Witam Was wszystkie
w związku z tym że jesteście kobietami i jesteście bardzo mądre (;zakładam;) to proszę Was o pomoc. chcę dobrze napisać pracę maturalną na ustny polski, niestety tak mnie już stres zjada że z tego wszystkiego że nie wiedziałam od czego tą prace zacząć po prostu wzięłam ją z internetu... Wiecie jak to jest...nie wiadomo czy ktoś nie będzie miał tego samego i boje się strasznie a przez to że wmówiłam sobie że mam gotową prace nie mam w ogóle ochoty pisać jej całej od nowa i robić wszystko od początku. Dlatego proszę Was o pomoc. Mój temat to: Różne kreacje zakochanego mężczyzny w literaturze różnych epok. Omów zagadnienie, dokonując analizy wybranych przykładów literackich. A wybrane książki to: "cierpienia młodego wertera", "Quo vadis", "ludzie bezdomni" i "I wciąż ją kocham". POMOCY KOBIETKI! Jeżeli którejś by się chciało coś napisać na ten temat będę wdzięczna:)
Masz temat (bardzo prosty i ciekawy nawet), masz książki (choć z tego co widzę, wciąż chyba brakuje Ci literatury przedmiotu), wiesz o czym pisać. Co zatem stanowi dla Ciebie problem?
Anemonne, lenistwo.
gosia.sm21, skoro chcesz "dobrze napisać pracę maturalną na ustny polski" to nie zasłaniaj się stresem, który akurat tutaj jest wymówką, tylko usiądź i napisz, a nie ściągaj pracy z internetu, albo nie czekaj, aż któraś z nas Ci ją napisze.
Matko! Nie jest Ci głupio pisać takie beznadziejne prośby? Wstydu nie macie dzieci....
Ooo, mam pomysł- każda z nas napisze po jednym zdaniu i w ten sposób napiszemy za Ciebie maturę.
Kurczę, dziewczyno, masz temat- rzeka.
Matura to inaczej egzamin dojrzałości. A Twoja prośba jest nie tylko niedojrzała, a także śmieszna.
Zapewne na studiach będziesz nieźle kombinować, a musisz wiedzieć, że sesja na studiach może być gorsza od matury. Jeżeli masz plany dalszej edukacji, to zastanów się nad tym.
POMOCY KOBIETKI! Jeżeli którejś by się chciało coś napisać na ten temat będę wdzięczna:)
To Tobie ma się chcieć... bo to Twoja matura. My już swoją napisałyśmy...
Twojej nam się nie chce pisać
"Chce dobrze napisać prace maturalną z polskiego"... "wmówiłam sobie że mam gotową prace nie mam w ogóle ochoty pisać jej całej od nowa i robić wszystko od początku." ... "Dlatego proszę was..."
Dziewczyno, aż wstyd pisać w ogóle takie głupoty na forum...
7 2013-01-22 03:06:29 Ostatnio edytowany przez YOGI bear (2013-01-22 03:18:32)
Czepiacie się biednej dziewczyny
.
Po stylu, w jakim napisała post wynika, że będzie miała duuuuużżżżżżyyyyyyyyy problem z maturą, z języka polskiego
.
Kiedyś były licea wieczorowe zwane przez nieżyczliwych
milicyjnymi. Podobno milicjanci i żołnierze uzupełniali tam swoje wykształcenie ucząc się np. płynnego czytania.
Ale matury nikt z nich nie zdawał.
Poza tym jesteście OKRUTNE
.
Biedactwo boi się, że ktoś zauważy jej oszustwo i woli Wasze (zupełnie nowe) teksty
.
A Wy nic???
EGOISTKI
![]()
Ps. Czy ktoś może mnie oświecić: co to znaczy napisać ustną maturę z polskiego ?
Bo mi to troszkę oksymoronem pachnie
.
Lenistwo i wygodnictwo ludzkie nie zna granic. Masz temat łatwiejszy od mojego, "temat-rzeka" jak to określiła Jaga Baba07. Prawie w każdej lekturze, jaką dotychczas przeczytałam do matury, pojawił się jakiś wątek miłosny. Bibliografię możesz na całą stronę napisać. Myślisz, że ja się nie stresuję? Jednak mimo wszystko staram się coś wymyślić, czytam ciągle nawet po kilka razy streszczenia, przeglądam zeszyty, myślę, że nauczyciel nie odmówiłby małej pomocy.
