dziewczynki , korzystacie z solarium ?
Jak często ? Jesteście zwolenniczkami czy przeciwniczkami tego "sztucznego opalania się" ![]()
Jestem przeciwniczka, tzw solar- lasek, ktore sa pomarańczowe i nie potrafią z niego korzystać z umiarem.
Osobiście korzystam z solarium, ale bardzo rzadko- raz na dwa- trzy tygodnie, czasami rzadziej. Robie to, zeby podtrzymać opalenizne z wakacji, a czasami po prostu dla lepszego samopoczucia w mroźne dni:)
Ja chodzę czasem w zimie na kilka seansów, bo lubię się wygrzać. Ps. wszystko dla ludzi, byle z umiarem.
dokładnie
ja wlasnie też lubie sobie czasem humorek poprawić i wygrzać tyłek
kilka minut raz na jakiś czas nie zaszkodzi .
Ja w myśl "wszystko jest dla ludzi" również chodzę od czasu do czasu na solarium. Szczególnie w zimie, żeby się naładować pozytywną energią i lekko przykolorować kredową twarz i przed wakacjami coby nie świecić białą golizną;)
Nigdy na solarium nie byłam i raczej nie pójdę. Nie rozumiem co ludzie widzą brzydkiego w bladości. Ja tam lubię być blada. Oczywiście jak latem jestem aktywna to się opalę tak czy siak, ale to zupełnie co innego jak smażenie tyłka w solarium lub na słońcu. Nie potrafię wytrzymać więcej jak 5 minut opalając się, za gorąco mi.
7 2012-12-16 21:59:05 Ostatnio edytowany przez truskaweczka19 (2012-12-16 21:59:37)
Ja mam bardzo jasną cerę, dla wielu porcelanową, dla innych "bardzo bladą". Wiem, to niemodne
jednakże ja nie przepadam nawet za zwykłym opalaniem się i wolno się opalam, długo mi się nie utrzymuje. Na solarium szkoda mi pieniędzy i zdrowia. Mimo wszystko zawsze to jakieś ryzyko, więc skoro mogę go unikać, to tak robię i nawet polubiłam swoją jasną cerę ![]()
Osobiscie jeszcze nie bylam,ale zamierzam isc by na sylwestrowa impreze sie troszke opalic, jednak w granicach rozsadku. Znam dziewczyne ktora jest uzalezniona od solarium. Jest prawie czarna a ciagle uwaza ze jest za blada i musi sie opalic. Co gorsze, porobily jej sie pieprzyki, jeden okazal sie poczatkowym stadium czerniaka wiec jakos tam mogli sie tego pozbyc, a ona nic sie nie nauczyla i dalej sie smazy w solarium. Szkoda dziewczyny mloda,ladna gdyby nie ta opalenizna ktora naprawde juz ladnie nie wyglada...
Osobiscie jeszcze nie bylam,ale zamierzam isc by na sylwestrowa impreze sie troszke opalic, jednak w granicach rozsadku. Znam dziewczyne ktora jest uzalezniona od solarium. Jest prawie czarna a ciagle uwaza ze jest za blada i musi sie opalic. Co gorsze, porobily jej sie pieprzyki, jeden okazal sie poczatkowym stadium czerniaka wiec jakos tam mogli sie tego pozbyc, a ona nic sie nie nauczyla i dalej sie smazy w solarium. Szkoda dziewczyny mloda,ladna gdyby nie ta opalenizna ktora naprawde juz ladnie nie wyglada...
No tak, jeżeli już chodzić to z umiarem. Mimo że sama nie chodzę i nie mam zamiaru, nawet na większe wyjścia, to nie mam nic do osób, które czasem chodzą. Rozumiem, że może to poprawić nastrój i czasem nie być niczym złym. Jednak trzeba znać umiar, bo od opalania w solarium też można się uzależnić, czytałam o tym, jest to tanoreksja.
Ja chodziłam raz lub dwa razy w miesiącu, bo mam bardzo tłustą skórę i tak max. 4 min. w solarium i robi mi się normalna (i przed latem, abym się nie paliła, gdy wyjdę na chwilę na słońce, a jestem blada i często cierpiałam nawet po krótkim spacerze do sklepu, jak wiadomo kremy z wysokim filtrem się strasznie chłoną). Od pewnego czasu nie chodzę, bo dostałam dużo pieprzyków, a to dobrze nie wróży. Ogólnie nie polecam, gdy nie ma się uzasadnionych powodów. Nie jest to dobre dla skóry.
