Zdradzona po 18 latach jak żyć dalej - Netkobiety.pl

Witaj na Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone przez kobiety dla aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Porozmawiasz na takie tematy jak : miłość, związki, psychologia, edukacja, finanse, religia, zdrowie i uroda...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!

 

#1 2013-01-13 14:45:46

agnes39
Woman In Red
Wiek: 39
Zarejestrowany: 2013-01-13
Posty: 264

Zdradzona po 18 latach jak żyć dalej

Mam 39 lat. Przez 18 lat żyłam w udanym związku. Od ponad 1,5 roku pracuję za granicą , mój mąż także ale w całkiem innym miejscu. Zdradził mnie z inną. Przez te wszystkie lata byliśmy bardzo dobrym małżeństwem. Nie było problemów z seksem ani problemów z więzią intelektualną między nami. Zrobiłam dla niego bardzo wiele-mąż jest alkoholikiem. Jeździłam z nim po terapiach po szpitalach, kolejne detoksy, terapie itd. Na początku października dostałam wiadomośc, że mój mąż mnie zdradza ale nie mogłam w to uwierzyć tym bardziej, że on cały czas mnie zapewniał o swojej miłości. Spotkaliśmy się w Polsce tuż przed świętami.On znowu zaczął pić. Przeprowadzaliśmy się do nowego mieszkania, on mówił cały czas, że mnie kocha. Ale dziwnie się zachowywał. Jakieś telefony, zamykał się w innym pokoju, żebym nie słyszała tych rozmów. Nie wytrzymałam i przejrzałam jego komórki. znalazłam zdjęcia innej kobiety z nim i sms od niej, z których wynikało, że coś ich łaczy. On się tłumaczył, że to były żarty. Dzień przed moim wyjazdem wyznał mi wszystko, że mnie zdradził. Powiedzcie mi co mam robić. Spodziewałabym się po nim wszystkiego ale nie zdrady. On był całym moim światem, kochałam go całym sercem i nadal kocham. On chce zostać ze mną i z moimi córkami, ale boję się, że za chwilę zmieni zdanie i będzie chciał wrócić do tamtej. Powiedzcie co o tym myślicie?

Offline

 

#2 2013-01-13 15:36:58

basiula42
Cioteczka Dobra Rada
Wiek: wystarczający
Zarejestrowany: 2012-02-20
Posty: 378

Re: Zdradzona po 18 latach jak żyć dalej

Droga agnes39 , współczuje ci bardzo bo to co przezywasz ty teraz ja przeszlam rok temu, tez wyjechalam za granice do pracy i tez zdradzil mnie partner , wiem co czujesz , ja wtedy  tez tu na forum pytałam kobiety jak dalej zyc , tez kochalam bardzo pomagalam robilam co moglam przez 6 lat i coz znalazl sie inna bo mnie nie bylo.N a dodatek wyrachowana baba , ktora najpierw wlazla w nasz zycie a potem nie on a ona mnie w smsach informowala o tym romansie i on tez sie przyznal , i jak sie okazalo tu dostalam pomoc kobiety na forum naprawde mnie wspieraly , pomagaly dobrym slowem , potem wrocilam do domu byly blagania o przebaczenie , moja terapia u psychologa i wybaczylam ale nie zapomialam jestem dalej z nim , ale teraz to on walczy o mnie kazdego dnia , okazuje i przeprasza co dzien , nie bede cie oklamywac i powiem tak badz silna , bo czeka cie dluga i ciezka droga bez wzgledu na to co postanowisz czy zostac i wybaczyc , czy odejsc i zacząc zyc od nowa bez niego  badz dzielna i nie poddawaj sie pamietaj Ty jestes najwazniejsza pozdrawiam cie i trzymam kciuki za twoje szczescie czasem warto dac szanse kochanemu czlowiekowi wszak na nia zasluguje kazdy


DENERWOWANIE się to nic innego jak mścić sie na swoim zdrowiu za głupotę innych smile

Offline

 

#3 2013-01-13 16:02:13

agnes39
Woman In Red
Wiek: 39
Zarejestrowany: 2013-01-13
Posty: 264

Re: Zdradzona po 18 latach jak żyć dalej

Droga Basiula42 dziękuję Ci bardzo za Twoje słowa. Moja rana jest jeszcze tak świeża, że nie wiem sama co mama o tym myśleć. Może innym wyda to się naiwne ale ja wiem, że chcę z nim zostać. On nie tylko był moim mężem ale też najlepszym przyjacielem i nie chcę żeby to wszystko tak się skończyło. Kocham go nadal a Ty mi dałaś nadzieje, że może moja decyzja nie jest błędna. To wszystko jest jeszcze trudniejsze ponieważ on został teraz w Polsce a ja musiałam wrócić do pracy, zobaczymy się dopiero za trzy miesiące, a może to z drugiej strony lepiej opadną złe emocje. Pozdrawiam Cię

Offline

 

#4 2013-01-13 16:22:55

basiula42
Cioteczka Dobra Rada
Wiek: wystarczający
Zarejestrowany: 2012-02-20
Posty: 378

Re: Zdradzona po 18 latach jak żyć dalej

agnes39 napisał:

Droga Basiula42 dziękuję Ci bardzo za Twoje słowa. Moja rana jest jeszcze tak świeża, że nie wiem sama co mama o tym myśleć. Może innym wyda to się naiwne ale ja wiem, że chcę z nim zostać. On nie tylko był moim mężem ale też najlepszym przyjacielem i nie chcę żeby to wszystko tak się skończyło. Kocham go nadal a Ty mi dałaś nadzieje, że może moja decyzja nie jest błędna. To wszystko jest jeszcze trudniejsze ponieważ on został teraz w Polsce a ja musiałam wrócić do pracy, zobaczymy się dopiero za trzy miesiące, a może to z drugiej strony lepiej opadną złe emocje. Pozdrawiam Cię

ja obecnie tez jestem w pracy za granica i po tym co u mnie sie wydazylo musialam wyjechac juz po raz 3 ja bede tu jeszcze przez 2 miesiace ale trzymam za ciebie kciuki dasz rade , a jesli kochasz to walcz o siebie o wasze małzenstwo , (rozumiem ze martwisz sie bardziej bo on został w polsce i kochanka tez?) ale musisz wiedziec ze teraz wszystko zalezy od niego , on tez musi sie postarac jesli chce zeby uratowac wasz zwiazek , musi postawic sobie pare pytan , czy warto i odpokutowac to co zrobil oby tylko ta zdzira jesli jest blisko odczepila sie od niego jesli masz gg to napisz do mnie moj nr 42458153 pogadamy czasem chetnie nawiaze kontakt


DENERWOWANIE się to nic innego jak mścić sie na swoim zdrowiu za głupotę innych smile

Offline

 

#5 2013-01-13 16:36:46

agnes39
Woman In Red
Wiek: 39
Zarejestrowany: 2013-01-13
Posty: 264

Re: Zdradzona po 18 latach jak żyć dalej

Droga Basiula nie martwię się tym,że on został w Polsce bo ona jest w Niemczech. Tylko najgorsze jest to, że ona do niego ciągle wydzwania i pisze sms. I boję się, że on w końcu się złamie. Nie mama gg ale założę sobie i nawiążę z Tobą kontakt.

