Witaj na Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone przez kobiety dla aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Porozmawiasz na takie tematy jak : miłość, związki, psychologia, edukacja, finanse, religia, zdrowie i uroda...
Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!
siadam do nauki a sąsiad z góry zaczyna 6 w tym roku remont <wnerw>
a Wam???
Offline
noelle87 haha to ostatnie jest dobre!!!! Otoz mi puszczaja
gdy rozbieram sie do spania wieczorema okazuje sie ze pies nie byl, i musze sie ubierac wychodzic lazic 20 minut itp
gdy cos mi nie wychodzi
gdy ktos sie spoznia
gdy ktos odklada spotkanie np 5 minut przed.
brakuje biletow, gazet itp w kioskach, empikach, internecie na ktorych MEGA mi zalezy
i duuzo duzo rzeczy innych...
Offline
Oj ja tez bardzo nie lubie jak się ktoś spóźnia... nie lubię też:
* kiedy inni o mnie plotkują (bardzo często mówią, że jestem w ciąży<wrrrr>)
* kiedy okazuje się, że popełniłam jakiś głupi mały błąd, który przeważył na złą szalę jakąś sprawę
* gdy wpychają mi się w kolejkę do lekarza czy urzędzie
* kiedy złe okoliczności nie pozwalają mi zobaczyć się z facetem ![]()
Offline
gdy ktoś robi mnie w ch***
gdy ktoś na mnie zlewa, a zwłaszcza facet
gdy ktoś przestaje się z dnia na dzień odzywać bez powodu (zachowanie jak u przedszkolaka)
gdy facet nie ma szacunku do kobiet
gdy ktoś kłamie
gdy ktoś mówi mi co mam robić
tekstu typu "tak jakoś wyszło"
gdy całe miasto chodzi w tych samych ciuchach
gdy zrobię sobie fajną fryzurę i się rozwala
gdy mi oczko pójdzie w rajstopach
Offline
... gdy ja daję z siebie wszystko a ktoś inny idzie na łatwiznę i czeka na oklaski,
... gdy sąsiad robi remont o 8 rano w sobotę,
... gdy ktoś mnie poucza mając raczej słabe pojęcie o jakiejś sprawie,
... gdy spóźniam się minutę na tramwaj/autobus, a następny mam za jakieś sto lat,
... gdy ktoś mi mówi "jakoś to będzie" (co to znaczy JAKOŚ?)
Dużo jeszcze by się pewnie znalazło :]
Ostatnio edytowany przez naami (2009-05-12 16:13:08)
Offline
W wielu sytuacjach.najbardziej chyba,gdy cos zalatwiam,stoje w kolejce w jakims urzedzie i chca mnie odprawic z kwitkiem
Offline
Wkurza mnie też to, jak sobie coś zaplanuje i oczywiście muszę to przełożyć... jak już coś planuję to lubię jak dochodzi do realizacji..
Offline
noelle87 napisał:
mam więcej
-gdy waga skacze w górę a nie w dół
-gdy włosy są niesforne i zamiast się skręcić albo wyprostować to one sobie są takie nijakie i żadne działania nie pomagają
-gdy mój R upiera się mimo iż nie ma racji, bo nie pamieta pewnych szczegółów
-gdy oglądam jakiś super film a nagle puszczają reklamę która trwa tak długo że zapominam co oglądałam przed nią
-gdy wokół taka cisza a mi bulgocze w brzuchu
-gdy nie działa mi internet albo konkretne strony
-gdy siedzę sobie niewidoczna na gg a ktoś się podłącza i pyta czy jestem
-gdy jestem w klubie/pubie i jakiś pijany koleś się przyczepia i bełkocze o głupotach
-gdy nie wychodzi mi makijaż i muszę zmywać oczy po raz enty
-gdy nie mam co na siebie włożyć
-gdy mam jakieś plany a pogoda mi je psuje
-gdy na miejscu zagojonych pryszczy i zaskórników powstają nowe
-gdy ktoś mnie nie słucha i nawet nie udaje że słucha
-gdy oglądam jakiś film na necie i włącza mi się limit megaupload :[
-gdy mimo starań coś mi nie wychodzi
-gdy robię coś dla kogoś a ta osoba tego nie docenia
-gdy mama, w czasie gdy mnie nie ma wpada do mojego pokoju i rozwala moje błyskotki a potem nic nawet nie wspomina a ja widzę moje kolczyki albo bransoletkę na jej ręce
do tej wagi to sie zgodze hehe u mnie to samooo
Offline
oprocz wyzejk wymienionych z ktorymi sie w całkowitosci zgadzam dodam ze nienawidze:
* gdy ucieka mi autobbus...
