrzuca na samą myśl (a nie próbowałam, podobnie jak Ty randek). Może gdybym się przełamała i spróbowała małpiego móżdżka to by mi posmakował? A przynajmniej z pełną świadomością bym mogła powiedzieć, że to nic fajnego. Jeśli umówisz się z kimś to możliwe, że dostrzeżesz urok wspólnych chwil. Albo utwierdzisz się w przekonaniu, że to nie dla Ciebie.

5

Odp: Co robić z kobietą?
vinnga napisał/a:

I zdecydowanej większości ludzkości robienie czegoś z druga osobą wydaje się przyjemniejsze i bardziej atrakcyjne od samotnego. Skoro Ty nie widzisz w tym przyjemności to jak mamy Cię przekonać, że to jest fajne?

Bo ja chcę żeby to było dla mnie fajne tak jak dla innych. Gdyby były tabletki na normalność to łykałbym je garściami bez popijania. Nie proszę, żeby ktoś mnie przekonywał na siłę, ale po prostu opisał jak to jest iść z kimś na spacer (czy cokolwiek innego), tak bez większego powodu, co się wtedy czuje, co myśli itd.

6

Odp: Co robić z kobietą?
vinnga napisał/a:

...dostrzeżesz urok wspólnych chwil. Albo utwierdzisz się w przekonaniu, że to nie dla Ciebie.

Podpisuje sie pod słowami Vingi...
Od siebie dodam, że - aby znaleźć sens tych "bezsensownych" dziedzin i spraw - powinieneś wyzbyć się kwestionowania tego u samych podstaw. Owszem, patrząc logicznie i jakby oczami kogoś "z innej planety" wiele standardowych zachowań ludzi jawi się jako irracjonalne, wręcz ...głupie. Tak jest wobec tańca, imprez, spacerów, wykwintnych kolacji. Owszem. Ale to są rzeczy, sprawy, czynności, które potrafią - jeśli się tego chce - sprawiać ot, zwykłą przyjemność.
W uproszczeniu:
Kino/telewizor: w kinie jesteś pozbawiony innych bodźców odciągających uwagę od filmu (nie widzisz obrazku krzywo wiszącego na ścianie, nikt nie zapuka do drzwi podczas, nie zechcesz iść zrobić sobie coś do jedzenia). Idąc do kina z kimś innym - możesz w drodze powrotnej podyskutować o wrażeniach, poznać odbiór innej osoby...
Impreza/dom: rozmowy z innymi coś nowego wnoszą do życia, pozwalają poznawać innych, inne spojrzenia, czuć jakąś więź z osobami spędzającymi wspólnie czas.
Spacer/siedzenie: może i bezsensowne zajęcie jakim jest "łażenie" bez celu. Ale pozwala na obserwacje otoczenia, daje nowe bodźce, tematy do rozmowy...
kobieta/samotność: czas wspólnie spędzany, czy to na wspólnym spacerze, randce czy wspólnych zakupach - pogłębia więź, daje poczucie bliskości i ...cieszy. Ale tylko, gdy ta druga osoba jest dla nas ważna. I wówczas nic nie jest w stanie zastąpić jej towarzystwa, nawet bajerancka gra w komputerze..
Restauracja/stół w kuchni: inne otoczenie, oprawa, nastrój zmienia też i doznania kulinarne. Nawet zwykłe frytki inaczej smakują w ekskluzywnej restauracji a inaczej we własnej kuchni (cena nie ma tu wpływu) smile
Myślę, że u podstaw Twoich, autorze, wątpliwości stoi kwestionowanie zasadności i sensu wszystkiego... Nazbyt racjonalne podejście do wszystkiego ...i brak chęci na szaleństwo smile
Daj sobie "na luz", zrób coś zupełnie szalonego, zaryzykuj a może dostrzeżesz sens w tych bezsensownych sprawach. Bezsensownych a jakże ważnych i cieszących...

7

Odp: Co robić z kobietą?

Kiedy idę na spacer z kolega czy koleżanką to po prostu cieszy mnie sam spacer (bo lubię) i to, że mogę sobie z kimś pogadać o wszystkim i o niczym (to też lubię). Więc mam dwie przyjemności w jednym.
Jeśli idę na spacer z kimś kto jest (lub kto chciałabym, żeby był) kimś więcej niż kolegą - wtedy sam fakt spacerowania schodzi na dalszy plan a najfajniejsze są emocje, które budzi druga osoba.

