Dzisiejsza młodzież - Netkobiety.pl

Witaj na Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone przez kobiety dla aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Porozmawiasz na takie tematy jak : miłość, związki, psychologia, edukacja, finanse, religia, zdrowie i uroda...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!

 

#1 2009-05-09 17:58:39

Delicious
Moderator
Wiek: 21
Zarejestrowany: 2009-01-15
Posty: 3642

Dzisiejsza młodzież

Ponieważ w innym wątku zaczęła się rozmowa na ten temat, zakładam nowy, abyśmy mogły wyrazić swoje poglądy na ten temat smile

Delicious napisał:

Tu też zgadzam się z Kasiulką.
Właśnie miałam napisać, że jeśli nie powiesz mężowi, to córka może sobie pomyśleć przy następnej takiej lub podobnej okazji, że Ty się trochę podenerwujesz na nią i Ci przejdzie, a tacie i tak nic nie powiesz. Jeśli powiesz mężowi, to córka będzie wiedziała, że jesteście rodzicami, anie mamą i tatą. Że jedno mówi tak, a drugie inaczej. Wychowujecie ją wspólnie i myślę, że mężowi należy się szczerość.
Co do córki - nie jesteś niczemu winna. Taka jest teraz młodzież. Ja w jej wieku też nie myślałam o alkoholu. Ale będąc ostatnio w moim rodzinnym mieście, poszłam nad jezioro i byłam w szoku jak zobaczyłam te wszystkie małolaty z piwami i winami w rękach pochowane po krzakach, żeby ich policja albo straż miejska nie złapała... Tak teraz jest, że młodzież bierze się za wszystko za wcześnie. Zrobiła to albo dlatego, że była ciekawa jak to jest i uznała, że jest na tyle dorosła, że może już pić, albo tak jak Ci powiedziała, za namową znajomych, żeby nie wyjść na "frajerkę".
Porozmawiajcie z nią razem z mężem. I może niech syn też słyszy tą rozmowę, żeby na przyszłość wiedział co go może czekać w takiej sytuacji...

Offline

 

#2 2009-05-09 17:59:30

Delicious
Moderator
Wiek: 21
Zarejestrowany: 2009-01-15
Posty: 3642

Re: Dzisiejsza młodzież

kasiulka188 napisał:

Delicjous co do tej młodzieży to masz 100%racji a widziałaś co oni teraz na dyskotekach wyprawiają? My jesteśmy jeszcze chyba z innego pokolenia pokemonów bo za moich czasów (i twoich też)tak nie było:)

Offline

 

#3 2009-05-09 17:59:50

Delicious
Moderator
Wiek: 21
Zarejestrowany: 2009-01-15
Posty: 3642

Re: Dzisiejsza młodzież

karina85 napisał:

Dokladnie, za moich tez nie bylo.   Jak juz to jedna wszkole itp. Ale to co teraz wyprawiaja te dzieci toz to masakra jakas....

Offline

 

#4 2009-05-09 18:00:12

Delicious
Moderator
Wiek: 21
Zarejestrowany: 2009-01-15
Posty: 3642

Re: Dzisiejsza młodzież

kasiulka188 napisał:

hehehe karina85 bo ty jesteś z tego samego pokolenia pokemonów co Delicious i ja:)

Offline

 

#5 2009-05-09 18:00:33

Delicious
Moderator
Wiek: 21
Zarejestrowany: 2009-01-15
Posty: 3642

Re: Dzisiejsza młodzież

noelle87 napisał:

no cóż.. ze mnie też jest wobec tego pokemon wink bo to co gówniarstwo dziś wyprawia.. w głowie się nie mieści..

Offline

 

#6 2009-05-09 18:01:08

Delicious
Moderator
Wiek: 21
Zarejestrowany: 2009-01-15
Posty: 3642

Re: Dzisiejsza młodzież

Delicious napisał:

No nie mieści się, ale zobaczcie... ty tylko kilka lat różnicy. Masakra... Aż się boję co się będzie działo, jak my będziemy miały dzieci.

Offline

 

#7 2009-05-09 19:03:53

suzz
Netbabeczka
Zarejestrowany: 2009-05-03
Posty: 450

Re: Dzisiejsza młodzież

Byłam wczoraj na imprezie, gdzie po godzinie bar i parkiet oblężony był przez dizeci w wieku 14-16 lat!!! Musiałam wyjść, bo to co widziałam odbierało mi chęć zabawy w tym klubie.. w jednym miejscu całują się małoletnie pary, za chwilę młody chłopak ledwo trzyma się na nogach.. i pmyśleć, że jeszcze rok temu był to jeden z normalnych miejsc z moim mieście..

