Rozwód a wyjazd ze znajomymi - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Rozwód a wyjazd ze znajomymi

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 12 ]

1 Ostatnio edytowany przez kama13 (2012-12-20 19:09:10)

Temat: Rozwód a wyjazd ze znajomymi

mam do Was pytanie. Rozwodzę się z mężem ze względu na jego zdradę - jemu już powiedzialam, że planuje rozwód. On chyba jeszcze liczy na to, ze zmienie zdanie. Do zdrady sie oczywiscie nie przyznaje, ale ja mam dowody. I teraz pytanie: zbliza sie Sylwester i planuje wyjazd ze znnajomymi w góry, oczywiscie bez meza. Czy pozniej moze to wyciagnac na rozprawie? Ze jeszcze nie bylo pozwu a ja wyjezdzam z innymi ludzmi na kilka dni? Dodam, ze bedziemy mieli mieszane pokoje (akurat w jednym bedzie dwoc facetow singli ja i jeszcze moje dwie kolezanki a oprocz tego jeszcze dwie pary w innym pokoju). Zna te osoby. Swiąt tez juz z nim nie bede spedzala. Co radzicie? Jechać czy odpuscic sobie?

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Rozwód a wyjazd ze znajomymi

Oczywiście, że jechać. Wyciągać w sądzie co? Przecież nie jedziesz tam z kochankiem. Jesteś dorosła, wolna i masz święte prawo jechać gdzie chcesz. Rozwód się dostaje m.in. dlatego, że nastąpił całkowity rozpad więzi emocjonalnej. Więc nie spędzisz z jeszcze małżem nim Świąt i Sylwestra, tylko z kimś innym, znajomymi, przyjaciółmi czy rodziną. Jesteście przed rozwodem, więc nic mu nie jesteś winna.

3

Odp: Rozwód a wyjazd ze znajomymi

Jechać i to bez dyskusji... choćby dla "rozerwania" się i odcięcia o myśleniu o tematach rozwodowych z mężem.

Nie mniej jednak na Twoim miejscu uczuliłbym znajomych o tym, że się rozwodzisz i że mąż może coś tam wykorzystać z Waszego wyjazdu przy rozwodzie - najlepszą metodą obrony Twojego męża jest atak... "dowodami" o wyjeździe; unikaj jednoznacznych sytuacji, które mogą być uwiecznione na zdjęciach i szczerze porozmawiaj ze znajomymi o ich zgodzie w zeznawaniu w razie "w" przed sądem.
Nie zapominaj też o jednym - co może Tobie pomóc przed fałszywymi świadkami ze strony Twojego męża i o czym on może zapomnieć w tym "zamieszaniu" - wystąp z wnioskiem o zeznawanie pod przysięgą dla wszystich - prawnik Ci to wyjaśni.
Zbieraj, nagrywaj, wydrukuj wszystkie dowody na męża i ani słowa jemu, że coś masz na niego.
Zajrzyj do wątku "Jest źle, mam 36 lat i rozwód" i poczytaj posty Mark21. Jeśli wiesz jak dojść do Jego postów, to one dużo Ci pomogą.

Pozdrawiam.

4

Odp: Rozwód a wyjazd ze znajomymi

Emilia, bags - dzięki za odpowiedzi. A radzicie mówić jeszczemężowi o tym wyjezdzie? Mieszkamy razem, wiec chyba zauważy, ze mnie nie ma wink Chyba nie ma sensu kłamać...

Posty Mark21 - zaraz poszukam.

Jakie to wszystko ciężkie, niesprawiedliwe i pokręcone sad

5

Odp: Rozwód a wyjazd ze znajomymi

Ja bym nic nie mówiła. Tyle tylko, że wyjeżdżam na kilka dni, a dokąd, z kim i po co - nie jego sprawa.

6

Odp: Rozwód a wyjazd ze znajomymi

Cały czas się łamię, facet mnie zdradził....a jak przychodzi i skamle: że kocha, że przeprasza to mam wątpliwości czy nie dać jeszcze jednej szansy. Ale z drugiej strony już raz miał ostrzeżenie, wiedział, że chce sie wyprowadzić i powiedziałam otwarcie, że musi zapracować na moje zaufanie itd. Nic sobie z tego nie zrobił.

Stąd też te wątpliwości z wyjazdem, to jest jeszcze wszystko takie świeże. Wiem, że jak mu wybacze to i tak nie będziemy szczęśliwi. To ciągłe kontrolowanie, brak ufności. Chyba mam za miękkie serce, najwyraźniej w swiecie mi go szkoda i żal, że jest takim idiotą.....