Co Ty lubisz robić? Na razie wymieniłeś tylko szereg rzeczy, których nie lubisz smile

8

Odp: Co robić z kobietą?

mogłabym napisać co sądzę o Twojej inności, ale wątpię, żeby to miało jakiś sens dla Ciebie w kontekście Twojego pytania.

Jesteś jedynakiem? Jedynacy często mają podobnie, ja np tak mam, że lubię być sama i też często nie widzę sensu "robienia czegoś z kimś", fakt, film mogę sama obejrzeć, na spacer mogę iść z moim psem- i nie jest to wtedy zapewne wg Ciebie bezcelowe, bo ma za zadanie wyspacerowanie psa. Książki też zdecydowanie lepiej się czyta w samotności. Więc po jakie licho ten drugi człowiek? no właśnie w pewnym momencie w życiu pojawia się takie dziwne uczucie, poczucie samotności, chęć bycia z kimś, pewnego rodzaju zazdrość wobec "sparowanych" osób. I właśnie u Ciebie taki moment się pojawił. Jesteś inteligentnym facetem (tak mi coś podpowiada) musisz znaleźć kogoś kto jest do Ciebie podobny, ktoś kto ma podobne podejście. Kogoś, kto też lubi czasami być sam, nie dla Ciebie kobiety "bluszcze". No i po co jest ta druga osoba? najczęściej po to, bo miło mieć świadomość, że ktoś nas kocha, ktoś za nami tęskni, że mamy kogoś z kim się nie nudzimy. A dlaczego sie nie nudzimy?Bo ten ktoś jest podobny do nas, albo taki jakim byśmy chcieli być, ale np nie mamy odwagi i koło się zamyka. Po prostu to co robiłeś do tej pory sam, nawet jeżeli nie widzisz sensu w robieniu tego z drugą osobą, stanie się o wiele milsze gdy jednak będziesz to z kimś robił, z kimś wyjątkowym dla Ciebie. Np. sam fakt, że podczas oglądania filmu możesz się do drugiej osoby przytulić, niby nic, a jednak często się tęskni za zwykłym przytuleniem. Nie jest istotne co robi para, jeżeli robią to co oboje lubią wywiązuję sie miedzy nimi więź i porozumienie, takie poczucie bliskości. i na tym tak naprawdę opiera się prawdziwy związek- oczywiście moim zdaniem

9

Odp: Co robić z kobietą?
vinnga napisał/a:

Co Ty lubisz robić? Na razie wymieniłeś tylko szereg rzeczy, których nie lubisz smile

Kaligrafuję, trochę rzeźbię -z tego głównie się utrzymuję, ale lubię to robić. Czytam, słucham muzyki, fotografuję, gram itp., jak wielu ludzi.

mogłabym napisać co sądzę o Twojej inności, ale wątpię, żeby to miało jakiś sens dla Ciebie w kontekście Twojego pytania.

Napisz, to też mi może pomóc.

Jesteś jedynakiem?

Tak.

Chyba bardzo dobrze opisałaś sedno sprawy. I z tych wszystkich powodów prawdopodobnie nigdy kogoś takiego nie spotkam.

10

Odp: Co robić z kobietą?

hm albo jesteś leniwym i nudnym facetem, albo jest to wynik skrzywienia psychicznego- może czas wybrać się po poradę do specjalisty. Jeszcze nie wszystko stracone - jesteś młody, więc masz szansę zmienić swoje życie na bardziej intensywne.

11

Odp: Co robić z kobietą?

Boże święty darujcie już sobie tych wszystkich specjalistów, wszyscy najlepiej chodźmy na terapię grupową, będzie chociaż zabawnie.
Chłopak jest jak najbardziej normalny, po prostu tak go natura stworzyła, że jest istotą bardziej myślącą i zastanawiającą się nad wieloma rzeczami, niż inni ludzie.

Moim zdaniem ta Twoja "inność", a raczej Twoje poczucie inności, budowałeś latami, zapewne często uważasz, że jesteś lepszy od innych i nie ma w tym nic złego, ja też tak często myślę o sobie. Bo nie szlajam się po klubach, nie palę papierosów, wydaje mi się, że mam ideały, jakich w dzisiejszych czasach ze świeczką szukać u moich rówieśników, zapewne w ten sam sposób co ja budowałeś swoje poczucie "inności", które zaczęło się przeradzać w poczucie "bycia lepszym, wyjątkowym".