Offline

 

#8 2009-05-09 19:12:23

yvette
Moderator
Wiek: 26
Zarejestrowany: 2009-03-13
Posty: 1486

Re: Dzisiejsza młodzież

A ja nie jestem aż tak przerażona smile
Pracuję z dziećmi w różnym wieku, zarówno z rocznymi maluchami, jak i z gimnazjalistami. Oczywiście, to są pokolenia, które się od nas różnią, ale jestem zwolenniczką poglądu, że dzieci kształtują w dużej mierze ludzie dorośli.
O wiele więcej może dziecko nauczyć mądre zachowanie rodzica niż jego umoralniające wykłady. A my niestety często nie świecimy przykładem ani dla własnych dzieci ani dla cudzych...
Wielu dzieciom brakuje też zaufanej osoby, która mogłaby pomóc w przejściu okresu dojrzewania, bardzo nieprzyjemnego dla samych nastolatków.
Same przecież wiemy, że nawet w dorosłym życiu podejmowanie pewnych decyzji nie jest łatwe. Nastolatki też stają przed dylematami i mają z nimi nie mniej problemów niż my wink


... Mam serce w ogniu i niewiele mam w tym życiu czasu, by żałować czegoś...

REGULAMIN Forum Netkobiety.pl - przeczytaj smile

Online

 

#9 2009-05-09 19:35:10

suzz
Netbabeczka
Zarejestrowany: 2009-05-03
Posty: 450

Re: Dzisiejsza młodzież

Ktoś, któ ma z tym do czynienia na codzień ma na pewno wiele racji, ale... Ile jest takich przypadków, że rodzice nie wiedza już jak pomagać swoim dzieciom, ktore nie dopuszczają do siebie innych ludzi i żyją same w sobie i wpędzają się w tym w złe zachowania.. Uważam oczywiście, że wiele zależy od rodziców, ale na własnym przykładzie wiem, że nie zawsze tak jest...

Offline

 

#10 2009-05-09 19:59:40

yvette
Moderator
Wiek: 26
Zarejestrowany: 2009-03-13
Posty: 1486

Re: Dzisiejsza młodzież

hopeforlife, masz rację. Natomiast nastolatkowie mają tendencję do mówienia, że to, co robią jest powszechne i akceptowane. Tak postępują ludzie. Ludzie piją i uprawiają seks bez zobowiązań. Więc czemu nie ja? Ale Ci "ludzie", to są często ludzie dorośli - Ci na ulicach i w gabinetach pedagogów szkolnych, jeśli oni nie są przykładem, to tak jakby do wielu zachowań zachęcali.

Zgodzę się z tym, że wiele młodych osób mimo wsparcia ze strony rodziców schodzi na złą drogę lub popełnia życiowe błędy, czasami bardzo kosztowne. Trudno się temu dziwić, bo przecież rodzina to nie jedyny element życia człowieka, funkcjonujemy w grupie w szkole/w pracy/na podwórku. Nie można przecenić wpływu otoczenia. Mimo to nastolatek, który ma prawidłowe więzi z rodziną o wiele rzadziej będzie decydował się na ryzykowne zachowania. Poza tym czujni rodzice szybciej zauważą, że coś dzieje się źle.


... Mam serce w ogniu i niewiele mam w tym życiu czasu, by żałować czegoś...

REGULAMIN Forum Netkobiety.pl - przeczytaj smile

Online

 

#11 2009-05-09 20:27:17

oazuu
100% Netkobieta
Wiek: 18
Zarejestrowany: 2008-10-06
Posty: 2114

Re: Dzisiejsza młodzież

ja Wam powiem tak.


gdy byłam w drugiej- trzeciej klasie gimnazjum moje koleżanki z klasy otwarcie opowiadały o robieniu loda swojemu chłopakowi,  całowanie się i obmacywanie  z chłopakami ze średniej szkoły na ławce za moim gimnazjum to była dla nich normalka.
piły, ćpały i Bóg wie co jeszcze.
więc dla mni8e to co robi młodzież nie jest obce, jednak ja się w tym nie odnalazłam nigdy.
nie czułam potrzeby stracic cnotę w gimnazjum, bo połowa moich koleżanek tak zrobiła.


