Uciekłabym jak najdalej ,wszedzie te serca , love i całujace pary wrrrrrrrrr umieram setny raz....
jakoś mnie nie kręci....bardziej irytuje to święto...komercja do entej!
Ty umierasz a ja juz tym brzydko mowiac rzygam... Patrza sobie w oczy caluja a ja mam ochote powiedziec dziewczyno i tak Cie zdradzi ... Swoja droga czytalam ze walenty byl ... Hahaha mialam przespac ten dzien... Ehhh a pomyslec ze kiedys uwielbialam ten dzien...
A może mi ktos wyjaśnić, skąd ta ekscytacja tym sztucznym dniem zakochanych?
Smiech mnie bierze, jak widze tłumy ludzi w kolejce do restauracji, czy kina, bo akurat w ten dzień trzeba sobie i całemu światu pokazać że sie kocha?
I gdzie tu szczerość i prawdziwość!
Dla mnie masakra. Dzisiaj mijają dwa miesiące i 10 dni od kiedy odeszła a ja od rana nie myślę o niczym innym, jak tylko żeby wysłać smsa KOCHAM CIĘ. Powstrzymuje mnie tylko świadomość, że ośmieszę się w jej oczach. Ale nie ręczę za siebie, że wytrzymam do północy...
ja mam jak nowaja29
rzygam tymi walentynkami
Dla mnie masakra. Dzisiaj mijają dwa miesiące i 10 dni od kiedy odeszła a ja od rana nie myślę o niczym innym, jak tylko żeby wysłać smsa KOCHAM CIĘ. Powstrzymuje mnie tylko świadomość, że ośmieszę się w jej oczach. Ale nie ręczę za siebie, że wytrzymam do północy...
Rozumiem Cie doskonale...może to wyświechtany frazes, ale daj czasowi czas.......
W sumie macie rację..beznadzieja..walentynki powinny byc codziennie.. okazja do hipokryzji..ilu dzisiaj bedzie słodzic żonie , narzeczonej , dziewczynie jednoczesnie myslac o innej hahaha
Ty umierasz a ja juz tym brzydko mowiac rzygam... Patrza sobie w oczy caluja a ja mam ochote powiedziec dziewczyno i tak Cie zdradzi ...
Jakbym o sobie czytała.
Ok, fajnie, że są zakochani, ale śmieszy mnie-szczególnie wśród młodych par-obiecywanie sobie wiecznej miłości, obnoszenie się z tym na każdym kroku, szczególnie w ten komercyjny dzień. Misie, serduszka, aniołki, wszędzie czerwono i różowo. No rzygać się chce. Niejeden pomyśli, że pewnie zazdroszczę. Otóż nie. Nie bawią mnie takie rzeczy.
Wracając do tematu... W związku z tym, że mój mężczyzna jest daleko, spędzamy ten dzień na Skype. Właśnie biedaczek odsypia nockę, więc patrzam sobie jak śpi. ![]()
W sumie macie rację..beznadzieja..walentynki powinny byc codziennie.. okazja do hipokryzji..ilu dzisiaj bedzie słodzic żonie , narzeczonej , dziewczynie jednoczesnie myslac o innej hahaha
Tia...a 15 tego juz epitety w stylu jakas ty głupia i beznadziejna....nie ważne że dzień wcześniej wręczył tulipanka i rajstopki:-)
moniaCo skad ta fascynacja?? Mysle, ze dla zakochanych slepych itd to jedyna okazja zeby powiedziec to co sie czuje bo przez inne dni w roku nie mozna - sarkazm Przyjelismy to jako wiesniaki z Polski jaki tradycje o ile sie nie myle z USA ;D tak samo jak ubieranie choinki z Niemiec itd.. Jedyne co wymyslilismy to dzien kobiet komunistyczne swieto gdzie kazda kobieta dostawala gozdzika i rajstopy
a ze moj maz okazal sie meda jakich wielu dzien zakochanych jest dla posranych rzygam tym i niech juz sie skonczy ta farsa i sztucznosc wszystkich w kolo...
moniaCo skad ta fascynacja?? Mysle, ze dla zakochanych slepych itd to jedyna okazja zeby powiedziec to co sie czuje bo przez inne dni w roku nie mozna - sarkazm Przyjelismy to jako wiesniaki z Polski jaki tradycje o ile sie nie myle z USA ;D tak samo jak ubieranie choinki z Niemiec itd.. Jedyne co wymyslilismy to dzien kobiet komunistyczne swieto gdzie kazda kobieta dostawala gozdzika i rajstopy
a ze moj maz okazal sie meda jakich wielu dzien zakochanych jest dla posranych rzygam tym i niech juz sie skonczy ta farsa i sztucznosc wszystkich w kolo...