* gdy obedrał mnie buty...... ;/
* gdy widze super bluzke i okazuje sie ze nie ma mojego rozmiaru tylko wieksze albo mniejsze ale tego co ja chce akurat nie ma .
* gdy jestem juz gotowa do wyjscia i postanawiam jeszcze na sam koniec cos wypic albo przegrysc i to niefortunnie ląduje na moim ubraniu..
* gdy moj komp sie scina...
* jak ktos kogo prosze o rade odpowiada mi nie wiem rob jak chcesz... doprowadza mnie to do furii
* kiedy jakis natretny pijak albo i nie pijak gapi mi sie na moj tyłek w autobusie... (ma przeciez swoj xD)
* kiedy mam ładne paznokcie i mi sie złamia i musze obciac wszystkie.
* gdy mowie cos do kogos a nagle ktos sie wcina w zdanie i mi przerywa...
* patrze na wyplasticzałe dziewczyny ktore sie patrza na mnie z góry bo jestem "normalna" a nie spalona na pomarancz z rozowymi tipsami ...
* słucham eski rano i słysze tą idiotke ktora prowadzi audycje ma na imie Kamila chyba ...
* gdy w radiu leca badziewne reklamy cały czas...
moze cos jeszcze znajde ![]()
Offline
mojmalyumysl napisał:
* kiedy jakis natretny pijak albo i nie pijak gapi mi sie na moj tyłek w autobusie... (ma przeciez swoj xD)
* kiedy mam ładne paznokcie i mi sie złamia i musze obciac wszystkie.
* patrze na wyplasticzałe dziewczyny ktore sie patrza na mnie z góry bo jestem "normalna" a nie spalona na pomarancz z rozowymi tipsami ...
* słucham eski rano i słysze tą idiotke ktora prowadzi audycje ma na imie Kamila chyba ...
ha ha ha
te najbardziej do mnie docierają ![]()
i dodam jeszcze że puszczają mi nerwy gdy słyszę cokolwiek związanego z naszą polityką państwową.. brak słów..
Offline
=kiedy mam super ulozone wlosy ,piekna pogoda wiec niebiore parasolki a tu gdy wychodze z pracy deszcz zlewa ma fryzurke
=kiedy nic nie dociera do moich bliskich
=jak muj syn szuka pracy i nic z tego nie wychodzi
=a najgorzej puszczaja mi nerwy gdy niepotrafie wszystkimm przezemnie kochanyh po rowno dac siebie
Offline
A mi puszczają nerwy gdy:
*co chwile ktoś ode mnie,coś chce...
*gdy nie wyrabiam się w domu z obowiazkami..
*gdy moje dzieciaczki się kłócą i jęczą...
*gdy nie mam koncepcji w co się ubrac i stoję przed szafą,a czas nagli...
*gdy piszę do kogos ,a ktoś nie odpisuje,a ja czekam....
*gdy ktos w czasie rozmowy wcina mi sie w zdanie i mi przerywa....
No i jeszcze wiele innych rzeczy,chociażby teraz się wściekam,bo posiedziałabym sobie na forum,
a muszę iść się szykować do wyjścia,bo zaraz wyjeżdżam,a strasznie mi się nie chce....