teraz mam 13 letnią siostrę, która własnie niedługo rozpocznie naukę w gimnazjum.
i się marwtię co z nią będzie.
bo gimka to chyba najgorsza rzecz jaką ktoś mógł wymysleć..


ja nie mogłam chodZić na dyskoteki, ani nic z tych rzeczy... i miała wtedy pretensje o to do rodziców.
teraz wiem, że oni mieli racje.


jeśli chcesz wiedzieć coś o mnie, to coś Ci zdradzę.
miłość dla mnie to huśtawka, która stoi w równowadze.
bo chcę Cię z każdą wadą. Nic nie zmienię.

mój narkotyku, mój tlenie. < 3

Offline

 

#12 2009-05-09 20:51:54

kasiulka188
Przyjaciółka Forum
Wiek: 23
Zarejestrowany: 2009-02-14
Posty: 513

Re: Dzisiejsza młodzież

oazuu masz racje z tym gimnazjum to najgorsza rzecz jaką ktoś mógł wymysleć w systemie edukacji. Młody człowiek wkracza wczesniej w nowe otoczeni w nowch znajomych i zaczyna się "życie".

yvette napewno masz duzo racji jednak fakt jest faktem jak ja miałam 15 lat to nie letałam z prawie gołą d... i piersiami na wierzchu po dyskotekach nie piłam nie ćpałam itp. i moje koleżanki i koledzy podobnie. 14, 15 latki nie chodziły na dyskoteki a teraz jest ich mnóstwo i tak jak mówią dziewczyny wyprawiaja oni Bóg wie co.
Moje pokolenie pokemonów jak to nazwałam juz wcześniej miało inny szacunek do siebie i do osób starszych.
Ponadto wszytko uważam też że jednak kluczową role odgrywaja tu rodzice którzy często kierują się zasadami wychowania bezstresowego które teraz jest tak modne. Młodzież niczym się nie przejmuje bo wie że mama jeszcze go obroni a nie ukaże. Jakby wiedzieli że czeka ich kaera za takie czy inne zachowanie to by robili inaczej. Jak to powiedziała Delicious az boje sie co się bedzie działo jak my będziemy miec dzieci w tym wieku.


Super jest niekiedy a niekiedy to wcale...
--------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Wczoraj to już historia, jutro to tajemnica, a dzisiaj to dar losu!

Offline

 

#13 2009-05-09 21:01:30

harmony11
100% Netkobieta
Wiek: 21
Zarejestrowany: 2009-04-05
Posty: 419

Re: Dzisiejsza młodzież

Nie wiem czy to kwestia tylko dzisiejszej młodzieży. Tez  chodziłam do gimnazjum i widziałam co się tam działo. Kiedyś też nie było lepiej. Może średnia wypadkowa wychodziła niezła, bo jeszcze były jakieś pozory zachowywane grzeczności wobec starszych. Ale jak mi mama opowiada co się działo w jej akademiku... to na prawdę nie widzę dużej różnicy między tamtą młodzieżą a współczesną młodzieżą wink
A zachowanie współczesnych "wczesnych" nastolatków wynika też z generalnego rozluźnienia się obyczajów. Wystarczy włączyć telewizor. Jako że osoby w tym wieku są jeszcze nieukształtowane to są podatne na to co widzą w mediach, przy czym chciałyby poczuć się dorosłe i to własnie w krótkich spódniczkach czy szybkiemu odkrywaniu seksualności starają się poczuć dorośli. Alkohol i narkotyki dają im poczucie, że robią komuś na złość, coś zakazanego, co nie podobałoby się wszystkim tym od których chcieliby się uniezależnić i przeciw komu się buntują.

Gimnazjum jako instytucja, oddzielna jednostka z odrębną nazwą od podstawówki też zmienia postać rzeczy bo "siódmoklasiści" już nie identyfikują się ze szkołą podstawową i 6-klasistę nazwą gówniarzem. Będą więc pewnie bardziej podatni na szybsze staranie się udowodnić że są dorośli. Też tak miałam, ale nie manifestowałam tego piciem czy ćpaniem. Raczej buntem.


