Kochani, czuję się zle i dziwnie z sytuacją, która miała ostatnio miejsce. Postanowiłam pogodzić się z koleżanką, z którą ostatnio o bzdurę nie to , że się pokłóciłyśmy , ale była wymiana zdań niezbyt miła, nie pisałyśmy ze sobą z 4 miesiące. Teraz święta , więc pomyślałam, że dobry czas, by wyciągnąć rękę na zgodę, odezwać się. Napisałam do Niej "co słychać? dawno nie było okazji popisać? pozdrawiam" niestety zamiast do Niej wysłałam smsa do chłopaka, do którego w sumie nic nie czuję już, kiedyś robił mi nadzieję, ale to trochę typ lovelasa. Tak sie złożyło, że On też się do mnie nie odzywa z 3 miesiące, ostatnio czyli właśnie te 3 miesiące temu pisał, przepraszał za swoje zachowanie i dodał że ma nadzieję że nie będę się gniewać. No i od tej pory milczał. Kochani odpisał na tego smsa, ale mnie jest bardzo głupio . NIGDY się pierwsza do facetów nie odzywałam jeszcze w takiej sytuacji. Nie próbowałam wyjaśniać że to pomyłka, i tak by mi nie uwierzył. Czuję się trochę niebardzo z tą sytuacją. Niby nie mam żalu do tego chłopaka, ale lepiej żeby to On się odezwał , On i tak bardzo rzadko do mnie pisał, czasami ja coś do Niego. Ależ jestem
Wam też sie kiedyś takie pomyłki zdarzyły? co [owinnam teraz zrobić? On pomyśli sobie że ja może do Niego teraz podchodzę , masakra jakaś.Proszę powiedzcie mi coś
(
A chciałabyś do niego teraz "podejść"?
Jeśli tak, to nie wyjaśniaj tej pomyłki. Zobacz co z tego będzie. Jeśli on zechce kontynuować znajomość, to dobrze i daj mu szansę. Być może się zmienił i warto spróbować. Jeśli się nie odezwie więcej, to problem z głowy.
A do koleżanki możesz napisać, tylko tym razem sprawdź dobrze adresata... ![]()
Dzięki za odpowiedz
Nie, nie chcę , aczkolwiek na znajomości mi zależy , znamy się od studiów, tylko że wysyłał mi sprzeczne sygnały, ostatnio mi podpadł bo chciał się spotkać ze mną a w ostatniej chwili odwołął mówiąc że jest zmęczony po pracy. Było mi przykro. Poza tym na portalu społecznościowym widzę że ma sporo koleżanek,też Im proponuje spotkania pół żarem pół serio. Nie jest zły ale jakiś dziwny , w każdym razie ja tez mądra nie jestem , bo jednak chciałabym utrzymywać z nim sporadyczny kontakt, ale uważam że po ostatniej akcji to do niego należy pierwszy krok. Czekałam co zrobi, czy wyśle mi zyczenia na święta. eh głupio się złożyło z tą pomyłką jak nie wiem.
Nie dramatyzuj żadna masakra pomyliłaś się i tyle, zdarza się. Jak Cię to tak bardzo dręczy możesz mu napisać coś w stylu : '' co prawda esemes nie był skierowany do Ciebie , ale miło że odpisałeś '' , bądź zostaw to tak jak jest. Czasami takie pomyłki nie zdarzają się przypadkowo , może coś fajnego z tego wyniknie.
Co się stało to się nie odstanie. Nic z tym nie rób i nie tłumacz się. Po prostu pójdź raczej w tym kierunku , że w związku ze zbliżającymi się świętami chciałaś się dowiedzieć co u niego i po prostu złożyć mu życzenia. Trzymaj koleżeński dystans i wszystko jakoś się potoczy.
Dziękuję Wam, chyba faktycznie przesadziłam , dzięki
uspokoiłam się. Wam również życzę Wesołych świąt ![]()
He he. Ja też miałam ostatnio taką wpadkę, ale mój dawny kolega napisał tylko ok, bo jemu musiałam wytłumaczyć, że to pomyłka, bo my kompletnie ze sobą nie gadamy. Pewnie sobie pomyślał, że specjalnie do niego napisałam i wkręciłam, że to pomyłka, ale trudno. Niech sobie myśli co chce.:P
Też mi było wstyd, ale nic więcej nie mogłam zrobić jak przeprosić za zamieszanie i życzyć mu miłego dnia.
No a Ty kochana masz lepiej, bo odpisał. A co z tego wyjdzie to sama zobaczysz.;)
NO tak Myszeczko23;) pewnie więcej osób miało takie wpadki jak my, ale fakt, lepiej wyluzować , za dużo nie myśleć co ktoś pomyśli.
No dokładnie. Ja na początku bałam się co on pomyśli, a potem to zlałam, bo przecież i tak nie mogę mieć wpływu na jego myśli, bo jak bym zaczęła mu tłumaczyć do kogo miałam napisać itd to było by jeszcze gorzej, bo tylko winny się tłumaczy.:P
I mam nadzieję, że między Tobą a tym kolegą się wszystko wyjaśni i będziecie mieć lepszy kontakt ze sobą.;)
NIGDY się pierwsza do facetów nie odzywałam jeszcze w takiej sytuacji.