Offline

 

#6 2013-01-13 16:40:05

betti67
Przyjaciółka Forum
Zarejestrowany: 2012-12-30
Posty: 538

Re: Zdradzona po 18 latach jak żyć dalej

Witaj Agnes, wyobrażam sobie co czujesz, tego nie da się wypowiedzieć. Jeśli zdradza kochana osoba ból przeszywa na wskroś. Musisz być twarda , nie daj się zwariowac. Jesteś teraz daleko od niego i napewno ból się potęguje. Nie możemy odpowiadać za czyny drugiej osoby, więc potoczyc cala sytuacja może się bardzo różnie. Teraz okaże się jak bardzo mąż Cię kocha i czy warto wybaczyć. Musicie dużo rozmawiać chociażby  na odległość. Myślę że powinien odczuć że bardzo cię zranił,bo inaczej będzie robił to dalej. A kłamstwo jest najgorsze. Nie daj się zwariowac myslom, to on zawinił,Ty niczemu nie jesteś winna.

Offline

 

#7 2013-01-13 16:51:31

basiula42
Cioteczka Dobra Rada
Wiek: wystarczający
Zarejestrowany: 2012-02-20
Posty: 378

Re: Zdradzona po 18 latach jak żyć dalej

agnes39 napisał:

Droga Basiula nie martwię się tym,że on został w Polsce bo ona jest w Niemczech. Tylko najgorsze jest to, że ona do niego ciągle wydzwania i pisze sms. I boję się, że on w końcu się złamie. Nie mama gg ale założę sobie i nawiążę z Tobą kontakt.

Ok agnes39 poczekam wtedy pogadamy tak sobie od serca, ale tu na forum dziewczyny ci pomoga to wszystko przetrwac tak jak pomogly mnie , mialam to samo tez ciagle pisala do mojego smsy ba nawet sypiala u nas w domu w moim łózku , ktore musialam spalic tak spalilam je na srodku podworka i myslalam tylko o tym ze ona plonie i jej wrednosc razem z tym łozkiem dluga droga byla przedemna tak jak i przed toba ale dasz rade a ty w jakim kraju jestes , ja tez w niemczech jestem ale nigdy nie znalam twojego męza smile i nigdy bym zadnej kobiecie nie zrobila czegos takiego co inna uczynila mnie wiesz sama sie zastanawiam skąd sie takie kobiety takie bez zasad zonaty facet powinien byc niewidzialny dla kazdej innej kobiety


DENERWOWANIE się to nic innego jak mścić sie na swoim zdrowiu za głupotę innych smile

Offline

 

#8 2013-01-13 17:06:27

agnes39
Woman In Red
Wiek: 39
Zarejestrowany: 2013-01-13
Posty: 264

Re: Zdradzona po 18 latach jak żyć dalej

Dzięki Betti za otuchę, tak myślę,że ból jest większy gdy jestem tutaj i staram się z całych sił nie zwariować. Najgorsze jest to, że ja jestem taka osobą,że szukam winy u siebie, że może ja coś zrobiłam nie tak. Ale teraz chcę, żeby to on walczył o mnie, żeby sie starał odbudować moje zaufanie-chociaż nie wiem czy tak do końca można je odbudować. Boję się, że zawsze to pozostanie w mojej świadomości.

Offline

 

#9 2013-01-13 17:12:05

agnes39
Woman In Red
Wiek: 39
Zarejestrowany: 2013-01-13
Posty: 264

Re: Zdradzona po 18 latach jak żyć dalej

Basiula ja jestem w Niemczech tak jak Ty. Dla mnie żonaty facet to świętość, nigdy bym czegoś takiego nie zrobiła drugiej kobiecie, tym bardziej, że ona mnie znała. Ona jest także mężatką współczuję jej mężowi jego też znam, a to nie jest jej pierwszy skok w bok. Myślę, że jeśli nie byłby to mój mąż to byłby to ktoś inny, ona wykorzystała słabość mojego męża-on jest jak duże dziecko beze mnie.

Offline

 

#10 2013-01-13 17:19:37

basiula42
Cioteczka Dobra Rada
Wiek: wystarczający
Zarejestrowany: 2012-02-20
Posty: 378

Re: Zdradzona po 18 latach jak żyć dalej

agnes39 napisał:

Basiula ja jestem w Niemczech tak jak Ty. Dla mnie żonaty facet to świętość, nigdy bym czegoś takiego nie zrobiła drugiej kobiecie, tym bardziej, że ona mnie znała. Ona jest także mężatką współczuję jej mężowi jego też znam, a to nie jest jej pierwszy skok w bok. Myślę, że jeśli nie byłby to mój mąż to byłby to ktoś inny, ona wykorzystała słabość mojego męża-on jest jak duże dziecko beze mnie.

wiesz co w glowie mi sie to nie miesci jak mozna , a ten Twoj maz przepraszam ale to dziecko bez ciebie jak napisalas to cholerny dran jak on mogl z kims kogo znasz on zna i wlasnie jak mogl tez sobie na to pozwolic zeby tak cie zranic i to z kim ? z kims kto swojemu mezowi przyprawia rogi cholera przeciez tez jest facetem? zapytaj go jak bedziecie rozmawiac jak on czól by sie gdybys to ty jego zdradzila czy chcialby przezywac cos takiego dowiesz sie za jednym zamachem odp na dwa pytania czy twoj mąz cie kocha ? i czy ma sumienie spojrzec w oczy tamtemu męzowi tej baby


DENERWOWANIE się to nic innego jak mścić sie na swoim zdrowiu za głupotę innych smile

Offline

 

#11 2013-01-13 17:52:35

betti67
Przyjaciółka Forum
Zarejestrowany: 2012-12-30
Posty: 538

Re: Zdradzona po 18 latach jak żyć dalej

Agnes taka jest właśnie kolej rzeczy u normalnej kobiety, najpierw pada pytanie : cóż ja takiego zrobiłam? Nie obwiniaj się proszę , tu nie ma żadnej Twojej winy , chyba tylko to że byłaś za dobra. Myślę ,że mąż powinien wiedzieć że go kochasz ale ranić siebie nie dasz. Musisz mu to uzmysłowić .