Tak jak napisałam, nie ma w tym nic złego, bo naprawdę są ludzie lepsi i gorsi. Ty po prostu musisz znaleźć kogoś takiego jak Ty, ja znalazłam swoją, (jak na razie wydaje się, że) idealną połówkę, więc uwierz mi to jest realne.

12 Ostatnio edytowany przez malyksiaze2 (2013-03-03 20:49:13)

Odp: Co robić z kobietą?

A co moze normalna kobieta (znajaca zycie nieco bardziej szalone, niz autora tematu) pomyslec jesli pozna takiego faceta "co nic nie przezyl"? Co ma taki facet odpowiadac na pytania kobiety o jego zycie prywatne? Ze to nie, ze tamto nie? Jaki jego obraz takie pytania/odpowiedzi zbuduja w jej oczach? Warto z nim cos glebszego stworzyc?

13

Odp: Co robić z kobietą?

Nie jesteś inny - po prostu nie musisz lubić tego co inni-  ustaliłeś sobie taki sposób bycia- masz do tego prawo, swój świat, swoje zabawki, swoje zainteresowania. Każdy ma wybór. Natomiast nie wyklucza to w żaden sposób poznania kobiety.Na wszystko jest sposób, tylko trzeba chcieć go poszukać. I wcale nie musisz wychodzić nigdzie  by znaleźć dziewczynę o podobnym punkcie widzenia.Szansa jest. Podchodząc do tego realnie myślę że to co robisz - czyli kaligrafowanie i rzeźba to dobry punkt wyjścia to poznania dziewczyny. Ja bym to śmiało wykorzystał

14

Odp: Co robić z kobietą?
adam_K napisał/a:

Szansa jest. Podchodząc do tego realnie myślę że to co robisz - czyli kaligrafowanie i rzeźba to dobry punkt wyjścia to poznania dziewczyny. Ja bym to śmiało wykorzystał

Tak, kaligrafując zaproszenia ślubne mam kontat z masą kobiet - szkoda tylko, że wszystkie zajęte smile

15

Odp: Co robić z kobietą?

A ja bym się z Autorem chętnie umówiła, ale jestem zajęta. Ja uważam, że to inteligentny facet, którego warto poznać. Ma swoje zainteresowania i swój świat i to jest w dzisiejszych czasach rzadkie,a ciekawe.

16

Odp: Co robić z kobietą?
malyksiaze2 napisał/a:

A co moze normalna kobieta (znajaca zycie nieco bardziej szalone, niz autora tematu) pomyslec jesli pozna takiego faceta "co nic nie przezyl"? Co ma taki facet odpowiadac na pytania kobiety o jego zycie prywatne? Ze to nie, ze tamto nie? Jaki jego obraz takie pytania/odpowiedzi zbuduja w jej oczach? Warto z nim cos glebszego stworzyc?

E tam nic nie przeżył smile. Dziewczyna będzie patrzyła na to jaki jesteś, i jeśli dla jednej to będzie jakiś problem - to dla innej to może być atut. Szuka się wtedy płaszczyzny wspólnych zainteresowań, i jakaś zawsze się znajdzie

17 Ostatnio edytowany przez adam_K (2013-03-03 22:12:57)

Odp: Co robić z kobietą?
Achelon napisał/a:
adam_K napisał/a:

Szansa jest. Podchodząc do tego realnie myślę że to co robisz - czyli kaligrafowanie i rzeźba to dobry punkt wyjścia to poznania dziewczyny. Ja bym to śmiało wykorzystał

Tak, kaligrafując zaproszenia ślubne mam kontat z masą kobiet - szkoda tylko, że wszystkie zajęte smile

Achelon masz w ręku skarb, którym można zainteresować niejedną wolną kobietę:).

18 Ostatnio edytowany przez adam_K (2013-03-03 22:11:44)

Odp: Co robić z kobietą?
Nirvanka87 napisał/a:

A ja bym się z Autorem chętnie umówiła, ale jestem zajęta. Ja uważam, że to inteligentny facet, którego warto poznać. Ma swoje zainteresowania i swój świat i to jest w dzisiejszych czasach rzadkie,a ciekawe.