Jeszcze 3 lata temu korzystałam regularnie raz w tyg 15 min i tak było przez rok. Wyglądałam jak taka solarówa, ale wtedy tego nie widziałam. Teraz wykupuję sobie tylko karnet raz w roku przed sezonem letnim by się lekko opalić bo nie znoszę pokazywać bladych nóg
Przeciw - moja żona dostała czerniaka przez to gówno, miała szczęście że dopadli go zanim nabrał sił.
Od czasu do czasu lubie.
Zwlaszcza przed wyjzdem na wakacje bo chce zby mi sie skora przyzwyczaila zawczasu do slonca w Egipcie czy Hiszpanii. Naprawde nie lubie tracic czasu na poparzenia czy inne takie...
Lekko opalona skóra wygląda zdrowo, ale lepiej zrobić to za pomocą samoopalacza, solarium zbyt bardzo niszczy skórę. ![]()
jestem przeciw ; )
przerażają mnie pomarańczowe solary.
Jestem przeciw. Nie korzystam i nie mam zamiaru. Nie podoba mi się pomarańczowa i sztuczna opalenizna, szczególnie w przypadkach, gdy dziewczyny nie znają umiaru i wyglądają komicznie. Dodatkowo sobie szkodzą.
Przeciw - moja żona dostała czerniaka przez to gówno, miała szczęście że dopadli go zanim nabrał sił.
No własnie to chcialam powiedzieć.
Raz na ruski rok to pewnie za bardzo nie zaszkodzi, ale jak nie które z was piszą że chodzą co 2-3 tygodnie-miejcie to na uwadze! Czerniak to wyjątkowo paskudny nowotwór.
18 2013-01-04 05:34:52 Ostatnio edytowany przez Pan Lewski (2013-01-04 05:36:05)
Jeżeli ktokolwiek chce podejmować ryzyko korzystania z solarium, tylko po to żeby się podobać facetowi to szkoda zdrowia. Jest to zupełnie bezcelowe, tak samo jak farbowanie włosów na inny kolor albo malowanie paznokci. Nigdy nie słyszałem, żeby jakiś przedstawiciel mojej płci, zachwycał się kolorem paznokci. On by nawet nie zauważył jakby w ogóle ich nie było! Z włosami jest trudniej, ale kolor jest obojętny. A jak nie, to każdy lubi inny. A jak ktoś ma jasne włosy i je farbuje na ciemne, albo ciemne farbuje na jasne, to to zawsze źle wygląda. Bo kolor włosów jest skojarzony z cerą. Jak skojarzysz źle odcień włosa z odcieniem cery to od razu widać że coś jest nie tak, i to źle wygląda. Opalenizna modna, niemodna, nie wiem, wszystko mi jedno. Ale jest cała masa normalnych facetów którzy są zboczeni na punkcie bladej skóry, więc opalanie się wabik jest kontrskuteczne.
Nigdy nie bylam i pewnie się nie wybiorę. Wolę być "blada" bo faktycznie mam jasną karnację,ale do solarium nie pójdę. Co kto lubi. (choć nie wiem jak można się nie widzieć w lustrze wyglądając po solarium jak mandarynka)
Jak mi ktoś objawi choć jeden logiczny powód tego, by chodzić na solarium to mnie może przekona, że jest ono dobroczynne / neutralne. A póki co jestem na nie, sam nie chodzę ( bo i po co? ) a i spalone dziewczyny mnie nie kręcą.
Kiedys co jakis czas korzystałam z solarium. Nigdy nie przesadzałam jednak z opalenizną. Nigdy jakos za tym nie przepadałam, bo było tam gorąco, niewygodnie i jakos nie bardzo ufałam obsłudze co do odkazenia łóżka. Poza tym, nie jest to zdrowe dla skóry, oczu, mozna sie poparzyć, dostac jakiegos grzyba czy jakie inne paskudztwo, no i poci sie człowiek jak szczur na patelni.
