Hej. Od pewnego czasu zaczęły pojawiać się na mojej twarzy białe grudki. Najwięcej mam ich po bokach brody. To nie są klasyczne pryszcze. I też to nie są kaszaczki. Łatwo można je wycisnąć, ale często tworzą się z nich zaczerwienione wypryski (mimo właściwego oczyszczenia twarzy przed wyciskanie i po nim - ale jak wiadomo ciężko wycisnąć samemu i nie zanieczyścić:/). Szukałam w necie, ale nie odnalazłam żadnego zdjęcia, które by przedstawiało to co ja mam na twarzy.
Irytują mnie strasznie te grudeczki, ponieważ od światło są dość widoczne, czuję je również gdy dotykam opuszkiem palca. Czy one są również zaliczane do tych tzw. "pryszczy"?
Jak można coś takiego usunąć? Nie piszcie mi proszę o dermatologach! Mam bardzo złe doświadczenia
Mam cerę tłustą, a z klasycznymi pryszczami miałam problem w wieku dojrzewania. Obecnie pojawiają się one rzadko, najczęściej przed @.
Jak widzicie jestem zielona w tym temacie:P Z tymi klasycznymi "pryszczami" radziłam sobie swietnie, natomiast tych grudeczek nie mogę się za nic pozbyć:/
Pozdrawiam!
mi to wyglada na tradzik grudkowaty, musisz isc z tym do dermatologa
Mnie to wygląda na takie ropne wypryski. Wyciskania nie polecam, można spróbować wysuszyć pastą cynkową.
A ja nie polecam robić nic na własną rękę, bo możesz skór tylko jeszcze bardziej podrażnić. Idź z tym do dermatologa, on stwierdzi co to i jak to leczyć.