bezradność,smutek - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » bezradność,smutek

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 10 ]

Temat: bezradność,smutek

Nie wiem sama od czego zacząć, najlepiej od początku:)
Mianowicie mój chłopak z którym jestem dwa lata dostał propozycje prowadzenia firmy budowlanej przez rok(pracuje u swojego ojca i brata w firmie). Jesteśmy ze sobą 2 lata i 2 miesiące, w tej firmie on ma bardzo małą wypłatę naprawdę nie starcza praktycznie na nic z tego względu że rodzice mu i bratu budują dom(obok domu rodziców) i ojciec im  odciąga z pensji za to na różne materiały itp.. Mój X obiecał mi, że w tym roku znajdzie normalną pracę, ponieważ w końcu chcielibyśmy coś zmienić np spędzać ze sobą więcej czasu..Wiadomo jak to bywa na budowie cały dzień go w domu nie ma. Spotykamy się praktycznie tylko w weekendy a czasami nawet w sob pracują. A po 2 latach chciałabym jakąś zmianę jak już wcześniej wspomniałam zmiana czasu. Gdyby zmienił prace to by tak było itp.. I teraz gdy dostał tą propozycje od ojca to on się zastanawia, bo mówi, że z 1 strony by miał doświadczenie jako szef itd ale z 2 znów by nie miał czasu przez kolejny rok..I ja też jestem rozdarta, bo wizja długiego kolejnego  roku bez zmian aż mnie załamuje.. Bo chyba mi się coś po tych 2 latach należy chyba nie?Dodam, że on w tym roku bd miał 24 lata więc chyba pora na usamodzielnienie się. Nie wiem już sama co robić bo 3 lata bez żadnych zmian?to kiedy on chce założyć rodzinę itd. Ja odbieram to tak, że albo wybierze mnie albo pracę co Wy o tym myślicie?

2

Odp: bezradność,smutek

Cóż, takie jest dorosłe życie. Do pracy trzeba chodzić, a bez niej nie ma pieniędzy. Prowadzenie firmy budowlanej do łatwych nie należy, ale  jest zapewne intratne. Nie wiem, przeciwko czemu się buntuje. Gdyby twój chłopak pracował w korporacji po 14 godzin dziennie i zabiał 6,5 tysiąca, to też byś się buntowała? Jeśli on ma doświadczenie tylko jako budowlaniec, to niby gdzie ma znaleźć zatrudnienie, w jakiej firmie? Wszędzie w budowlance będzie harował jak wół. I moim zdaniem powinnaś się cieszyć, że nie wyjeżdża w delegacje, typu kilka tygodni pracy w innym miejscu w Polsce. Nie dziwię się też, że ojciec mu z pensji zabiera na materiały, skoro buduje mu dom! Myślisz, że jak twój luby pójdzie do biura i zacznie zarabiać po 1200 zł to rodzice już mu nic nie będą zabierać? Wątpię, niby dlaczego mieliby mu dom za darmo budować?

3

Odp: bezradność,smutek

Mnie zainteresowało w tej historii coś innego. Dlaczego rodzice budują jeden dom jemu i jego bratu? Mówisz o zakładaniu rodziny - chcesz mieszkać razem z nim i jego bratem + jego rodzice tuż obok? Ty piszesz, że to powinna być dla niego pora na usamodzielnienie się - w takim układzie to średnio to widzę. Jeżeli on już jest na tyle z nimi związany przez pracę, to nie boisz się, że kiedy tam zamieszkacie (z bratem! ciągle nie sami!), będą ingerować w wasze życie zbyt mocno? Wtedy chyba tym ciężej byłoby Ci nakłonić go do zmiany i usamodzielnienia się, skoro po wybudowaniu tego domu on się praktycznie przeprowadzi za płot. Chyba że czegoś tutaj nie rozumiem...

