Czy można miec pecha do mężczyzn? Co się dzieje? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Czy można miec pecha do mężczyzn? Co się dzieje?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 13 ]

Temat: Czy można miec pecha do mężczyzn? Co się dzieje?

Witam,
nie ukrywam, że mam za sobą kilka nieudanych znajomości i cały czas jeden schemat...
Po długim toksycznym związku nie potrafiłam nikomu zaufac...już od dwóch lat jestem sama, spotykałam się z wieloma mężczyznami i zawsze kończy się tak samo:
Nie jestem osobą ufną, poza tym moje serce już wiele razy zostało złamane, zawsze podchodzę do nowych znajomości z bardzo dużym dystansem, gdyż nie chcę cierpiec. Buduje mur wokół siebie, który bardzo ciężko przebic....Zawsze na poczatku znajomości jestem zdystansowana....ostrożnie ważę słowa i czyny... boję się angażowac... Kiedy mężczyzna mocno się stara, żebym się przełamała, powoli nabieram zaufania. Kiedy facet włoży na prawdę dużo wysiłku, wówczas zaczynam pokazywac, że zaczyna mi zależec- najpierw nieśmiało...
Kiedy tylko uda mi się zbic ta warstwe izolacyjna, facet daje sobie spokoj- przestaje pisac, dzwonic....urywa kontakt nawet nie tlumaczac dlaczego...

Po kolejnych takich zwiazkach jestem coraz bardziej ostrożna, coraz bardziej nieufna...trafiam na następnego...i znowu to samo...i potem znowu gorzej...

Czy można miec pecha do mężczyzn? Czy coś ze mną nie tak?

Piszcie bo ja już kolejny raz jestem zdruzgotana....czy to możliwe, że to przypadek?

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Czy można miec pecha do mężczyzn? Co się dzieje?

A nie popadasz w skrajności w skrajność? Najpierw jesteś niedostępna, że nie wiadomo jak trzeba się nagimnastykować, żeby do Ciebie podejść, a gdy pierwsza warstwa runie to zaczynasz być wylewna z napisem na czole "bierz mnie chcę mieć Twoje dzieci"? Poza tym jeśli schemat ten się sprawdza to ja jeszcze podejrzewam, że jesteś swego rodzaju wyzwaniem dla facetów, ale nie w dobrym tego słowa znaczeniu. Niewielu jest wytrwałych, którzy chcą przebić AŻ taki mur, ale jeśli się znajdują, a potem uciekają, to moga to być Ci co lubią zdobywać. Zdobyta nie leżysz już w ich zainteresowaniach i idą dalej.
Poza tym Twoje podejście i Twoje uprzedzenia to TWÓJ problem. Owszem, doświadczenie boli i można zwątpić, ale też trzeba umieć się jakoś do niego ustosunkować. Są różne stopnie zaangażowania, nie trzeba od razu oddawać się w całości, a potem cierpieć po rozstaniu. Wszystko z głową i umiarem.

3

Odp: Czy można miec pecha do mężczyzn? Co się dzieje?

Nie, to nie jest przypadek. To wynik Twojej postawy. Normalny, fajny facet, któremu zależy na zdrowym związku będzie (świadomie lub podświadomie) szukał podobnej do siebie kobiety. Ty nie wpasowujesz się w kryteria. Twoje zamknięcie i chłód przyciąga określony typ facetów - najczęściej właśnie takich, którym podoba się etap "zdobywania" i którzy nie są gotowi (i nie chcą) na przekroczenie tej granicy.

4

Odp: Czy można miec pecha do mężczyzn? Co się dzieje?

Nie mam wypisane na twarzy "bierz mnie, chce miec z Tobą dzieci" Dla mnie słowa mają ogromną wartośc i jestem powściągliwa raczej... Mam na myśli, że np ja już napiszę smsa pierwsza...itd... Żadnych wyznań, nawet jak juz jestem zaangażowana to nie przystaje na każde spotkanie, wręcz rzadko się decyduje, raczej są to małe gesty z mojej strony ale takie, żeby facet widział też, że jego starania nie idą na marne...

5 Ostatnio edytowany przez Reenesme (2013-02-11 22:19:18)

Odp: Czy można miec pecha do mężczyzn? Co się dzieje?
vinnga napisał/a:

Nie, to nie jest przypadek. To wynik Twojej postawy. Normalny, fajny facet, któremu zależy na zdrowym związku będzie (świadomie lub podświadomie) szukał podobnej do siebie kobiety. Ty nie wpasowujesz się w kryteria. Twoje zamknięcie i chłód przyciąga określony typ facetów - najczęściej właśnie takich, którym podoba się etap "zdobywania" i którzy nie są gotowi (i nie chcą) na przekroczenie tej granicy.

