Witam wszystkich, to mój pierwszy post na forum. Chciałbym zwrócić się z prośbą szczególnie do kobiet aby wypowiedziały się co myślą w tej kwestii.
Tydzień temu na jednej z imprez spotkałem dziewczynę z którą w tamtym roku pracowałem przez dwa tyg. Juz wtedy wpadła mi w oko ale nagle musiała wyjechać (mieszkam za granicą) z powodów zdrowotnych. I jak wyżej pisałem, tydz temu dowiedziałem się że znów tu przyjechała Spotkałem ją na imprezie i było całkiem miło, dużo rozmawialiśmy i praktycznie cały wieczór przetańczyła ze mną. Na następny dzień wysłałem jej smsa (wolałbym zadzwonić ale ona ma polską kartę i ta rozmowa więcej kosztowałaby ją niż mnie) z propozycją spotkania przy kawie. Odpisała mi ze bardzo chętnie ale w tyg nie ma zbyt wiele czasu bo późno wraca z pracy i da mi znać. Liczyłem że może przez weekend się odezwie ale nadal cisza. I teraz nie wiem czy tylko mnie zbyła zgadzając się na tą kawe i będzie moze odwlekać to spotkanie, czy może zgodziła sie z grzeczności. Może do niej napisać i się delikatnie "przypomnieć"? Albo lepiej nic nie pisać zeby nie wyjść na zdesperowanego natręta?
Kobiety pomóżcie:)
pozdrawiam
Ja myślę, że grzecznie Cię zbyła i nie ma zbytnio chęci na spotkanie.
Gdyby na prawdę chciała, znalazłaby czas nawet w tygodniu, lub zaproponowała spotkanie w weekend.
Daj sobie spokój.
Jeśli zmieni zdanie, to "da znać" jak zresztą zasugerowała.
zależy od charakteru... może jest niesmiała i nie ma teraz odwagi odezwać się pierwsza? spróbuj jeszcze raz, jeśli tym razem odmówi, to daj sobie z nią spokój ![]()
A ja bym za bardzo nie liczyła na jej "dam znać". Bardzo prawdopodobne, że ona teraz zastanawia się, czemu Ty się nie odzywasz i czemu zapomniałeś o tej kawie...
Jeśli od tej wymiany smsów z zaproszeniem się nie kontaktowaliście - odezwij się koniecznie.
Jasne, że spróbować można...
Może i czeka na kolejny krok... kto wie...
Jednak nie nastawiałabym się od razu na powodzenie, żeby się nie zawieść za bardzo ![]()
Nie nastawiam się jakoś szczególnie na to spotkanie, właśnie żeby się nie rozczarować. Ale skoro się zgodziła tzn ze chciała. Zawsze przecież mogła wprost odmówić lub nawet wymyślić jakąś wymówkę. Może to kwestia wieku? ja mam 29 ona 35 lat.
sama z własnego doświadczenie wiem, że jak piszę komuś że nie mam czasu itp. to tylko dlatego że lubię tą osobę i nie chcę jej zranić, ale na spotkanie też nie mam zbytnio chęci ![]()
W moim mniemaniu bardziej zrani jeśli zgodzi się na spotkanie i nic więcej niż gdyby wprost napisała ze nie ma ochoty.
hmmm ja bym na Twoim miejscu sie przypomniala. wiem po sobie, jak jestem zabiegana, najzwyczajniej w swiecie wylatuja mi takie rzeczy z glowy, bo jestem po prostu zakrecona osoba. wiec sprobuj pod koniec tyg napisac do niej czy nie mialaby ochoty wyskoczyc na kawe np w sobote popoludniu
Sprobowac nie zaszkodzi. Moze faktycznie wylecialo jej to z glowy. Nie masz w sumie wiele do stracenia a mozesz zyskac
Powodzenia.
Ona powiedziała, że da Ci znać. Chyba wie co mówiła.
Mnie by się lampka ostrzegawcza zapaliła. Na rozmowach o pracę często tak mawiają i to oznacza - nie masz szans.
