Witaj na Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone przez kobiety dla aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Porozmawiasz na takie tematy jak : miłość, związki, psychologia, edukacja, finanse, religia, zdrowie i uroda...
Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!
Poznaliśmy sie właśnie na cmentarzu na pogrzebie pojechalismy tam jako delegacja z pracy.Zamieniliśmy pare słów było miło,odwiózł mnie do domu myślałam że się już nie spotamy mimo to że pracowaliśmy w jednej firmie ale w dwóch innych miejscach.Po pewnym czasie znalazłam go na jednym z portali int i zaprosiłam do znajomych i od tego momętu wszystko sie zaczeło,dowiedziałam się że ma żone a on dowiedział się że mam chłopaka,on ma 42lata a ja 20.Nic nie stawało nam na drodze aby spotykać się na stopie koleżeńskiej,jedna kawka druga,a pózniej to było norma,zaczelismy widywac sie codziennie co pózniej przerodziło sie w seks.Potrafiliśmy wstać o 3nad ranem (do pracy chodziliśmy na 4;30)i o 3;30się spotkać i po pracy też jak się udało wieczorem się również widzieliśmy i tak przez prawie 3miesiace na okrągło.To już nie były zwykłe spotkania on zdradzał żone a ja swojego chłopaka.Nic się dla mnie nie liczyło tylko on,było mi wspaniale.Zona P.zaczeła wkoncu coś podejżewać zaczeła robić dochodzenia dzwonić do mnie do pracy a my żeśmy to olewali.Dopiero pózniej otwarły mi się oczy gdy A. powiedział mi że on o wszystkim wie i mam sie od niego wyprowadzić,to było okropne jak widziałam jak on cierpi,byłam zagubiona nie wiedziałam co się dzieje było mi przykro,próbowłam przepraszać ale to i tak nic nie dawało,straciłam pracę wydaje mi sie że przyczyna był nasz romans,cały świat mi się zawalił spotkania z P wydawały mi się spotkaniami bez sensu,...Teraz już wiem że P.był tylko pocieszeniem na chwile było to coś innego taka adrenalina i dużo starszy mężczyzna Artur mi wybaczył i znowu jesteśmy razem on mnie kocha wiem o ty,a u P. pewnie nie była bym szczęśliwa bo nie bylam pierwsza kobieta z którą zdradzał swoją żone.Wspominam te 5miesięcy jako kolejne doświadczenie w moim życiu szczerze nie chciała bym przeżyć czegoś takiego jeszcze raz.
Offline
Tęsknie trochę za nim:(Ale mimo to kocham A.
Offline
Piękna historia tylko źle się kończy.
Offline
Niech Twoja historia będzie przestrogą dla tych wszystkich dziewczyn które próbują wchodzić z butami w czyjeś małżeństwo a jednocześnie burzą swój.
Ty masz o tyle to szczęście że masz przy sobie partnera,który Ci wybaczył.....ale powiem szczerze nie wyobrażam sobie budowania związku po czymś takim co mu zrobiłaś,najwidoczniej jest aniołem.
A Twój kochanek,najwidoczniej szukał kolejnej przygody i ją znalazł.
Ostatnio edytowany przez atina (2009-05-05 07:50:02)
Offline
Każdy- Kto w taki sposób podwyższa swoją adrenalinę - musi liczyć się z kompletną kołomyją w życiu- i to nie tylko swoim.Zasadnym jest pytanie- czy było warto????
Offline
W naszym życiu trafiamy po drodze na wiele pokus.Stajemy i zastanawiamy się czy skorzystać z danej pokusy.Nie zawsze podejmujemy tą właściwą decyzję.Ty również zdecydowałaś się na coś ,co nie miało sensu i było nie właściwe.Piękne są"motylki w brzuchu" i to pierwsze zauroczenie,ale nie z żonatym facetem.On nie był wart Twoich uczuć a Ty w jego ramionach byłaś tylko następną zabawką.Facet dojrzały ,bo czterdziestoletni a nie odpowiedzialny jak gówniarz.Takie związki nie mają racji bytu i zawsze ktoś cierpi.Masz naprawdę wspaniałego faceta,że Ci wybaczył i dał jeszcze jedną szanse.Tylko pytanie czy Ci ufa??Bo po takiej zdradzie dużo będziesz musiała włożyć w związek ,aby odbudować to całe zaufanie.Mam nadzieje,że była to w Twiom życiu lekcja i wyniosłaś z tej lekcji jakąś wiedze na przyszłość.
Online
Jeśli chodzi o zaufanie na początku było trudno,jest lepiej ale nie ma żadnej rewelacji staram się jak mogę,na to wszystko chyba jestem w ciązy i niewiem czy zostanie rodzicami będzie odpowiednie w tym momencie niewiem boję się;(
Offline
No i napewno długo będziesz musiała się starać,żeby odzyskać jego zaufanie.Nie masz już sił,ale jezeli zależy Ci na nim to musisz dac z siebie wszystko.Wiesz ,nie dziw się chłopakowi,bo zdradziłaś go,zawiodłaś...A tego tak nie idzie odrazu zapomnieć i przestawic się na myślenie takie, jakby nic się nie stało.Wiesz zawsze są jakieś konsekwencje.Trochę więcej cierpliwości, a napewno wszystko się ułoży. Co do ciąży to powinnaś sprawdzić to u lekarza,a potem będziesz myślała.No jeżeli okaże się,że jesteś w tej ciąży to nie usuniesz,mam taką nadzieję??? Wiesz nie jest to dobry moment,ale życie płata nam figle.A może to dziecko Was połączy na nowo i odbuduje Wasz związek.A jak wogóle wyglądają Twoje relacje z chłopakiem po tej całej sytuacji ze zdradą? Wie o tym,że może jesteś w ciąży?