To patrząc analogicznie, jeżeli już na początku okażę, że mi zależy, wówczas facet sobie odpuści już na wstępie...
A zawsze tak jest, że to oni od poczatku probuja na mnie wymusic jakas deklaracje... Oni mówią, że chcą poważnego związku...

6

Odp: Czy można miec pecha do mężczyzn? Co się dzieje?
Reenesme napisał/a:
vinnga napisał/a:

Nie, to nie jest przypadek. To wynik Twojej postawy. Normalny, fajny facet, któremu zależy na zdrowym związku będzie (świadomie lub podświadomie) szukał podobnej do siebie kobiety. Ty nie wpasowujesz się w kryteria. Twoje zamknięcie i chłód przyciąga określony typ facetów - najczęściej właśnie takich, którym podoba się etap "zdobywania" i którzy nie są gotowi (i nie chcą) na przekroczenie tej granicy.

To patrząc analogicznie, jeżeli już na początku okażę, że mi zależy, wówczas facet sobie odpuści już na wstępie...

Tak, odpuści i wtedy będziesz wiedziała, że to typ "zdobywcy" i bardzo dobrze, że odpuścił. Musisz wcześniej kruszyć ten mur i obserwować, można kruszyć mur i wcale się nie angażować bardzo. Tak się buduje zdrową relację, która toczy się własnym tempem.

7

Odp: Czy można miec pecha do mężczyzn? Co się dzieje?
Teo napisał/a:
Reenesme napisał/a:
vinnga napisał/a:

Nie, to nie jest przypadek. To wynik Twojej postawy. Normalny, fajny facet, któremu zależy na zdrowym związku będzie (świadomie lub podświadomie) szukał podobnej do siebie kobiety. Ty nie wpasowujesz się w kryteria. Twoje zamknięcie i chłód przyciąga określony typ facetów - najczęściej właśnie takich, którym podoba się etap "zdobywania" i którzy nie są gotowi (i nie chcą) na przekroczenie tej granicy.

To patrząc analogicznie, jeżeli już na początku okażę, że mi zależy, wówczas facet sobie odpuści już na wstępie...

Tak, odpuści i wtedy będziesz wiedziała, że to typ "zdobywcy" i bardzo dobrze, że odpuścił. Musisz wcześniej kruszyć ten mur i obserwować, można kruszyć mur i wcale się nie angażować bardzo. Tak się buduje zdrową relację, która toczy się własnym tempem.

Ale do tego dochodzi, że jestem bardzo nieśmiała i denerwuje się w towarzystwie mężczyzn.....ciężko z tym murem...

8

Odp: Czy można miec pecha do mężczyzn? Co się dzieje?

Reenesme, a może Ty patrzysz na relacje damsko-męskie zbyt czarno-biało? Podchodzisz do każdej relacji pod kątem potencjalnego związku?

Bez sensu jest rozważać kiedy, jak i co wolno okazać. Należy być sobą. Trzeba tylko zadbać, żeby to "bycie sobą" było interesujące dla płci przeciwnej. Moje doświadczenie mówi, że mężczyźni wcale nie lubią niedostępnych, zimnych kobiet. Wolą te otwarte, wesołe, sympatyczne. Ale nie lubią też takich z napisem "szukam związku i nic innego mnie nie interesuje". To zabija wszelką tajemniczość. Podejrzewam, że Ty masz taki napis - nawet wtedy, kiedy siedzisz za tym swoim murem. Te męskie deklaracje "szukam związku" są prawdopodobnie jedynie sposobem na dotarcie do Ciebie. Potem są dwie opcje: albo uznają Cię za zdobytą kiedy zaczynasz przejawiać zainteresowanie znajomością albo rezygnują, bo stwierdzają, że za długo to trwa. Twój opis "zaangażowania" wydaje mi się nadal być opisem zachowania Królowej Śniegu...

9

Odp: Czy można miec pecha do mężczyzn? Co się dzieje?
vinnga napisał/a:

Reenesme, a może Ty patrzysz na relacje damsko-męskie zbyt czarno-biało? Podchodzisz do każdej relacji pod kątem potencjalnego związku?