7

Odp: Rozwód a wyjazd ze znajomymi
kama13 napisał/a:

Cały czas się łamię, facet mnie zdradził....a jak przychodzi i skamle: że kocha, że przeprasza to mam wątpliwości czy nie dać jeszcze jednej szansy. Ale z drugiej strony już raz miał ostrzeżenie, wiedział, że chce sie wyprowadzić i powiedziałam otwarcie, że musi zapracować na moje zaufanie itd. Nic sobie z tego nie zrobił.

Stąd też te wątpliwości z wyjazdem, to jest jeszcze wszystko takie świeże. Wiem, że jak mu wybacze to i tak nie będziemy szczęśliwi. To ciągłe kontrolowanie, brak ufności. Chyba mam za miękkie serce, najwyraźniej w swiecie mi go szkoda i żal, że jest takim idiotą.....

Nie chcę byś mnie wzięła za swojego "mentora", "guru" i etc., ale z własnego doświadczenia wiem, że taka rozłąka, "separacja" była by dla Ciebie i Was najlepszym rozwiązaniem. Rozwód to ostateczność. Stąd popieram Twój wyjazd ze znajomymi.
Nabierzesz i spojrzysz na to wszystko i siebie z dystansu, by przewartościować swoje życie z Nim i te wydarzenia.
Jak mawia powiedzenie, że "w piekle nie ma tyle nienawiści co w sercu zdradzonej kobiety", to w Twoim wypadku On powinien sobie zapracować na odzyskanie Twojego zaufania... co tu dużo mówić od nowa.
Taki zimny kubeł wody na łeb, pierdyknięcie w stylu baranka z przytupem o dno wielu potrafi postawić na nogi i do właściwego pionu. Może i Jemu jest to właśnie potrzebne, by docenił co ma - poprzez związek z Tobą - jak zacznie tracić lub straci.

Z całym szacunkiem - ostateczną decyzję pozostawiam Tobie do rozważenia.

8

Odp: Rozwód a wyjazd ze znajomymi

bags - dzięki za celne uwagi, spostrzeżenia i rady. Z jednej strony jestem pewna, że chce jechać bo nie wyobrażam sobie siedzieć bezczynnie w domu. Z drugiej jednak boje się, że obróci się to przeciwko mnie (zakładam opcję z orzeczeniem o winie)...pożyjemy, zobaczymy.

Odp: Rozwód a wyjazd ze znajomymi

Jasne że jedź , nic się przeciw Tobie nie obróci. To sylwester więc normalne jest że każdy się bawi. Sędzia/sędzina też. Ważne żeby nie zrobić nic głupiego w tą noc , nie dać się sprowokować , unikać jednoznaczych sytuacji bo wiadomo że alkohol , zabawa , żal do męża za to co zrobił może szumieć w głowie ale wierze że nic "złego" tam się nie stanie a zwykła zabawa sylwestrowa nie będzie niczym co mogłoby Ci zaszkodzić podczas rozprawy.

10

Odp: Rozwód a wyjazd ze znajomymi
Poprostu Daniel napisał/a:

Jasne że jedź , nic się przeciw Tobie nie obróci. To sylwester więc normalne jest że każdy się bawi. Sędzia/sędzina też. Ważne żeby nie zrobić nic głupiego w tą noc , nie dać się sprowokować , unikać jednoznaczych sytuacji bo wiadomo że alkohol , zabawa , żal do męża za to co zrobił może szumieć w głowie ale wierze że nic "złego" tam się nie stanie a zwykła zabawa sylwestrowa nie będzie niczym co mogłoby Ci zaszkodzić podczas rozprawy.

Uwielbiam takie wpisy smile
Faktycznie - ciekawie będzie w tym hipotetycznym sądzie wyglądać, jak się autorka będzie tłumaczyć przy pomocy świadków (bo przecież słowo przeciw słowu to za mało), że NIC złego nie "wywinęła" (póki co jest ślubna małżonką a nie wolnym ptakiem?) wink świadkowie są świadomi przyszłej roli? mają chęć się w to bawić?
No bo gdyby temu mężowi przyszło do głowy poruszyć ten temat... a w zasadzie czemu miałby tego nie robić? Przynajmniej sobie chłopina utarguje rozwód z winy OBU stron.
Masz swój rozum Kama i posłuż się nim - bo nie forumowicze będą przed sądem się tłumaczyć a TY.
Zresztą o jakim tu rozwodzie mowa jak nawet pozew nie napisany... może to będzie separacja, może mediacje, może "rozejdzie się po kościach" któż to jest jasnowidzem?

11

Odp: Rozwód a wyjazd ze znajomymi

jedz,  jedz  !!!!!!!!!!!!! na rozwod  masz czas, to  ostatecznosc.....jesli ci zal meza, to musisz mu utrzec nosa, pozniej zobaczysz co robic, bo  zycie pisze niesamowite scenariusze....

Posty [ 12 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Rozwód a wyjazd ze znajomymi

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024