Online
On od samego początku jak się wyprowadziłam od niego probował zrobic wszystko żeby było okey zapewniał mnie że to młodzieńczy wybryk i że mnie bardzo kocha wybaczy mi.Bałam się tego powrotu myślałam o tym jak to bedzie czy nie bedzie mi wygadywał zdrady i czy bedzie to zwiazek polegajacy tylko na zemście,jednak sie pomyliłam mineło już troche czasu i mysle ze jest lepiej.Jeżeli chodzi o ciąże niewiem jestem w stasznym szoku umówiłam sie do lekarza na 17,zobaczymy jak to bedzie.
Offline
mialas szczescie ze facet ci wybaczyl... bo inny by czegos takiego nie wybaczyl...tylko nie rób nigdy czegos takiego wiecej jak niechcesz ranic bliskiej ci ospby to lepszym ROZWIAZANIEM JEST ODEJSC OD TEJ OSOBY bo zdarda bardzo boli;-( zycze powodzenia;-*
Offline
to dobrze ze wszystko sie dobrze skońćzyło . mysle ze kochacie sie i dziecko zblizy was do siebie bedzie dobra okazja aby zaczac wszystko od nowa. Życze ci powodzenia z całego serca ![]()
Offline
Dzięki,myśle ze bedzie ok i nie dopuszczam innej mysli
Offline
Tak zdrada boli i to bardzo.Obojętnie czy to będzie zdrada fizyczna czy psychiczna.Ten Twój chłopak naprawdę musi Cię kochać i musi mu zależec na Tobie.Ana 608 dobrze napisała,że miałaś wielkie szczęscie,że Ci wybaczył,bo nie każdy przebacza.A co do ciąży to szok minie i oswoisz się z sytuacją,ale najpierw lekarz musi to potwierdzić.Napisz póżniej co i jak.....I myśl zawsze,że będzie dobrze bo wtedy lepiej nam się żyje.
Online
Jednak to nie takie proste,niestety nie jestem w ciąży,napisałam niestety bo to coś poważniejszego mam problemy z nerkami ogólnie mówiąc mam gromkowca,sama nazwa mnie przeraża niby nic poważnego a jednak,antybiotyki i latanie po lekarzach, czasem mam ochotę zamknąć się w domu i nie mieć z nikim kontaktu i tak jest dzisiaj,wyszłam tylko z psem i nie mam ochoty na nic,to nie jest lenistwo to zmęczenie już tym wszystkim,lekarzami,tabletkami,bezrobociem,wali mi się wszystko na głowę a było już dobrze i znowu klapa........;(
Offline
Myślę, że przyczyną zlej passy, o której piszesz, jest to, że do końca nie odcięłaś się jeszcze od przeszłości. Musisz na nowo odnaleźć się w związku i w życiu. Na pewno minie trochę czasu zanim pogodzicie się z tym co się stało. Najważniejsze, budujcie nową, lepszą przyszłość, a nie cofajcie się do tylu, przeszłości nie zmienicie.
Offline
Lalunia88853 musisz ustalić swoje priorytety, zdrowie teraz jest najważniejsze i skup się na nim, później na swoim lubym. Szkoda, że ta cmentarna przypowieść tak się skończyła, dobrze, że nie związałaś się z tym człowiekiem zbyt emocjonalnie. Pracę znajdziesz, tylko najpierw się wykuruj- wszystko to teraz kwestia czasu by rzeczy wróciły do normy, jestem dobrej myśli ![]()
Offline
Nie toleruje zdrady ... ale z tego co widze to życie bardzo często pisze nam takie scenariusze. Nie załamuj się i dbaj o siebie i życzę powodzenia!
Offline
fajnie, że zrozumiałas swój błąd. tylko szkoda, że najpierw stało się wiele innych przykrych rzeczy, no i faceta masz wspaniałego skoro ci wybaczył
Offline
przerażająca historia ![]()
Offline
Witam dziewczyny powracam,dużo zmieniło się od tamtego czasu teraz czytałam jeszcze raz to wszystko i.....i jestem zupełnie innym człowiekim chyba głupszym.Udało mi się wyjść z tego może nie do końca ale jest o 90razy lepiej ze zdrowiem jestem teraz w nie zaciekawej sytuacji jesli chodzi o związek,facet z cymentarza cały czas jest w moim sercu ,natomiast A,dobrym znajomym z przeszłością;).Znalazłam prace,na początku były chwilowe a teraz już myśle nie zapeszając na stałe,wróciłam do szkoły i jak na razie w miarę się układa,może nie wszystko ale to kiedy indziej.Pozdrawiam Was gorąco.
Ostatnio edytowany przez Lalunia88853 (2010-03-08 02:27:59)
Offline