No mój były mąż podobnie....na szczęście juz były!
Ale to akurat nie wpłynęlo na moje zdanie na temat tego świeta....nawet jak jeszcze byliśmy razem, nigdy jakos nie przywiązywalismy do tego święta szczególnej uwagi....
Obnoszenie sie ze swoimi uczuciami , tak jak nie którzy z wiara i moralizatorstwem.. taaa dzisiaj serduszko a jutro piącha..albo inne łóżko..
14 2013-02-14 17:38:40 Ostatnio edytowany przez apoteoza (2013-02-14 17:55:15)
no cóż...
czuję się tak samo wulgaryzm jak wczoraj i tak samo będę czuć się zapewne jutro ![]()
mój małżonek dziś umieścił na fejsie takie oto świetne zdjęcie:

ja natomist wychodzę z takiego założenia:

i trzeba żyć dalej, czyż nie?
ja mam już wino na dziś dla SIEBIE ![]()
15 2013-02-14 17:47:19 Ostatnio edytowany przez apoteoza (2013-02-14 17:56:15)
Mam pomysl wszystkie dzis wypijmy wino i wulgaryzmwalentynki ![]()
16 2013-02-14 17:52:24 Ostatnio edytowany przez apoteoza (2013-02-14 17:56:57)
hahah własnie pisałam to samo...PORZUCENI ,SAMOTNI ŁACZMY SIĘ... mijemy wulgaryzm....na tych wszystkich zakłamanych dupków..pamietajmy ,ze te z ktorymi sa tez beda płakac za chwile , moment ...a My szczęśliwe wolne..a prawdziwa miłośc czeka juz za drzwiami , wystrczy je otworzyć....
17 2013-02-14 18:24:32 Ostatnio edytowany przez adlernewman (2013-02-14 18:26:19)
Nie chce deszczem padac na niczyja parade...ale ja Walentynki lubie
Nie, to ze na codzien nie jestem mila dla swojego faceta, ale nie zawsze mamy czas wyjsc do restauracji czy na drinka. A to fajne. Dzis wlasnie idziemy na kolacje, na pare koktajlii-super.Poza tym wysylam kartki do przyjaciol (oni do mnie tez). Takie towarzystwo wzajemnej adoracji.
Do niesparowanych: nawet jak bylam singlowka to robilam sobie w ten dzien male swieto, bo nawet jak nikt mnie nie kocha, to kocham sama siebie i chce sie rozpieszczac ![]()
18 2013-02-14 19:32:31 Ostatnio edytowany przez takaja87 (2013-02-14 19:35:05)
hahah własnie pisałam to samo...PORZUCENI ,SAMOTNI ŁACZMY SIĘ... mijemy wulgaryzm....na tych wszystkich zakłamanych dupków..pamietajmy ,ze te z ktorymi sa tez beda płakac za chwile , moment ...a My szczęśliwe wolne..a prawdziwa miłośc czeka juz za drzwiami , wystrczy je otworzyć....
ja właśnie jestem po jednym drinku, a dopiero przed 19nasta!
masakra jakaś! ryczeć mi się chce cały dzień zasrany !
