Witam.
Mam dziwną sytuację z dziewczyną, otóż uprawiamy sex codziennie, często więcej jak raz dziennie, mogę powiedzieć że nasze życie erotyczne jest jak najbardziej udane chociaż nie do końca.
Nie do końca dlatego że ona nie chce nawet słyszeć o pieszczotach oralnych, kiedyś mi powiedziała że nie zrobiłaby nigdy loda. Mówię ok, nic się przecież nie stanie, nie muszę być w ten sposób zadowalany. Natomiast to samo tyczy się mnie (w jej mniemaniu) - po prostu nie da mi zejść poniżej brzucha, nie ma opcji abym nawet pocałował miejsce intymne lub chociażby pośladek, już nie wspomnę o zrobieniu minetki, jak daję jej "znaki" że chcę to zrobić ona po prostu odciąga moją głowę.
Nie wiem czy to ma związek z poprzednimi partnerami ale nie chcę jej o to pytać bo to nie moja sprawa.
Co może być nie tak ? Dodam że nie robiłem nigdy minetki a z tego co wiem ona też jej nie zaznała, gdy dochodzi zaś do zbliżenia to odczuwam taką chęć zrobienia tego ustami że ciężko mnie od tego odciągnąć.
vex1337,
Całkiem możliwe, ze Twoja dziewczyna uważa tą formę pieszczot za "brudną", wstydliwą. Natomiast..... uważam, że to kwestia czasu; będziecie sobie bardziej bliscy, ona się bardziej otworzy i na to też przyjdzie czas. Nie nalegaj:)
3 2013-01-18 21:51:07 Ostatnio edytowany przez jadvinia (2013-01-18 21:57:55)
a może jak już sobie intymnie rozmawiacie opowiedz jej jak bardzo Cię podnieca i to jest silniejsze od Ciebie, że nie możesz się oprzeć, że chociaż chcesz spróbować. Albo zapytaj co jej przeszkadza/obrzydza w tej formie. Może się zraziła, a może jeszcze coś innego? Nic proócz rozmowy nie pomoże.
A może obawia się infekcji intymnej? Może często łapała takowe i to ją powstrzymuje?
Bo i na to są rady. Prysznic przed i już po, odpowiednia maść zapobiegawcza (clotrimazolum dostępne bez recepty i można "tam" stosować).
To mi przyszło do głowy ![]()
powinieneś z nią na spokojnie porozmawiać, zapytać o co chodzi. Może ona nie lubi swojej małej??może uważa, ze jest nieciekawa czy coś...a Tobie nie pozwala, bo być może nie chce czuć się zobowiązana do rewanżu...jednakże spekulowanie na niewiele się tu zda, porozmawiaj z nią szczerze, powiedz jej właśnie jak bardzo Cię to kręci...ale nie naciskaj, nie zmuszaj, nie dawaj jej odczuć, że ona musi...ważne byś poznał przyczynę ![]()
Prawdopodobnie ona nie będzie Cię pieścić oralnie, ani Ty jej. Ktoś pęknie i będzie nieszczęśliwy -- albo ona jeśli zdecydujecie się na oral, albo Ty jeśli zrezygnujesz. Gdyby było inaczej to daj znać.
Wg mnie ona uważa takie pieszczoty za "brudne", albo uwłaczające godności ludzkiej, albo nie lubi "brać" -- po prostu trzeba czasem leżeć i nic nie robić.
Sraty taty; trzeba z dziewczyną POGADAĆ otwarcie o waszym życiu seksualnym i tyle!
NIC innego nie pomoże.
Obawiam się, że jeśli ktoś na samym początku mówi full stop to za wiele zrobić się już nie da. Kiedyś spotykałam się z facetem, inteligentny, oczytany, bardzo otwarty na ludzi i ich sposób postrzegania świata. Jednak w sprawach intymnych beton niczym z średniowiecza. Tylko jedna pozycja i koniec. Rozmawialiśmy o tym i po tych rozmowach nasze drogi się rozeszły.
A ja bym się zapytała: ile Autor i jego dziewczyna mają lat?? To jest ważne. Poza tym: WSZYSTKO można zmienić. Ja wierzę, że dziewczyna chciałaby być pieszczona w ten sposób ale ma blokadę.
Poza tym: WSZYSTKO można zmienić.
Prawda - tylko czy zawsze warto.
Tylko wtedy, jeśli ludziom na sobie zależy. Poza tym.... bez seksu oralnego można żyć. Gorzej byłoby z seksem w ogóle.
Tylko wtedy, jeśli ludziom na sobie zależy. Poza tym.... bez seksu oralnego można żyć. Gorzej byłoby z seksem w ogóle.
różnie bywa..ja mogę żyć bez normalnego seksu..ale bez oralnego to już by było gorzej ![]()
ogólnie nic innego tutaj nie wymyślimy, tylko i wyłącznie rozmowa z partnerką..moze ona uważa, ze to takie rodem z porno czy coś..może jakieś przykre doswiadczenia...moim zdaniem tylko rozmowa
Może po prostu nie lubi tego?
Ja tego nie lubię, uważam , że to za miękkie za mokre, za delikatne, za nudne. Zdarzało mi się czytać książkę, albo liczyć pieniądze.
Owce przeskakujące przez płot też pewnie liczyłaś
.
a mnie ciekawi czy lubi jak ja tam dotykasz... bo jesli nie to problem twki w jej glowie i trzeba z nia szczerze pogadac
a mnie ciekawi czy lubi jak ja tam dotykasz... bo jesli nie to problem twki w jej glowie i trzeba z nia szczerze pogadac
Chyba nie lubi... inaczej ma się sprawa jak to robię penisem, wtedy zero przeciwskazań.