"nie wiadomo czy ktoś nie będzie miał tego samego" - Moja Droga, to już nie chodzi o to, czy ktoś będzie miał tę samą prezentację. Plagiat to kradzież i naruszenie czyichś praw autorskich. Zatem bierz się do roboty i nie licz na to, że ktoś odwali za Ciebie całą robotę.
Przepraszam Miyoshi, jeżeli wyjdę na czepialskiego, ale zaintrygował mnie fragment Twojego postu: ...czytam... ...streszczenia....
Czy dzisiaj nikt już nie czyta oryginałów?
Przepraszam Miyoshi, jeżeli wyjdę na czepialskiego, ale zaintrygował mnie fragment Twojego postu: ...czytam... ...streszczenia....
Czy dzisiaj nikt już nie czyta oryginałów?
Zawsze czytam oryginały, jedynie dla powtórzenia streszczenia. ![]()
To dobrze
.
Czytanie rozwija wyobraźnię, a ta pozwala kreować rzeczywistość
.
Nie skończysz jako zapatrzony w monitor imbecyl
.
Powodzenia na maturze
.
A dziękuję. ![]()
Ja pisalam razem z moja babka od korepetycji. A i tak ustna kiepsko zdalam. Ale fakt, temat masz prosty. Sprobuj sobie znalezc kilka ksiazek z roznych epok. Ja bym wziela jeszcze "Konrada Wallenroda" (nasza sorka miala faze na jego punkcie i prawie kazdy go mial w bibliografii
) i jeszcze np. "Granice".
YOGI bear, krzyczysz na nas, a Twój post aż ocieka sarkazmem ;P A dziewczynie się słusznie oberwało...
Co możemy zrobić to pomóc, podpowiedzieć, ale nie napisać za Ciebie.
Temat masz prosty, zgadzam się z poprzednikami. Tylko ja zmniejszyłabym liczbę książek. Co za dużo, to nie zdrowo, a jak będziesz miała za dużo, to nie zmiescisz się w czasie, żeby o każdej powiedzieć co trzeba. Zmniejszyłabym liczbę książek i wykorzystałabym jakieś inne - przecież to nie muszą być lektury ze szkoły średniej. Weź książki takie, które Tobie się podobały, żebyś miała jakiekowiek pojęcie o fabule podczas mówienia.
Nie chciałem krzyczeć
. Chciałem wyśmiać.
Jakiś leń ma zamiar popełnić kradzież i oszustwo.
Publicznie chwali się tym i jego jedynym problemem jest możliwość zauważenia przestępstwa.
Po przeczytaniu Waszych postów i nie znalezieniu tutaj "jelenia", który całą pracę wykona zamiast lenia, wyloguje się i stwierdzi tylko "głupie ku***".
Te typy tak mają
![]()
Wybaczcie, ale mam na takie typy alergię.
Przepraszam jeśli kogoś oprócz lenia uraziłem.
16 2013-01-22 14:08:32 Ostatnio edytowany przez Jaga Baba07 (2013-01-22 14:09:34)
A przestań Yogi, nikogo nie uraziłeś
. Chyba że...Nie, no ok, nie uraziłeś.
Mój temat był oryginalny i bardzo dobrze, ponieważ nie wyobrażałam sobie, że będę miała podobny do większości. Wybrałam jeden jedyny spośród wielu- "Choroba psychiczna jako przejaw wrażliwości bohatera romantycznego i współczesnego".
I wiesz co? W styczniu o maturze ustnej nawet nie myślałam.
Bibliografie uzupełniłam 30 kwietnia, konspekt zrobiłam na ostatnią chwilę na kolanie, 15 maja miałam maturę.
Napisałam sobie, co mam mniej więcej mówić, takie streszczenie na sześć stron (:D) cztery dni przed maturą. Miałam sześć książek. Wszystko zaplanowałam sobie na ostatnią chwilę, nawet to, że powieszę obrazy w sali, mimo że o sztukę nie musiałam się opierać. Oj, gonitwa była, ale jak ktoś błyskotliwy (skromność czasem chowam do kieszeni
), to i za przeproszeniem z gó... pomnik ulepi. Maturę na 100% zdałam.
Nie przyszło mi do głowy takie pierdoły na forum wypisywać.