O proszę nawet zajęta pani się zainteresowała:). Jest tu chyba jakiś dział poszukiwawczy. Napisz a  jakaś wolna pani (podejrzewam że niejedna) napisze do ciebie. Wtedy od słowa do słowa randeczka gotowa;)

19

Odp: Co robić z kobietą?
adam_K napisał/a:
malyksiaze2 napisał/a:

A co moze normalna kobieta (znajaca zycie nieco bardziej szalone, niz autora tematu) pomyslec jesli pozna takiego faceta "co nic nie przezyl"? Co ma taki facet odpowiadac na pytania kobiety o jego zycie prywatne? Ze to nie, ze tamto nie? Jaki jego obraz takie pytania/odpowiedzi zbuduja w jej oczach? Warto z nim cos glebszego stworzyc?

E tam nic nie przeżył smile. Dziewczyna będzie patrzyła na to jaki jesteś, i jeśli dla jednej to będzie jakiś problem - to dla innej to może być atut. Szuka się wtedy płaszczyzny wspólnych zainteresowań, i jakaś zawsze się znajdzie

Szkoda tylko, że wielu ludzi patrzy na innych z perspektywy nie "jaki jesteś" a "co przeżyłeś".

adam_K napisał/a:
Nirvanka87 napisał/a:

A ja bym się z Autorem chętnie umówiła, ale jestem zajęta. Ja uważam, że to inteligentny facet, którego warto poznać. Ma swoje zainteresowania i swój świat i to jest w dzisiejszych czasach rzadkie,a ciekawe.

O proszę nawet zajęta pani się zainteresowała:). Jest tu chyba jakiś dział poszukiwawczy. Napisz a  jakaś wolna pani (podejrzewam że niejedna) napisze do ciebie. Wtedy od słowa do słowa randeczka gotowa;)

Gdzie jest dział poszukiwaczy?

20

Odp: Co robić z kobietą?

"Szkoda tylko, że wielu ludzi patrzy na innych z perspektywy nie "jaki jesteś" a "co przeżyłeś".

Wielu to nie znaczy wszyscy małyksiążę. Nie zniechęcaj się


Gdzie jest dział poszukiwaczy?

W wątku Samotność. Zauważyłem że i panowie tam szukają

21

Odp: Co robić z kobietą?

dlamnie autor jest ciekawy, przypominasz mi mojego narzeczonego i po części mnie, ja też nie odnajduję radości w jakimś chodzeniu do knajp-wolę sama ugotować, nie lubię też imprez i nie potrzebuję mieć znajomych - my ze swoim narzeczonym mamy siebie i nam wystarczy, czasem zaprosimy kogoś ale jest to sporadycznie.Uwierz mi że istnieją tacy ludzie jak Ty. Podpowiem Ci że my poznaliśmy się na portalu randkowym - po ilości (marnej) komentarzy i kontaktów na obu naszych kontach wiedzieliśmy że oboje nie jesteśmy ludźmi szukającymi kontaktu na siłe, ja się pierwsza odezwałam wysyłając tylko nr gg, on odpisał że nie chce gadac na gg i najlepiej poznałby się osobiście, mi się to spodobało bo tez nie przepadam za takim nic nie wnoszącym pisaniem z kimś, spotkalismy się a po tygodniu juz wiedzielismy ze chcemy się widzieć codziennie. Na pewno ktoś taki istnieje, masz 22 lata dopiero, więc spokojnie smile

22

Odp: Co robić z kobietą?
Tegan napisał/a:

dlamnie autor jest ciekawy, przypominasz mi mojego narzeczonego i po części mnie, ja też nie odnajduję radości w jakimś chodzeniu do knajp-wolę sama ugotować, nie lubię też imprez i nie potrzebuję mieć znajomych - my ze swoim narzeczonym mamy siebie i nam wystarczy, czasem zaprosimy kogoś ale jest to sporadycznie.Uwierz mi że istnieją tacy ludzie jak Ty. Podpowiem Ci że my poznaliśmy się na portalu randkowym - po ilości (marnej) komentarzy i kontaktów na obu naszych kontach wiedzieliśmy że oboje nie jesteśmy ludźmi szukającymi kontaktu na siłe, ja się pierwsza odezwałam wysyłając tylko nr gg, on odpisał że nie chce gadac na gg i najlepiej poznałby się osobiście, mi się to spodobało bo tez nie przepadam za takim nic nie wnoszącym pisaniem z kimś, spotkalismy się a po tygodniu juz wiedzielismy ze chcemy się widzieć codziennie. Na pewno ktoś taki istnieje, masz 22 lata dopiero, więc spokojnie smile

I to jest piękne świadectwo, i wskazówka gdzie można też szukać. Autorze wątku do dzieła, kobiety czekają;)

23 Ostatnio edytowany przez Kyntia (2013-03-04 03:12:17)

Odp: Co robić z kobietą?