Offline
mam jeszcze jedno ![]()
* gdy ogladajac film na polsacie włacza sie studio lotto ![]()
Offline
Mi nie puszczaja nerwy. Ja ich po prostu nie 3mam na uwiezi ![]()
A wiec:
*gdy ktos uwaza sie za najmardzejszego/najmadzrejsza na swiecie i nic im nie przetlumaczysz, bo sa wszystko wiedzacy:)
*gdy boli mnie cos bardzo, i nic na bol nie pomaga
*gdy ktos przerywa mi podczas rozmowy i nie daje dojs do slowa
*gdy wyjde z salonu pieknosci i zachacze o cos swierzo zrobonym manicure/pedicurem
*ooo...GDY JEST NISAMOWITA KOLEJKA W SKLEPIE A EKSPEDNIENKI RUSZAJA SIE JAKBY NIE MOGLY (!!!)
*gdy ktos probuje robic ze mnie niepowazna, probujac mi wcisnac cos absurdalnego
*gdy ktos ploktuje ( tak jakby wloasnego zycia nie mial)
*gdy ktos pozycza (czytaj zabiera) i nigdy nie oddaje
*gdy ktos nie powie normalne co jest, tylko zaczyna krecic
*gdy ktos poucza mnie na kazdym kroku co mam robic
Narazie tyle:)
Pozdrawiam.
Offline
- Widzę super bluzkę czy spodnie a w portfelu już nie ma kasy
- Mój czteroletni chrześniak nazywa mnie "c**a" szybko biegnie do mojej mamy i nawet nie mogę na nie mogę na niego krzyknąć
- W pracy: klient jest arogancki i niezdecydowany
- Mam egzaminy ze ścisłych przedmiotów
- Moja mama wygłasza swoje kazanie na temat jak ja to źle się ubieram
- Robi się chaos
- Mam burdel w swoich rzeczach
- Muszę zrobić coś na wczoraj
Offline
Gdy:
- mój R sprzecza sie ze mną, bo cos tam mu umkęło, a ja wiem, że mam racje na 100 %
- czegoś nie wiem
- ktoś mówi o mnie niestworzone historie
- jakaś laska podrywa mojego R.
- dostaje dwoj z wypracowania, chcoiaz siedzialam nad nim pol dnia
- pol miasta chodziw tym samym
- wlosy mi sie puszą
- wyskoczy mi pryszcz w najmniej odpowiednim momencie
- nie mam co czytać
- autobus mi ucieka
- cos mi nie wychodzi
- muszę sprzatać w pokoju
- mam 9 lekcji
- nie ma mojego jogurtu w lodowce
- sie nudze
- mam okres
- nie widze sie z R dluzej niz trzy dni
- ktos mnie nie docenia
- kttos klamie
- ktos zwraca mi uwage
- gdy pomaluje paznokcie i nie wyschnal mi do konca i sie gdzies dotkne
Offline
Mnie ostatnio do szału doprowadzają zwykłe przyziemne sprawy tj:
- podniesiona deska
- zostawione na samym środku pokoju, plecaki, czy inne nie mające z tym miejscem związku rzeczy
- otwierane szafki na oścież i brak chętnych do ich przymknięcia
- zostawione w lodówce puste opakowanie po mleku czy iinym płynnym rarytasie
- gdy tysiące rzeczy mi sie kumuluje i mutuje jak jakieś bakterie
- gdy w pracy jestem niezastapiona i krótkie wyjście powoduje załamanie sie firmy
- gdy ktoś innym ma taki samy ciuch jak ja
- brak dostepu do neta!
Offline
a mi puszczają nerwy gdy :
-ktoś sie wpieprza w moje życie
-szefowa mi sie wpieprza jak obsługuje klienta( pracuje w sklepie)
-tata zaczyna robić sie Wielki władca i zachowuje sie jakby wszystko wiedział/umiał a naprawdę nie ma takiego człowieka co jest we wszystkim git !
-ktoś robi krzywdę słabszemu...
-gdy siedze w domu, naprawdę nie umie sie doczekać wyprowadzi bo czasem mysle ze mnie wezmą do wariatkowa
...
