Witaj na Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone przez kobiety dla aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Porozmawiasz na takie tematy jak : miłość, związki, psychologia, edukacja, finanse, religia, zdrowie i uroda...
Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!
byłam kilka razy samotna bez pomocy innych i sa to chwile najgorsze które chciałabym zapomnieć lecz nie potrafie, dlatego radze zeby kazda z was miala ta bliska osobe..
Offline
Chcialabym miec naprawde bliska osobe obok mnie,ktora mnie zrozumie i pocieszy lub postawi do pionu,kiedy trzeba.
Ale skad taka osobe wziac?
Offline
to że samotność nie z własnego wyboru jst okrutna poznał każdy kto był w pewnym momencie życia sam.. niemożność porozmawiania z kimś bliskim, a nawet posiedzenia wspólnie w ciszy naprawdę boli.. i nieważne czy brak nam chłopaka czy przyjaciela-bo samotność ma taki sam wymiar...
myślę że trzeba wierzyć i rozglądać się wkoło, nie siedzieć na kanapie w domu i nie płakać- to nie da nam nic.. otwórzcie się na ludzi, może jakieś nowe hobby??
Offline
Samotność możemy odczuwać także wśród ludzi..., może doprowadzić do depresji, ale często zmusza do poszukiwań i to jest jej pozytywna strona.
Offline
Mam 30 lat jestem sam od 3 lat szlak mnie trafia.Bylem w zwiazku przez 5 lat dawalem kobiecie wszystko co chciala mam na uwadze zrozumienie milosc szacunek,i pewdego dnia czar wygasl z jej strony.i jest sama powiedziala mi ze bylem za dobry dla niej nie zrozumialem tego.A moze nie chcialem rozumiec.Iodeszla jestem sam 3 lata i szukam wszedzie kobiety.musi kochac byc kochana.Pozdrawiam serdecznie wsystkie samotne kobiety
Offline
A ja mam 18 lat, nie mam chłopaka, bo uważam, że nie bierze się tego co jest tylko czeka na wyjątkową osobę, mam kilkiu dobrych znajomych, ale nie przyjaciól, spoko rodzine, ale z nikim nie czuję się tak dobrze jak jestem sama z psem, książką, czy z moimi skzrzypcami. Ludzie nie zasługują na naszą uwagę, skoro nas nie doceniają i z samotnością jak najbardziej da się żyć, tylko trzeba się czymś zająć. I nie myślec wkółko, ta kolesiówa to będzie moją psiapsiółą, a ten koleś wymarzonym chłopakiem. Olewac ich wszystkich. Przyjaźn i miłość przychodza same, czasem w najmniej odpowiednich momentach, tylko trzeba byc cierpliwym.
Offline
masz kompleksy kobieto
Offline
Samotnym nie stajemy się z wyboru.... Samotność nas wybiera... Tylko dlaczego?? I trzeba sobie z nią radzić, zagłuszać na każdy możliwy sposób...
Offline
gregholand napisał:
Mam 30 lat jestem sam od 3 lat szlak mnie trafia.Bylem w zwiazku przez 5 lat dawalem kobiecie wszystko co chciala mam na uwadze zrozumienie milosc szacunek,i pewdego dnia czar wygasl z jej strony.i jest sama powiedziala mi ze bylem za dobry dla niej nie zrozumialem tego.A moze nie chcialem rozumiec.Iodeszla jestem sam 3 lata i szukam wszedzie kobiety.musi kochac byc kochana.Pozdrawiam serdecznie wsystkie samotne kobiety
- Niektórzy ludzie nie doceniają dobroci innych....
Offline
Każdemu co innego jest pisane.. jak mam być sama bede sama, jak na razie jestem szcześliwa, warto czekać
na tę jednyną miłość.
Offline
Zgadzam się. Nie można robić niczego na siłę. I warto doceniać każdy moment naszego życia....
Offline
Każdy człowiek, nawet majacy ta bliską osobe, jest w pewnej swej części samotny:)
tak juz jest SAMOTNY WSRÓD LUDZI jest każdy z nas, bo każdy żyje "w swoim indywidualnym" świecie ![]()
Offline
Tylko czasem jest za bardzo samotny w związku...
Offline
brunetka napisał:
Samotnym nie stajemy się z wyboru.... Samotność nas wybiera... Tylko dlaczego?? I trzeba sobie z nią radzić, zagłuszać na każdy możliwy sposób...
Niestety nie zgadzam się z Tobą. Samotność jest spowodowana w głównej mierze przez nas. Dlaczego? Ponieważ my ją wybieramy. Często nieświadomie, ale tak jest. Przyczyny musimy szukać w nas. naszym postępowaniu, odnoszeniu się do ludzi etc.
Offline
Ja też jestem bardzo samotna. Próbuję wypełnić swoje życie różnymi zainteresowaniami, spotkaniami z najbliższymi, chodzeniem na gimnastykę, czasem próbuję wychodzić do ludzi, ale nie za bardzo mi się to udaje. Gdy zapraszam znajomych do siebie, mówią, ok przyjdę, ale w rzeczywistości nikt mnie nie odwiedza, nie wiem, dlaczego. Mam depresję. To ona pogłębia moja samotność. Samotność mnie dobija psychicznie, bardzo dobija. Nie wiem jak żyć, gdzie iść. Każda droga, na którą wkraczam po chwili staje się rozdrożem, a w końcu ślepa uliczką. Od pewnego czasu nie umiem sobie ułożyć życia w pojedynkę...