Napisałabym Ci tą pracę w trzy- cztery dni, maksymalnie do tygodnia, ale wiesz co? Nie chciałoby mi się, bo widzę, że lubisz wyręczać się innymi.
Kup sobie maturę, a nie prosisz nas o to, żebyśmy odwaliły całą robotę za Ciebie.
Delicious: JESTEŚ OKRUTNA. ![]()
Ty każesz biedactwu
CZYTAĆ
![]()
Ciekawi mnie bardzo: czy jest na forum kobieta, która nie chciałaby mieć takiego tematu na maturze?
Ja miałam rewelacyjny temat na maturze pisemnej z języka polskiego ![]()
"Czym jest sens życia?"
"Woda lała się"... aż mokro w sali było ![]()
Oczywiście miałam mnóstwo ściąg po kieszeniach... ale ani jednej nie wyciągnęłam
Ja nigdy nie potrafiłam ściągać, ale ściągi robiłam dla większej pewności siebie...że mogę ściągnąć w razie czego
![]()
Co do czytania, to zawsze czytałam lektury. Po prostu lubię czytać ![]()
Poza tym, w streszczeniach (które tez przeglądałam czasami) nie ma wielu rzeczy uchwyconych. Samemu zawsze więcej się "wyciągnie" z książki... niż wyczyta z tych paru akapitów streszczenia.
Każdy, kto lubi czytać wie, że książka to wspaniała uczta
, a streszczenie... coś jakby przepis na potrawę.
Ja tam wolę jeść smacznie i do syta
.
20 2013-01-22 17:21:16 Ostatnio edytowany przez Margolinka (2013-01-22 17:21:31)
Ogólnie rzecz biorąc, to nie bardzo rozumiem sam temat wątku. Jak to już zostało zauważone "Matura ustna"... hmmm... no dobra może coś sie pozmieniało ...
Ja już dawno do szkoły chodziłam.. ![]()
Poza tym...skąd to dziewcze już teraz wie, jaki będzie miała dokładnie temat na maturze? Czy to ustnej czy pisemnej...? Ja miałam podanych ileś tam tematów... i nikt nie wiedział co wylosuje...
Margolinko, bo temat ustnej matury wybierają maturzyści ileś tam miesięcy przed (nie pamiętam dokładnie ile) i przygotowują się z danego tematu- może to być prezentacja multimedialna, plakaty, postery, itd.
Zbierasz literaturę i przygotowujesz się, jak najlepiej potrafisz. Autorka (prowokacja?) zapewne nie ma ochoty na przygotowania, tak jak zauważyliście- z lenistwa.
Aaaaaaaaa... takie kwiatki... ![]()
No to w takim razie, nie ma zmiłuj dla tego lenia... ![]()
Kurde, przez parę miesięcy można tak odwalić prace, żeby trzy szóstki za nią dostać
Masakra, co się z tymi dziećmi dzieje dzisiaj ![]()
Kochana: teraz na maturze z matematyki mogą legalnie używać tablic, a nawet naukowych kalkulatorów.
To biedactwo dostało temat i ma przygotować prezentację na ustną maturę.
Boi się tylko, że ktoś zauważy, że ściągnęła prezentację z internetu.
A samemu (jak napisała) przygotować jej się nie chce.
Yogi...to może i ja się jeszcze zastanowię... zapisze do liceum i poprawie sobie oceny z matury... ![]()
Wyprowadzę Cię z błędu- naukowych kalkulatorów mieć nie można, ale proste już tak.
Mi tu pachnie prowokacją.
Mi tu pachnie prowokacją.
Jaga...oby...bo aż strach myśleć...co takie dziewczę będzie robić w życiu...jak jej się już teraz "NIE CHCE"... ![]()
Wstydź się dziewczyno! 18 lat a jak gówniarz. Jak sama nazwa wskazuje to EGZAMIN DOJRZAŁOŚCI - widać właśnie jak dojrzała jesteś...