Dla mnie masakra. Dzisiaj mijają dwa miesiące i 10 dni od kiedy odeszła a ja od rana nie myślę o niczym innym, jak tylko żeby wysłać smsa KOCHAM CIĘ. Powstrzymuje mnie tylko świadomość, że ośmieszę się w jej oczach. Ale nie ręczę za siebie, że wytrzymam do północy...
i mam tak samo jak Ty, od rana mam ochote do niego napisac, ze kocham. Chociaż rozstalismy sie w zgodzie i za porozumieniem stron że tak powiem, to ja go caly czas kocham i cierpie
z jednej strony , mysle a co mi tam, napisze do niego ale z drugiej po co wlasciwie przeciez to go i tak nie obchodzi...
dlatego pije ![]()
KOCHA SIĘ CAŁY ROK 365 DNI!!!!!! komercha bierze górę nad rozumiem!!!! lans i chęć pokazania zasłaniają klapki na oczach, każdy chce być modny i obchodzi to święto a tak naprawdę warto zaskoczyć swoją kobietę w innym dniu od tak bez okazji:)
marios, masz całkowitą rację ale temat jest o tym jak my się czujemy tego dnia, kiedy miłośc wylewa się zewsząd a my zostajemy same, wiedząc, że nasz mąż własnie celebruje z inną albo totalnie nas zlewa...
cóż, ja też nie przywiązuję wagi do tego dnia, okazało się jednak, że kiedy jest się samotnym to trochę mimo wszystko uwiera bardziej niż wczoraj czy jutro...
marios, masz całkowitą rację ale temat jest o tym jak my się czujemy tego dnia, kiedy miłośc wylewa się zewsząd a my zostajemy same, wiedząc, że nasz mąż własnie celebruje z inną albo totalnie nas zlewa...
cóż, ja też nie przywiązuję wagi do tego dnia, okazało się jednak, że kiedy jest się samotnym to trochę mimo wszystko uwiera bardziej niż wczoraj czy jutro...
Dla mnie to normalny dzień:) nawet gdy byłem w związku to niezłe polewki mieliśmy z panną gdy widzieliśmy tych wszystkich ludzi:D
Jogaaa napisał/a:marios, masz całkowitą rację ale temat jest o tym jak my się czujemy tego dnia, kiedy miłośc wylewa się zewsząd a my zostajemy same, wiedząc, że nasz mąż własnie celebruje z inną albo totalnie nas zlewa...
cóż, ja też nie przywiązuję wagi do tego dnia, okazało się jednak, że kiedy jest się samotnym to trochę mimo wszystko uwiera bardziej niż wczoraj czy jutro...Dla mnie to normalny dzień:) nawet gdy byłem w związku to niezłe polewki mieliśmy z panną gdy widzieliśmy tych wszystkich ludzi:D
no widzisz ja też ale optyka mi się zmieniła jak mnie mąż wy... no brak mi określenia ![]()
a nie pomysleliscie o tym,ze te wszystkie calujace sie,trzymajace za rece zakochane pary codziennie mi9jamy na ulicach,a dzis wlasnie w ten "komercyjny" dzien bardziej ich dostrzegamy i bardziej nas wkurzaja??
hera.1 napisał/a:hahah własnie pisałam to samo...PORZUCENI ,SAMOTNI ŁACZMY SIĘ... mijemy wulgaryzm....na tych wszystkich zakłamanych dupków..pamietajmy ,ze te z ktorymi sa tez beda płakac za chwile , moment ...a My szczęśliwe wolne..a prawdziwa miłośc czeka juz za drzwiami , wystrczy je otworzyć....
ja właśnie jestem po jednym drinku, a dopiero przed 19nasta!
masakra jakaś! ryczeć mi się chce cały dzień zasrany !martinello napisał/a:Dla mnie masakra. Dzisiaj mijają dwa miesiące i 10 dni od kiedy odeszła a ja od rana nie myślę o niczym innym, jak tylko żeby wysłać smsa KOCHAM CIĘ. Powstrzymuje mnie tylko świadomość, że ośmieszę się w jej oczach. Ale nie ręczę za siebie, że wytrzymam do północy...
i mam tak samo jak Ty, od rana mam ochote do niego napisac, ze kocham. Chociaż rozstalismy sie w zgodzie i za porozumieniem stron że tak powiem, to ja go caly czas kocham i cierpie
z jednej strony , mysle a co mi tam, napisze do niego ale z drugiej po co wlasciwie przeciez to go i tak nie obchodzi...
dlatego pije
Dla mnie tez mijaja 3 miesiace ..jak sobie pomyśle ,że jest z inna ..hmm wrrr ale dla mnie tez juz powoli świeci słońce i myśle ,że dla Was tez zaświeci , chociaż wciaz będzie boleć i w pamięci zostanie...