Offline

 

#12 2013-01-13 21:27:30

agnes39
Woman In Red
Wiek: 39
Zarejestrowany: 2013-01-13
Posty: 264

Re: Zdradzona po 18 latach jak żyć dalej

Droga Basiula on już mi odpowiedział na to pytanie, że nie chciał by być na moim miejscu, nie wiem czy jest w stanie spojrzeć tamtemu facetowi w oczy. Z tego co wiem to ona nakresliła swój obraz jako niekochanej i zaniedbywanej żony ale jeżeli nie chciała być z mężem to mogła się z nim rozstać tym bardziej, że on mieszka w domu, który należy do nich-ona wykorzystała słabość mojego męża -to, że był tam sam, że bardzo tęsknił za mną, on ma bardzo słabą psychę i trafiła w dziesiątkę.

Offline

 

#13 2013-01-13 21:31:25

agnes39
Woman In Red
Wiek: 39
Zarejestrowany: 2013-01-13
Posty: 264

Re: Zdradzona po 18 latach jak żyć dalej

Droga Betti ja właśnie taka jestem. Zawsze szukam winy u siebie, nigdy u tej drugiej osoby, ale tutaj nie mogę się dopatrzeć żadnej mojej winy. Kocham go ale ranić się więcej nie dam, jestem całkiem innym człowiekiem, jeszcze czuję się jak zranione dzikie zwierzę ale coś się zmieniło, coś we mnie umarło.

Offline

 

#14 2013-01-13 21:42:22

klarek
Net-facet
Wiek: 52
Zarejestrowany: 2012-03-28
Posty: 895

Re: Zdradzona po 18 latach jak żyć dalej

Nie szukaj winy u siebie. Tylko się dodatkowo zadręczasz. Najczęściej wina jest w WAS, a nie każdym z osobna, bo związek to MY a nie JA. Tutaj winą jest wasza rozłąka, chociaż zero usprawiedliwienia dla twojego męża. Znam parę, trochę młodszą ode mnie, gdzie ona kilka razy w roku wyjeżdża do pracy w Niemczech. I tęsknią za sobą jak nastoletni wariaci smile
Ciekawe, czy doceni że chcesz z nim dalej być. Jak nie to kopnij go bardzo mocno (niekoniecznie tam wink )
A tak przy okazji. Dlaczego by tak dla zwykłej ludzkiej satysfakcji nie powiadomić tamtego męża ?
Trzymaj się bardzo, bardzo mocno.

Ostatnio edytowany przez klarek (2013-01-13 21:42:49)

Offline

 

#15 2013-01-13 22:10:19

agnes39
Woman In Red
Wiek: 39
Zarejestrowany: 2013-01-13
Posty: 264

Re: Zdradzona po 18 latach jak żyć dalej

Drogi Klarek, my też byliśmy taką parą co tęskniła za sobą bardzo mocno, aż do przesady i co? Mam nadzieję, że to doceni, że chcę z nim mimo wszystko zostać. A co do tego męża to on już wie od niej się dowiedział, a teraz powiem wam coś jeszcze moi drodzy- ona to żona najlepszego kumpla z lat młodości mojego męża. Na początku małżeństwa spotykaliśmy się z nimi na prywatkach itp. My się znamy bardzo dobrze-ale farsa-nie!!!

Offline

 

#16 2013-01-14 15:35:51

agnes39
Woman In Red
Wiek: 39
Zarejestrowany: 2013-01-13
Posty: 264

Re: Zdradzona po 18 latach jak żyć dalej

Zaczynam wariować, myślę o nim cały czas, co robi, czy dostaje od niej sms, czy dzwoni do niej. Nie mam żadnej kontroli nad tym co on tam robi, a tym bardziej, że jestem tak daleko. Mam ochotę tą zdzirę udusić. Zaczynam odczuwać dziwne lęki, bark mi tchu i ciągle chce mi się płakać. W takich momentach najchętniej wyrzuciłabym Go z mojego życia, chciałabym o nim zapomnieć i o tym co mi zrobił. Ciągle nachodzą mnie wiem, że głupie pytania, czy z nią było mu lepiej niż ze mną zarówno na co dzień jak i w łóżku (a w nim nie jestem grzeczną dziewczynką, tym bardziej, że on mnie zawsze pociągał i pociąga coraz bardziej)- czy to normalne?.

Offline

 

#17 2013-01-14 15:46:56

pati31
Przyjaciółka Forum
Wiek: 30 +
Zarejestrowany: 2012-02-28
Posty: 2180

Re: Zdradzona po 18 latach jak żyć dalej

Niewiernosc jest przejawem niezdolnosci do
glebokiego pokochania drugiej istoty ludzkiej
z cala jej osobowoscia ,z jej zaletami .wadami, lecz przede wszstkim z jej odmiennoscia niepowtarzalnoscia.
JEST zdrada zaufania drugiego ,lecz tez zdrada samego siebie.

niewierne bywaja osoby :
-niepewne
-zakomplesione
-z niedoborami uczuciowymi
-niedojrzale
-infantylne
-powierzchowne
-niezdolne do przezywania milosci
CZASAMI trzeba naprawde spojrzec na swojego partnera i zwiazek bez idealizacji go ,gdy zrozumiemy sytuacje ,zaczniemy rozmawiać otwarcie i wprost.


Kazda Twoja mysl, jest czyms realnym -jest Twoja sila..........

Offline

 

#18 2013-01-14 16:42:48

agnes39
Woman In Red
Wiek: 39
Zarejestrowany: 2013-01-13
Posty: 264

Re: Zdradzona po 18 latach jak żyć dalej

Droga Pati31, myślę, że w dużej mierze masz rację.To co napisałaś daje dużo do myślenia i pozwala spojrzeć na związek z obiektywnego punktu widzenia. Tylko tak trudno o ten obiektywizm w stosunku do osoby, która się tak mocno kochało i cały czas kocha ze wszystkimi jej wadami, zaletami, osobliwością i innością, bo mój mąż nie jest jak większość facetów, którzy boją się okazywać uczucia, jest wrażliwy i teraz myślę, że bardzo podatny na wpływ drugiej osoby. Postaram się aby te moje przeżycia, ten mój ból przerodził się w moją siłę, ale jeszcze druga droga przede mną. Mam wielką ochotę zemścić się na niej, tylko boję się zniżyć do jakiegoś poziomu, choć na pewno by mi ulżyło.