Ja maturę rok remu zdawałam a temat miałam: "Ekspresjonizm w literaturze i sztuce" i biegałam po bibliotekach jak i intensywnie szukałam w necie informacji, ba nawet pojechałam specjalnie do Poznania do Biblioteki Uniwersyteckiej szukać materiałów do matury a przez głowę mi nie przeszło, żeby prosić kogoś o napisanie pracy na maturę ustną. WSTYD
Ba byłam tak dziwnym stworzeniem, że znałam wszystkie lektury i na ustny i na pisemny a przecież istnieją streszczenia
Kobieto zamiast siedzieć i czekać aż ktoś Ci to napisze to weź się sama za pisanie pracy - poczytaj lektury i zacznij pisać. Tematu trudnego nie masz.
Ale jeżeli chodzi o samą maturę z polskiego...No cóż...Skutecznie uniemożliwia samodzielnego myślenia, trzeba "wbić" się w klucz. Na lekcjach polskiego czasem miałam wrażenie, że znajduję się w Orwellowskim świecie.
Tablic jestem pewny (nawet zdziwiło mnie to na jakimś reportażu).
Kalkulatorem naukowym chwalił się chłopak mojej pracownicy.
Myślę, że prowokacja byłaby bardziej dopracowana w samym poście. A tu przebija podlizująca się głupota
.
Jaga...oby...bo aż strach myśleć...co takie dziewczę będzie robić w życiu...jak jej się już teraz "NIE CHCE"...
Gdy moja zaprzyjaźniona metodyczka przerażona zapytała pewnej nauczycielki: dlaczego w ogóle wybrała ten zawód, usłyszała: 'Bo, ku*** innych studiów skończyć nie umiałam".
Teraz jest demokracja i każdy ma prawo do wykształcenia.
Wyryjesz na pamiec i na te marne 6 pkt zdasz (z tego co wiem to 30% jest 6 p.) ale na tym lepiej zakoncz powolywanie sie z motyką na słonce , bo jak widac, dla ciebie napisanie 3 stron wlasnymi słowami na jakis temat wybrany samej przez siebie jest az ponad twoją mozliwosc,więc odrazu z grzecznosci tobie oznajmiam,ze na żadne studia nawet sie nie powołuj
Delicious: JESTEŚ OKRUTNA.
Ty każesz biedactwu
CZYTAĆ
![]()
![]()
Ależ ja się tylko śmiałam Yogi ![]()
Ciekawi mnie bardzo: czy jest na forum kobieta, która nie chciałaby mieć takiego tematu na maturze?
Ja. Mój temat był najlepszy na świecie
I twierdzę tak dalej, 5 lat po maturze.
To biedactwo dostało temat i ma przygotować prezentację na ustną maturę.
Biedactwo samo sobie ten temat wybrało z ponad stu przykładowych. Oprócz tych właśnie stu paru, które maturzyści dostają do przejrzenia już na początku roku, mogą wymyślić i zaproponować swój własny temat. Więc nie rozumiem ludzi, którzy narzekają, jaka to ustna matura z polskiego nie jest trudna... Trzeba tylko mieć trochę szarych komórek, a widocznie nie wszyscy jednak je mają ![]()
Zapewne na studiach będziesz nieźle kombinować, a musisz wiedzieć, że sesja na studiach może być gorsza od matury.
Sesja jest gorsza. A stwierdzenie "matura to bzdura" wg mnie jest zgodne z rzeczywistością, bo jeśli ktoś uczy się w szkole średniej na 3, 4 i 5 - spokojnie zda nową maturę bez większego przypominania sobie materiału z całych trzech czy czterech lat. No chyba, że ja miałam cudownych nauczycieli i wbijali nam wiedzę do głowy, podczas gdy my wcale nie byliśmy tego świadomi ;P
YOGI bear napisał/a:Ciekawi mnie bardzo: czy jest na forum kobieta, która nie chciałaby mieć takiego tematu na maturze?
Ja. Mój temat był najlepszy na świecie
I twierdzę tak dalej, 5 lat po maturze.
Oj tam, przesadzasz, przecież to mój był najlepszy
. Zawsze interesowali mnie psychiczni
. Męska miłość mi wtedy zwisała i powiewała
.
YOGI bear napisał/a:To biedactwo dostało temat i ma przygotować prezentację na ustną maturę.
Biedactwo samo sobie ten temat wybrało z ponad stu przykładowych. Oprócz tych właśnie stu paru, które maturzyści dostają do przejrzenia już na początku roku, mogą wymyślić i zaproponować swój własny temat. Więc nie rozumiem ludzi, którzy narzekają, jaka to ustna matura z polskiego nie jest trudna... Trzeba tylko mieć trochę szarych komórek, a widocznie nie wszyscy jednak je mają
Ja pamiętam listę ponad trzystu tematów, to pewnie od wielkości szkoły zależy.