Gdyby ten dom nie miał być jego i jego brata, to ja bym chyba nie widziała problemu. Praca jak praca, jest budowlańcem, to wszędzie by miał tak samo, a odciąganie pieniędzy na materiały to i tak mniej, niż spłata kredytu, jakbyście mieli sami zadbać o budowę domu. Wytykasz tej sytuacji, że ma za mało czasu dla Ciebie i przez budowę zarabia za mało. A jak to sobie inaczej wyobrażasz? Że będzie pracował po kilka godzin dziennie, zarabiał przy tym kokosy, a przy tym odkładał kupę kasy na dom (w końcu ma się usamodzielnić) i miał dla Ciebie mnóstwo czasu? To nierealne.

4

Odp: bezradność,smutek

Mój P jest po studiach i stać go na wiele bardziej ambitniejszą pracę.Dom jest jego i brata są osobne wejścia a dlatego jest ten dom koło rodziców, ponieważ mieli oni ogromną działkę i wybudowali go obok. Szkoda im było pieniędzy na kupno nowej działki.. On ma 24 lata i chciałabym, żeby w końcu coś drgnęło w naszym życiu

5

Odp: bezradność,smutek

ja nie mówię o ciągłym spotykaniu się, ale oprócz weekendów chciałabym go widzieć z 2 razy w tygodniu chociaż po godzince

6

Odp: bezradność,smutek

Po jakich jest studiach, jeśli można wiedzieć? To znaczy, mam na myśli to, że jeśli do tej pory posiada doświadczenie jedynie na budowie, to może być mu ciężko z miejsca znaleźć pracę marzeń w zawodzie. Jasne, jeśli nie wiąże przyszłości z budowlanką, to kiedyś będzie trzeba zacząć w nowej branży, ale nie wydaje mi się, żeby najlepszym momentem był czas budowy domu.

7

Odp: bezradność,smutek

po zarządzaniu jest..Nie wiem czy mam prawo być zła skoro wybierze szefostwo na budowie, ale obiecał mi, że znajdzie nową pracę

8

Odp: bezradność,smutek

A nie lepiej namawiać go do zmiany pracy już po wybudowaniu domu? Z tego co widzę po znajomych, którzy zarządzanie skończyli, to o pracę w zawodzie nie zawsze jest łatwo, a co dopiero taką, która poza linijką w CV dawałaby jeszcze satysfakcję i pieniądze. Oczywiście nie upieram się przy tym, ale nie lepiej z jakimiś drastycznymi zmianami poczekać już, aż ten dom będzie wybudowany i w pewnym sensie nie będziecie mieli już zobowiązań finansowych (materiały)?
Bo co, jeśli on w końcu zmieni pracę, ale nie będzie to praca marzeń? Zostanie bez pieniędzy na pomoc przy budowie i koniec końców wróci do budowlanki pewnie.
Poza tym wydaje mi się, że jednak prowadzenie firmy budowlanej przez rok zawsze jakoś ciekawie można podpiąć w CV w ramach pracy zgodnej z ukończonym przez niego kierunkiem, jakby później szukał pracy w zawodzie, to po tym roku byłoby mu łatwiej znaleźć coś na poziomie.  W końcu rok się chyba da wytrzymać wink.

9

Odp: bezradność,smutek

Nie wiem jak wygląda kontakt Twojego chłopaka z jego rodzicami, więc nie będę z góry zakładać, że jest on zbyt mocno od nich uzależniony. Rozumiem, że dom budowany jest blisko rodziców ze względów praktycznych. Poza tym nie jest to znowu chyba takie dziwne, że synowie pracują razem z ojcem w jego firmie a dom budowany jest na działce, którą posiadają rodzice...

Popatrz na to w inny sposób. Jesteście młodzi, dopiero zaczynacie Wasze wspólne życie. Twój facet niedługo będzie miał własny dom, ma pracę i szansę na przejęcie w przyszłości firmy.

Jesteś jeszcze bardzo młoda i rozumiem, że chciałabyś spędzać więcej czasu z facetem, ale niestety - takie jest życie. Trzeba pracować. Znaleźć pracę w wyuczonym zawodzie nie jest wcale tak łatwo, zwłaszcza bez doświadczenia. Wielu młodych chciałoby mieć taki "start".

Posty [ 10 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » bezradność,smutek

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024