Offline

 

#19 2013-01-14 18:14:04

pati31
Przyjaciółka Forum
Wiek: 30 +
Zarejestrowany: 2012-02-28
Posty: 2180

Re: Zdradzona po 18 latach jak żyć dalej

Kochana moj byly maz ,rowniez jest , cudownym ,swietnym ,czarujacym ,facetem - przedsiebiorca ,ktory z niczego zarobi krocie .
Jednak jest juz moim bylym mezem - bo zawiodl ,bo zdradzil.

Paradoksalnie dzisisaj mu za to dziekuje bo dzieki temu uczynkowi pokazal swoje prawdziwe oblicze.

Widzisz ja ponoc piekna kobieta trenerka kilku form fitnessu .
Zostalam zdradzona  - wiec sex ,wyglad niema znaczenia liczy sie co w srodku siedzi . W najglbszym wnetrzu ,jesli facet w glebi nie czuje tego co powienien czuc ,badz korzysta z okazji ,tzn ze zwiazek nie dokonca go satysfakcjonowal .
Przeszlam dluga droge , duzo etapow .
Widzisz kiedys dawalam za niego obie rece ,bylam pewna siebie ,sadzilam ze nie powinien mnie zdradzic nigdy ,a jednak dzisiaj bylabym bez rak.
szczescia w milosci nie nalezy szukac w zmienianiu partnerow lub partnerek ,
lECZ w glebi , w zdolnosci do kochania ,rozumowania przemijania etapow zwiazku .
Nie wolno idealizowac zwiazku ,trzeba patrzec jak najglebiej ,zlokalizowac przyczyne i wtedy dzialac wprost.

Nigdy nie znizaj sie do poziomu kochanki ,nigdy nie sledz , nigdy nie pokazuj ,ze jego zachowanie Cie niszczy.

Kobieta ,ktora wdaje sie w relacje z zonatymi tez ma problemy o podlozu psychologicznym .
Niewiernosc jest przejawem chceci zmiany ,badz ucieczki od tego co pewne chociaz na chwile ,w przygode wir namietnosci .
Oczywiscie jest to tendencja ogolna .
Kazdy z nas jest jednostka ,niepowtarzalna osoba .Moze zatem  kierowac swoimi reakcjami i pragnieniami .Zdradzacz robi to czego pragnie, zgodnie ze swoja osobowoscia i wartosciami.

Nigdy nie szukaj ,winy w sobie ,skoro piszesz ze bylas dobra zona .
Tylko niedojrzaly ,albo zbyt pewny siebie facet zdradza dobra zone , chetna do igraszek .
Wiec tu sa duze podstawy bys zaczela obiektywnie analizowac zwiazek .

Jestes na poczatku ,to uczucie jest swieze ,bol jeszcze nie ucichl .
Nie chowaj uczuc ,jakiekowliek one by nie byly daj im sie wyladowac ,pozowl sobie przezywac zalobe jak bedziesz tego potrzebowala .

Potem kiedy juz trzezwiej bedziesz myslala ,ocen Twoje malzenstwo ,obiektywnie .

Powodzenia i trzymaj sie cieplo

Ostatnio edytowany przez pati31 (2013-01-14 18:19:26)


Kazda Twoja mysl, jest czyms realnym -jest Twoja sila..........

Offline

 

#20 2013-01-14 18:36:49

Olinka
Redaktor Naczelna Forum
Wiek: młoda duchem 40-tka ;)
Zarejestrowany: 2009-10-12
Posty: 19073

Re: Zdradzona po 18 latach jak żyć dalej

Agnes, każdy ból i każda strata potrzebuje czasu. Aby jednak ostatecznie móc się z nią oswoić, a potem w pełni pójść do przodu, człowiek musi przejść przez cały okres tzw. żałoby - i nieważne czy mówimy tu o czyimś rzeczywistym odejściu, śmierci, czy też zdradzie, która nam przecież także coś bezpowrotnie odbiera. Każdy z nas jest inny, każdy potrzebuje więc innej ilości czasu, aby się z tymi emocjami uporać, jednym wystarczy zaledwie kilka tygodni, inni zmagają się z tym bólem całymi latami. Ważne, żeby rozumieć własne emocje, potrafić je nazwać, a w miarę możliwości też i z nimi sobie radzić, ale absolutnie nie winić się, że trwa to tak długo czy tak bardzo boli. 

W okresie żałoby najpierw wchodzimy w fazę zaprzeczenia, szoku i niedowierzania, potem zwykle ogarnia nas ogromna rozpacz, z czasem do głosu dochodzi złość, chwilami wręcz nienawiść, aby następnie wejść w fazę przygnębienia i ostatecznie wyciszyć się, a w końcu pogodzić z rzeczywistością. Aby okres żałoby był pełny i skuteczny, czyli umożliwiający zamknięcie za sobą tego bolesnego rozdziału, koniecznie trzeba przejść przez każdą tę fazę. Fazy mogą trwać różną ilość czasu, mogą pojawiać się w różnej kolejności, zdarza się nam też cofać, wracać do punktu poprzedniego, to wszystko jest nieważne, ważne, aby proces przejść w całości. To jest trudny i wyczerpujący czas, często wyłączający nas z racjonalnego postrzegania zdarzeń, czas szarpania się z emocjami, rozpamiętywania, zadawania mnóstwa pytań, na które często nie potrafimy wówczas znaleźć odpowiedzi.

Czy można pogodzić się z bólem? Tak, czasem trzeba na to co prawda bardzo dużo czasu, ale - nawet jeśli dziś nie wydaje Ci się to możliwe - naprawdę można. Trzeba jednak zdawać sobie sprawę, że nie zawsze jest to równoznaczne z zapomnieniem o stracie. Natomiast na pewno z każdego doświadczenia możemy czerpać, to od nas wyłącznie zależy co z nim zrobimy, czy wyciągniemy wnioski, naukę na przyszłość, a ostatecznie staniemy się silniejsi, czy też zamkniemy ten etap z rachunkiem minusowym, traktując wyłącznie w kategoriach porażki.

Piszę o tym, bo Ty jesteś na początku tej drogi, ale jeśli będziesz wiedzieć co Cię czeka, to będzie Ci łatwiej to zrozumieć i oswoić. Nie spiesz się jednak z podejmowaniem jakichkolwiek decyzji, one muszą być bardzo dobrze przemyślane.


Regulamin Forum Netkobiety.pl - koniecznie przeczytaj, a będzie Ci z nami łatwiej smile

Nie czyń samego siebie przedmiotem kompromisu, bo jesteś wszystkim, co masz.

