Hej dziewczyny.
Mam wzrost 169 cm i ważę 58 kg.:P Nie uważam się za grubasa itp.:P Jednak w mojej rodzinie uważają, że mam "gruby.. duży tyłek" itp. Nie wiem może tak to z boku wygląda, już sama nie wiem:). Teraz częściej myślę o tym, może to głupie.
no chyba głupie,bo moim zdaniem wagę masz idealną ![]()
No niby tak, ale nie wiem czemu to tak komentują, aż zaczynam w to wierzyc:p
ja mam 170cm i ważę tak 57-58kg, uważam że w niektórych partiach mogłabym troszkę zrzucić, mam małe boczki, wszystko zalezy od tego jaką się ma budowę ciala, ja jestem wszędzie bardzo szczupła, mam wąskie ramiona, małe piersi ale pupa dosyć spora sie przy reszcie wydaje, też słyszę komenatzre na ten temat, zaczęłam ostro ćwiczyć we wrześniu 2012 i do tej pory boczki mi lekko zeszły a pośladki się podniosły i wyglądam trochę lepiej
Sądzę, że jesteś na pograniczu z niedowagą, aczkolwiek bliżej jest Tegan.
Ja mam 165cm wzrostu, waze 60kg i uwazam, ze to idealna waga. Mam kobiece ksztalty i to nie za duzo ani nie za malo, a jak ktos mowi przy waszych gabarytach, ze macie wielki tylek to zapewne mowia to ironicznie, bo jestescie bardzo szczuple, ale kobiety czesto biora to na powaznie
Kochana- ja przy wzroście 163cm ważę niespełna 50kg. Jest dobrze jak dobiję do tej piędziesiątki. Przy swoim wzroście powinnam ważyć conajmniej 55kg. Wydaje mi się, że Ty również masz niedowagę, jeżeli się mylę, to z pewnością wazysz idealnie do swojego wzrostu:)
8 2013-03-02 18:38:34 Ostatnio edytowany przez Suzan_444 (2013-03-02 18:38:56)
A ja mam 1.76 i ważę 67 kg , za dużo jak dla mnie. ![]()
9 2013-03-02 23:20:51 Ostatnio edytowany przez truskaweczka19 (2013-03-02 23:24:27)
Dobrze ważysz. Ja mam 170 cm i ważę 65 kg i też ważę dobrze, to prawidłowa waga (choć na brzuszku trochę mam, ale jest ok). Nie słuchaj docinków, są ludzie, którzy każdemu muszą "dociąć" i nie ma to nic wspólnego ze stanem faktycznym, masz się podobać sobie. Ja też czasem, np od jakiegoś typka z uczelni słyszałam, że jestem gruba, ale mam to gdzieś, bo sama siebie za taką nie uważam obecnie, byłam taka, ale teraz się sobie podobam i nie będę jeszcze więcej się odchudzała, by się komuś przypodobać, bo on uważa, że tylko 'modeleczki' szczupłe :] A takie opinie rodziny to chyba standard, ja to zazwyczaj słyszę, że a to za dużo tutaj, a to za mało tutaj. Zawsze narzekania ![]()
No, ale mówię, nie katujcie się kobiety, jeżeli podobacie się sobie to jest OK. Ja nie jestem za modą, by wskakiwać koniecznie w rozmiar xs czy s, mi wystarczy powiedźmy "M"
Nie ulegajcie jakimś "kanonom", które serwują media- owszem, według nich to ja bym była wielorybkiem, ale ja się tym nie kieruję, jestem normalną kobietą i nie przejmuję się tym
Po prostu mnie się podobają takie kształty, taka sylwetka, ewentualnie mogłabym ważyć 60 kg, ale nie jest to dla mnie najważniejszym celem.