Autor posta dla mnie jest domatorem smile
I dobrze.
Sama mam domatora narzeczonego dla ktorego istnieje: bo po co, na co,dlaczego, wszystko da sie zrobić,ogladnąc,przeżyć itp. itd. w domu.
No wszystko to strata czasu,energii,uwagi.
trudno smile
A ja jestem towarzyska,wybuchowa,wszędzie mnie pełno. I od 5 lat jesteśmy razem, mamy dzieci... i...da się? Da się smile
Ty tez znajdziesz swoją połówke. Masz 22 lata Caaaały świat przed Tobą smile

24

Odp: Co robić z kobietą?

Tylko ile jest takich kobiet jak Ty Kyntia? Chodzi mi o kobiety dla których nie jest problemem związanie się z kimś z charakteru zupełnie innym (nie domatorka + domator). Bo chyba często domator jest na początku na gorszej pozycji i można spotkać się ze stwierdzeniem "fajny chłopak ale jakoś mało aktywny towarzysko, niewybuchowy, nie jest go wszędzie pełno".

25

Odp: Co robić z kobietą?
Achelon napisał/a:

Nigdy nie byłem na imprezie, nie miałem znajomych, nie wychodziłem na żadne spotkania, nie jeździłem na wakacje, koncerty, pod namiot, na ryby, nie umawiałem się z dziewczyną itd. Przez "nigdy" rozumiem "nie odnotowano ani jednego przypadku", a nie "zdarzyło się dwa czy trzy razy, ale to takie tam szkoda gadać...". Chciałem, ale po prostu jakoś tak wychodziło, że... nie wychodziło. ...  W efekcie do dziś nie rozumiem co to znaczy "iść na randkę", "umówić się" albo "jechać do dziewczyny". Bo - poza seksem i czynnościami intymnymi - co właściwie się za tym kryje? Nie rozumiem. Wspólne wyjście do kina? Film mogę obejrzeć równie dobrze w domu. Do restauracji? Je się po to, żeby zaspokoić głód, po co specjalnie marnować czas na jakieś wymyślne dania? Na spacer? Nie wiem jaki jest sens bezcelowego chodzenia, rozmawiać można siedząc. Wszystkie takie zajęcia mogę równie dobrze wykonać sam i nie potrafię sobie wyobrazić, jaką różnicę robi w tym kobieta. Po prostu nie rozumiem.

Nie rozumiesz, bo nigdy nie miales dziewczyny. I to takiej nie od biedy, byle miec kogos, ale takiej prawdziwej soul mate.

Bo niby wszystko mozna zrobic samemu, ale po pierwsze mniej sie chce*, a po drugie po co, skoro mozna i przyjemniej we dwoje?
(* sam piszesz, ze nigdy nie byles na wakacjach, na imprezie, pod namiotem - moze owa dziewczyna zmotywowalaby Cie do wiekszej dynamiki w Twoim zyciu?)

Ja mam podobnie jak Ty, tez jestem domatorka i jestem raczej aspoleczna, w sensie nie mam zapotrzebowania na ogrom znajomych i wydarzen w moim zyciu - i tez trafilam na takiego samego partnera. Jednak czasem motywujemy sie, zeby wlasnie ruszyc, za przeproszeniem, dupy z domu i isc na spacer, na silownie, wyjechac na weekend poza miasto, na wakacje. Samemu pewnie by bylo mozna, ale pewnie polowa z tych rzeczy nigdy by sie nie odbyla. Polecam, naprawde, w kupie razniej wink

26 Ostatnio edytowany przez malyksiaze2 (2013-03-04 09:25:51)

Odp: Co robić z kobietą?

Jasne, że w kupie raźniej. Iść samemu na spacer i zadręczać się widokiem zakochanych par nie jest za fajne. Ale iść z kimś - to jest fajne. Tylko wiecie jak to jest, siedzi się w swojej skorupce > nie można znaleźć partnera > brak dynamiki w życiu > siedzenie dalej w skorupce.

Jasne, że we dwójkę jest zdecydowanie lepiej. Gdzie się razem nie pojedzie, nie ma obawy, że nie będzie się do kogo odezwać smile Czyli fajnie jest gdzieś pojechać (dynamikę w życiu wprowadzić).

27

Odp: Co robić z kobietą?