Online

 

#21 2013-01-15 00:17:54

agnes39
Woman In Red
Wiek: 39
Zarejestrowany: 2013-01-13
Posty: 264

Re: Zdradzona po 18 latach jak żyć dalej

Kochana Pati i Olinko dzięki za wasze posty. Tak to właśnie odczuwam, jakby coś we mnie umarło, jakby umarła mi najbliższa osoba i teraz noszę po niej żałobę. Tak jak Ty Pati dałabym sobie wcześniej ręce odciąć, że on nigdy mnie nie zdradzi, i zostałabym bez rąk. Najsmutniejsze jest to, że on zawsze mówił, że nie mógłby nawet leżeć obok mnie w łóżku gdyby mnie zdradził, już nie mówiąc o kochaniu się. I zrobił to bez skrupułów, jeszcze mnie dodatkowo wykorzystał. Teraz przeżywam wszystko razem-złość, gniew, rozczarowanie, nienawiść, przygnębienie. Ale muszę być silna dla moich córek no i oczywiście dla siebie. Najbardziej boję się, że już zawsze zostanę sama. A ja potrzebuję bliskości drugiej osoby, tym bardziej, że pracuję za granicą i wracając chcę się do kogoś przytulić, porozmawiać- a teraz co? Podejmowanie decyzji odłożyłam na później- nie jestem w stanie podjąć na razie żadnej- sama nie wiem czego jeszcze chcę, a wiem, że muszą one byc bardzo dobrze przemyślane.

Offline

 

#22 2013-01-15 10:42:41

basiula42
Cioteczka Dobra Rada
Wiek: wystarczający
Zarejestrowany: 2012-02-20
Posty: 378

Re: Zdradzona po 18 latach jak żyć dalej

Witaj agnes39 jak sobie radzisz? trzymasz sie jakos? wiem ze to trudne ja tez mam za swoje jak wyjezdzam tu do pracy a on zostaje , mysli nasuwaja sie okropne , bo ona jest w poblizu minal juz rok a ja nadal sie boje , bo wszyscy mowia ze jak facet zdradzil raz to zrobi to znow , mimo ze przysiega ze juz nigdy wiecej , lek pozostal wiec naprawde wiem co mozesz przezywac co mozesz czuc , i jak , to nie jest takie proste tak jak dziewczyny tu pisza to tak jakby umarła ci najblizsza osoba a wraz z nia czesc ciebie samej , ciagle teraz potrzebuje zapewnien kontaktu z nim zeby wiedziec byc pewniejsza ze on tego nie zrobi , chociaz z drugiej strony jak moge to sprawdzic? nie moge ja w niemczech on tam sam dzieci nie ma zeby cos zaobserwowaly a przeciez wtedy tez klamal ze to koniec ze tylko raz zdarzylo sie a potem sie okazalo wiele wiecej ze romans trwal dwa miesiace kiedy ja tu pracowalam i plakalam z tesknoty bo byly akurat swieta wiem co wtedy przezywalam wiec wiem co ty teraz przezywasz , ale tak jak napisalas musisz zyc , musisz dac rade chocby dla dzieci bo one dadza ci sile i sens na dalsza walke , ja tez wtedy dostalam duzo pomocy od swoich corek byly ze mna bo byly swiadkami tego co sie wtedy wydarzylo chociaz ukrywal to przed nimi tz romans swoj pozdrawiam cie kochana i walcz nie poddawaj sie jestes mądra piekna kobieta tak mow sobie co rano i nie daj sie


DENERWOWANIE się to nic innego jak mścić sie na swoim zdrowiu za głupotę innych smile

Offline

 

#23 2013-01-15 13:48:11

bugenwilla
Dobry Duszek Forum
Zarejestrowany: 2013-01-14
Posty: 145

Re: Zdradzona po 18 latach jak żyć dalej

agnes39 napisał:

Droga Basiula on już mi odpowiedział na to pytanie, że nie chciał by być na moim miejscu, nie wiem czy jest w stanie spojrzeć tamtemu facetowi w oczy. Z tego co wiem to ona nakresliła swój obraz jako niekochanej i zaniedbywanej żony ale jeżeli nie chciała być z mężem to mogła się z nim rozstać tym bardziej, że on mieszka w domu, który należy do nich-ona wykorzystała słabość mojego męża -to, że był tam sam, że bardzo tęsknił za mną, on ma bardzo słabą psychę i trafiła w dziesiątkę.

Agnes, ale co to jest w ogóle za tłumaczenie? Dlaczego ty jego usprawiedliwiasz? Czy on jest twoim mężem, czy synkiem? Bo brzmisz tak, jakbyś traktowała go jak dziecko, którym trzeba pokierować i które przez ciebie zginie. Skoro mieliście dobry związek i tęskniliście za sobą, to powiedz mi, jakim cudem tamta kobieta mogła to wykorzystać? Siłą zaciągnęła go w ustronne miejsce, pozbawiła ubrania i wykorzystała? Nie chcę być brutalna, ale twój mąż zdradził cię, bo chciał, bo miał na to ochotę i żadne zasłanianie się słabą psychiką nie zmieni tego faktu. Ja też popełniłam ten błąd, że rozwinęłam w stosunku do mojego męża instynkty macierzyńskie. On co prawda mnie nie zdradził, ale teraz jestem na takim etapie, że nawet jakby to zrobił, nie ruszyłoby mnie to zbytnio, za dużo było między nami relacji braterskich, a za mało męsko-damskich niestety. Nie mówię, że tak jest w twoim przypadku, ale nie lubię, jak winą za zdradę obarcza się nie partnera, a tę drugą osobę, która przecież nie przysięgała ci wierności, twój mąż przysięgał.

Offline

 

#24 2013-01-15 20:02:54

agnes39
Woman In Red
Wiek: 39
Zarejestrowany: 2013-01-13
Posty: 264

Re: Zdradzona po 18 latach jak żyć dalej

Droga Basiula ze mną bardzo źle, rozpadam się na kawałki, nie wiem jak wytrzymam do końca kontraktu. Najgorsze jest to, że on dzisiaj wyjechał do Niemiec z powrotem tam gdzie ona jest. Targają mną takie emocje, że nie mogę usiedzieć na miejscu, staram się być silna ale momentami już nie mogę. Nie wiem Basiula czy będę w stanie to ciągnąć, nie wiem czy nie lepsze byłoby rozstanie. On teraz jest na zasiłku z Holandii, bo mieszka w Niemczech a pracuje w Holandii- miał pojechać do swojego przyjaciela w Holandii ale ja nie wiem gdzie jest bo wyłączył telefon i nie odpowiada, ostatni kontakt miałam z nim dzisiaj ok. 13 i cały czas nic. Nie wiem już co mama robić.