a nie pomysleliscie o tym,ze te wszystkie calujace sie,trzymajace za rece zakochane pary codziennie mi9jamy na ulicach,a dzis wlasnie w ten "komercyjny" dzien bardziej ich dostrzegamy i bardziej nas wkurzaja??
no tak bo media, gazety, internet na swoich stronach wrzucają zdjęcia, informacje o tym święcie i człowiek bardziej przykuwa uwage w tym dniu do ludzi którzy są w związkach i robią tak jak napisałaś:)
26 2013-02-14 20:30:31 Ostatnio edytowany przez apoteoza (2013-02-14 21:03:18)
a nie pomysleliscie o tym,ze te wszystkie calujace sie,trzymajace za rece zakochane pary codziennie mi9jamy na ulicach,a dzis wlasnie w ten "komercyjny" dzien bardziej ich dostrzegamy i bardziej nas wkurzaja??
mnie tam generalnie wulgaryzm
dziś mnie bardziej mąż niż oni irytuje ![]()
ale wina już połowa poszła więc jest coraz lepiej ![]()
hera, ja nie wiem co bym zrobiła czy czuła gdyby była inna, wspieram duchowo ile się da
natalcisia napisał/a:a nie pomysleliscie o tym,ze te wszystkie calujace sie,trzymajace za rece zakochane pary codziennie mi9jamy na ulicach,a dzis wlasnie w ten "komercyjny" dzien bardziej ich dostrzegamy i bardziej nas wkurzaja??
no tak bo media, gazety, internet na swoich stronach wrzucają zdjęcia, informacje o tym święcie i człowiek bardziej przykuwa uwage w tym dniu do ludzi którzy są w związkach i robią tak jak napisałaś:)
wlasnie dlatego mi osobiscie walentynki nie przeszkadzaja. Owszem jest o duzo za duzo tych serduszek i wszystkich dekoracji,ale jutro wszystko wroci do normy i znow nie bedziemy na "zakochancow" zwracac uwagi
a poza tym na Swieta Bozego Narodzenia tez jest cala masa dekoracji i mniej nam to przeszkadza
natalcisia napisał/a:a nie pomysleliscie o tym,ze te wszystkie calujace sie,trzymajace za rece zakochane pary codziennie mi9jamy na ulicach,a dzis wlasnie w ten "komercyjny" dzien bardziej ich dostrzegamy i bardziej nas wkurzaja??
mnie tam generalnie wulgaryzm
dziś mnie bardziej mąż niż oni irytujeale wina już połowa poszła więc jest coraz lepiej
hera, ja nie wiem co bym zrobiła czy czuła gdyby była inna, wspieram duchowo ile się da
Ale wiem ,że ta INNA bedzie płakac za niedlugo , jak juz nie wije sie w niepewności..On będzie miał kolejne i kolejne...na każde Walentynki inna hahha taki typ po prostu...
Jogaaa napisał/a:natalcisia napisał/a:a nie pomysleliscie o tym,ze te wszystkie calujace sie,trzymajace za rece zakochane pary codziennie mi9jamy na ulicach,a dzis wlasnie w ten "komercyjny" dzien bardziej ich dostrzegamy i bardziej nas wkurzaja??
mnie tam generalnie wulgaryzm
dziś mnie bardziej mąż niż oni irytujeale wina już połowa poszła więc jest coraz lepiej
hera, ja nie wiem co bym zrobiła czy czuła gdyby była inna, wspieram duchowo ile się da
Ale wiem ,że ta INNA bedzie płakac za niedlugo , jak juz nie wije sie w niepewności..On będzie miał kolejne i kolejne...na każde Walentynki inna hahha taki typ po prostu...
dla mnie, tak czy siak, jesteś twardzielką ![]()
Joga nawet nie wiesz co przechodziłam , lęki , deprecha gigant, dalej tak jest , ogladam ich zdjecia na pewnym portalu i wiem z jednej strony ,ze on z nia jest dla seksu i zeby zapomniec.. To człowiek , ktory sie nie zakochuje po tygodniu i w każdej,,ale niech sa szczesliwi ,W gruncie rzeczy i w głebi siebie wiem , ze on dalej teskni za mna.. ale wiele rzeczy gorzkich słów padło szczegolnie z mojej strony i on jest teraz mega urazony.. i zagmatwalo sie wszystko ..jak on wyciagał reke ja go gryzłam i vice versa...jak ochloniemy moze kiedys pogadamy jak ludzie...