To matura ustna z polskiego jest łatwa
?? Chyba jednak nie...
Jaga Baba07 napisał/a:Zapewne na studiach będziesz nieźle kombinować, a musisz wiedzieć, że sesja na studiach może być gorsza od matury.
Sesja jest gorsza. A stwierdzenie "matura to bzdura" wg mnie jest zgodne z rzeczywistością, bo jeśli ktoś uczy się w szkole średniej na 3, 4 i 5 - spokojnie zda nową maturę bez większego przypominania sobie materiału z całych trzech czy czterech lat. No chyba, że ja miałam cudownych nauczycieli i wbijali nam wiedzę do głowy, podczas gdy my wcale nie byliśmy tego świadomi ;P
Zapewne tak było, dodałabym Wasze otwarte umysły i matura zdana
. W moim liceum chyba też uczą cudowni nauczyciele...Szkoda, że Duch Święty ominął naszą autorkę
.
Ja na maturze trafiłam na Utopię Orwella. Trzeba było główkować, ale dałam radę.
Co do dzisiejszych maturzystów, płakać się chce, jak się widzi, z jakich źródeł wiedzy korzystają. Wszystko się zaczyna i kończy na Internecie.
Koszmar.
I do tego te ich przekonanie, że im się matura należy, a co najlepsze, niech ktoś inny odwali brudną robotę za nich...
Wygląda, że ta bidusia znowu próbuje. Dzisiaj podpisała się nickiem Zosia18GW i napisała podoby post.
Może ktoś się temu przyjrzy?
Wygląda, że ta bidusia znowu próbuje. Dzisiaj podpisała się nickiem Zosia18GW i napisała podoby post.
Może ktoś się temu przyjrzy?
Może stwierdziła, że poprzedni temat był za trudny dla Netkobietek i zaproponowała inny.
Chociaż w sumie baardzo podobny. Nie mogę tego pojąć, po co wybierać temat, którego się za bardzo nie rozumie... Każdy uczeń dostaje listę około 100 tematów, niektóre są tak proste, że aż śmieszne... I w dodatku mamy pół roku na przygotowanie tej prezentacji. Ale łatwiej kombinować, niż samemu coś wymyślić.
Nie mogę tego pojąć, po co wybierać temat, którego się za bardzo nie rozumie...
Śmiem podejrzewać, że istnieją licealiści, którzy nie rozumieją żadnego z takich tematów. I wcale nie wynika to z braku zdolności humanistycznych, raczej zwykłej głupoty
.
Ale łatwiej kombinować, niż samemu coś wymyślić.
Kombinowanie to też forma myślenia
. Sam je właśnie uskuteczniam (w pewnym księgowym temacie
).
Miałam na myśli kombinowanie w negatywnym znaczeniu, nie trzeba zbytnio tłumaczyć, każdy widzi, że powyższa "dojrzała" dziewczyna przystępująca do egzaminu dojrzałości, podjęła dojrzałą decyzję i szuka kogoś, kto odwali za nią robotę albo w ostateczności popełni przestępstwo (plagiat). Nie ma się z czego śmiać, zbyt szybki rozwój cywilizacji niektórym bardzo szkodzi. Kiedyś nie było komputerów, Internetu, ludzie w poszukiwaniu jakichś informacji musieli przesiadywać niemalże całymi dniami w bibliotekach, przekopywać masę książek, czytać, ... Dzisiaj to już jest rzadkością. Wszystko znajdziesz w Internecie, streszczenia, opisy, interpretacje, ... Ale dalej mało... Przeraża mnie dzisiejsza młodzież.
Delicious napisał/a:YOGI bear napisał/a:Ciekawi mnie bardzo: czy jest na forum kobieta, która nie chciałaby mieć takiego tematu na maturze?
Ja. Mój temat był najlepszy na świecie
I twierdzę tak dalej, 5 lat po maturze.
Oj tam, przesadzasz, przecież to mój był najlepszy
. Zawsze interesowali mnie psychiczni
. Męska miłość mi wtedy zwisała i powiewała
.