Offline

 

#25 2013-01-15 20:07:13

agnes39
Woman In Red
Wiek: 39
Zarejestrowany: 2013-01-13
Posty: 264

Re: Zdradzona po 18 latach jak żyć dalej

Droga Bugenwilla, masz rację to jest dorosły człowiek, ale ja traktowałam go chyba jak trzecie dziecko, zwłaszcza w momencie gdy pił. Opiekowałam się nim , robiłam herbatki, opierałam, dbałam, jeździłam po lekarzach- byłam taką mamuśką a nie żoną, ale tak zachowują się żony uzależnionych. Masz chyba rację on zrobił to bo chciał, to on mi przysięgał wierność- ale wiesz tonący brzytwy się chwyta.Chciałabym być tak silna jak Ty.

Offline

 

#26 2013-01-15 20:29:17

betti67
Przyjaciółka Forum
Zarejestrowany: 2012-12-30
Posty: 538

Re: Zdradzona po 18 latach jak żyć dalej

AGNES posłuchaj PATI,zgadzam się z nią w zupełności.Nie obwiniaj się o nic,bo jestaś cudowną opiekuńczą kobietą. To on wyjawił Ci kim jest naprawdę.Cierpisz teraz bardzo,ale ból minie lub się wyciszy.Dziewczyny daja Ci dobre rady,więc posłuchaj.Nie dawaj się zawładnąć chorym myślom,myśl o sobie

Offline

 

#27 2013-01-15 22:08:15

pati31
Przyjaciółka Forum
Wiek: 30 +
Zarejestrowany: 2012-02-28
Posty: 2180

Re: Zdradzona po 18 latach jak żyć dalej

Na ta chwile kochana pozwol sobie przezywac zalobe po milosci zwiazku ,zaufaniu pierwotnym , Bo to co czujesz teraz to dopiero poczatek .
DAJ sobie prawo przezywania tego ze wszystkimi emocjami ,teraz tego potrzebujesz .
Przyjdzie moment ,gdzie poczujesz sie silniejsza i wtedy spojrzysz obiektywnie na swoj zwiazek.
Narazie mysl o sobie ,swoim zdrowiu i niezadreczaj sie domyslami i hipotezami.
Stalo sie i zycie idzie naprzod co z tym zrobisz ,pokaze tylko czas ,ale daj sobie czas...


Kazda Twoja mysl, jest czyms realnym -jest Twoja sila..........

Offline

 

#28 2013-01-15 23:55:28

Biopiekno_pl
Zaglądam tu coraz częściej
Zarejestrowany: 2013-01-15
Posty: 11

Re: Zdradzona po 18 latach jak żyć dalej

Agnes, może to zabrzmi przykro, ale działasz przeciwko sobie. Nie usprawiedliwiam Twojego męża, bo Cię skrzywdził. Ale teraz to Ty krzywdzisz samą siebie. To trudne, bo wciąż go kochasz. A on jest tego pewien. Dlatego wyłączył telefon, a potem wróci jakby nigdy nic - przecież i tak go przyjmiesz, utulisz, upierzesz mu gacie, ugotujesz... Otóż nie! Zacznij myśleć O SOBIE. Wybierz się do fryzjera, kosmetyczki, spraw sobie nowy ciuch, wyjdź do ludzi. Nie zamartwiaj się o męża, bo jak widzisz, on sobie świetnie daje radę poza domem. Więc niech sobie daje radę i w domu. Nie dzwoń do niego, nie rozmyślaj, nie wyczekuj. Jak wróci, o nic nie wypytuj, traktuj go zupełnie obojętnie. Zapyta o przyczynę - powiedz mu, że nie widzisz powodu do dalszego zajmowania się nim. Odbierz mu komfort życia. Albo się zastanowi, albo nie. Ale raczej nie zrezygnuje z Ciebie. Natomiast nie toleruj kolejnego zapicia i zapowiedz, że jeśli nie będzie pilnował nawrotów, to się rozstaniecie. Niech poczuje Twoją siłę i zaradność bez niego. Powodzenia!

Offline

 

#29 2013-01-16 08:20:28

basiula42
Cioteczka Dobra Rada
Wiek: wystarczający
Zarejestrowany: 2012-02-20
Posty: 378

Re: Zdradzona po 18 latach jak żyć dalej

Kochana agnes , no coz przykre to ale prawdziwe , dziewczyny tz, Pati,bet maja racje musisz tak zadzialac , przestan o nim myslec , zacznij myslec o sobie , ja tez tak zrobilam przestalam sie odzywac , przestalam pisac rozmawiac przez skayp , oddalam sie pracy , płakalam ale on tego nie widział i nie wiedzial o tym gdybys miała gg to posłałabym ci list jaki od niego dostałam po tygodniu od mojej ciszy , ja wiem ze kazdy facet inaczej do takich rzeczy podchodzi i kazda z nas przezywa ból zdrady inaczej ale pewne sposoby dzialaja na wszystkich,jesli mu zalezy to zadzwoni sam i powie co sie z nim dzialo dlaczego wylaczyl telefon , mowie ci mialam dokladnie to samo powiem ci ze historia twoja jest bardzo podobna do mojej , moj facet tez jest alkoholkiem po leczeniu i nie pije juz 8 lat , tak samo jak ty pomoagałas jemu zeby z tego wyszedl , tak ja pomagalam swojemu w opiece nad jego chora na SM matka , ktora od kilkunastu lat byla niewidoma lezaca sparalizowana i pieluchowana zrezygnowalam kilkakrotnie z propozycji pracy za granica choc bardzo wtedy byly potrzebne pieniadze dlatego ze nie poradzil by sobie sam z mama, wtedy myslalam ze to moj obowiazek , ze tak powinnam ze przeciez jesli sie kogos kocha to trzeba pomoc(zaznacze ze my nie mamy slubu zyjemy w konkubinacie )wiele by opowiadac oboje jestesmy po rozwodach i widzisz myslalam tez ze moge byc go pewna bo jego rozwod byl tez przez zdrade jego bylej zony , i co sam to przezyl i sam potem zrobil to mnie , jestem z nim minal rok ale czesto teraz zastanawiam sie nad tym czy nie lepiej by bylo wtedy odejsc , do tej pory pewnie juz bym sie z tego wyleczyla , a tak zyje w tym zwiazku i kazdy moj wyjazd to niepewnosc strach i lęk i zastanawianie sie gdzie jest co robi czy aby nie poszedl znow do tamtej czy sie nie widzi czy nie pisze ? to mi towarzyszy tu kazdego dnia zawsze bardzo zle znosze psychicznie te wyjazdy , truje sie i tak naprawde to nie wiem czy bede miala gdzie wrocic czy znow nie dowiem sie przez skayp ze on ma dalej romanas i ze to koniec miedzy nami , ale teraz jestem mądrzejsza silniejsza , i juz nie bede plakac i rozpaczac mam pieniadze odlozone z mojej pracy , przestalam mu pomagac finansowo i jesli sie cos zdarzy to odejde bez slowa wynajme mieszkanie bo dom w ktorym mieszkamy jest jego pojde do sądu o oddanie mi moich pieniedzy , przestane spłacac jego kredyt i zaqczne swoje zycie ukladac od nowa , drugi raz juz bym tego nie zniosla a on niech sobie radzi sam , zobacze czy kochanka bedzie dla niego tak łaskawa jak ja ? czy bedzie mu pomagac regulowac jego dlugi splacac jego kredyty jego problem ja juz tego nie bede widziec bede wtedy sie cieszyc swoim zyciem zaczne wtedy je na nowo , tak postanowilam i wiem ze mam juz tyle sily zeby to zrealizowac gdyby cos , ale to on caly czas sie stara zapewnia pisze kocha i pokazuje ze tak wlasnie jest ze nigdy wiecej ale ja soj rozum tez juz mam kocham go tez ale juz nie tak slepo jak kiedys przed tym wiec ty tez kochana sobie poradzisz posluchaj tych wypowiedzi dziewczyn i nie rozmyslaj ciagle o nim wycisz sie zaplanuj sobie tak awaryjnie swoje zycie bez niego wez pod uwage ze tak moze sie stac ze tak zdecydujesz ze on odejdzie i nad tym pracuj zeby odchodzac nie zostawil cie bez niczego niech tamta mu da otoczy opieka i pomaga mu w jego problemie a ty zyj dziewczyno z calych sil jestes warta wszystkiego co najlepsze jestesmądra piekna kobieta i mlodą zycie na pewno ma dla ciebie wiele jeszcze cudownych chwil