Kupilam chlopakowi maly prezent a on ma mnie w dupie, woli z kolegami pic a nie spedzic romantycznie ze mna wieczoru
Kupilam chlopakowi maly prezent a on ma mnie w dupie, woli z kolegami pic a nie spedzic romantycznie ze mna wieczoru
TYlko mu nie dawaj tego prezentu.. olał Cie to tez Go olej.. fiutozaur..tacy Oni sa ..kumple i browar
W domku samemu:)
tyrałąm jak dziki osioł...umyłam okna, meble, podłogi...zaraz sobie drinka zrobię.
Joga nawet nie wiesz co przechodziłam , lęki , deprecha gigant, dalej tak jest , ogladam ich zdjecia na pewnym portalu i wiem z jednej strony ,ze on z nia jest dla seksu i zeby zapomniec.. To człowiek , ktory sie nie zakochuje po tygodniu i w każdej,,ale niech sa szczesliwi ,W gruncie rzeczy i w głebi siebie wiem , ze on dalej teskni za mna.. ale wiele rzeczy gorzkich słów padło szczegolnie z mojej strony i on jest teraz mega urazony.. i zagmatwalo sie wszystko ..jak on wyciagał reke ja go gryzłam i vice versa...jak ochloniemy moze kiedys pogadamy jak ludzie...
nie tłumacz go a to właśnie robisz...
gdyby mu zależało, gdyby walczył, byłby teraz z Tobą... wiem, że to przykre ale tak jest
hera.1 napisał/a:Joga nawet nie wiesz co przechodziłam , lęki , deprecha gigant, dalej tak jest , ogladam ich zdjecia na pewnym portalu i wiem z jednej strony ,ze on z nia jest dla seksu i zeby zapomniec.. To człowiek , ktory sie nie zakochuje po tygodniu i w każdej,,ale niech sa szczesliwi ,W gruncie rzeczy i w głebi siebie wiem , ze on dalej teskni za mna.. ale wiele rzeczy gorzkich słów padło szczegolnie z mojej strony i on jest teraz mega urazony.. i zagmatwalo sie wszystko ..jak on wyciagał reke ja go gryzłam i vice versa...jak ochloniemy moze kiedys pogadamy jak ludzie...
nie tłumacz go a to właśnie robisz...
gdyby mu zależało, gdyby walczył, byłby teraz z Tobą... wiem, że to przykre ale tak jest
j wiem ...wiem wiem wiem wulgaryzm wiem....olał nas po prostu dla pierwszej lepszej pindy.. teraz nieraz mysle ,ze to wszystko to była zwykła GRA..było mu wygodnie przez pewien czas... dlatego juz umarłam dla niego..
Używanie wulgaryzmów na forum jest zabronione.
moderatorka apoteoza
37 2013-02-14 22:10:56 Ostatnio edytowany przez Belus (2013-02-14 22:12:21)
Najgorsze walentynki w moim zyciu ! nie wiem po co to wszystko . ![]()
a mi tam walentynki zwisają i powiewają, ani cieszą, ani rażą. Spędzam je sama w domu, bo z chłopakiem zobaczę się dopiero za jakiś czas. Nadrabiam sobie zaległości w necie ![]()
Jednak są dobrą okazją i pretekstem, żeby sobie kupić coś nowego- np seksowną bieliznę ![]()
Ja je spędziłam akurat miło, ale moim zdaniem fajnie tak patrzeć jak ludzie idą z kwiatkami, z prezentami, do kina, do restauracji. Ja w każdym razie lubię
Na co dzień nie zawsze myśli się o tym, żeby okazywać miłość w taki ''prezentowo-wyjściowy'' sposób.