Dalej będę się kłócic, że mój był najlepszy ![]()
Delicious napisał/a:YOGI bear napisał/a:To biedactwo dostało temat i ma przygotować prezentację na ustną maturę.
Biedactwo samo sobie ten temat wybrało z ponad stu przykładowych. Oprócz tych właśnie stu paru, które maturzyści dostają do przejrzenia już na początku roku, mogą wymyślić i zaproponować swój własny temat. Więc nie rozumiem ludzi, którzy narzekają, jaka to ustna matura z polskiego nie jest trudna... Trzeba tylko mieć trochę szarych komórek, a widocznie nie wszyscy jednak je mają
Ja pamiętam listę ponad trzystu tematów, to pewnie od wielkości szkoły zależy.
Nie wiem, szkołę miałam dużą, tematów ponad 100 - od czego to zależne, nie mam zielonego pojęcia, ale chyba się ze mną zgodzisz, że nawet ze stu (nie mówiąc już o Twoich trzystu) tematów można już wybrać coś, o czym można powiedzić kilka zdań bez żadnego przygotowania?
To matura ustna z polskiego jest łatwa
?? Chyba jednak nie...
Haha, najwidoczniej
Chociaż mówiąc poważnie, stresa przed samym wejściem do sali miałam takiego, że zapomniałam pierwszego zdania mojej prezentacji i zapierniczałam z pod drzwi sali do klasy, do mojej torebki po kartkę z prezentacją. Na samym początku zestresowałam się jeszcze bardziej, bo miałam fragmenty filmów i prezentację ze zdjęciami, a okazało się, że nie znamy hasła do komputera, więc płytki nawet nie odpalę... Ale okazało się, że zrobiłam najlepszą rzecz, jaką mogłam zrobić - napisałam pracę w całości sama, prezentację ze zdjęć robiłam sama i wisiałam koledze nad ramieniem, kiedy wycinał i obrabiał potrzebne mi fragmenty filmów, więc poradziłam sobie pięknie bez komputera. 100% z polskiego ustnego i więcej stresu niż to wszystko było warte!
Ale pierwszy taki egzamin w życiu, więc rozumiem stres wszystkich, których to czeka. Na egzaminie na prawo jazdy się tak nie denerwowałam ;P
Wygląda, że ta bidusia znowu próbuje. Dzisiaj podpisała się nickiem Zosia18GW i napisała podoby post.
Może ktoś się temu przyjrzy?
Już sprawdzam.
Ja też przypominam sobie stres przed wejściem do sali, na dodatek byłam przedostatnia na liście. Tekstu napisałam sobie na sześć stron i umiałam go na pamięć. No ale sama go pisałam, nie musiałam uciekać się do ściągnięcia pracy z internetu.
A ten stres, owszem był wielki, ale chyba prawko generowało więcej nerwów. Do tej pory, gdy kogoś ze znajomych wiozę do WORD-u na egzamin, to zaczyna boleć mnie brzuch
. Poza tym taka matura ustna to dobre wprowadzenie przed studiami...Sesję mamy co semestr, a jest gorsza, niż matura (niekiedy).
Co do tematów- tylko jakiś parapet nie jest w stanie sklecić kilku zdań. Tylko parapety nie są w stanie zdać matury ustnej z polskiego
.
Tylko parapety nie są w stanie zdać matury ustnej z polskiego
Oooo Tak! Trzeba sie bardzo mocno postarać żeby oblać polaka ![]()
Ja na szczęście miło wspominam moje zmagania maturalne, temat wybrałam być może prosty, ale dla mnie bardzo ciekawy " Literatura wobec Holocaustu". Zdałam na 100% i myślę ze jeśli przyłoży sie choć trochę uwagi, poczyta, nawet streszczenia, to niemożliwym jest nie zdać tego.
Do autorki tematu: Masz jeszcze dużo czasu , nie zniechęcaj sie, a co najważniejsze nie wybieraj łatwiejszej drogi, bo z czasem we wszystkim będziesz kombinowała i mizernie na tym wyjdziesz.
Zamknij sie w pokoju, wyłącz facebooka, i postaraj sie napisać tę prace, nie jest to trudne, internet jest przesycony różnego rodzaju wzorami takich wypracowań. Tak więc weź sie do pracy, a posty dodane przez forumowiczów niech będą motywacją do działania ![]()
Do Zosienki, Gosienki czy co tam jeszcze wymyslisz dziewczyno-
Pewnie juz wiesz, ze pomysl na napisanie przez nas Twojej prezentacji ledwo zakielkowal a juz go spalily nasze gromy....
