Dodatkowy podatek na rzecz Domów Dziecka - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » Dodatkowy podatek na rzecz Domów Dziecka

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 11 ]

1 Ostatnio edytowany przez Vian (2013-02-24 11:16:55)

Temat: Dodatkowy podatek na rzecz Domów Dziecka

Zainspirowana Waszymi postami w tematach pro life wpadłam na następujący pomysł. Rozumiem, dlaczego wiele osób twierdzi "lepiej urodzić i oddać niż usunąć w czasie aborcji", ale nie rozumiem, dlaczego mają przez to cierpieć dzieci. Przecież te oddane dzieciaki lądują w domach dziecka, gdzie 3/4 pada ofiarami przemocy, a połowa jest molestowana seksualnie (na życzenie raport badawczy). Podejrzewam, że wiele z tych dzieci, podobnie jak ja, wolałaby się w ogóle nie urodzić niż tak żyć, szczególnie że po wyjściu z bidula większości też nie czeka świetlana przyszłość choćby ze względu na psychiczne rany.

Sytuacja taka jest spowodowana tragicznymi zaniedbaniami, głównie finansowymi. Kadra wychowawcza jest niekompetentna, często niedokształcona i nijak nie kontrolowana, bo na to wszystko brakuje pieniędzy. Nie ma też pieniędzy, żeby zapewnić odpowiednią ilość personelu opiekuńczego i odpowiednich warunków do życia i kształcenia dla wychowanków.

W związku z powyższym moim zdaniem należałoby obowiązkowo zadeklarować się, czy jest się za aborcją, czy przeciw, "pro life" i tym samym chciałoby się płacić dodatkowy podatek w wysokości pozwalającej odpowiednio sfinansować domy dziecka. Uważam, że analogicznym podatkiem należy obłożyć Kościół oraz każdą organizację aktywnie popierającą opcję "urodź i oddaj".

Uważam, że nie może być tak, że walczymy o prawa płodu do życia, ale już nie dziecka do GODNEGO życia i przyszłości, ponieważ to jawna niesprawiedliwość i okrucieństwo wobec tych narodzonych dzieci.

Co sądzicie na ten temat?

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Dodatkowy podatek na rzecz Domów Dziecka

Też tak myśle. Tylko ze miło by jeszcze było jakby same te organizacje też wyszły z tego założenia i same nie przymuszone wzięłyby się za to

3

Odp: Dodatkowy podatek na rzecz Domów Dziecka

Vian, poruszyłaś bardzo ważny, a jednocześnie ciekawy problem. Sama niejednokrotnie zastanawiałam się jak to jest, że Kościół, prawicowe partie, różne stowarzyszenia i instytucje głośno krzyczą ,,zdecydowane NIE dla aborcji", ale odbywa się to niemal wyłącznie na zasadzie ,,nie, bo nie, bo się nie zgadzamy", niestety nie proponując przy tym  niemal żadnych rozwiązań pomocowych, które ułatwiłyby rozwiązanie problemów zarówno niechcianych dzieci, jak i tych rodziców, którzy pod presją (lub też nie, za to będąc w trudnej sytuacji) zdecydują się jednak dziecko zatrzymać. Jestem niemal pewna, że gdyby ktoś do tych młodych matek (bo sądzę, że tych jest w tej grupie najwięcej) wyciągnął rękę, dał rzeczywiste wsparcie, a nie zastraszał i nakazywał prawem, to spora część z nich, czując się bezpieczniej, zdecydowałaby się na urodzenie i samodzielne wychowanie dziecka, w ogóle nie rozważając możliwości dokonania aborcji.

Vian napisał/a:

(...) Uważam, że analogicznym podatkiem należy obłożyć Kościół oraz każdą organizację aktywnie popierającą opcję "urodź i oddaj".

W związku z tym, co napisałam, podpisuję się pod Twoim postulatem, bo nie jest sztuką dziecko urodzić, ale zapewnić mu godne życie, poczucie bezpieczeństwa i właściwe wychowanie. Jeśli ktoś nie jest w stanie sprostać temu zadaniu samodzielnie, to trzeba mu po prostu pomóc. Mało tego, aby dziecko mogło się prawidłowo rozwijać, potrzebuje jeszcze zrozumienia, a przede wszystkim miłości i ciepła, które na dobrą sprawę zapewnić może tylko kochająca je rodzina. Sytuacje są różne i tak samo indywidualnie należy je rozpatrywać, dlatego jeśli ktoś ma gotowe tylko jedno, uniwersalne rozwiązanie, powinien dać wsparcie tym, których sytuacja nie bardzo na to pozwala.