truskaweczka19
Masz rację,Twoja wypowiedź trochę dala mi do myślenia. Aktualnie noszę rozmiar "S" , spodni rozmiar mam 36, oraz 34 ale zależy bo rozmiarówki są inne nie raz:). Mam również długie gęste rzęsy, taka moja natura, zawsze od koleżanek słyszę, że sobie je na pewno doklejam, że co robię itp:P Ważyłam 60 kg, ale schudłam i waże 57-58:P kiedyś byłam bardzo chuda i każdy zwracał mi uwagę, że taka chudziutka i wg, za ludźmi się nie nadąży ![]()
11 2013-03-03 19:04:43 Ostatnio edytowany przez truskaweczka19 (2013-03-03 19:06:48)
No widzisz, czasem mówi się, że Polaków cecha narodowa to narzekanie, uważam też, że "dogryzanie"
Raz powiedzą, że jesteś za gruba, raz, że za chuda i wieczne "skwaszenie" i niezadowolenie. Ja też czasem ponarzekam, ale dla mnie to przesada. Wolę być zadowolona z siebie. Ty jesteś według mnie bardzo szczupła. A jak ktoś Ci zwraca uwagę chamsko, to Ty też powiedz mu tak, by w pięty poszło
Czasem to może poprawić humor, a temu delikwentowi mina ścierpnie
Ja np w liceum coraz słyszałam od takich dziewczyn "Jejku, jaka ja gruba", przy czym dziewczyna właśnie rozmiarowo była gdzieś jak Ty. Aż miało się ochotę powiedzieć, że tak to prawda (kłamiąc), by w końcu skończyła z tym gadaniem i zobaczyła, że nie będzie co 2 sekundy słyszeć komplementów, bo akurat tak chce ![]()
No widzisz, czasem mówi się, że Polaków cecha narodowa to narzekanie, uważam też, że "dogryzanie"
Raz powiedzą, że jesteś za gruba, raz, że za chuda i wieczne "skwaszenie" i niezadowolenie. Ja też czasem ponarzekam, ale dla mnie to przesada. Wolę być zadowolona z siebie. Ty jesteś według mnie bardzo szczupła. A jak ktoś Ci zwraca uwagę chamsko, to Ty też powiedz mu tak, by w pięty poszło
Czasem to może poprawić humor, a temu delikwentowi mina ścierpnie
Ja np w liceum coraz słyszałam od takich dziewczyn "Jejku, jaka ja gruba", przy czym dziewczyna właśnie rozmiarowo była gdzieś jak Ty. Aż miało się ochotę powiedzieć, że tak to prawda (kłamiąc), by w końcu skończyła z tym gadaniem i zobaczyła, że nie będzie co 2 sekundy słyszeć komplementów, bo akurat tak chce
zgadzam się w 100%
A ja myślę, że takie podawanie tutaj proporcji wagi do wzrostu jest idiotyczne. Skąd mamy wiedzieć jak wyglądasz? Jeżeli coś Ci się w sobie nie podoba, to zmień to i zacznij ćwiczyć, skąd możemy wiedzieć czy masz za duży tyłek? ![]()
Skąd mamy wiedzieć jak wyglądasz? Jeżeli coś Ci się w sobie nie podoba, to zmień to i zacznij ćwiczyć, skąd możemy wiedzieć czy masz za duży tyłek?
Nie mamy tego wiedzieć, mamy tylko potwierdzić, że nie jest gruba.
Już jak jestem na forum to się krótko wypowiem.
UWIELBIAM DUŻE TYŁKI
I pisze to jako facet, zresztą z biologiczno/antropologicznego punktu widzenia kobieta o dużym tyłku (czyt. szerokiej miednicy) jest najlepszym materiałem na Matkę Polkę.
A ja zapytam Ciebie - dlaczego tak ważna jest dla Ciebie opinia innych ludzi ??
hmmm... ja mam ok 167 cm wzr. i ważę ostatnio 60 kg... co prawda zaokrągliłam się ostatnio tu i ówdzie ale uważam nadal że wyglądam dobrze...