-auto nawala bądź inne rzeczy martwe, z których muszę skorzystać teraz no i ogólnie sie wkurzam jak sie psuje ![]()
Offline
a mnie doprowadzają do szału pytania mojego misia typu: "ale o co Ci chodzi kochanie???" ![]()
Offline
jak mi ktoś mówi : "ale nie roztrząsaj tego" gdy sie próbuje coś dowiedzieć i jak zadaje ważne pytanie to słyszę w odpowiedzi :"pewnie". no pewnie", taka krótka odpowiedź i tak mi sie kojarzy z odpowiedzia tak od niechcenia
i jak stoje na przejsciu dla pieszych a tam nie ma świateł i nagłe sznur aut jak nie z jednej to z drugiej strony ![]()
Offline
Tak sobie czytam Wasze wypowiedzi i chyba rzeczywiście znajomi mają rację, że mnie naprawdę trudno wyprowadzić z równowagi ![]()
jestem bardzo cierpliwa - różne doświadczenia mnie tego nauczyły i żyje mi się z tym dużo lepiej...
Ile ja to się godzin naczekałam za spóźnionymi pociągami zwłaszcza zimą, w przychodniach za lekarzami...i choć czasami byłam na skraju wyczerpania psychicznego musiałam sama sobie wmawiać, że zaraz będzie lepiej...zawsze miałam przy sobie książkę uluionego pisarza i się wyłączałam całkowicie ![]()
A co do plotek i dziwnych zachowań innych "koleżanek" - jedynym wyjściem jest totalna olewka, inaczej to one osiągną swój cel...a olewając je - one zaczną się wkurzać ![]()
Sytuacji, w których puściły mi nerwy mogłabym zliczyć na palcach jednej ręki - a ich sprawcą był zawsze jakiś "facet" ![]()
Offline
oh oh sueno to tylko pogratulować
bierzmy z niej przykład kobietki forumowiczki! Ja też myślę, że "olewka" jest dobrą metodą na wiele rzeczy, więc chyba zacznę wcielać w życie ![]()
Offline
Myślę, że trudno mnie wyprowadzić z równowagi. Pracuję z dziećmi, a więc w miejscu, w którym o hałas i stres wcale nie jest trudno
A do tego prowadzę zajęcia z dziećmi z problemami edukacyjnymi (m.in. z ADHD). W pracy jestem oazą spokoju.
Ale po pracy...
Najczęściej wyprowadza mnie z równowagi arogancja i chamstwo. Nie cierpię osób nadmiernie pewnych siebie (Co to nie ja, bijcie pokłony) i dwulicowych - wolę dostać "w twarz z armaty niż w plecy z procy" ![]()
Offline
*kiedy facet mnie olewa
*kiedy coś idzie nie po mojej myśli
*kiedy mój facet znów wyjeżdża i zostaje sama
*kiedy wszyscy do są tacy szczęśliwi a mi nic nie wychodzi ani z pracą ani w szkole ani z facetem
*kiedy ktoś mi mówi co mam robić
*kiedy ktoś zabrania mi być sobą
Ostatnio edytowany przez szirina (2009-05-18 11:27:15)
Offline
sueno6 napisał:
Ile ja to się godzin naczekałam za spóźnionymi pociągami zwłaszcza zimą, w przychodniach za lekarzami...i choć czasami byłam na skraju wyczerpania psychicznego musiałam sama sobie wmawiać, że zaraz będzie lepiej...zawsze miałam przy sobie książkę uluionego pisarza i się wyłączałam całkowicie
jeżeli chodzi o takie sytuacje, to moim zdaniem trzeba to tępić a nie "wyłączać się" - pociąg się spóźnia ? - pisać skargi, komunikacja miejska szwankuje -pisać skargi, w przychodni obsługa nie dobra - skarżyć się ! wmawianie sobie, że będzie lepiej nie poprawi sytuacji. Jeżeli będziemy na takie sytuacje obojętni to nic nigdy się nie zmieni, bo władza (szeroko pojęta) będzie myśleć że wszystko jest ok! Jak nie będzie się ich atakować, zgłaszać że coś się nam nie podoba, to nic nie zmienimy.
Dlatego apeluję - nie bądźcie obojętne - piszcie do danych instytucji gdy widzicie , że coś działa nie tak jak powinno !
mnie denerwuje pkp, ztm, to że są dziury w drogach, że kierowcy parkują na chodnikach, że właściciele psów nie sprzątają po swych pupilach itd itd
Offline