Nie można uciec od samego siebie przenosząc się z miejsca na miejsce - E. Hemingway

Offline

 

#14 2009-05-09 21:05:05

sueno6
Moderator
Wiek: 25
Zarejestrowany: 2008-08-26
Posty: 1420

Re: Dzisiejsza młodzież

Wiecie co mi się wydaję...że dużą rolę w życiu młodych odgrywa telewizja, media...
kiedyś nie było wyzywających teledysków w tv, nie było wokalistek typu "Doda", za moich czasów nie było "fotek" i tym podobnych...telewizja, internet (które nasycone są seksem i przemocą) - niestety ma zły wpływ na młodzież....
teraz ważne jest, żeby być "trendy"...żeby pokazać przede wszystkim innym, że jest się kimś...no i jest się dorosłym big_smile
Ps. Widzę, że Harmony troszkę wyprzedziłaś moją wypowiedź heheh big_smile Zgadzam się z Tobą wink


Być jak płynąca rzeka...

Offline

 

#15 2009-05-09 21:28:02

Facet
Przyjaciel Forum
Wiek: 21
Zarejestrowany: 2008-09-02
Posty: 120

Re: Dzisiejsza młodzież

Harmony: zostaw akademiki w spokoju tongue A tak serio, w akademikach są ludzie dorośli, mają prawo robić co chcą. To jest właśnie ten wiek, gdzie można się wyszaleć wink
Natomiast co do dzieci i młodzieży... Wg mnie faktycznie coś jest nie tak hmm Ja byłem tak wychowany, że w gimnazjum nie byłem na żadnej dyskotece (w sensie klubie), nie piłem, nie paliłem etc. Swoje pierwsze piwo (jedno!) wypiłem pod koniec 3 gminazjum. Papierosa zapaliłem w zeszłym roku. A "koledzy" w gimnazjum - tanie wino przed lekcjami, a palili od 1 gimnazjum. I nie były to 1 czy 2 osoby w klasie, ale z każdej klasy zebrałoby się po kilka takich. Byłem po prostu zszokowany - w podstawówce każdy grzeczny, spokojny aż do końca i skok to całkiem innej rzeczywistości zwanej gimnazjum. Gimnazjum to po prostu porażka systemu edukacji.
A co do klubów... Mając 18 lat jak wszedłem do klubu i zobaczyłem średnią wieku 15lat to padłem... I dzisiaj jest podobnie w niektórych klubach. Dlatego wybieram te, gdzie sprawdzają dowód, a najlepiej tam gdzie wpuszczają od 21 lat. Tam się czuję swobodnie, bawię się z ludźmi w moim wieku, a nie z "dziećmi" w wieku 15lat wink


I'll die alone, afraid and hated
I'll lie unwanted, unburied and godless...

Offline

 

#16 2009-05-09 21:37:05

ViolkQ
Zbanowany
Zarejestrowany: 2009-02-21
Posty: 171

Re: Dzisiejsza młodzież

No hej,widzę ,że opinia o młodzieży jest tutaj negatywna,oceniacie wszystkich tak samo..A może wśród nich są ci rozsani itp.
To że jakaś część tak źle sie zachowuje to nie nzaczy żę całość..
Ja nie piję ,nie palę itp. A i tak byście mnie tak nazwali ''smarkulą''
Wiecie czasem młodzież (ta mniejszosc) jest mądrzejsza i rozważniejsza niż dorośli nie raz sie tak zdarza.''ALe najlepiej sie gada o tym co najgorsze..A to dobre się pomija bo to nudne''  -powiedział to ostatnio mój katecheta i miał 100% wą
rację !!


Daj każdemu dniu szanse stania się najpięknieszym w całym twoim życiu.

Offline

 

#17 2009-05-10 02:02:14

kasiulka188
Przyjaciółka Forum
Wiek: 23
Zarejestrowany: 2009-02-14
Posty: 513

Re: Dzisiejsza młodzież

ViolkQ napisał:

No hej,widzę ,że opinia o młodzieży jest tutaj negatywna,oceniacie wszystkich tak samo..A może wśród nich są ci rozsani itp.
To że jakaś część tak źle sie zachowuje to nie nzaczy żę całość..
Ja nie piję ,nie palę itp. A i tak byście mnie tak nazwali ''smarkulą''
Wiecie czasem młodzież (ta mniejszosc) jest mądrzejsza i rozważniejsza niż dorośli nie raz sie tak zdarza.''ALe najlepiej sie gada o tym co najgorsze..A to dobre się pomija bo to nudne''  -powiedział to ostatnio mój katecheta i miał 100% wą
rację !!

