Dzisiaj moja kobieta pojechala na jeden dzien do matki .Gdy nagle przez pomyłke wyslala mi pustego sms przed polnoca..Gdy do niej odzwonilem nie odbierala po parenastu minutach odebrala ,Gdy ja uslyszalem wiedzialem ze jest pijana rozlaczylo cos nas nastepnie miala wylaczony telefon ,za 5 minut miala wlaczony do tej pory nie odbiera telefonu.Juz wczesniej ja podejrzewalem ze cos wywinie bo mial jej stary znajomy wrocic za granicy ktory plywa na statkach (wulgaryzm z niego pokazywala m ze na jakims portalu spolecznosciowym robi loda kolesiowi szok) Pojechalem do jej miesciny w domu jej nie ma,wiedzac na jakiej ulicy mieszka ten koles a raczej sie buduje )dom jest nie zamieszkaly ale dzisiaj palilo sie swiatlo na gorze .I teraz spac nie moge jutro ja spakuje i zawioze jej rzeczy nienawidze wulgaryzm .Co jej by tu napisac w esach???jakies podpowiedzi z gory dziekuje za odpowiedzi
1 2013-02-20 03:46:20 Ostatnio edytowany przez vinnga (2013-02-20 09:35:53)
A skąd taka pewność że Cię zdradziła? Może poczekaj z osądem. Przecież nie masz pewności że ona była u tego kolesia. Tak naprawdę wiesz tylko że nie było jej u matki i że się spiła...
Dzisiaj moja kobieta pojechala na jeden dzien do matki .Gdy nagle przez pomyłke wyslala mi pustego sms przed polnoca..Gdy do niej odzwonilem nie odbierala po parenastu minutach odebrala ,Gdy ja uslyszalem wiedzialem ze jest pijana rozlaczylo cos nas nastepnie miala wylaczony telefon ,za 5 minut miala wlaczony do tej pory nie odbiera telefonu.Juz wczesniej ja podejrzewalem ze cos wywinie bo mial jej stary znajomy wrocic za granicy ktory plywa na statkach (wulgaryzm z niego pokazywala m ze na jakims portalu spolecznosciowym robi loda kolesiowi szok) Pojechalem do jej miesciny w domu jej nie ma,wiedzac na jakiej ulicy mieszka ten koles a raczej sie buduje )dom jest nie zamieszkaly ale dzisiaj palilo sie swiatlo na gorze .I teraz spac nie moge jutro ja spakuje i zawioze jej rzeczy nienawidze wulgaryzm .Co jej by tu napisac w esach???jakies podpowiedzi z gory dziekuje za odpowiedzi
No masz rację, spakuj ją i daj spokój........ każdej kobiecie! - dopóki nie dorośniesz.
Rozumiem jakieś emocje, ale przepraszam czy ona jest na uwięzi ? i co z tego, że nie odebrała ? może nie miała ochoty - musi mieć ochotę ? Spiła się - no i co ? a ty nigdy nie wypiłeś ? spotkała się ze znajomym - nawet jeśli to co ? a jeśli się spotkała i o tym nie chciała ci powiedzieć to jak myślisz dlaczego ? - bo ja po twoim poście widzę, że jesteś jakiś "narwany". Pojechałeś i patrzyłeś w okna ? to nie jest normalne. A teraz na dokładkę wkręcasz sobie jakieś schizy i pytasz na forum co masz napisać. Chłopcze ! jeśli rok podany w nicku jest rokiem urodzenia - to pracuj nad tym aby poza byciem dorosłym stać się dojrzałym.
A to, że obrażasz publicznie kobietę z którą jesteś w związku świadczy tylko i wyłącznie o tobie. Nie masz ani dowodów ani nawet poszlak jakoby twoja partnerka gziła się z kim innym.
Określenie którego użyles świadczy o tobie. Nie o niej.
...Rozumiem jakieś emocje, ale przepraszam czy ona jest na uwięzi ? i co z tego, że nie odebrała ? może nie miała ochoty - musi mieć ochotę ? Spiła się - no i co ? a ty nigdy nie wypiłeś ? spotkała się ze znajomym - nawet jeśli to co ? a jeśli się spotkała i o tym nie chciała ci powiedzieć to jak myślisz dlaczego ? - bo ja po twoim poście widzę, że jesteś jakiś "narwany"....Nie masz ani dowodów ani nawet poszlak jakoby twoja partnerka gziła się z kim innym.
Po części racja. Zwłaszcza z tym narwaniem. Autora wyjatkowo poniosły emocje i sprawia wrażenie, jakby ...szukał pretekstu by skończyć swój związek. W sumie - przy odrobinie złej woli - opisana sytuacja moze być poczytana za poszlakę (?) domniemany dowód na zdradę... Wulgaryzmy pod adresem partnerki biorę jednak na karb silnych emocji, które - ktoś sie nie zgodzi? - często powodują, iż nie patrzymy/nie zachowujemy się w sposób racjonalny i logiczny.
Ze swojej strony sugeruje autorowi powstrzymanie sie z radykalnymi krokami (spakowanie, wywalenie itp.) do czasu powrotu i wybadania w rozmowie sytuacji.
Nie zgodzę sie z bagatelizowaniem, jak KGB całego zajścia. Jak dla mnie takie okłamanie partnera, zniknięcie na noc, picie i prawdopodobnie w towarzystwie dość "swobodnego" znajomego - zakrawa na domniemana zdradę. To nie jest czymś niewinnym - przynajmniej dla mnie. Być moze inne osoby, takze te wypowiadające sie, uważają takie zajście za zupełnie niewinny epizod nie warty rozgrzebywania. Cóz. Różne są stanowiska wobec tzw. tolerancji, wolności w zwiazku.
Do autora:
Weź sie w garść, zaciśnij zęby i najlepiej poczekaj... Może partnerka sama powie co zaszło, moze sie z czymś zdradzi. Jeśli będzie udawać, że "wszystko ok" - możesz ten temat wyciągnąć w rozmowie i oczekiwać wyjaśnień... Możesz też od razu to poruszyć, ale Twoje emocje nie pozwolą Ci na chłodną ocenę i pewnie znów Cię ...poniesie - a to moze sie skończyć nieciekawa dyskusją... Nie wszystko jednak jest takim jakim widzimy... Życzę spokoju.
Kobiety czasem maja kryzysy,poczynania ich sa iracjonalne,infantylne.Nalezy doprowadzic do powaznej rozmowy,wyjasnic zaistniala sytuacje,spakowac i wywalic ciuchy kazdy potrafi,obrazac publicznie tez kazdy potrafi.Gorzej jak trzeba byc FACETEM i rozwiazac problem.I tu problem.