Witam serdecznie,
założyłam profil na tym forum (wstyd się przyznać) rok temu, ale dopiero teraz się przywitam - podobno lepiej późno niż wcale.
A założyłam konto bo były święta, ja zostałam tu sama i samotność zaczęła mi doskwierać. Teraz jakoś znów termin podobny i znów tu jestem...
Może więc po kolei. Mam na imię Kasia, mam 26 lat. Od dwóch lat mieszkam w Warszawie. Przyjechałam tu za chłopakiem, za studiami (które już skończyłam) i za pracą (jestem Pigułą
).
W miejscowości, z której pochodzę zostawiłam swoje dwie najlepsze i jedyne przyjaciółki. Poza tym swoją bardzo nieliczną rodzinę.
Tu niestety poza dziewczynami w pracy, nie mam żadnej bliskiej koleżanki, z którą można by pogadać o wszystkim czy nawet pomilczeć. Wymienianie się mailami to niestety nie to samo.
Próbuję się aktualnie zmusić do biegania czy bardziej do dreptania
. Jeśli ktoś ma podobne opory a też by chciał to nie obrażę się na towarzystwo.
Jeśli ktoś by chciał czasem pogadać czy coś, to może ja mogłabym "pomóc". Tyle w tym mieście ludzi, a jakoś tak...wszyscy żyją własnym życiem.
Pozdrawiam serdecznie