ViolkQ my doskonale wiemy że są i takie osoby jak ty jednak rozmawiamy o tej drugiej stronie młodzieży której wg nas jest na dzień dzisiejszy więcej ponieważ temat wywiązał się właśnie od incydentu 13 latki z piwem.
Po za tym zgadzam sie z twierdzeniem Faceta na dyskotekach ciężko jest ustrzec ludzi w moim wieku przeważnie są to 14-16 latki wymalowane i ubrane delikatnie mówiąc wyzywająco a z nimi bawią sie ich koledz równolatki pijani bądź naćpani tak że ledwie trzymają się na nogach. Też chodziłam do gimnazjum ale ja bylam pierwszym rocznikiem kiedy tą bzdurna szkołę wprowadzili do systemu edukacji i za moich czasów osoba która chodziła do gimnazjum była jeszcze dzieckiem teraz to jest wielce młodzież której określenie dziecko ubliża. Ja jak chodziłam do gim to zabronione było farbowanie włosów, noszenie długich wymalowanych paznokci czy malowanie się teraz jest to na porządku dziennym. Podobnie jak Facet uważam że z granicą rozpoczynania życia "młodzieńczego" powinno się poczekac co najmniej do końca gimnazjum, kiedys tą granicę umowną stanowiło ukończenie podstawówki.
Oczywiście i w moim gim zdarzały się przypadki gości którzy pili czy palili papierosy ale to były nieliczne przypadki a żeby dziewczyna coś takiegooo tooo broń Boże wstyd!
A dziś dziewczyny sa gorsze od chłopaków. Często bywa tak ze taka laska idzie na dyskoteke ubrana jak ubrana odstrojona od malowana wypije troszke a później idzie z chłopakiem w krzaki. Później jak wytrzeźwieje i się kapnie co zrobiła a cała szkoła i okolica o niej gada to oskarża chłopaka o gwałt żeby rodzice na nią nie krzyczeli... a wszystko przez to ze nie dorosła jeszcze do pewnych rzeczy a juz chce próbować.

Co do dawniejszych czasów jak to któraś dziewczyna powiedziała naszych matek(czy chocby nawet nas) owszem tez się głupoty robiło ale było inne podejście młodzieży do osób starszych, rodzice mieli dużo większy wpływ na swoje dzieci. Jak powiedzieli że ma się nie tchnąć alkoholu to się nie tykało bo wiadome było że będzie kara. A czego teraz ta nasz młodzież ma się bać?? przecież rodzice teraz starają się dorównać swoim dziecią w toku myśłenia. Często to nie dziecko uczy się od rodzica a rodzić od dziecka. Często matak chce być jak przyjaciółka jak rówieśniczka a nie jak matka.
No i to  co najważniejsze młodzież sie wtedy szanowała...


Super jest niekiedy a niekiedy to wcale...
--------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Wczoraj to już historia, jutro to tajemnica, a dzisiaj to dar losu!

Offline

 

#18 2009-05-10 10:48:02

oazuu
100% Netkobieta
Wiek: 18
Zarejestrowany: 2008-10-06
Posty: 2114

Re: Dzisiejsza młodzież

z drugiej strony nie można tak uogólniać, że młodzież jako cała grupa społeczna jest zła.

'niedobra' młodzież była, jes i będzie.


jeśli chcesz wiedzieć coś o mnie, to coś Ci zdradzę.
miłość dla mnie to huśtawka, która stoi w równowadze.
bo chcę Cię z każdą wadą. Nic nie zmienię.

mój narkotyku, mój tlenie. < 3

Offline

 

#19 2009-05-10 10:51:23

yvette
Moderator
Wiek: 26
Zarejestrowany: 2009-03-13
Posty: 1486

Re: Dzisiejsza młodzież

Kasiulka, nie sposób nie przyznać Ci racji w paru kwestiach.
Nigdy nie będzie miało pozytywnych konsekwencji przeistoczenie się matki w rówieśniczkę-przyjaciółkę. Dziecko potrzebuje zasad, jasnych i czytelnych. Bezstresowe wychowanie = żadne wychowanie, przy czym zaznaczam, że wciąż pozostaję przeciwniczką bicia. Jest wiele innych metod, wiem po sobie, nie byłam bita w przeciwieństwie do mojej mamy i też nie sprawiałam większych problemów. W domu po prostu miałam jasno wytyczone granice i znałam pojęcie kary.

