Cześć dziewczyny. Piszę do Was z dużym problemem. Otóż mam 18 lat. Od ponad pół roku jestem z cudownym chłopakiem. Od ok. 5 miesięcy zaczeliśmy współżycie. To był pierwszy raz i dla mnie i dla niego. Robimy to bardzo rzadko, ze względu na zwyczajny brak okazji. Wiadomo, mało sytuacji, w których jesteśmy sami. Mój K. posiada całkiem okazały sprzęt bo jest to około 18-19 cm. Strasznie bałam się pierwszego razu, w trakcie z nerwów robiło mi się słabo, ale jakoś przez to przebrnęliśmy. Przez kilka pierwszych stosunków, które odbywały się w 2-3tygodniowych przerwach, za każdym razem początek zbliżenia był dla mnie nieco bolesny. Tłumaczyłam sobie to tym, że mój chłopak jest sporym facetem, z niezłymi gabarytami, a ja jestem dość drobną dziewczyną i w końcu się do siebie dopasujemy. Tak jak mówię, na początku jego członek ledwo się we mnie mieścił, nawet jeśli penetracja była poprzedzona cudownymi pieszczotami, a teraz, wchodzi bez problemu! Co więcej, podczas stosunku, zwlaszcza przy szybkich ruchach, członek często wypada z pochwy, co sprawia dyskomfort i mnie i partnerowi. Często też wstydzę się, bo wydaje mi się, że jestem zwyczajnie... "rozwalona"? Czy to możliwe, że pochwa tak szybko się rozciągnęła, jeśli robię to ciągle z tym samym chłopakiem i to bardzo rzadko? Czy możliwe, że jest teraz dla niego za duża? Czy teraz daję mu mniej przyjemności? Co będzie za parę lat?
Ps. Dzisiaj przytrafiło mi się też zaliczyć zapowietrzenie pochwy, strasznie się zawstydziłam, ale mój Kochany K. był bardzo wyrozumiały i przyjął to jakby nigdy nic się nie stało, nawet razem się później śmialiśmy. Więc nie ma się czym przejmowac, ale czytałam, że im mniejszy członek tym zapowietrzenie częściej występuje, z tym, że on wcale nie ma małego. Co się ze mną dzieje!?