4

Odp: Dodatkowy podatek na rzecz Domów Dziecka

Vian, pomijając meritum, zwrócę uwagę na pewną kwestię, która zmienia postać rzeczy - niemal każde z dzieci przebywające w DD czy innej placówce wychowawczej jest dzieckiem, które nie może być adoptowane z powodu nieuregulowanej sytuacji prawnej. Dzieci o których piszesz "urodzone i oddane", co do których matka z biegu zrzeka się praw rodzicielskich niemal natychmiast trafiają do  rodziców adopcyjnych! Na adopcję w Pl czeka się latami, bo wciąż jest więcej chętnych rodzin niż dzieci wobec których procedurę adopcyjną można przeprowadzić.

Więc może zamiast mysleć skąd wziąć kasę na utrzymanie kulejącego systemu, bardziej zatroszczyć się o faktyczne dobro dziecka i sprawniej odbierać prawa rodzicielskie rodzicom, którzy raczyli jedynie powołać do życia, ewentualnie jeszcze znacznie skrzywdzić i potem raz na pare lat sobie przypominają o potomku, który przez to ma zblokowaną możliwośc wychowania się w normalnej rodzinie?

5

Odp: Dodatkowy podatek na rzecz Domów Dziecka
Vian napisał/a:

W związku z powyższym moim zdaniem należałoby obowiązkowo zadeklarować się, czy jest się za aborcją, czy przeciw, "pro life" i tym samym chciałoby się płacić dodatkowy podatek w wysokości pozwalającej odpowiednio sfinansować domy dziecka. Uważam, że analogicznym podatkiem należy obłożyć Kościół oraz każdą organizację aktywnie popierającą opcję "urodź i oddaj".

Vian - wydaje mi się, że rozumiem twoją intencję, ale nie sądzę, by podatek rozwiązał problem. Mamy gigantyczne podatki związane z samochodami (w paliwach, w ubezpieczeniach, czasem gminy sobie dorobią na mandatach,.. itp) a jednak drogi pozostawiają wiele do życzenia.

Zastanawiało mnie zawsze, dlaczego prawie co roku jest jakaś nowelizacja w sprawie kodeksu drogowego/egzaminów na prawo jazdy, a o innych sprawach nawet się nie dyskutuje. Podejrzewam, że "dzieci" nie są tak dochodowym tematem sad

Kolejna sprawa - to problemy adopcyjne. Z jednej strony "patologiczni" rodzice są rodzicami, bo inercja w odbieraniu prawa rodzicielskiego trwa długo, z drugiej strony procedury adopcyjne są bardzo trudne, w efekcie dziecko popada w chorobę sierocą.

Nie rozumiem dlaczego sąd może odebrać dzieci, bo rodzina jest biedna, a nie może odebrać praw rodzicielskich, tym którzy porzucili swoje dzieci, ale raz na rok pojawią się w szpitalu/w domu dziecka niby na odwiedzinach.
Rozumiem, że rodzice adopcyjni są dokładnie sprawdzani - ale czy zwykli rodzice są tak bardzo dokładnie kontrolowani, czy będą w stanie utrzymać swoje własne dziecko? albo czy mają psychologiczne umiejętności, by zajmować się maluszkiem?

Myślę, że jest dużo rzeczy, które można byłoby zmienić, by pomóc dzieciakom, tylko ci co decydują o tym, nie są zainteresowani problemem.

6

Odp: Dodatkowy podatek na rzecz Domów Dziecka

Wzrasta i wcale nie maleje  agresja wobec niechcianych dzieci ..wielki sukses PiSu- i kosciola hmm Bic im brava za swoje psuedo morlane wywody,ktore jeszcze gorsze spustoszenie robią

7

Odp: Dodatkowy podatek na rzecz Domów Dziecka

Ostatnio przeczytałam, że rząd zajmuje się projektem, by z większą swobodą można było nadawać imiona dzieciom (może nawet takie indiańskie np. Szybki-internet, Ciernista-róża,...)
...w końcu to ważniejsza sprawa niż jakieś tam domy dziecka, aborcje itp sad

8

Odp: Dodatkowy podatek na rzecz Domów Dziecka

Przede wszystkim organizacje pro life (w tym kościół) należałoby obciążyć takim podatkiem. Niech nie kończy się na propagandzie i kilku pochodach. Jeśli życie jest największą wartością, to niech przy ich pomocy będzie to godne życie.