a moim zdaniem, wszyscy, którzy są "za". właśnie mają chłopaka na wyjeździe, delegacji albo odsypiająego, ewentualnie są samotni i nie skrzywdzeni od dawna
ja tam się upiłam ![]()
41 2013-02-14 23:52:03 Ostatnio edytowany przez pani_zupa (2013-02-14 23:56:12)
halo ![]()
a dla mnie dzisiejsze święto to prawdziwy kop. Jestem w "separacji" bo miał mętlik;) od przeszło 2 miesięcy, każdy telefon, każdy mail traktowałam jak zawoalowane "kocham cie". Wspaniałe jego opowieści co robi piesek, jaka pogoda, co w sklepie, która godzina, szczegółowy opis każdego projektu w pracy. Jeszcze wczoraj dzwonił z opowieściami o projekcie. A dziś piękna, tłusta, wielgaśna cisza...ani maila, ani kartki, ani telefonu. Cichusieńko. dodam, że zawsze ze śmiechem ale jakoś te walentynki zaznaczaliśmy.
I taki kop mi był potrzebny- do dziś godziłam się godzić na jego warunkach, dziś czuję, ze puściło, czuję wreszcie spokój, bo te dwa miesiące bardzo mnie podniszczyły przez nadzieję...
Ciesze się, że z wcześniejszych działań napisałam tylko miesiąc temu list, spokojny, że chcę naprawiać, ale w odpowiedzi znów było, że on ma mętlik. Odpuszczam
a moim zdaniem, wszyscy, którzy są "za". właśnie mają chłopaka na wyjeździe, delegacji albo odsypiająego, ewentualnie są samotni i nie skrzywdzeni od dawna
ja tam się upiłam
Wypij za moje troski bo ja w pracy..kurcze..
43 2013-02-15 00:05:00 Ostatnio edytowany przez iwetka28 (2013-02-15 00:06:15)
a moim zdaniem, wszyscy, którzy są "za". właśnie mają chłopaka na wyjeździe, delegacji albo odsypiająego, ewentualnie są samotni i nie skrzywdzeni od dawna
ja tam się upiłam
Nigdy nie lubiłam walentynek, nawet wówczas kiedy miałam pierwszego faceta, tzw. pierwszą miłość, którą kochałam i przeżywałam okropnie po rozstaniu.Dla mnie to święto komercyjne, miłość okazuje się nie tylko od święta, aczkolwiek rozumiem tych zakochanych, którzy nie maja czasu, by zając się sobą na co dzień.W chwili obecnej mam męża, który twierdzi, że mnie kocha po jeździe, jaką ja urządziłam w naszym związku (choć to nieusprawiedliwienie, na chwilę obecną wiem, że nie zrobiłam nic sama z siebie by skrzywdzić partnera, poza tym że spałam).Uważam, że nie ma co robić problemu z tego, że ludzie akurat tego dnia wyznają bd swoją miłość.Mi jest dziś trochę smutno, bo mój mąż jak zawsze nie potrafi zrobić choć maleńkiego prezentu (nie chodzi mi o wydawanie kasy), jak zresztą zawsze, kiedy mam urodziny, imieniny itp.Niby walentynek nie obchodzę, ale podświadomie chciałabym się czuć ważna.
Jogaa ja po dwóch drinkach i chyba troszkę szumi mi w główce.Trzymaj się dzielna kobietko.Buziaki ![]()
Jogaaa napisał/a:a moim zdaniem, wszyscy, którzy są "za". właśnie mają chłopaka na wyjeździe, delegacji albo odsypiająego, ewentualnie są samotni i nie skrzywdzeni od dawna
ja tam się upiłam
Wypij za moje troski bo ja w pracy..kurcze..
Hera.1 nie smuć się, jesteś mądrą kobietką, wiesz że bd lepiej ![]()
halo
a dla mnie dzisiejsze święto to prawdziwy kop. Jestem w "separacji" bo miał mętlik;) od przeszło 2 miesięcy, każdy telefon, każdy mail traktowałam jak zawoalowane "kocham cie". Wspaniałe jego opowieści co robi piesek, jaka pogoda, co w sklepie, która godzina, szczegółowy opis każdego projektu w pracy. Jeszcze wczoraj dzwonił z opowieściami o projekcie. A dziś piękna, tłusta, wielgaśna cisza...ani maila, ani kartki, ani telefonu. Cichusieńko. dodam, że zawsze ze śmiechem ale jakoś te walentynki zaznaczaliśmy.