Mi rodzice nigdy nie pozwoli palić. To smutne bo przecież papieros uczy jak rozpalić ognisko, jak bez problemu wzniecać ogień, poza tym pozwala poznać nowych ludzi a niekiedy mieć po prostu przerwę w głupiej pracy.
Poza tym niegdy zbytnio nie mogłam zapraszać znajomych do domu. A i jeszcze mi sie przypomniało: nie mogłam chodzić bez kapci po domu!
Rozumiem twoje rozgoryczenie odnośnie relacji facet - baba...moim zdaniem baby lubią dostawać kwiaty, dostawać laurki i zaproszenia, lubią życie w tajemnicy, lubią gromadzić skarby.....kobiety naprawdę nie są skomplikowane!

28 Ostatnio edytowany przez Kyntia (2013-03-05 15:21:40)

Odp: Co robić z kobietą?

Tak jak napisala metaksa, drugi człowiek motywuje.
Fakt że trzeba trochę "podręczyć" partnera o to wyjście, ale warto.
Wszystko to kompromis. On zgodzi się na wyjazd,spotkanie w gronie znajomych, ja odpuszczam niektóre rzeczy i zostaję w domu.

malyksiaze2 bo grunt to zrobić 1 krok a potem toczy się z górki.

Ja swojego partnera też nie poznałam gdzieś poza domem, u znajomych czy imprezie. Mu się pupska ruszać z domu nie chcialo i tylko przez internet starał się poznać kogoś.
A jak już się znajdzie tego kogoś, to trzeba jednak się zmotywować, i wyjść na ten spacer,zaprosić gdzieś na kawę, a nie nowo poznaną dziewczynę usadzić w domu na fotelu i się głupio szczerzyć wink

I naprawdę to nie wstyd być domatorem, ja to rozumiem i bardzo miło wspominam nasze spacery,wyjścia do kina (to było jakieś 4 lata temu big_smile ) i doceniam to, że mój partner ruszy tyłek dla mnie,po to abym się dobrze czuła, a ja staram się aby on tez miło spędził czas.

czasymira w ogóle nie rozumiem Twojego posta big_smile

29

Odp: Co robić z kobietą?
Kyntia napisał/a:

Tczasymira w ogóle nie rozumiem Twojego posta big_smile

Zdaje się, że jako jedyna odpowiedziała na pytanie zawarte w temacie.

30

Odp: Co robić z kobietą?

A nie lubisz po prostu rozmawiac z ludzmi, dyskutowac o tym co Cie interesuje? Z kobieta w koncu sie robi to samo co z kolega, tylko "plus", no bo przeciez z kolega ani sie nie spi, ani nie ma sie do niego goracych uczuc.

31

Odp: Co robić z kobietą?
malyksiaze2 napisał/a:

Tylko ile jest takich kobiet jak Ty Kyntia? Chodzi mi o kobiety dla których nie jest problemem związanie się z kimś z charakteru zupełnie innym (nie domatorka + domator). Bo chyba często domator jest na początku na gorszej pozycji i można spotkać się ze stwierdzeniem "fajny chłopak ale jakoś mało aktywny towarzysko, niewybuchowy, nie jest go wszędzie pełno".

A ja właśnie wolę takiego domatora, bo z kimś kogo wszędzie pełno bym nie wytrzymała... Sama jestem przedstwicielką domatorów i wolałam raczej kogoś z tego kręgu.

32

Odp: Co robić z kobietą?

Ciekawe niektóre wypowiedzi,ja mam domatora,któremu nawet moja aktywność forumowa się nie podoba,bo przecież rozmawiam o bzduach,liczy się tylko on,chociaż nic ciekawego nie potrafi zaoferować,nawet rozmawiać mu się nie chce,bo nie ma o czym...

33

Odp: Co robić z kobietą?

Kobieta to nie jest jakiś stwór z innej planety, żeby go traktować inaczej, niż normalnego człowieka. Trzeba po prostu znaleźć taką, z którą przyjemnie jest coś robić razem. Która ma podobne zainteresowania i macie o czym rozmawiać, wymieniać się doświadczeniami, przy której miło jest nawet pomilczeć i się ponudzić. Jeśli na razie nie poznałeś takiej, to nie znaczy, że takiej nie ma. Może jeszcze potrzebujesz czasu, żeby dojrzeć do zrozumienia tego.

34

Odp: Co robić z kobietą?