Bez sensu jest rozważać kiedy, jak i co wolno okazać. Należy być sobą. Trzeba tylko zadbać, żeby to "bycie sobą" było interesujące dla płci przeciwnej. Moje doświadczenie mówi, że mężczyźni wcale nie lubią niedostępnych, zimnych kobiet. Wolą te otwarte, wesołe, sympatyczne. Ale nie lubią też takich z napisem "szukam związku i nic innego mnie nie interesuje". To zabija wszelką tajemniczość. Podejrzewam, że Ty masz taki napis - nawet wtedy, kiedy siedzisz za tym swoim murem. Te męskie deklaracje "szukam związku" są prawdopodobnie jedynie sposobem na dotarcie do Ciebie. Potem są dwie opcje: albo uznają Cię za zdobytą kiedy zaczynasz przejawiać zainteresowanie znajomością albo rezygnują, bo stwierdzają, że za długo to trwa. Twój opis "zaangażowania" wydaje mi się nadal być opisem zachowania Królowej Śniegu...

Wiesz....to nie jest tak...ja ogólnie długo otwieram się przed nieznajomymi i nie ma to znaczenia, czy jest to kobieta czy mężczyzna...
To nie jest sposób na dotarcie do mnie, ponieważ takie wymuszanie na mnie deklaracji wrecz mnie odstrasza i otwarcie o tym mowie, ze potzrebuje czasu zeby sie otworzyc przed kims, ze nie lubie byc od rana bombardowana smsami i sie dusic... takze wiedza, ze to nie sposob aby do mnie dotrzec...
Akurat odnosnie tego kontrolowanego pokazywania emocji to mam opanowane do perfekcji takze nie musisz mi pisac o tajemniczosci....Mozliwe, ze problemem jest to, ze jestem ta krolowa sniegu....tylko czemu po takim wysilku przed sama meta sobie odpuszczaja i to jeszcze tak definitywnie...

10

Odp: Czy można miec pecha do mężczyzn? Co się dzieje?
Reenesme napisał/a:
vinnga napisał/a:

Reenesme, a może Ty patrzysz na relacje damsko-męskie zbyt czarno-biało? Podchodzisz do każdej relacji pod kątem potencjalnego związku?

Bez sensu jest rozważać kiedy, jak i co wolno okazać. Należy być sobą. Trzeba tylko zadbać, żeby to "bycie sobą" było interesujące dla płci przeciwnej. Moje doświadczenie mówi, że mężczyźni wcale nie lubią niedostępnych, zimnych kobiet. Wolą te otwarte, wesołe, sympatyczne. Ale nie lubią też takich z napisem "szukam związku i nic innego mnie nie interesuje". To zabija wszelką tajemniczość. Podejrzewam, że Ty masz taki napis - nawet wtedy, kiedy siedzisz za tym swoim murem. Te męskie deklaracje "szukam związku" są prawdopodobnie jedynie sposobem na dotarcie do Ciebie. Potem są dwie opcje: albo uznają Cię za zdobytą kiedy zaczynasz przejawiać zainteresowanie znajomością albo rezygnują, bo stwierdzają, że za długo to trwa. Twój opis "zaangażowania" wydaje mi się nadal być opisem zachowania Królowej Śniegu...

Wiesz....to nie jest tak...ja ogólnie długo otwieram się przed nieznajomymi i nie ma to znaczenia, czy jest to kobieta czy mężczyzna...
To nie jest sposób na dotarcie do mnie, ponieważ takie wymuszanie na mnie deklaracji wrecz mnie odstrasza i otwarcie o tym mowie, ze potzrebuje czasu zeby sie otworzyc przed kims, ze nie lubie byc od rana bombardowana smsami i sie dusic... takze wiedza, ze to nie sposob aby do mnie dotrzec...
Akurat odnosnie tego kontrolowanego pokazywania emocji to mam opanowane do perfekcji takze nie musisz mi pisac o tajemniczosci....Mozliwe, ze problemem jest to, ze jestem ta krolowa sniegu....tylko czemu po takim wysilku przed sama meta sobie odpuszczaja i to jeszcze tak definitywnie...

A może ich wysiłek jest niewspółmierny do tego co dostają? Widzisz, problem z otwieraniem się jest taki, że można gadać z kimś 3 miesiące bez przerwy i ten ktoś nie będzie o nas wiedział nic, a rozmowy będą cudowne.A znajomość zostanie nawiązana i nieco ustabilizowana. Mam wrażenie, tak jak Vinnga, że problem leży w Twoim podejściu i zachowaniu. Mam wrażenie, że nie umiesz "wyluzować", że się nastawiasz.