I taki kop mi był potrzebny- do dziś godziłam się godzić na jego warunkach, dziś czuję, ze puściło, czuję wreszcie spokój, bo te dwa miesiące bardzo mnie podniszczyły przez nadzieję...
Ciesze się, że z wcześniejszych działań napisałam tylko miesiąc temu list, spokojny, że chcę naprawiać, ale w odpowiedzi znów było, że on ma mętlik. Odpuszczam
A może dla niego ten dzień, zawsze traktowany przez was zabawnie, ma ważniejszy wydźwięk?Może boi się twojej reakcji, tego co pomyślisz?
a ja byłam " na randce" z byłym, heh faktycznie stwierdzam że wygrywa ten porzucony:)
nie ruszyło mnie nic:))
dla porzuconych, zranionych, naprawdę uwierzcie w siebie i w to że jesteście wartościowymi ludźmi!
47 2013-02-15 00:19:47 Ostatnio edytowany przez pani_zupa (2013-02-15 00:22:30)
pani_zupa napisał/a:halo
a dla mnie dzisiejsze święto to prawdziwy kop. Jestem w "separacji" bo miał mętlik;) od przeszło 2 miesięcy, każdy telefon, każdy mail traktowałam jak zawoalowane "kocham cie". Wspaniałe jego opowieści co robi piesek, jaka pogoda, co w sklepie, która godzina, szczegółowy opis każdego projektu w pracy. Jeszcze wczoraj dzwonił z opowieściami o projekcie. A dziś piękna, tłusta, wielgaśna cisza...ani maila, ani kartki, ani telefonu. Cichusieńko. dodam, że zawsze ze śmiechem ale jakoś te walentynki zaznaczaliśmy.
I taki kop mi był potrzebny- do dziś godziłam się godzić na jego warunkach, dziś czuję, ze puściło, czuję wreszcie spokój, bo te dwa miesiące bardzo mnie podniszczyły przez nadzieję...
Ciesze się, że z wcześniejszych działań napisałam tylko miesiąc temu list, spokojny, że chcę naprawiać, ale w odpowiedzi znów było, że on ma mętlik. OdpuszczamA może dla niego ten dzień, zawsze traktowany przez was zabawnie, ma ważniejszy wydźwięk?Może boi się twojej reakcji, tego co pomyślisz?
Iwetka, mam poczucie, że w ten sposób chce mi pokazać, że moje nadzieje- bo czuć je w głosie, zdrobnieniach jego imienia - powinnam już sobie darować. Wie, że mi zależy, a ten kwiatek potraktowałabym jako dalszą nadzieję. Wiesz, trudno zakończyć widać 8 lat związku.
Ale oczywiście nie jestem zła, ma prawo przecież odejść, ja jestem tak zmęczona wsłuchiwaniem się w każde słowo i czekaniem bezczasowym, że dziś to wielkie milczenie boli i daje jakieś poczucie realizmu. Ja mu daję tyle czasu,ile on potrzebuje, przeciez to jego decyzje, ale może bedzie mi sie łatwiej lepiej zająć sobą a nie dostawać zeza od patrzenia na telefon
U mnie było całkiem nieźle zwarzywszy na to, że jestem po rozpadzie 7 letniego związku. Uważam, że ten dzień był bardzo pozytywny spotkałam się z przyjaciółką, która zreszta dała mi z tej okazji piernikowe serduszko, póżniej z przyjacielem. Ogólnie dzionek zleciał całkiem fajnie a teraz nagle mnie strzeliło i jedna wielka masakra. Jakby wszystkie uczucia, które były wcześniej stłumione zaczęły napierać... Ehh zawsze z exem się śmialiśmy, że to święto zakochanych a nie przyzwyczajonych...Mimo, że nie jesteśmy już ponad msc dawno nie płakałam...dzisiaj jakoś tak wyszło... Ale jutro jest kolejny nowy dzień...