Więcej odwagi dziewczyno.
Czasem taki sygnał jest potrzebny - również ze strony kobiet.
Na moje to powinnaś poznać kogoś nowego a nie wracać do faceta z przeszłości, którego jeszcze dobrze nie poznałaś a już Cię przepraszał.. XD Ja nie wierzę w przypadki.
NIGDY się pierwsza do facetów nie odzywałam jeszcze w takiej sytuacji.
Więcej odwagi dziewczyno.
mnie się wydaje, że tutaj bardziej niż odwagi jest kwestia honoru i dumy ![]()
No nie chodzi tu właśnie o brak odwagi
czyli co , jestem dumna
? kurcze hehe dzięki za uwagi , po prostu zawsze uważałam, że na początku znajomości facet ma zabiegać o kontakt. No i są osoby co prawda z przeszłości o których nie da się zapomnieć ot tak, nie mam nic przeciwko utrzymywaniu kontaktu, ale głupio wyszło, nie tak to sobie wyobrażałam.
Kochani, czuję się zle i dziwnie z sytuacją, która miała ostatnio miejsce. Postanowiłam pogodzić się z koleżanką, z którą ostatnio o bzdurę nie to , że się pokłóciłyśmy , ale była wymiana zdań niezbyt miła, nie pisałyśmy ze sobą z 4 miesiące. Teraz święta , więc pomyślałam, że dobry czas, by wyciągnąć rękę na zgodę, odezwać się. Napisałam do Niej "co słychać? dawno nie było okazji popisać? pozdrawiam" niestety zamiast do Niej wysłałam smsa do chłopaka, do którego w sumie nic nie czuję już, kiedyś robił mi nadzieję, ale to trochę typ lovelasa. Tak sie złożyło, że On też się do mnie nie odzywa z 3 miesiące, ostatnio czyli właśnie te 3 miesiące temu pisał, przepraszał za swoje zachowanie i dodał że ma nadzieję że nie będę się gniewać. No i od tej pory milczał. Kochani odpisał na tego smsa, ale mnie jest bardzo głupio . NIGDY się pierwsza do facetów nie odzywałam jeszcze w takiej sytuacji. Nie próbowałam wyjaśniać że to pomyłka, i tak by mi nie uwierzył. Czuję się trochę niebardzo z tą sytuacją. Niby nie mam żalu do tego chłopaka, ale lepiej żeby to On się odezwał , On i tak bardzo rzadko do mnie pisał, czasami ja coś do Niego. Ależ jestem
Wam też sie kiedyś takie pomyłki zdarzyły? co [owinnam teraz zrobić? On pomyśli sobie że ja może do Niego teraz podchodzę , masakra jakaś.Proszę powiedzcie mi coś
(
Zazdroszcze Ci. Tak, szczerze Ci zazdroszcze, że Twoje zycie jest takie sielankowe i usłane różami, że nie masz większych problemów niż rozmyślanie i takiej bzdurze...
14 2012-12-23 00:13:09 Ostatnio edytowany przez kochamkonie (2012-12-23 00:45:15)
Teo dlaczego jesteś taka nie miła , myślę że to forum zostało stworzone między innymi po to żeby pisać też o małych problemach . Twoja uwaga była nie na miejscu.
Też sobie pomyślałam, że dobre ma życie ktoś, kto ma czas rozmyślać o czymś tak drobnym
Wesołych świąt.
Dziewczyny, jak ktoś walczy z poważnym problemem to zrozumcie go. Dla każdego jego problem jest najważniejszy. Ale my tu na tym Forum (aczkolwiek czuję się tu zawsze gościem ) powinniśmy się wspierać. Miałem szczęście poznać tu wiele wartościowych osób i wielkie dzięki za to. Nie rozumiem takich złośliwości ![]()
Dziękuję Kochani za wsparcie, szczególnie Panowie
nie spodziewałabym się. Faktycznie może problem błahy, ale moim zdaniem nie ma głupich problemów, na tę chwilę dla mnie ta sytuacja była problemem, ale dzięki serdecznym, życzliwym ludziom już nim nie jest. Kochani jesteście:))) Wszystkiego dobrego :*
Nie rob bigosu z byle czego...
Uważam, że ważne jest by uświadomić wagę problemy, bo i z kałuży na ulicy można zrobić tragedie życiową, tylko po co?
Uważam, że ważne jest by uświadomić wagę problemy, bo i z kałuży na ulicy można zrobić tragedie życiową, tylko po co?
''Uświadomić wagę problemu''. Mi autorka wagę problemu uświadomiła , a Ty wyraźnie masz z tym problem. Jedni mają większe problemy , inni mniejsze . Przeszkadza Ci to że są ludzie dla których problemem jest pomyłkowo wysłana wiadomość ? Miała dziewczyna problem , chciała pogadać o tym na forum ( i bardzo dobrze bo między innymi po to jest forum ) i pogadała ,uspokoiła się więc nie czepiaj się , bo normalnie jak Cię czytam to jakieś "gorzkie żale " się z Ciebie wylewają .