Zbyła Cię, ale to nie znaczy, że masz olać ją od razu. Spróbuj, raz czy drugi. W twarz nie dostaniesz, a zawsze możesz zyskać ![]()
Ona powiedziała, że da Ci znać. Chyba wie co mówiła.
wiesz ile ja osobiscie razy tak mowilam ? faktycznie majac na mysli, ze dam znac, a jak sie pozniej okazywalo totalnie zapomnialam?;)
nawet wlasnemu kuzynowi zapomnialam zadzwonic, ze danego dnia mialam chwile, zeby sie z nim spotkac. wiec nie wiem czy nalezy dramatyzowac w tej sytuacji:)
Zawsze mnie zadziwia ludzka skłonność do rozkmniania zamiast do działania
1. Jeśli nic z tego nie będzie - lepiej wiedzieć wcześniej niż dywagować przez najbliższy tydzień czy się odezwie a przy braku jej "odezwania się" przez najbliższe kilka miesięcy rozmyślać co by było gdybyś Ty się jednak odezwał.
2. Jeśli ona baaaardzo by chciała, żeby coś z tego było to teraz może siedzieć i rozmyślać czemu Ty się nie odzywasz - w końcu jesteś facetem, a ona przecież wyraźnie, w jej przekonaniu
, dała Ci znać, że ma ochotę na dalszą znajomość a ona nie chce wyjść na desperatkę
3. Jeśli ona by chciała, ale sceptycznie podchodzi do różnicy wieku to teraz siedzi i myśli, że małolat na pewno chciał się tylko starszą panią zabawić skoro się nie odzywa
4. Jeśli ona nie jest specjalnie zainteresowana ale nie jest też przeciwna tej znajomości to właśnie marnujesz szansę na pogłębienie relacji i pokazanie jej, że jednak warto się Tobą zainteresować.
I tak sobie obie strony mogą rozkminiać do woli...
Ile kobiet tyle opinii i tyle możliwości
Nie pozostaje ci nic innego jak zadzwonić jeszcze raz i zorientować się czy Twoja Pani chce się z tobą spotkać. Jeżeli nie trzeciego razu nie polecam ![]()
Powodzenia i szczęścia!
Zawsze mnie zadziwia ludzka skłonność do rozkmniania zamiast do działania
![]()
1. Jeśli nic z tego nie będzie - lepiej wiedzieć wcześniej niż dywagować przez najbliższy tydzień czy się odezwie a przy braku jej "odezwania się" przez najbliższe kilka miesięcy rozmyślać co by było gdybyś Ty się jednak odezwał.
2. Jeśli ona baaaardzo by chciała, żeby coś z tego było to teraz może siedzieć i rozmyślać czemu Ty się nie odzywasz - w końcu jesteś facetem, a ona przecież wyraźnie, w jej przekonaniu, dała Ci znać, że ma ochotę na dalszą znajomość a ona nie chce wyjść na desperatkę
3. Jeśli ona by chciała, ale sceptycznie podchodzi do różnicy wieku to teraz siedzi i myśli, że małolat na pewno chciał się tylko starszą panią zabawić skoro się nie odzywa
4. Jeśli ona nie jest specjalnie zainteresowana ale nie jest też przeciwna tej znajomości to właśnie marnujesz szansę na pogłębienie relacji i pokazanie jej, że jednak warto się Tobą zainteresować.I tak sobie obie strony mogą rozkminiać do woli...
tak ![]()
zgadzam sie:)
lepiej sie po prostu odezwac - drugi raz - to nic zlego, na nachalnego typa nie wyjdziesz. Powiedziec wprost co i jak. A jesli znowu to zignoruje, to po prostu dac sobie spokoj i z usmiechem ja witac gdy spotka sie ja przypadkiem ![]()
Dziękuje wszystkim za rady:) postanowiłem napisac, jak znów nic nie wyjdzie dam sobie spokój. Faktycznie ilu ludzi tyle opinii, ale większość była za napisaniem.
Zobaczymy co wyjdzie. Dam znać:)
pozdr wszystkich