) a poza tym zbędne kg zawsze można zgubić:):)
Najważniejsze, jak Ty się czujesz ze swoją wagą i ze swoim ciałem. Jeśli jest OK, to po co się przejmować komentarzami innych? Może Ci zazdroszczą? A jeśli coś Ci się nie podoba, to nie kombinować tylko ćwiczyć ![]()
A ja zapytam Ciebie - dlaczego tak ważna jest dla Ciebie opinia innych ludzi ??
Nie jest dla mnie jakoś szczególnie ważna, ale jak słyszysz takie komentarze to się nad tym człowiek zastanawia, prawda?!
Najważniejsze, jak Ty się czujesz ze swoją wagą i ze swoim ciałem. Jeśli jest OK, to po co się przejmować komentarzami innych? Może Ci zazdroszczą? A jeśli coś Ci się nie podoba, to nie kombinować tylko ćwiczyć
Cwiczyc, cwiczyc.. tylko, że ja jestem strasznie niecierpliwa i jak coś zacznę to nie potrafię dokończyc i o . ![]()
Daj spokoj dziewczyno ![]()
Jak w swoim czasie zaczelam bardzo zjezdzac na wadze to mi moj powiedzial z zalem, ze juz nie ma za co potrzymac, do czego sie przytulic... A ja chcialam tylko ladnie wygladac ![]()
Nie mysl, ze moj lubi grube baby, ale jak mowi, kobieta musi miec tu i owdzie troszke cialka
Daje mi to duzy komfort ![]()
Wiadomo, ze nie zapuszcze sie do 100 kg, ale mam wage, przy ktorej dobrze sie czuje a jemu to pasuje. Dla liczacych wage powiem, ze mam nadwage. Nieduza, ale mam. I dobrze mi z tym
Gdy schudne do wagi, ktora powinnam miec zle sie czuje, mam rozne problemy zdrowotne, wiec po co sobie uprzykrzac zycie?
A za ladnym, nawet troszke grubszym tylkiem, wielu facetow patrzy z pozadaniem. Nie kazdy z nich bowiem lubi kobiety-wieszaki ![]()
spokojnie możesz zrobić to co ja teraz:)
Angielskie Frazzlesy bekonowe mmm:)
calories 6%
fat 9%
salt 11%
i zero stresu;)
przetrwac-i-nie-zwariowac napisał/a:Najważniejsze, jak Ty się czujesz ze swoją wagą i ze swoim ciałem. Jeśli jest OK, to po co się przejmować komentarzami innych? Może Ci zazdroszczą? A jeśli coś Ci się nie podoba, to nie kombinować tylko ćwiczyć
Cwiczyc, cwiczyc.. tylko, że ja jestem strasznie niecierpliwa i jak coś zacznę to nie potrafię dokończyc i o .
Tak, irytujące są takie rady, co? Jak zaczynasz ćwiczyć zawsze przychodzi kryzys. ZAWSZE. Po tygodniu, po dwóch, czasem po miesiącu - różnie. Warto pamiętać, że to kryzys i on minie. A ćwiczenia mają tę zaletę (której nie mają np środki odchudzające), że możesz działać na konkretne partie ciała i modelujesz je, a nie tylko pozbywasz się tkanki tłuszczowej. Zamieniasz ją na mięśnie, więc nie ma żadnego efektu jojo. No niestety, na efekty trzeba poczekać. Nic, co dobre, łatwo nie przychodzi. Pocieszające, że ćwiczenia często uzależniają i jak przetrwasz kryzys(y), to na co dzień dają one bardzo dużo przyjemności
(A wiedz, że jestem osobą, która konsekwentnie w podstawówce, gimnazjum i przez pół liceum nienawidziła wuefu i tylko myślała, jak tu skombinować zwolnienie
)
Według kreatorów mody możesz być niska i gruba. W niektórych kulturach świata byłabyś wyrzucona z wioski za zbyt niską wagę. Od Ciebie zależy, której presji ulegniesz. Ale to już chyba wiadomo.