DENERWOWANIE się to nic innego jak mścić sie na swoim zdrowiu za głupotę innych smile

Offline

 

#30 2013-01-16 09:41:05

bugenwilla
Dobry Duszek Forum
Zarejestrowany: 2013-01-14
Posty: 145

Re: Zdradzona po 18 latach jak żyć dalej

agnes39 napisał:

Droga Bugenwilla, masz rację to jest dorosły człowiek, ale ja traktowałam go chyba jak trzecie dziecko, zwłaszcza w momencie gdy pił. Opiekowałam się nim , robiłam herbatki, opierałam, dbałam, jeździłam po lekarzach- byłam taką mamuśką a nie żoną, ale tak zachowują się żony uzależnionych. Masz chyba rację on zrobił to bo chciał, to on mi przysięgał wierność- ale wiesz tonący brzytwy się chwyta.Chciałabym być tak silna jak Ty.

Agnes, ja wcale nie jestem silna, ani trochę niestety :-/
Sama podjęłam niedawno decyzję o rozstaniu z mężem, chociaż zdrady nie było, ale właśnie mój błąd polegał na tym, że za bardzo traktowałam go jak dziecko, dbałam, gotowałam, troszczyłam się. W pewnym momencie zobaczyłam, że nie dostaję takiej samej troski od niego i że nie mogę tak żyć dłużej. Widzisz, faceci chyba nie mogą mieć za dobrze, bo jak my się staramy i mają wszystko podstawione pod nos, to spoczywają na laurach, przestają zabiegać, walczyć. Aż w pewnym momencie nudzą się i zdrada gotowa:-/ Ja niestety jestem taka, że potrafię dać bardzo dużo z siebie, a nie dostrzegam, że nie ma w tym równowagi. Człowiek jak za dużo daje, po pewnym czasie nie jest już w stanie dać więcej i robi się nieprzyjemnie. Uważam, że powinnaś przestać zabiegać o męża, w końcu to on cię zdradził, on powinien żałować i prosić cię o szansę, wybaczenie. Daj mu taką możliwość.

Offline

 

#31 2013-01-16 20:29:51

betti67
Przyjaciółka Forum
Zarejestrowany: 2012-12-30
Posty: 538

Re: Zdradzona po 18 latach jak żyć dalej

Agnes i znów powiem, posłuchaj dziewczyn ! Basiula , do Twojej wypowiedzi nie ma co już dodawać. Po prostu święta prawda!!! Ja myślę tak samo. Agnes nie zawiniła niczym i nie ma sensu rozpamiętywać niczego. Wziąć się w garść i dać mu do zrozumienia,że jest nikim,powietrzem. Że bez niego i tak sobie świetnie dasz radę.Ta sytuacja musi go upokorzyć . On i tak już Ci zmarnował życie, bo o tym się nie zapomina nigdy i nie wiadomo jakie wyjście jest lepsze.Już nie zaufasz mu w 100procentach choćby zapewniał Cię na kolanach.Więc kochana nabieraj siły,by wytrwać w tym wszystkim i głowa do góry.Teraz niech on walczy o Ciebie. Buziaki

Offline

 

#32 2013-01-16 21:52:52

MsC
Słodka Czarodziejka
Zarejestrowany: 2012-07-25
Posty: 186

Re: Zdradzona po 18 latach jak żyć dalej

Zdrady nie da się wybaczyć. Ten nieodwracalny czyn niszczy wszystko, co budowane jest być może latami. Ostatecznie przerywa więź, łączącą dwoje ludzi. Nie naprawią jej ciepłe słowa, czułe gesty czy jedno 'przepraszam'. To tak, jakby przeciąć linę, która trzyma człowieka nad przepaścią. On spada, Ty również. Podnosisz się albo nie, dlatego zdrada tak bardzo boli....


Codziennie budzę się piękniejsza, ale dziś to już k-wa przesadziłam..

Offline

 

#33 2013-01-17 01:25:58

agnes39
Woman In Red
Wiek: 39
Zarejestrowany: 2013-01-13
Posty: 264

Re: Zdradzona po 18 latach jak żyć dalej

Kochane moje jesteście niesamowite.
MsC- być może masz rację, ale ja chcę spróbować, jeśli nie wyjdzie-trudno. Ja mam tego świadomość, że już nigdy mu nie zaufam w 100%. Mam nadzieję, wiem, że muszę się podnieść.

Betti- właśnie tak mam zamiar zrobić, chcę mu pokazać, że bez niego dam sobie radę- tak jak zawsze, bo w sumie to i  tak mogłam liczyć tylko na siebie.