A ja mam ochotę się już nigdy nie obudzić. Ale dziecko chce mleczka, wiec się obudzę. Jakby nie wódka z dziurawca to chyba bym nie przeżyła tego wieczoru.
a ja jak gdyby nigdy nic poszłam do pracy, a potem na skype'a i nawet nie myślałam o byłym ![]()
51 2013-02-15 14:22:05 Ostatnio edytowany przez flores18261 (2013-02-15 14:25:01)
Ja spałam cały długi dzień.... było mi smutno ale dostałam 2 SMSy od moich dwuch przyjaciół które sprawiły uśmiech na mojej buzi ale co z tego to nie to samo jak facet Cię przytuli i pocałuje.... W ponidziałek usłyszałam od faceta który myślałam , że też mnie kocha... , że mnie nienawidzi.... był pod wpływem alkoholu ale czy to tłumaczy jego zachowanie.... , chyba nie teraz się już nie dowiem co myślał wtedy bo już jest w ZK ale chyba chciał pokazać mi to co nie on bo mysli , że każda na niego poleci i jego problemy.... ech....
A ja w te walentynki schudlam 1.5kg
Wróciłam z pracy, gdzie jedna z pacjentek narzekała na wymioty i okazało się, że sprzedała mi walentynkowo grypę żołądkową.
Ja w Walentynki (przedwczoraj) wzięłam ślub. ![]()
Ja w Walentynki (przedwczoraj) wzięłam ślub.
gratuluje:):!
madoja napisał/a:Ja w Walentynki (przedwczoraj) wzięłam ślub.
gratuluje:):!
Dziękuje. ![]()
14 lutego to nasza Specjalna Data, bo 4 lata temu w Walentynki się poznaliśmy, rok potem w Walentynki mi sie oświadczył, więc ślub tez musiał być w Walentynki.
Dość skromny, tylko cywilny.
mwa25 napisał/a:madoja napisał/a:Ja w Walentynki (przedwczoraj) wzięłam ślub.
gratuluje:):!
Dziękuje.
14 lutego to nasza Specjalna Data, bo 4 lata temu w Walentynki się poznaliśmy, rok potem w Walentynki mi sie oświadczył, więc ślub tez musiał być w Walentynki.
Dość skromny, tylko cywilny.
nieważne czy huczny czy skromny ważne że z miłości:)) i najważniejsze że pielęgnujecie swoje "dni"
Ja w Walentynki (przedwczoraj) wzięłam ślub.
Cieszę się Twoim szczęściem . Wszystkiego dobrego na Nowej drodze życia by Wam się udało razem ze starzeć a to nie każdemu się udaje...
Nie dziekuję żeby nie zapeszać ![]()
59 2013-02-16 20:51:44 Ostatnio edytowany przez truskaweczka19 (2013-02-16 21:57:48)
Ja lubię Walentynki. Byłam zraniona kiedyś przez byłego, ale lubię nadal
Miłość należy okazywać na co dzień, ale i tak lubię ten dzień, gdy serduszek jest jeszcze więcej, kwiatów, fajna aura dla mnie
Jak byłam sama, to też tak to postrzegałam, nigdy nie uważałam, że to złe czy głupie. Widok zakochanych par, kwiatów jest miły. Ja dałam mojemu gumy orbit z zawieszką, taki drobiazg, on mi bombonierkę, fioletowe tulipany, które mi się bardzo spodobały. Pograliśmy w darty, potem spędziliśmy czas u mnie ![]()
W tym pytaniu chodziło chyba o to, jak radzę sobie w ten dzień osoby samotne, które zostały porzucone w dalekiej lub niedalekiej przeszłości, jeszcze kochają eksa lub są na drodze do odkochania się.
a my bylismy w TGI Fridays i na wielkich zakupach
ee tam nie takie zle to swieto ![]()
W tym pytaniu chodziło chyba o to, jak radzę sobie w ten dzień osoby samotne, które zostały porzucone w dalekiej lub niedalekiej przeszłości, jeszcze kochają eksa lub są na drodze do odkochania się.
Takie własnie było moje przesłanie zamieszczonego postu...jak My porzuceni je spedzilismy...
Ok przepraszam, nie zrozumiałam.
Pozdrawiam.
Oczywiscie wszyscy mile widziani Truskaweczko..chodziło mi przede wszystkim o tych załamanycj jak sobie radza... Pozdrawiam
ja w sumie należę do złamanych serc i spędziłam ten dzień z oprawcą....