Mamy dzisiaj zupełnie inną kulturę niż kiedyś. Wszyscy zachowują się inaczej i obyczajowość ludzi dorosłych także się zmieniła, więc nie oczekiwałabym, że nie pozostanie to bez wpływu na młodzież.
Zasady bardzo często ustalają dorośli. Współpracuję z gimnazjami z racji wykształcenia (jestem psychologiem dziecięcym) i wiele placówek zabrania farbowania włosów, malowania paznokci czy pacykowania się. Jeśli ten zakaz jest konsekwentnie przestrzegany, uczennice wyglądają tak, jak powinny i uczą się, że w pewnych miejscach obowiązują specjalne zasady odnoszące się do wyglądu.

Mimo to wiem, że jest wielu mądrych rodziców i w nich pokładam swoje nadzieje. Dzisiejsze dzieci się gubią, tak jak dorośli i dlatego tak ważne jest, żeby dbać o profilaktykę. Rozmawiać o seksie, o narkotykach zamiast powtarzać "zabierz się lepiej za naukę", "jeszcze gnojek z Ciebie". Takim podejściem niczego się nie osiągnie. Lepiej wprowadzić rzetelną edukację seksualną w szkołach i pozwolić byłym narkomanom na przeprowadzanie wykładów w gimnazjach - im o wiele łatwiej jest dotrzeć do młodzieży niż policjantom, co do których gimnazjaliści nie mają ogromnego zaufania. Poza tym policja jedynie straszy konsekwencjami prawnymi, które jak młodzież wie nie dosięgną 75% ćpających. Byli narkomani po odpowiednim przygotowaniu "pedagogicznym" nie będą mówili "Tego się nie robi w Polsce, mamy wysoką skuteczność w wykrywaniu tego". Oni powiedzą "To się robi, ale po tym jest tak i tak, nie polecam, moje dziecko urodziło się bez prawej ręki". Jest różnica? Ogromna!
Dlatego zamiast utyskiwać na młodzież, lepiej popierać zmiany i wprowadzać je tam, gdzie się da - reagować, kiedy małolat kupuje alkohol czy papierosy, nie dawać społecznego przyzwolenia. Nie burzyć się, gdy seksuolodzy chcą rozmawiać z dziećmi o seksie zamiast oddawać tą sprawę w ręce katechetów. I przede wszystkim nie oceniać wszystkich dzieci jedną miarą, tego nie lubi nikt. I młodzież, taka jak ViolQ słysząc takie podejście pozbawione szacunku (jeśli do dorosłej osoby ktoś powie "Gówniaro", też nie będzie to służyło dialogowi) po prostu się irytuje. A wtedy o rozmowie nie ma mowy.


... Mam serce w ogniu i niewiele mam w tym życiu czasu, by żałować czegoś...

REGULAMIN Forum Netkobiety.pl - przeczytaj smile

Online

 

#20 2009-05-10 11:03:12

sueno6
Moderator
Wiek: 25
Zarejestrowany: 2008-08-26
Posty: 1420

Re: Dzisiejsza młodzież

Yvette ma rację, zamiast narzekać nad dzisiejszą młodzieżą, powinnyśmy się zastanowić co zrobić, żeby to zmienić...


Być jak płynąca rzeka...

Offline

 

#21 2009-05-10 11:06:21

Delicious
Moderator
Wiek: 21
Zarejestrowany: 2009-01-15
Posty: 3642

Re: Dzisiejsza młodzież

Tu masz racje Yvette. Szczególnie co do prowadzenia zajęć przez byłych narkomanów, a nie policjantów. Co prawda u mnie w gimnazjum nie było takiego spotkania z kimś, kto tego doświadczył, tylko z policją. I powiem tak: nie pamiętam co Ci policjanci mówili. Za to do dziś pamiętam, jak moja wychowawczyni przeczytała nam kiedyś na godzinie wychowawczej fragment listu. Był to list jej kolegi ze szkoły, narkomana, który był wtedy w ośrodku na odwyku i korespondowali ze sobą. Do dziś pamiętam to, co pisał, a po przeczytaniu tych fragmentów w klasie zapadła dosyć długa cisza, więc to też o czymś świadczy.
I właśnie takie coś daje większe rezultaty niż suche monologi policjantów...
ViolQ, tak, jak napisała już Kasiulka, wiemy, że nie wszyscy są tacy, jak piszemy, ale od takiego przypadku się zaczęło. Powiem szczerze, że o tych dobrych, takich, jak Ty nie ma po prostu co pisać, bo nie ma o czym wink A, że możemy się przyczepić, do tego, co robią inni to się przyczepiamy smile

