Mam problem, nigdy wcześniej nie miałam takiej sytuacji. Przez cały ten cykl czuję się jak na tydzień przed okresem. Bolą mnie strasznie obydwie piersi, pobolewa brzuch, pocę się w nocy (co u mnie zdarza się wyłącznie na kilka dni przed okresem) i w ogóle jestem jakaś niespokojna. Co może być przyczyną? Pewnie coś mi się z hormonami pomieszało... Dodam, że nie biorę tabletek antykoncepcyjnych, okres mam zawsze regularnie.
Brałam ostatnio dość silny antybiotyk, może to on jest przyczyną? Nie pamiętam natomiast, czy te bóle piersi miałam zanim go zaczęłam brać, czy już po ![]()
Vilnael, no najlepiej iść do lekarza. Całkiem możliwe że coś z tarczycą. Ale lekarzem nie jestem.
Poczekam do okresu, jeśli go nie dostanę, albo po okresie będzie to samo, to pójdę. Na razie nie mam możliwości, bo do gina chodzę w innym mieście niż aktualnie jestem
Dlatego tak się tutaj pytam, może ktoś miał podobnie?
A wykluczyłaś ciążę?
Mnie się to zdarzyło parę razy w życiu, ale wydaje mi się, ze to jakieś zaburzenia hormonalne.
Ciąża wykluczona, wiatropylna nie jestem ![]()
Wiesz co, to MOOOŻE być wysoka prolaktyna. No albo tarczyca (zresztą przy chorej tarczycy też jest wysoka prolaktyna).