Witam wszystkich. Moje pytanie kieruje zarowno do kobiet jak i do mezczyzn. Jak byscie sie zachowali, gdyby Wasz mąż po wyjezdzie zagranice z malenkim dzieckiem po pewnym okresie Waszego pobytu na pytanie moze bysmy sie gdzies wybrali lub po dluzszym naleganiu na takowe wyjscie powiedzial Wam zebyscie znalezli sobie jakis znajomych, jakie byscie odniesli wrazenie. Musze przyznac że mnie zamurowało poniewaz ja zrezygnowalam ze swoich przyjemnosci i zdecydowalam sie na wyjazd ktorego glowna przyczyna byly dlugi meza, nie jakies bajonskie kwoty poprostu chcielismy sami zalatwic swoje sprawy bez brania kredytow. Wczesniej prowadzilismy zycie bardziej towarzyskie a wiadomo ciaza i wszystko co sie wiaze z tym stanem nie sklania do chodzenia wieczorami po barach. Nie mam jakichkolwiek pretensji czy zalu poprostu chcialabym znac Wasze zdanie na ten temat. Maz sam nie wychodzil wieczorami zawsze szlismy razem. Teraz nasze dziecko ma 5 lat i bardzo zadko gdzies wychodzimy. Mam ochote tez wyjsc z mezem, nie mam potrzeby plotkowania czy biegania po marketach z kolezankami. Maz wychodzi jak jest gosc w firmie w ktorej pracujemy i niestety lub stety panowie wychodza na kolacje a my zony w domu bo te wyjscia sa przewaznie w srodku tygodnia. Pozdrawiam.
Nie bardzo mam ochote kazde zdanie komentowac wiec napisze krotko - Twoj maz ma swieta racje.
Tak, Twój mąż ma rację. Powinnaś znaleźć sobie znajomych, choćby po to, żeby dać mężowi trochę luzu i oddechu. Przykro mi to pisać, ale kobiety które nigdzie nie wychodzą z reguły zapuszczają się, ich horyzonty stają się wąskie, a one same dość zrzędliwe. Jeśli nie masz koleżanek, to zapisz się na taniec, sztuki walki, siłownię, tam na pewno poznasz nowych ludzi i być może rozwiniesz jakąś nową pasję.
ja zrezygnowalam ze swoich przyjemnosci.
Błąd. Jak można samą siebie tak krzywdzić??????
Maz wychodzi jak jest gosc w firmie w ktorej pracujemy i niestety lub stety panowie wychodza na kolacje a my zony w domu bo te wyjscia sa przewaznie w srodku tygodnia.
A z tymi żonami nie mozecie się umówić na wspólne piwko? Kolację? Imprezę? wieczorek?
Jeśli znajdziesz swoje zainteresowania, rozbłyśniesz, mąż sam zechce wyjść gdzieś z Tobą. Bo wychodząc na spotkanie z innymi ludźmi, zobaczy Ciebie taką, jak wcześniej. Dobrze ubraną, umalowana, wyperfumowaną. roześmianą, towarzyską, zarumienioną oczekiwaniem na fajne spotkanie. Kobietę, nie matkę jego dziecka.
Jeśli chcesz gdzieś wyjść z mężem to sama coś zaproponuj żeby pójść razem. A w czasie kiedy on wychodzi zajmij się sama sobą, to ważna umiejętność. Poszukanie znajomych myślę, że ułatwiłoby sprawę.
Mąż ma racje
7 2012-11-21 19:29:00 Ostatnio edytowany przez sam22 (2012-11-21 19:29:53)
Chcesz iść z mężem razem przez życie? Razem to znaczy, że czasem każde z Was robi coś bez tego drugiego. Razem to nie znaczy spięci kajdankami za ręce. Ja w przeciwieństwie do twojego męża tak swojej żonie nie wypaliłem i teraz mam problemy.
Jeśli już bardzo chcesz się poświęcić, to nie wymagaj, aby inni się poświęcali. Poświęcanie się nie jest dobre. Ale jeśli trzeba zakasać rękawy i wziąć się do roboty to też oboje powinni to zrobić.