lena812 napisał/a:dokładnie,mój pierwszy syn jak miał półtora miesiąca i go wysypało lekarz rodzinny stwierdził że to skaza,więc od razu Nutramigen,potem Prosobe mleko
od 5 miesiąca życia sama przeszłam na bebiko,i się okazało że dziecko nie ma skazy,a dobry alergolog powiedział mi że aby stwierdzić skazę białkową potrzeba przynajmniej 5-6 miesięcy występowania jakiś typowych objawów
I niepotrzebna zmiana... dla dziecka to na pewno w jakimś stopniu dyskomfort,zmiana mleka na inne.
aotylka napisał/a:moja córka też miała azs i skazę. piła nutramigen, podawałam jej probiotyk latopic dla dzieci z azs, smarowałam, trzymałam dietę. oczywiście mała była pod opieką alergologa, bo żeby dostać receptę na nutramigen, alergolog musi wypisać papierek odpowiedni.
aotylka, nasz lekarz najpierw "olał" objawy, a potem bił na alarm...ale głupotą było dla mnie, trzymanie dziecka które wszystko już je, na 'diecie eliminacyjnej".
Jak można dziecku dawać przez tydzień same ziemniaki,po tygodniu ciutkę ryżu, następnie garść ryżu, ciupinkę marchewki itp itd...
Dla mnie to była niedorzeczność...młody jadł nawet kilo mandarynek i nic...pół kilo marchwi i nic...a koleś po 2 wizytach oznajmił nam, że czerwone mięso won, białe won, marchew,pora,cebula,nabiał ,mąka,chleb...to co ja miałam dziecku dać jeść? Trawę?

Zbuntowałam się i dawałam mu wszystko...
Alergolog bila mi brawo...tak młody ma AZS ale czynnikiem uczulającym...jest (najprawdopodobniej) nie chemia,nie jedzenie, a kurz...roztocza...
A lekarz mi dziecko kazał 3 miesiące prawie głodzić...bez badań,bez niczego,na oko...