Kilka lat temu zaczełam sie obawiac, ze moge miec czerniaka. Miałam paranoje na tym punkcie, w sumie jeszcze do niedawna. Oczekiwanie na wyniki badan nie jest niczym przyjemnym, mozna oszalec - oczywiscie jezeli ktos ma fisia na punkcie swojego zdrowia.
Od kilku lat nie korzystam z solarium, jestem średnio blada, nie przeszkadza mi to, bo dobrze wygladam gdy mam opalenizne i wtedy gdy jej brak.
Nie warto moim zdaniem opalac sie nadmiernie, przede wszystkim ze względu na mozliwosc zachorowania na czerniaka. Kto nie wierzy, niech sobie obejrzy filmiki na youtube np. IV stadium czerniaka - kazdej "normalnej" osobie odechce sie opalania.
Druga sprawa to szybsze starzenie sie skóry.
Dobra kombinacja: jaranie fajek + opalenizna z solarium = za kilka lat bedziesz wygladac jak ciocia Jadzia.
Problem solarniany ma za to moja siostra, przez wiele lat smażyła się w solarium niczym na grillu, teraz boi sie, ze dostanie raka skóry, ale jak sie nie opala kilka razy w tygodniu to dla niej to jest juz tragedia, bo wydaje jej sie, ze jest blada.
Kiedys dobrze było byc bladym i grubym, obecnie chudym i opalonym, ciekawe co bedzie dalej ![]()
Niestety jestem posiadaczką białej cery z pieprzykami i problemami z przebarwieniami więc niestety nie chodzę bo nie mogę ![]()
Słuchajcie, a czy nie lepiej jest sobie zrobic jakaś kuracje z suplemnetu ktory nada naszej skórze zdrowy i naturalny odcień niż chodzić tak czesto do solarium ?
Najlepiej wcale nie chodzić. A nie opalanie na słońcu, opalanie w solarium a później płacz bo w wieku lat 50 to skóra zniszczona i zmarszczki.
Ja nie wybieram się i nigdy nie byłam. A wychodzę z domu z SPF 50 na sobie.
Nie chodźcie na solarium!
Mi po nim zaczęły włosy wypadać:(
nie każdy reaguje tak samo, bez przesady, to, że Tobie włosy wypadają nie oznacza, że wszystkim raptem zaczną wypadać...
ja chodzę raz na jakiś czas, nie chcę być pomarańczową, pomarszczoną skwarką, bo jak widzę takie na ulicy to mnie mdli ![]()
Nie wiadomo czy to w ogóle zasługa solarium że Ci włosy zaczęły wypadać.
Ja nie jestem ani przeciwniczką ani zwolenniczką, nigdy nie korzystałam więc nie będę się wypowiadać źle.
Kiedyś miałam bardzo źle opinie o solarium bo jedna z moich koleżanek... Nie zna umiaru w korzystaniu z niego, chodzi praktycznie pomarańczowa a mnie nosi po ścianach jak ją widzę, mimo to chciałabym kiedyś pójść i zobaczyć jak to wszystko wygląda. Wiem że dużym plusem solarium jest to że opala równomiernie, krótko oraz można wejść topless ale jednocześnie słyszałam że to niezdrowe bo nasza skóra nie jest wstanie w tak krótkim czasie przyswoić tyle promieniowania. Boję się trochę że wyjdę z tego łóżka pomarańczowa albo w innym nieciekawym kolorze tęczy, albo że się zamknę w łóżku i nie wyjdę lub że spotkam w solarium jakieś nie uprzejme panie, które mi nie wytłumaczą co kiedy zrobić i coś zbroję.
Słyszałam od koleżanek równe przebojowe historie na temat solarium np. jak koleżanka już podczas opalania, położyła się nie w tą stronę co trzeba czyli miała nogi tam gdzie powinna głowę i przeczołgała się w tym zamkniętym łóżku w drugą stronę. ![]()
Nie chodzę, choć zdarzało się - szkoda mi pieniędzy bo mnie ta solaryjna opalenizna wcale nie łapie. Mimo że dużo betakarotenu w diecie -marchewki i oleju rzepakowej w moim menu nie brakuje - po 10 sesjach na solarium prawie wcale mi się kolor skóry nie zmienia.