Offline
Bywamy samotni z różnych przyczyn, niemniej jednak samo narzekanie niczego nie zmieni. W sumie to takie przyzwyczajenie narzekania. Uważam, że to co robimy i jaka jest nasza sytuacja zależy tylko od nas. To my kierujemy swoim losem. Więc zamiast biadolić najlepiej zająć się tym co lubimy. A nie wierzę, że znajdę osobę co nic nie lubi ![]()
Z czasem znajdzie się więcej zajęć, pojawi się ktoś, czy zawładnie serduszkiem. Ja nawet w najgorszych chwilach staram się uśmiechać, to pomaga, bo zawsze jest ktoś kto na Ciebie czeka. Mnie, ciebie, jego, ją, wszystkich.
Pozdrawiam serdecznie
Offline
Tak samotność jest okrutne, ale trzeba ją zaakceptować.
Trzeba nauczyć się z tym żyć.
Trzeba zapomnieć o tym, i myśleć o czymś innym.
Trudno nie każdemu jest pisana miłość. Jedni będą mieli 10 miłości w swoim życiu inni 3 a jeszcze inni wcale.
Po jakimś czasie człowiek zaczyna rozumieć, że tak jest i to się nie zmieni.
Po prostu trzeba chcieć być szczęśliwym, jest tyle rzeczy które może dać szczęście.
Można pomoc komuś, można przygarnąć osieroconego pieska i być szczęśliwym ![]()
Offline
Martyna777 napisał:
Tak samotność jest okrutne, ale trzeba ją zaakceptować.
Trzeba nauczyć się z tym żyć.
Trzeba zapomnieć o tym, i myśleć o czymś innym.
Wypowiedź sprzeczna w logice - najpierw zaakceptować i nauczyć się żyć, a potem zapomnieć??
Jak można zaakceptować coś co jest okrutne? Nikt nie akceptuje bólu.
Martyna777 napisał:
Trudno nie każdemu jest pisana miłość. Jedni będą mieli 10 miłości w swoim życiu inni 3 a jeszcze inni wcale. .
Założenie błędne - każdemu jest pisana miłość. Jest najważniejszą wartością i zawsze się pojawia.
Martyna777 napisał:
Po jakimś czasie człowiek zaczyna rozumieć, że tak jest i to się nie zmieni. .
Stwierdzenie osoby, która chyba już przegrała... Proponuję zmienić przyzwyczajenia. Bo nie zawsze to, co jest, jest tym czym się wydaje.
Pozdrawiam serdecznie
Offline
Ja świadomie i dobrowolnie zamknęłam rozdział relacji damsko męskich.
Miłości nie miałam czyli mi nie jest ona pisana podważam twoją teorie o tym że każdemu miłość jest pisana ![]()
Jakiego ból, na każdy ból jest lekarstwo ![]()
Offline
Martyna777 napisał:
Ja świadomie i dobrowolnie zamknęłam rozdział relacji damsko męskich.
Miłości nie miałam czyli mi nie jest ona pisana podważam twoją teorie o tym że każdemu miłość jest pisana
Martyna, a co jesli w Twoim zyciu wydarzy sie cos nieprzewidywalnego dla Ciebie na dzien dzisiejszy? Mozesz sie zarzekac, ze NIE, ale tak naprawde nie wiesz co Cie czeka i istnieje mozliwosc, ze kiedys zmienisz zdanie na temat swojej teorii i zaskoczysz sama siebie.
Wiem, latwo sie mowi. Jak to usilnie wszyscy nam samotnym powtarzaja- poczekaj, jeszcze spotkasz swoja polowke, a jak sie cos takiego slyszy, az sie czasem ma ochote krzyczec z wscieklosci. Mi samej trudno uwierzyc, ze spotkam kogos i czesto mam ochote pomyslec, "ze nigdy".
Tak naprawde jednak nie wierze w trwalosc i niezmiennosc naszych przekonan. Ok w jakis sposob przeszle zycie Cie uksztaltowalo tak, ze masz je jakie masz, ale zyjesz nadal i nadal zycie Cie ksztaltuje. Wszystko jest zmienne , wszystko w okol nas ewoluuje, czasem zaleznie, czasem niezaleznie od nas. Nawet nie wiesz kiedy byc moze sama niespodziewanie... podwazysz swoja teorie ![]()
Offline
Jak komus cos brakuje zawsze bedzie sie czul samotny,,wtedy przychodzi taka pustka...totalna beznadzieja,po czesci sami sie doprowadzamy w taki stan,doradzam wiecej pewnosci siebie,obcowac z ludzmi...przelamac sie....ja z wlasnego wyboru ograniczam kontakty ze znajomymi,z natury jestem osoba szczera i wylewna...a to sie wykorzystuje.Glowa do gory!!!
Offline
Samotne chwile to chwile najgorsze w moim życiu!!! JAk o nich myślę to....wrrrr..........
Ważne jest, aby mieć bliskie osoby!! Bardzo ważne!! Aby tak było....nalezy być w pierwszej kolejności zadowolonym z siebie:D i otworzyć sie na ludzi!! A potem jest z górki:)
Ah....trzeba też lubić swoje własne towarzystwo!!![]()
Offline
mon61 napisał:
Chcialabym miec naprawde bliska osobe obok mnie,ktora mnie zrozumie i pocieszy lub postawi do pionu,kiedy trzeba.
Ale skad taka osobe wziac?
Monisiu , nie wiem czy Cię pocieszę ale pisz do mnie na maila, gg jak masz problem zawsze chętnie
Cię wysłucham ... wiem co to ból, samotność i brak bratniej duszy
Przytulam Cię mocno trzymaj się Droga Przyjaciółko.
Jestem z Tobą . Julia / samotna jak bezpański pies/
Offline