Ja również mam 169cm wzrostu i nie ukrywam że przydałoby mi się trochę kilogramów bo ważę jakieś 48kg, ale myślę, że Twoja waga jest w sam raz. Nie słuchaj opinii innych ![]()
Ja mam 155 cm wzrostu i waze 80 kilo . 4 miesiace temu urodzilam coreczke w ciazy przytylam 30 kilo i co mam powiedziec? Jest mi z tym ciezko i zle ale musze jak na razie zaakceptowac siebie taka jaka jestem . W tym momencie jestem na diecie i cwiczeniach Ewy Chodakowskiej i mam nadzieje ze dojde kiedys do swojej wagi . A wy akurat jestescie idealne . Zazdroszcze .
Ja mam 155 cm wzrostu i waze 80 kilo . 4 miesiace temu urodzilam coreczke w ciazy przytylam 30 kilo i co mam powiedziec? Jest mi z tym ciezko i zle ale musze jak na razie zaakceptowac siebie taka jaka jestem . W tym momencie jestem na diecie i cwiczeniach Ewy Chodakowskiej i mam nadzieje ze dojde kiedys do swojej wagi . A wy akurat jestescie idealne . Zazdroszcze .
Po ciąży zawsze zostaje trochę kg, ale myślę, że dieta i ćwiczenia zdziałają cuda
trzymam kciuki
i czekam na to, aż powiesz, że jakieś efekty są ![]()
Ja mam 168cm i ważę 59 kg. Najwięcej idzie mi w cycki i biodra. Co ja poradzę, ze zamiast 6weidera wole wypady do MC Donald'a ?
Marze o powrocie do wagi sprzed ciąży czyli 54 kg, ale to raczej nie realne przy moim trybie życia.
Ja mam 168cm i ważę 59 kg. Najwięcej idzie mi w cycki i biodra. Co ja poradzę, ze zamiast 6weidera wole wypady do MC Donald'a ?
Marze o powrocie do wagi sprzed ciąży czyli 54 kg, ale to raczej nie realne przy moim trybie życia.
Oj ja bym chciała żeby coś poszło mi w cycki i biodra, ale nic nie mogę na to poradzić. Podobno 6weidera nie daje żadnych efektów, ale nie wiem ile w tym prawdy.
NIkt nie jest idealny, ale Twoja waga jest całkiem w porządku. Nie przejmuj się co mówią inni. ![]()
Nie słuchaj opinii innych. Ja też słyszałam takie uwagi. Schudłam 4 kg. I teraz już ich nie słyszę, ale mam kompleksy, właśnie przez to, że przejmowałam się ich opiniami.
też bym tak chciała ważyć co autorka tematu. ja mam 170 cm wzrostu a ważę 46 kg, jem ile chcę, cały dzień i po nocach, a waga ani drgnie, dla mnie schudnąć jest tak prosto jak pstryknięcie palcem, przytyć to już wielkie wyzwanie.
Mam 159 i ważę 62kg, widać to po boczkach, brzuchu i udach. Ale podejrzewam, że masz to samo, co ja- nawet z wagą 50kg dalej miałam dosyć szeroki i wystający tyłek
Ale wielu mężczyzn których znam twierdzi, że nie ma w tym nic złego- wręcz przeciwnie, fajne, wystające i kształtne pośladki są sexy ![]()
BO nie liczy sie waga, tylko wymiary ciała. JEden ma więcej mięśni, drugi tłuszczu. Kilo mięśni , zajmuje owiele mniej , niż kilo tłuszczu. Mogą być 2dziewczyny , o takiej samej wadze i wzroście, a wyglądać całkiem inaczej.
Masz normalną wagę, na pewno nie jesteś gruba.