Offline

 

#22 2009-05-10 11:49:27

yvette
Moderator
Wiek: 26
Zarejestrowany: 2009-03-13
Posty: 1486

Re: Dzisiejsza młodzież

Ja akurat skończyłam w liceum klasę pod patronatem jednej z akademii medycznych. Mieliśmy na w/w uczelni zajęcia z chemii i wykłady z biologii. W ramach tychże wykładów zostaliśmy zaproszeni na wykład "Co Cię czeka po imprezie?". Organizował to Wydział Nauk o Zdrowiu, a więc ludzie, którzy edukacją prozdrowotną się zajmują.
To było żenujące. Zaproszony ginekolog mówił o penisach "czarodziejskie różdżki", o prezerwatywach, że "dziurkuje je pan w kiosku", a o ciąży, że "nie powinny w nią zachodzić dzieci na studiach". Później, dla dobicia poziomu tego wykładu pojawili się policjanci, którzy wygłosili swoje, po czym zaczęli namawiać do pracy w policji obecne tam dziewczyny mówiąc, że "kobiety już nie pucują bruków, teraz siedzą bardziej za biurkiem".
Wyszliśmy stamtąd z poczuciem straconego czasu i ogromnym zażenowaniem. Wiedzieliśmy więcej niż tamten ginekolog, a tak to przynajmniej wyglądało. Dojrzale podchodziliśmy do wszystkiego, bo z racji profilu wszyscy przykładali wagę do naszej moralności i kładli nam do głów, że powinniśmy być odpowiedzialni, w końcu przyszli lekarze. Tak więc my sobie poradziliśmy, ale z jaką wiedzą wyszli uczniowie słabszych szkół, którzy też tam byli? Uczniowie zawodówek? Nie każdy nastolatek szuka wiedzy w internecie, niektórzy zaciągnięci przez szkołę na taki "fachowy" wykład będą wierzyli w autorytet. Żaden, niestety.

Widział ktoś z Was w podręczniku od biologii, choćby i dla licealistów tabelkę z badaniami profilaktycznymi kobiet? Opis objawów, które powinny skłaniać do wizyty u ginekologa? Obszerny tekst o pierwszej wizycie? O PIERWSZYM RAZIE? A jakieś wzmianki o zdrowiu seksualnym mężczyzny? O stulejce? O problemach z potencją?
I tak oto młody człowiek, nawet taki, który miał rozszerzoną biologię wychodzi jedynie z rysunkową wiedzą na temat tego, co ma w spodniach. Nie wie, jak to funkcjonuje i co zrobić, gdy funkcjonować przestaje. W wielu zachodnich krajach młodzieży pokazuje się edukacyjne filmiki, na których lekarz wskazuje na nagiej modelce/nagim modelu łechtaczkę, mosznę itd. Tłumaczy: To są wargi sromowe takie i takie. Tu jest wędzidełko itd.
Ale jak to zrobić, gdy ludzie dorośli tak strasznie się boją własnej, a co dopiero swoich dzieci seksualności? Napisać coś na temat homoseksualizmu to zdaniem większości = propagować homoseksualizm, w dodatku jako coś "normalnego", po prostu zgroza (!). Powiedzieć: przy pierwszym razie nie powinien nikt Wam przeszkadzać, powinniście porozmawiać o tym, pójść do ginekologa to nie jest propagowanie odpowiedzialności tylko "zachęcanie do współżycia". Tak, jakby młodzież nie była zachęcona sama przez się.

Ostatnio edytowany przez yvette (2009-05-10 11:50:33)


... Mam serce w ogniu i niewiele mam w tym życiu czasu, by żałować czegoś...