Wiosna idzie, słońce zaczyna się pojawiać - będzie trzeba się z jakąś domatorką (nie tyle z domatorką a z osobą co nie myśli tylko o imprezie co weekend) na spacer, kawę wybrać smile

35

Odp: Co robić z kobietą?

Ja też jestem domatorką:) Ale mi bardzo odpowiada spacer, kiedy pogoda jest ładna:) Jakoś kino mnie nie kręci i jedzenie w restauracjach też nie:) Ale posiedzieć gdzieś nad Wartą, kiedy słonko świeci:) Przyjeeemne:)

Odp: Co robić z kobietą?

Cześć Achelon wink Czytając Twojego posta, miałam przedziwne wrażenie że czytam swoją własną historię. Miałam (a raczej mam) podobnie jak Ty. Do 19 roku życia, w ogóle (naprawdę w ogóle) nie wychodziłam. Wolałam spędzać czas na swoich pasjach, wyjście nawet do pizzerii  było dla mnie marnotracją czasu. Dostawałam propozycję i od razu się zastanawiałam po co? zjeść mogę sama, w domu a czas mogę wykorzystać na coś innego. W moim przypadku dochodził do tego ogromny introwertyzm, wyobcowanie, uczucie że nie pasuję do reszty. Wszystko się zmieniło, kiedy poszłam na studia. Zmiana środowiska, inni ludzie i zaczęłam wszystkim zazdrościć życia towarzyskiego, radości z tej czerpanej, poczucia przynależności. Postanowiłam wtedy się zmienić bo czułam że coś tracę i czułam się przez to samotna. Tutaj zrobiłam największy błąd, ale nie ma tego złego prawda? Zmuszałam się do socjalizacji z ludźmi, imprezy, alkohol, spontaniczne wypady, rozmowy z gronem ludzi. Do tego wszystkiego się zmuszałam, myśląc że jestem szczęśliwa bo wreszcie rozumiem o co w tym wszystkim chodzi i że jestem szczęśliwa. To złudne szczęście trwało ponad rok. Dlaczego złudne? Bo zdałam sobie sprawę, że nie było imprezy na 'trzeźwo' bo inaczej nie umiałam się bawić jak reszta, że nie było wypadu bez ogromnego stresu, bez zastanawiania się co się robi i po co? W jaki sposób to może być fajne? W końcu poznałam kilku ludzi, równie 'innych' jak ja. To mi pomogło zrozumieć, że wcale nie jest ze mną nic nie tak. Rzecz w tym żeby siebie zaakceptować, zrozumieć co Ci daje radość i nie starać się jej szukać w rozrywkach których nie rozumiem. Zrozumiałam, że wolę spacer samotnie albo z przyjacielem który jest podobny do mnie, że nie lubię imprez, tego hałasu, nie lubię tańczyć, nie lubię wychodzić do restauracji, chyba że akurat przechodzę obok a jestem głodna wink Nie zmuszaj się do niczego! Pomyśl, co Ty wolisz robić? W jaki sposób spędzać czas? (Mówię tutaj o odskoczni,  sposobie spędzania wolnego czasu, nic związanego z pracą wink ) Pamiętaj, każdy jest inny, to że innym wychodzenie na spacer z dziewczyną czy na imprezę ze znajomymi coś daje i ma sens, nie znaczy że tak jest w przypadku każdego wink  A randki? Cóż, wszystko zależy od tego, żebyś zaczął samego siebie akceptować w 100% i rozumieć, to Ci pomoże się otworzyć a wtedy na pewno się ktoś znajdzie wink Ja znalazłam swoje życiowe radości, życzę Tb powodzenia wink

37 Ostatnio edytowany przez malyksiaze2 (2013-03-20 00:45:36)

Odp: Co robić z kobietą?

Bardzo fajnego posta małanieśmiała1234 napisałaś smile Sprawa się wg mnie rozbija jednak o ilość ludzi jaką poznaje domator a nie domator. Jeśli ktoś jest towarzyski to siłą rzeczy poznaje wielu ludzi. Nie wnikam o jakość relacji między w tym wypadku. Można mieć wielu znajomych ale nie przyjaciół. Jednak cały czas pojawiają się nowe osoby, gdzie może trafić się ta jedyna osoba. A domator nie czujący potrzeby wyjścia do ludzi jak ma kogoś poznać? Grono jego znajomych jest dużo mniejsze.