9

Odp: Dodatkowy podatek na rzecz Domów Dziecka

Mamy w naszym słowniku takie cudowne słowo kompromis, które w tym miejscu pasowałoby idealnie - jeśli czegoś oczekujesz od innych, daj też coś od siebie, wówczas wszyscy będziemy mieć szansę spotkać się gdzieś w połowie drogi.

10

Odp: Dodatkowy podatek na rzecz Domów Dziecka
nocnalampka napisał/a:

Vian, pomijając meritum, zwrócę uwagę na pewną kwestię, która zmienia postać rzeczy - niemal każde z dzieci przebywające w DD czy innej placówce wychowawczej jest dzieckiem, które nie może być adoptowane z powodu nieuregulowanej sytuacji prawnej. Dzieci o których piszesz "urodzone i oddane", co do których matka z biegu zrzeka się praw rodzicielskich niemal natychmiast trafiają do  rodziców adopcyjnych! Na adopcję w Pl czeka się latami, bo wciąż jest więcej chętnych rodzin niż dzieci wobec których procedurę adopcyjną można przeprowadzić.

Więc może zamiast mysleć skąd wziąć kasę na utrzymanie kulejącego systemu, bardziej zatroszczyć się o faktyczne dobro dziecka i sprawniej odbierać prawa rodzicielskie rodzicom, którzy raczyli jedynie powołać do życia, ewentualnie jeszcze znacznie skrzywdzić i potem raz na pare lat sobie przypominają o potomku, który przez to ma zblokowaną możliwośc wychowania się w normalnej rodzinie?

Sporo racji, lampko, ale nie do końca. smile

Masz rację, małe dzieci są chętnie adoptowane, ALE.
Wyobraź sobie taką sytuację. Hipotetyczna dziewczyna zachodzi w ciążę. Nie chce tego dziecka, nie stać jej, chciałaby usunąć, ale nie może. A oddać to już nie tak hop siup, bo ostracyzm społeczny - nawet na tym forum widziałam temat babki, co chciała oddać dziecko i sporo osób na nią wsiadło jak na łysą kobyłę. Takie dziewczyny też się boją opinii rodziny, znajomych, sąsiadów. Więc skoro już musi być w ciąży i musi to być dla wszystkich wiadome, uważa, że musi też zatrzymać dziecko. Ale go nie chce. Obwinia je o to, że nie może balować jakby chciała, że kobieta z dzieckiem ma mniejsze wzięcie jako materiał na dziewczynę. Czasem próbuje pić i balować jak przed ciążą, wtedy często wkracza opieka społeczna. A urażona dziewczyna co robi? "Co, k**wa, chcieliście, żebym urodziła, urodziłam, a teraz ze mnie złą matkę robicie i chcecie dziecko zabrać?! Niedoczekanie!"

Tak to wygląda w praktyce. Ergo to dziecko i tak i tak utknie w domu dziecka. A nawet jeśli nie, to w większości przypadków i tak ma przegwizdane, bo to, że każda matka z automatu kocha dziecko to zwykły mit.

Co do pieniędzy - ludzie co jakiś czas organizują zbiórki zabawek, odzieży, tego śmego dla domów dziecka, ale nikt nie myśli np. o dokształceniu kadry. O KONTROLOWANIU kadry - bo domy dziecka, ośrodki opiekuńczo-wychowawcze, są jak szwedzki stół dla pedofili. Raz się wkręcisz i robisz co chcesz. Nie ma niezależnej kontroli nad tym wszystkim, nie ma dość pieniędzy na pensje dla serio wykształconych, wykwalifikowanych osób, na to, żeby zatrudnić dość pedagogów i psychologów. Paczką z misiem i czekoladą się tym dzieciom nie pomoże, trzeba kasy i jeszcze raz kasy na ludzi i pensje, żeby ukrócić samowolkę opiekunów.

I tak, masz rację co do tego, że prawa rodzicielskie się powinno zabierać szybciej i sprawniej, bo spora część rodziców się tylko tego dziecka trzyma na złość opiece społecznej i dla pozorów przed społeczeństwem. Mogą powiedzieć "nie zabrali mi dziecka, bo sie nim nie interesuję, zabrali mi je, bo są wredni". A dziecko w tym wszystkim znika.

Więc jeśli ktoś postuluje, że jest "pro-life", że chce chronić życie, to powinien brać też odpowiedzialność za to życie, kiedy ono już jest na świecie, a nie koić sumienie 1% podatku na jakąś fundację i paczką ze słodyczami na święta.

Posty [ 11 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » Dodatkowy podatek na rzecz Domów Dziecka

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024