Jako, ze starej daty jestem, staram sie byc wyrozumiala i pomocna...poradze Ci wiec:
-idz ma zywiol i zaprezentuj plagiat(bo przeciez nie chce Ci sie pisac.....tym, co beda Cie egzaminowali byc moze tez nie bedzie sie chcialo sprawdzac)
-kup sobie prace w necie(pewnie jestes obeznana......skoro znalazlas ''gotowca'' znajdziesz kogos, kto za kasiore napisze)
I tak na zakonczenie.....wstydu oszczedz!Masz jeszcze tyle czasu, mozna byloby trylogie napisac przy odrobinie chceci a nie tylko prezentacje na kilka stron.
43 2013-01-23 22:58:11 Ostatnio edytowany przez YOGI bear (2013-01-23 23:01:57)
Kiedyś nie było komputerów, Internetu, ludzie w poszukiwaniu jakichś informacji musieli przesiadywać niemalże całymi dniami w bibliotekach, przekopywać masę książek, czytać, ...
Optymistka
![]()
W bibliotece książka była jedna, a chętnych kilkudziesięciu
.
Nie zgadniesz: gdzie można było wtedy zdobyć najwięcej cennych książek...
W skupie makulatury
![]()
Zastępowałem społecznie pana Edzia ;D, który potrafił się podpisać i zażądać butelki piwa do każdych dziesięciu kilogramów podmienionych papierów
.
A co tam znajdowałem
. Niejeden antykwariusz musiałby zażyć nitroglicerynę
.
Ps. Miyoshi: to Ty jesteś dzisiejszą młodzieżą
.
Nie zgadniesz: gdzie można było wtedy zdobyć najwięcej cennych książek...
W skupie makulatury
Też to pamiętam ![]()
Zawsze nie mogłam uwierzyć jakie ksiązki ludzie wyrzucali na makulaturę.
No ciężko się z Tobą niezgodzić.
Jednak ja miałam na myśli nie aż tak odległe czasy, kiedy biblioteki świeciły pustkami. Owszem, jestem dzisiejszą młodzieżą, ale jakby zupełnie z innej epoki... ![]()
No tak Miyoshi
:
świece na stole, polana huczące w kominku i Mefistoleles ukryty w półmroku...
![]()
niestety tak mnie już stres zjada że z tego wszystkiego że nie wiedziałam od czego tą prace zacząć po prostu wzięłam ją z internetu... Wiecie jak to jest...nie wiadomo czy ktoś nie będzie miał tego samego i boje się strasznie a przez to że wmówiłam sobie że mam gotową prace nie mam w ogóle ochoty pisać jej całej od nowa i robić wszystko od początku. Dlatego proszę Was o pomoc. Mój temat to: Różne kreacje zakochanego mężczyzny w literaturze różnych epok. Omów zagadnienie, dokonując analizy wybranych przykładów literackich. A wybrane książki to: "cierpienia młodego wertera", "Quo vadis", "ludzie bezdomni" i "I wciąż ją kocham". POMOCY KOBIETKI! Jeżeli którejś by się chciało coś napisać na ten temat będę wdzięczna:)
Jaki stres? Na pół roku przed maturą, mogąc korzystać z wszelkich pomocy i nauczyć się tego niemal na pamieć? Chyba żartujesz... jesli matura Cię przerasta to jej po prostu nie rób, nigdzie nie ma napisane że maturę musi miec każdy.
No tak Miyoshi
:
świece na stole, polana huczące w kominku i Mefistoleles ukryty w półmroku...
![]()
![]()
Dokładnie. ![]()
Witajcie. Proszę was strasznie o pomoc. Wybrałem temat : Literackie wizerunki ludzi niepokonanych. Porównaj różne realizacje tego motywu, analizując wybrane utwory literackie Pomyślałem by ten temat uściślić i zająć się bohaterami wyłącznie z okresu II WŚ. Co do lektur wybrałem Kamienie na szaniec i ... Tu się pojawia problem. Jeżeli wpadnie wam coś do głowy to piszcie.Jak macie inną koncepcję rozwinięcia tego tematu to również piszcie. Z góry dziękuję za pomoc