11

Odp: Czy można miec pecha do mężczyzn? Co się dzieje?
Teo napisał/a:
Reenesme napisał/a:
vinnga napisał/a:

Reenesme, a może Ty patrzysz na relacje damsko-męskie zbyt czarno-biało? Podchodzisz do każdej relacji pod kątem potencjalnego związku?

Bez sensu jest rozważać kiedy, jak i co wolno okazać. Należy być sobą. Trzeba tylko zadbać, żeby to "bycie sobą" było interesujące dla płci przeciwnej. Moje doświadczenie mówi, że mężczyźni wcale nie lubią niedostępnych, zimnych kobiet. Wolą te otwarte, wesołe, sympatyczne. Ale nie lubią też takich z napisem "szukam związku i nic innego mnie nie interesuje". To zabija wszelką tajemniczość. Podejrzewam, że Ty masz taki napis - nawet wtedy, kiedy siedzisz za tym swoim murem. Te męskie deklaracje "szukam związku" są prawdopodobnie jedynie sposobem na dotarcie do Ciebie. Potem są dwie opcje: albo uznają Cię za zdobytą kiedy zaczynasz przejawiać zainteresowanie znajomością albo rezygnują, bo stwierdzają, że za długo to trwa. Twój opis "zaangażowania" wydaje mi się nadal być opisem zachowania Królowej Śniegu...

Wiesz....to nie jest tak...ja ogólnie długo otwieram się przed nieznajomymi i nie ma to znaczenia, czy jest to kobieta czy mężczyzna...
To nie jest sposób na dotarcie do mnie, ponieważ takie wymuszanie na mnie deklaracji wrecz mnie odstrasza i otwarcie o tym mowie, ze potzrebuje czasu zeby sie otworzyc przed kims, ze nie lubie byc od rana bombardowana smsami i sie dusic... takze wiedza, ze to nie sposob aby do mnie dotrzec...
Akurat odnosnie tego kontrolowanego pokazywania emocji to mam opanowane do perfekcji takze nie musisz mi pisac o tajemniczosci....Mozliwe, ze problemem jest to, ze jestem ta krolowa sniegu....tylko czemu po takim wysilku przed sama meta sobie odpuszczaja i to jeszcze tak definitywnie...

A może ich wysiłek jest niewspółmierny do tego co dostają? Widzisz, problem z otwieraniem się jest taki, że można gadać z kimś 3 miesiące bez przerwy i ten ktoś nie będzie o nas wiedział nic, a rozmowy będą cudowne.A znajomość zostanie nawiązana i nieco ustabilizowana. Mam wrażenie, tak jak Vinnga, że problem leży w Twoim podejściu i zachowaniu. Mam wrażenie, że nie umiesz "wyluzować", że się nastawiasz.

Wiesz ja jestem wyluzowana, nawet bardzo....Mam pełno swoich zajęc i ogólnie rozwijam pasje... tylko wtedy jestem bardzo wyluzowana to za wszelka cene chca ode mnie deklaracji i sie coraz bardziej staraja a kiedy juz daje sie prfzekonac, wowczas jest odwrót

12

Odp: Czy można miec pecha do mężczyzn? Co się dzieje?

Ha, miałam ten sam problem. Też po toksycznym związku. Też po dwóch latach.

Z perspektywy czasu to myślę, że na siłę szukałam faceta - mimo, że udawałam (i przed tymi facetami i przed sobą samą) że wcale tak nie jest. Udawałam super silną babkę, która sprytnie gra - nic wielkiego nie chce ale chętnie się otworzy z czasem. A prawdziwe emocje - jak to prawdziwe emocje - czuć było pewno na kilometr. W kółko faceci, którzy chcą i walczą do momentu aż się ulegnie, wciąż problem "dlaczego przestał nagle dzwonić" (doszło do tego, ze wpisywałam w google hasło "dlaczego on nie dzwoni" i szukałam potencjalnych przyczyn.... ?! big_smile ) - przecież nic się nie zmieniało!
Prawda jest taka, że cała jeszcze byłam "pozamykana", nie przeżyłam wcale rozstania, związku, nie przepracowałam toksyku,  w którym tkwiłam i całą sobą przyciągałam facetów, którzy do żadnej dojrzałej relacji się nie nadawali zupełnie. Koniec końców - dzięki Bogu, że przestawali się odzywać bo to tylko zwaliłoby mi na głowę kolejne, bezsensowne albo i toksyczne relacje smile

Posty [ 13 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Czy można miec pecha do mężczyzn? Co się dzieje?

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024