Jak w tej sytuacji postępować w stosunku do dziewczyny na samym początku gdy myśli się o niej jako potencjalnie kimś więcej? Jakiś imprezowicz poznający dziewczyny co weekend może mieć bardzo dużo spotkań przez co jeśli raz nie uda się to tragedii nie ma. Nie ma spiny. A domator? Skoro zna mało ludzi to chyba będzie chciał wypaść jak najlepiej na spotkaniu (które, przez domatorstwo jest chyba raczej rzadkim wydarzeniem w życiu). A jak się bardzo chce to wiadomo jak wychodzi.

38

Odp: Co robić z kobietą?

Razem ciężko a samemu jeszcze gorzej. Moim zdaniem musisz spróbować, choć bycie razem jest trudne, wymaga kompromisów. Mam wrażenie że jesteś troche taki aspołeczny. Zobacz jak robią to twoi rodzice ? Jak żyją inni?....Moim zdaniem powinienes mieć jakieś hobby a wtedy znaleśc osobe o podobnych zainteresowaniach itd. tak na pewno jest łatwiej...

39

Odp: Co robić z kobietą?

musisz sie zakochac po prostu

40

Odp: Co robić z kobietą?

Nie do konca rozumiem skad az takie zamkniecie z Twojej strony ale wystarczy poprostu zapytac dziewczyne na co mialaby ochote. moze jej chec pojscia gdzies i zrobienia czegos ulatwi Ci  sprawe jakos

41

Odp: Co robić z kobietą?

Autor posta pyta co robić z kobietą...z kobietą po prostu trzeba być i czuć się dobrze..Mój były stworzył mi taki świat magii...teraz nie mogę sie otworzyć przed nikim innym bo inni wydają mi sie nudni, po prostu jest to trudne dla mnie. Idę do pracy, wykonuje bezwiednie prace i wracam do domu i dalej o tym myśle....

42

Odp: Co robić z kobietą?

A co Ciebie interesuje, Autorze?
Jeśli nie lubisz kina, restauracji, spacerów z innymi ludźmi, to może jest coś co lubisz i co nie wydaje Ci się bezsensowne?
Nie musisz być przecież tacy, jak wszyscy.

Poza tym, skoro mówisz NIGDY... tzn że nie próbowałeś? Może żadna dziewczyna nie wzbudziła w Tobie żadnych ciepłych emocji?

Jak nie lubisz chodzić do restauracji czy do kina bo uważasz, że można to robić w domu, to dlaczego np nie zaprosisz jakieś dziewczyny do domu, ugotujcie coś razem, a potem zobaczcie film na komputerze? Mnie by się coś takiego podobało...

Ja też dużo rzeczy robię sama i nie potrzebuję obecności faceta do tego.
Mnie wszyscy w moim otoczeniu uważają za dziwaczkę, bo najbardziej na świecie chciałabym podróżować, lubię pracować i nie przepadam za dziećmi.

43

Odp: Co robić z kobietą?

Nie no pytanie jak na forum motoryzacyjnym, typu pali mi się kontrolka co zrobić?;) To nie jest straszne, czas można spędzać na wiele sposobów. Ja kiedy byłam w związku to przychodziło to spontanicznie, na zakupach, w parku, w kinie, na dworcu;) wszędzie można. Wystarczy się tylko odważyć i samo się zrobi..

44

Odp: Co robić z kobietą?

Chodzenie na randki w miejsca publiczne ma na celu poznanie się na neutralnym gruncie, żeby kogoś trochę zrozumieć, ocenić zanim się go wpuści do swojej bezpiecznej sfery, czyli domu. Żeby sprawdzić czy chce się taką osobę dopuszczać bliżej. Tak mi się zawsze wydawało, że to taka misja badawcza - czy do siebie pasujecie, czy Cię ta osoba nie wkurza czy lubicie ciszę czy milczenie itd.
Myślę, że kiedyś trafisz na taką osobę, przy której zrozumiesz czemu te wszystkie rzeczy mogą być przyjemne. I nie zdziwiłąbym się, gdyby byłą Twoją stuprocentową odwrotnością smile

45

Odp: Co robić z kobietą?

Fajnie piszecie , a autor chyba tego już nie komentuje....Ogólnie psychika kobiety moim zdaniem jest prosta jak budowa cepa, problem jest tylko taki że za dużo gadamy i porównujemy sie z innymi...ale to też chyba dlatego, że nauczyli nas tego w szkole..i ciągłe stawianie ocen: 4+, 5, 6...itd.

Posty [ 46 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024