REGULAMIN Forum Netkobiety.pl - przeczytaj smile

Online

 

#23 2009-05-10 15:00:54

kasiulka188
Przyjaciółka Forum
Wiek: 23
Zarejestrowany: 2009-02-14
Posty: 513

Re: Dzisiejsza młodzież

yvette masz racje to jest taka mentalonść Polaków jednak popatrz dawnie czyli kiedy ja miałam 14 czy kiedy nasze mamy miały tyleż też ta mentalonść taka była albonawet jeszce gorsza a jakoś nie wpadało młodzież do głowy żeby sie tak zachowywać jak dziś bez szacunku dla starszych i dla siebie. Napewno dużo zrobiła tu telewizja i inne madia, jednak coraz więcej młodych ludzi w wieku 14-16 lat uważa się już za dorosłych i twierdzą że należy im się wszytko to co i dorosłym. W czym tkwi problem? bo chyba nie w braku odpowiednich zajęć w końcu w naszych czasach było ich jeszcze mniej. Oczywiście nie zmienia to faktu że tak owe zajęcia napewno są potrzebne ale myślę że nasze  społeczeństwo jest tak stroświeckie że ciężko będzie ich do czegoś takiego przekonać i uzmysłowić im że to przynosi zysk a nie szkodę.


Super jest niekiedy a niekiedy to wcale...
--------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Wczoraj to już historia, jutro to tajemnica, a dzisiaj to dar losu!

Offline

 

#24 2009-05-10 19:46:47

yvette
Moderator
Wiek: 26
Zarejestrowany: 2009-03-13
Posty: 1486

Re: Dzisiejsza młodzież

Dlatego ROZMOWA, ROZMOWA, ROZMOWA i jeszcze raz ROZMOWA. Zarówno z dorosłymi - o tym, jak ich poglądy wpływają na nasz system edukacji, jak i z dziećmi i młodzieżą.
Myślę, że uświadomienie młodym ludziom, czym tak naprawdę pachnie młodość, a czym jest dorosłość w pewien sposób pozwoli uniknąć rozpaczliwego "uciekania" z nastoletniości. Wielu nastolatków chce być traktowana poważnie, nie chce słyszeć o sobie "gówniara, gnojek", ale niezupełnie wie, jak to osiągnąć. Dorośli lubią traktować młodzież z góry, z jednej strony nie dając im prawa do popełnienia najmniejszego błędu i eksperymentowania z życiem, a z drugiej narzucając wymagania i obowiązki, którym nie sprostałby niejeden dorosły.
Dzieci stają przed pewnego rodzaju wewnętrznym konfliktem - mam być odpowiedzialny, mam postępować mądrze, ale wciąż nie mam prawa głosu i nikt mnie nie słucha, nazywając moje doświadczenia "dziecinnymi". Nieostrożnie dobierając słowa i nie słuchając młodzieży odbieramy sobie szansę bycia razem z nimi w tym trudnym okresie. Nikt przecież nie będzie zwierzał się komuś, kto powie "Wcale nie masz ogromnego problemu". I ta nasza niepełnosprawność emocjonalna, by zrozumieć nastolatka, w którym dzieje się istna burza z piorunami sprawia, że zostawiamy ich samym sobie. A wtedy nietrudno pójść za radą koleżanki/kolegi - oni przynajmniej nie zminimalizują kłopotu, prawda?


... Mam serce w ogniu i niewiele mam w tym życiu czasu, by żałować czegoś...

REGULAMIN Forum Netkobiety.pl - przeczytaj smile

Online

 

#25 2009-06-30 21:52:04

Delicious
Moderator
Wiek: 21
Zarejestrowany: 2009-01-15
Posty: 3642

Re: Dzisiejsza młodzież

Yvette, piszesz, że rozmowa. Zgadzam się. Ale wydaje mi się, że takie dzieci albo mają rodziców urabiających sobie łokcie po pachy i siedzących całymi dniami w pracy, którzy nie mają już czasu dla swoich dzieci. Albo takich, którzy zaliczają się do marginesu społecznego, mają dzieci przeważnie z wpadki, bo szkoda im było pieniędzy na zabezpieczenie i dzieci ich nie obchodzą. Ważniejsza flaszka jakiegoś taniego wina.
I co takie dziecko jest winne? Że zostało tak, a nie inaczej wychowane?
Inna sprawa, kiedy rodzice poświęcają swój czas i zainteresowanie dziecku, rozmawiają z nim, dbają o nie, a dziecko mimo tego wybiera jednak tą złą drogę. Wedy to oczywiście jego wina. Taki moje zdanie wink

Offline

 

 

Stopka forum

Powered by PunBB
© Copyright 2002–2005 Rickard Andersson

Mapa strony - Archiwum © www.netkobiety.pl 2007-2009