Bugenwilla- jesteś trochę podobna do mnie, też daję z siebie wszystko w zamian nie otrzymując nic, tylko tyle, że ja to dostrzegałam i nic z tym nie zrobiłam. Przestaje o niego zabiegać i powiem Ci czego chcę- chcę, żeby ktoś mnie pokochał tak bezgranicznie jak ja kochałam swojego męża, chcę, żeby to ktoś się mną wreszcie zaopiekował. Nie chcę już nigdy sama podejmować ważnych i mniej ważnych decyzji - chcę wreszcie normalnego partnerskiego związku. I jeśli on mi teraz go nie da, to odejdę.

Biopiekno- przyznaję, Ci rację on był i jest pewny, że go kocham i zrobię dla niego wszystko. Mam właśnie zamiar traktować go całkowicie inaczej. Juz nie będę mamuśką, a jeżeli on chce zostać ze mną musi się o to postarać, musi o mnie zabiegać i musi mnie zacząć traktować jak żonę.

Basiula- właśnie dzisiaj zaczęłam planować swoje wyjście awaryjne. Założyłam konto w niemieckim banku, bo nie chcę, żeby wiedział ile i jakie mam dochody. Muszę myśleć o sobie i moich dzieciach. Co do odczuć to mam cały czas to samo, ale już nie z takim nasileniem- czy rozmawia z nią, czy pisze z nią, czy się z nią widuje, zwłaszcza teraz kiedy jest w tym samym mieście co ona. Ja wynajęłam mieszkanie, bo przedtem mieszkaliśmy z moimi teściami, ale po ostatnim spotkaniu z moim mężem- jakoś na końcu sierpnia, cos mnie tknęło i zaczęłam szukać mieszkania- widzisz jakbym coś przeczuwała. Jutro jak będę miała czas założę GG i się odezwę do Ciebie.

Buziaki dla wszystkich.

Offline

 

#34 2013-01-17 08:55:25

bugenwilla
Dobry Duszek Forum
Zarejestrowany: 2013-01-14
Posty: 145

Re: Zdradzona po 18 latach jak żyć dalej

agnes39 napisał:

Bugenwilla- jesteś trochę podobna do mnie, też daję z siebie wszystko w zamian nie otrzymując nic, tylko tyle, że ja to dostrzegałam i nic z tym nie zrobiłam. Przestaje o niego zabiegać i powiem Ci czego chcę- chcę, żeby ktoś mnie pokochał tak bezgranicznie jak ja kochałam swojego męża, chcę, żeby to ktoś się mną wreszcie zaopiekował. Nie chcę już nigdy sama podejmować ważnych i mniej ważnych decyzji - chcę wreszcie normalnego partnerskiego związku. I jeśli on mi teraz go nie da, to odejdę.

Agnes, tak trzymaj! Rzeczywiście jesteśmy podobne, ja teraz też marzę o tym, żeby ktoś mnie pokochał tak bezkrytycznie, jak ja kochałam męża. A jak nie znajdzie się nikt taki, to trudno, bycie singlem też może być fajne. Trzymam za ciebie kciuki i życzę, żeby się wszystko poukładało po twojej myśli. Bądź dzielna i myśl wreszcie o sobie i swoich potrzebach!

Offline

 

#35 2013-01-17 08:57:34

bugenwilla
Dobry Duszek Forum
Zarejestrowany: 2013-01-14
Posty: 145

Re: Zdradzona po 18 latach jak żyć dalej

Agnes, ja też dostrzegałam, że daję dużo i nic nie dostaję i też nic nie mówiłam, no może czasami zwracałam mu na pewne rzeczy uwagę, ale bez straszenia odejściem. Myślałam, że moje dawanie mnie uszczęśliwi i że da się w ten sposób stworzyć dobry, zadowalający obie strony związek, ale teraz wiem, że się nie da. Dlatego postanowiłam się rozstać.

Offline

 

#36 2013-01-17 13:45:57

agnes39
Woman In Red
Wiek: 39
Zarejestrowany: 2013-01-13
Posty: 264

Re: Zdradzona po 18 latach jak żyć dalej

Droga Bugenwilla- ja też tak myślałam, że jeżeli dam z siebie wszystko to nasz związek tylko przez to zyska. Jak się okazuje to się bardzo myliłam. Wiesz chciałabym popędzić czas i zobaczyć co mi on przyniesie- czy uda mi się (ale nie tylko mi) "odbudować"stary związek, czy znajdę nową miłość a może zostanę singielką i wreszcie zacznę się dobrze bawić i cieszyć życiem. Wiesz najgorsze jest to , że nie mam za dużo znajomych, którzy są singlami ale może poznam nowych. Pozdrawiam Agnes.

Offline

 

#37 2013-01-17 15:10:08

bugenwilla
Dobry Duszek Forum
Zarejestrowany: 2013-01-14
Posty: 145

Re: Zdradzona po 18 latach jak żyć dalej

Agnes, nie martw się, będzie dobrze. Ja jestem świeżo po rozstaniu z mężem, też nie mam dużo znajomych singli, ale nie martwię się tym, najważniejsze, że udało mi się coś zmienić, i że wreszcie uczę się dbać o własne potrzeby. Może jestem idealistką, ale uważam, że jak między obojgiem jest prawdziwe uczucie, chemia i podobne charaktery, to nie ma siły, żeby związek się nie udał. U mnie za to było wszystko na odwrót- uczucie owszem, ale chemii w sumie brak prawie od początku, raczej przywiązanie i stałość, charaktery totalnie różne. Byłam młoda i niedoświadczona i myślałam, że wszystko można pokonać, jak się kocha. Niestety drugiego człowieka nie zmienisz, możesz zmienić tylko siebie. I ja właśnie to robię. A jak nie znajdę miłości, to trudno. Wolę samotność niż życie z mężem jak współlokatorzy.

Offline

 

#38 2013-01-17 21:23:17

betti67
Przyjaciółka Forum
Zarejestrowany: 2012-12-30
Posty: 538

Re: Zdradzona po 18 latach jak żyć dalej

AGNES daj mu do zrozumienia,że stawiasz wszystko na jednej szali.Albo nastąpi w nim zmiana,albo koniec i niech tyłka nie zawraca.Ty miej szacunek dla samej siebie,to ty jesteś na szczycie ,a on niech wybiera

Offline

 

 

Stopka forum

Powered by PunBB
© Copyright 2002–2005 Rickard Andersson

Mapa strony - Archiwum | Kontakt
© www.netkobiety.pl 2007-2013