Ręką i językiem odpada - po prostu nie da mi tego zrobić, wiadomo też że mężczyzna szybciej osiąga orgazm niż kobieta i gdy ja po skończeniu chce dać jej jeszcze troszkę "zadowolenia" ona po prostu odmawia i woli iść spać lub obejrzeć film. Jej orgazm to totalna rzadkość, może ze 3 razy go doświadczyła. W innych przypadkach wiem że symuluje (łatwo to rozpoznać) aby mi nie było głupio.
A gadaliście o tym?? My tu nic Ci nie poradzimy mądrzejszego prócz rozmowy z partnerką.
ewidentnie dziewczyna ma problem ze swoja kobiecoscia... rozmowa rozmowa i jeszcze raz rozmowa... glowa do gory, tors do przodu i szczera rozmowa.
Niektóre dziewczyny nie lubią swoich cipek. Ich cipki nie sa ich przyjaciólkami. A skoro im się nie podobają to myślą że nie maja prawa podobać się komu innemu. A już zupełnie nie wyobrażają sobie że ktoś mógłby je tam dotykać czy lizać.
Może najpierw trzeba "oswoić" dziewczyne. Utwierdzić Ją w przekonaniu jak ładna jest tam "na dole" i jak miło Ci jest Ją tam dotykać i pieścić. Ona musi widzieć że robisz to z własnej chęci i że bardzo Cię to podnieca.
Mówię to z własnego doświadczenia (a zdarzyło mi się to kilka razy) że niektóre kobiety maja problem z akceptacją swojej kobiecości.
Moja żona np mimo że miała przede mną kilku kochanków (jak mi opowiadała) nie miała wcześniej doświadczeń z oralem w roli biernej czyli że nigdy wcześniej nie dała się tam pieścić w ten sposób. I na początku faktycznie miała pewne opory ale jak dobrze pamiętam już za 3 czy 4 razem przeżyła taki odjazd że od tej chwili nie ma już oporów i ochoczo rozkłada nóżki na wieść o takich zabawach ![]()
Ja zwyczajnie nie przyjołem do wiadomości że ona się wstydzi i czuje niekomfortowo i nie wierzy że to mnie podnieca. Powiedziałem że pokaże Jej jak fajnie może być kiedy mi zaufa i uwierzy że ja to naprawde lubię i chcę jej dać przyjemność. Teraz ,mimo że mieliśmy inne problemy w łóżku , jeśli chodzi o oral (w jej stronę) nie ma najmniejszych oporów.
Tzw "minetka" jest ok jako element przejściowy albo uzupełniający całość. Cóż należę do tych kobiet, które przedkładają ostre rżnięcie ponad tak wysublimowane pieszczoty. Wolę być zmaltretowana tam niż wypieszczona.
Teczowy Kucyku wiemy że tam gdzie inni kończą Ty dopiero zaczynasz ![]()
Teczowy Kucyku wiemy że tam gdzie inni kończą Ty dopiero zaczynasz
Sama bym tego lepiej nie ujęła.
Ja nie jestem pewna, co do tego, że jeśli się czegoś nie lubi to to znaczy coś złego od razu.
A o cipkę jak dla mnie za dużo szumu jest. To tylko część ciała, nic specjalnego.
Ja tez nie lubie oralnych pieszczot. Zeby mi wykonac robotki jezykowe trzeba mnie upic...troszke. Bo nie lubie. Sa nudne, malo ekscytujace, laskoczace....
Wole ostre rzniecie miedzy nogami niz takie bog wie co cackanie sie.
Pragne uprzedzic ze nie mam kompleksow ani problemow ze soba. Ot po prostu to nie moja para kaloszy i tyle.
Rozmowe zgadzam sie nalezy odbyc, ale jesli po niej partnerka nie zmieni zdania to dac sobie spokoj. Moze czas zrobi swoje ale moze nie.
a kiedy mówic ze nie lubi sie seksu oralnego?jeszcze przed seksem przy jakiejs niezobowiazujacej rozmowie czy juz w trakcie seksu?
a moj np nie robi mi minetki ;/;/ i mnie to denerwuje....
Ludzie, zacznijcie ze sobą rozmawiać ! Wtedy połowy wpisów tu nie będzie.
Ludzie, zacznijcie ze sobą rozmawiać ! Wtedy połowy wpisów tu nie będzie.
I stracisz "posade" ![]()
Ja mowie zaleznie od sytuacji. CZasem podczas pierwszego a czasem na dlugo przed. To zalezy jak i kiedy rozmowa sie na te tory potoczy ![]()
To trochę tak jak z "kiepskim lodem". Też mnie to nir podnieca ani nie daje przyjemności. Raczej irytuje. Ale kiedy dziewczyna wie co robic i lubi to robic to odjazd na całego.
Pewnie niektóre z Was nie trafiły jeszcze na faceta który dobrze włada "językiem francuskim" ![]()
Pewnie niektóre z Was nie trafiły jeszcze na faceta który dobrze włada "językiem francuskim"
Niektóre pewnie tak. Jednak są faceci, którzy są święcie przekonani, że językiem można załatwić wszystko - nie można. Bez "gwoździa" programu z dobrego seksu nici. Facetów należy tak tresować aby potrafili korzystać ze wszystkich swoich atutów a nie z jednego czy dwóch. Oczywiście mam na myśli tylko tych, którzy w ogóle posiadają jakieś atuty poza wysokim mniemaniem o sobie.
No cóż, ja trafiłam na osoby bardzo przez inne osoby chwalone, i w dodatku jeszcze na kilka kobiet, co niby to wiedzą, jak się to robi najlepiej. Wciąż, nuda.